Druhno??

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
Beata64rdhs
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 21 paź 2006, 12:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Beata64rdhs » 23 kwie 2007, 18:18

Rafał to nie jest tak, że ja im kazałam. Po prostu poprosilam ich o to a one to zaakceptowaly. Nie mialy z tym problemu. Ja nie zwracam im uwagi, kiedy zdarzy im sie nie powiedziec do mnie "druhno" - zuchy same pouczaja sie "druhno, a nie Beata", mimo tego, ze za brak tego moze i starodawnego juz wyrazu"dh" nie ma zadnych konsekwencji.

dh.dorota
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 25 gru 2006, 13:54
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.dorota » 23 kwie 2007, 21:50

W moim środowisku to nie do pomyślenia żeby zuchy, harcerze , i harcerze starsi zwracali sie do drużynowego w inny sposób niż " druhu/druhno . Z drużynami wędrowniczymi to jest raczej zależne od umowy i od różnicy wieku miedzy nimi.
W druga stroną, czyli drużynowy w swojej drużynie zwraca sie do harcerzy zazwyczaj po imieniu a do każdego harcerza spoza swojej drużyny nie ważne od wieku druhno/ druhu.
Dorota Solecka
Ośrodek ZHP Buk
Hufiec Poznań - Rejon

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 24 kwie 2007, 10:19

dh.dorota pisze:W druga stroną, czyli drużynowy w swojej drużynie zwraca sie do harcerzy zazwyczaj po imieniu a do każdego harcerza spoza swojej drużyny nie ważne od wieku druhno/ druhu.
I tu jest problem... oni powinni do nas per druhu, a my do nich już nie? A co to my lepsi jesteśmy czy co? :) W ten sposób właśnie buduje się dystans... Wymagamy czegoś od nich, to nauczmy ich tego poprzez przykład dawany swoim postępowaniem. :)
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

Beata64rdhs
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 21 paź 2006, 12:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Beata64rdhs » 24 kwie 2007, 14:23

dh. Kagatko mówiły... na samym początku...

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 25 kwie 2007, 07:46

W moim środowisku (jestem z tego samego hufca co Beata, standardem jest mówienie do drużynowego po imieniu.

W ogóle mówimy do siebie po imieniu, formę druh rezerwując dla seniorów i osób których imienia nie znamy. I jakos nie moge sobie wyobrazić, że może być inaczej... Bo to jakoś sztucznie będzie.

Nie jest zakazane mówienie "druhno", ale się nie stosuje.

Autorytet drużynowych nie cierpi, bo mam nadzieję, oparty jest na czym innym.

Rafal

I proszę, nie porównujcie drużynowych ZHP do nauczycielek! To, że do nauczyciela mówi się "proszę pani" nie oznacza, że w ZHP ma być tak samo. Nawet powiem więcej, to tym bardziej w ZHP powinno być inaczej.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

aluskaaa
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 28 cze 2006, 16:40
Lokalizacja: XV GZ "Nibylandia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aluskaaa » 25 kwie 2007, 12:04

Jasne Rafal jest inaczej... Jednak różnica wieku między drużynowym zuchowym a zuchem jest duża i chyba sprawa jest oczywista, że takie skojarzenie może wystąpić.
"Oto wypędzam szatana, oto wypędzam anioła..."
sam. Alicja Woronkiewicz
przyboczna XV GZ "Nibylandia"
Hufiec Mrągowo im. Janusza Korczaka

Beata64rdhs
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 21 paź 2006, 12:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Beata64rdhs » 25 kwie 2007, 15:08

Ja też generalnie nie wyobrażam sobie, żeby harcerze czy starsze piony zwracały się do swoich drużynowych per druhu. Wydaje mi się jednak, że w środowisku zuchowym to jest troszkę inna sprawa. ;)

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 26 kwie 2007, 11:31

U zuchów istnieje naturalna bariera. Ale:

Nie ma problemu, gdy zuch mówi do mnie po imieniu. Pilnuje tylko, aby nie szło: "proszę pana".

Obecnie mam styczność z dość mocno rozbudowaną wiekowo grupą młodzieży - od 1 klasy SP poprzez gimnazjum, liceum i starszych. I nie ma problemu z mową po imieniu. A jesli istnieje gdzieś problem z autorytetem, to jest to problem osobniczy (czyt. dzieciak rozwydrzony).
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

KarolCiaM
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 26 kwie 2007, 16:42
Lokalizacja: 7 RDH "Dębina"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KarolCiaM » 26 kwie 2007, 16:54

hmm... myślę ze to dobry pomysł z tą druchną:)
lecz u nas w środowisku kazdy mówi po imienu:)
mysle tez że zuch powinnien znależć w przybocznym/druzynowym dobrego kolege:) a nie tylko opiekuna

Beata64rdhs
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 21 paź 2006, 12:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Beata64rdhs » 06 maja 2007, 18:23

Zuch przede wszystkim powinien znależć opiekuna a dopiero potem kolegę... przynajmniej wg mnie...

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 13 maja 2007, 14:57

jest jeszcze jedna sprawa- gdy oprzyboczny i druzynowy zwracaja sie do siebie po imieniu. Przyklad idzie z gory, wiec optem trudno dizeci nauczyc, ze druhna to druhna a nie Ania, Ola, czy Ala...
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Naleśnik
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 04 kwie 2007, 09:27
Lokalizacja: XII Szczep DHiZ "Q"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Naleśnik » 27 maja 2007, 11:10

U mnie kadra mówi do siebie normalnie po imieniu, a lezuchy nie mają problemu ze zwracaniem się do nas "druhno/druhu". Ogólnie w moim środowisku funkcjonuje taka zasada i wszyscy generalnie się do niej stosują i nikt nie oponuje. :)
"Prawdy szukać i szukać, nim Cię porwie jedna z burz..."
-------------------------------------------------------------------------------------
phm. Marta Leśniak
komendantka XII Szczepu DHiZ "Q"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”