Zuch nie chce być harcerzem...

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
dh.zuchówka
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:18
Lokalizacja: WGZ Promyczki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.zuchówka » 05 kwie 2007, 19:51

tak dokładnie to od 20.04. ten chłopak mi już na pierwszej zbiórce powiedział, ze nie chce być harcerzem.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 kwie 2007, 04:51

Czyli gromada działa od roku ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

dh.zuchówka
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:18
Lokalizacja: WGZ Promyczki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.zuchówka » 06 kwie 2007, 14:49

nie, od trzech tygodni... wiem, wiem, zaraz będzieice krzyczeć

Naleśnik
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 04 kwie 2007, 09:27
Lokalizacja: XII Szczep DHiZ "Q"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Naleśnik » 06 kwie 2007, 22:19

to jak od 20.04? ;> przecież mamy dopiero początek kwietnia :P
"Prawdy szukać i szukać, nim Cię porwie jedna z burz..."
-------------------------------------------------------------------------------------
phm. Marta Leśniak
komendantka XII Szczepu DHiZ "Q"

dh.zuchówka
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:18
Lokalizacja: WGZ Promyczki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.zuchówka » 07 kwie 2007, 17:22

ojeju, pomyłka, od 20 marca; świąteczny nastrój mi się udzielił i tak jakoś błędy robię

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 07 kwie 2007, 17:34

Ps93 pisze:Spróbuj temu dziecku udowodnić, że wyrósł z zucowych zabaw
Skąd wiesz że to dziecko wyrosło z zuchowych zabaw ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 07 kwie 2007, 17:59

Mam jedna uwage...Skoro wiedzialas, ze to dziecko w tym roku konczy 4kl. i ma skonczone lub skonczy 11lat, to dlaczego pozwolilas mu na przynaleznosc do gromady, a nie od razu "skierowalas" do DH, gdzie jak napisalas wczesniej jej druzynowym jest Twoj przyjaciel?!

dh.zuchówka
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:18
Lokalizacja: WGZ Promyczki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.zuchówka » 07 kwie 2007, 18:15

nabór robiłam w klasach 1-3 i praktyczbnie nie powinnam do niego wogóle dotrzeć, niestetyon ma młodszą siostrę i przyszli razem. już na pierwszej zbiórce powiedziałam mu, że powinien być harcerzem, a nie zuchem, a on mi na to, że nie chce; była przy tym jgo mama i pow. żeby został, bo ona się boi go dać do drużyny. potem z nią rozmawiałąm i nic. Spróbuję tak jak pioszecie pokazać mu dziecinność gromady i pogadam z drużynowym harcerzy, może niech on spróbuje porozmawiać z mamą...

Buc
Nowicjusz
Posty: 40
Rejestracja: 07 kwie 2007, 18:13
Lokalizacja: 38 PDH Atacama
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Buc » 13 kwie 2007, 09:01

Powiem może jak ja to zrobiłem będąc wodzem zuchów. Miałem dzieci tylko z 3 klasy, gromada miała taki sam skład od pierwszej klasy. Też miałem dwie dziewczynki, które chodziły do czwartej i piątej klasy. Więc wiekowo powinny być już harcerkami, ale wolały zostać w gromadzie, przyszły wcześniej bo zbiórki gromady były zaraz po ich lekcjach. Też je chciałem wysłać do drużyny harcerskiej, ale się wzbraniały. Rodzice nie chcieli ich przekonywać, nigdzie zmuszać. Pozwoliłem tamtym zostać w gromadzie, dałem trochę ambitniejsze zadania do wykonania, otworzyły próby na gwiazdki i sprawności. Dziewczynki w końcu przeszły do gromady zuchowej, ale rok później z całą resztą gromady do drużyny harcerskiej, ponadto wraz z nimi poszedł były drużynowy, by nie były osamotnione. Dzisiaj gromada nie istnieje a były drużynowy zuchowy jest teraz drużynowym harcerskim i dzieciom się podoba.


Być może ten chłopiec woli zostać dla kolegów? Poczuł się zżyty z tą społecznością. Może poczekać trochę, albo mu się znudzi, albo odwidzi. A w najlepszym wypadku pójdzie do drużyny z innymi.

dh.zuchówka
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:18
Lokalizacja: WGZ Promyczki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.zuchówka » 13 kwie 2007, 14:44

nie wiem... ja powiem jakie mam doświadczenia z mojej drużyny; jesteśmy razem już osiem lat, zaczęliśmy jako zuchy, potem przemianowaliśmy się na drużynę harcerską a dwa lata temu na starszoharcerską i cały czas mamy jeden, stały skład. Z jednej strony fajnie, bo jesteśmy bardzo zżyci i wogóle, ale z drugiej strony jesteśmy teraz bardzo zamknięci na inne drużyny, zyjemy w swoim innym świecie i nie dopuszczay do sibie nikogo. ja jestem w tej drużynie trzy lata (jedyny wyjatek) i mam kontakt z innymi drużynami, przez co mam trochę inne spojrzenie na całą sprawę. Nie sądze, żeby to było dobre; po pierwsze brak integracji z innymi, po drugie metodyka harcerska polega po cześci na kilku autorytetach (drużynowi) a w tym przypadku cały czas jest jedna kadra, na początku dh. były dla mnie autorytetami, ale w tej chwili już zrównałam z nimi poziom i gdyby nie inne drużyny, zakończyłąbym swój rozwój. ponadto jeżeli przez dłuższy czas jest jedna kadra, to potem już kończą się pomysły na ciągle nowe zbiórki i to wszystko staje się monotonne i nudne. Moja gromada dopiero zaczyna działanie, więc z tym nie będzie problemu i narazie nie ma konieczności, by Sebastian już przeszedł do harcerzy, ale z pewnością prendzej czy później z zuchami musi się pozegnać.

Nie wiem co z tym wszystkim zrobię, muszę to wszystko przemyśleć i poszukać jeszcze innych opcji do rozważenia, jakiejś zupełnie niekonwencjonalnej opcji... narazie wiem tyle, ze nie przemianuję gromady na drużynę zuchową

Beata64rdhs
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 21 paź 2006, 12:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Beata64rdhs » 16 kwie 2007, 18:13

Myślę, ze skoro gromada działa przy tej samej szkole co drużyna harcerska(bądź w tym samym środowisku), to ten zuch ma wielu kolegów w drużynie harcerskiej. Uważam, że przydałoby się tutaj dogadać też z drużynowym dh i zorganizować jakąś wspólną zbiórkę, gdzie podczas pracy w grupach zuch byłby przydzielony do grupy, gdzie będzie większość harcerzy. Może wtedy bardziej "zakumpluje" się z ludżmi z dh i sam zechce tam przejść?? Z mamą trzeba porozmawiac być moze zaprosić ją na zbiórkę... a najlepiej na obydwie - jedną tą łączoną a drugą gdzie bedą same zuchy. Wtedy sama bedzie mogla ocenic gdzie jej dziecko lepiej pracuje a wydaje mi się, że w środowisku harcerskim ;) wiem ze obecnosc rodzicow na zbiorce baaardzo krepuje ale mysle ze dasz rade ;) powodzenia ;)

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 16 kwie 2007, 19:11

Ps93 pisze:mamie powiedz ze pozostanie w gromadzie moze miec zły wpływ na rozwój jego psychiki i moze spowodować jakieś opóźnienie w nauce. Natomiast prawidłowy rozwój zapewni mu drużyna harcerska, w której znajdują się rówiesnicy tego dziecka.
Czy to jest sprawdzone doswiadczalnie, ze piszesz takie rzeczy?!?!?! O jakie opoznienia w nauce Ci chodzi?! Czy chcesz w ten sposob przekonac mame zeby przeniosla zucha do DH, czy zeby stwierdzila, ze metodyka zuchowa uwstecznia dzieci?!?!?!

Niech ten zuch zostanie w GZ, jak dlugo uzna to za stosowne, w granicach rozsadku oczywiscie;) . Potrwa to dluzej lub krocej, ale nie robmy nic na sile... Dziecko samo zdecyduje. W koncu samo zrozumie, ze stac je na wiecej, ze jest w stanie podjac wieksze wyzwania. Moze on poprostu chce przejsc do druzyny z jakimis znajomymi twarzami, a nie zupelnie sam...

dh.zuchówka
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 02 kwie 2007, 13:18
Lokalizacja: WGZ Promyczki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh.zuchówka » 17 kwie 2007, 13:10

Nie sądzę, żeby chodziło o znajome twarze itd. bo on jest w gromadzie od jej powstania i już wtedy był w czwartej klasie. Nie wiem jeszcze co nim dokładnie kieruje, ale spróbuję z nim porozmawiać bez mamy i zobaczymy co mi powie (oczywiście najpierw trzeba mu pokazać, że może mi zaufać)... Nie wiem co z tego będzie, mam nadzieję, że nikt na tych decyzjach nie ucierpi, a reszta będzie już mniej ważna, tylko żeby nikt nie cierpiał ibędzie dobrze :)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”