Motywacja przybocznych

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
asiaras
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2006, 23:03
Lokalizacja: 9 GZ Wielki Athapaskan
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: asiaras » 13 gru 2006, 17:06

Witajcie:) Bardzo Was prosze napiszcie mi w jaki sposób motywujecie swoich przybocznych, jak z nimi współpracujecie napewno taki temat niejednemu drużynowemu sie przyda:) Bo nie każdy z Nas potrawi dogadywać się- współpracowac z swoimi przybocznymi
phm Joanna Raś HO
szczep UNIA im Władysława Jagiełły
9 GZ Wielki Athapaskan
www.athapaskan.friko.pl, www.szczepunia.za.pl

Ania_zuchol
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 11 gru 2006, 22:41
Lokalizacja: XVI GZ "Leśne Ludki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Ania_zuchol » 20 gru 2006, 21:03

ja staram się o to żeby dalej "bawili się" harcerstwem...Jeździli na rajdy, biwaki, szkolenia... to bardzo motywuje jak jest się w gronie kolegów którzy lubią to co robią czyli ZHP :):):)

Pozdrawiam :)
pion. Ania Wawszkiewicz
drużynowa XVI GZ "Leśne Ludki"

"ty czas łatwo marnujesz lecz zuch go nie marnuje..."

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 20 gru 2006, 23:02

Nie jestem zuchowatym ale przyboczny to przyboczny wiec problem w różnych pionach jest ten sam...

Więc wszytsko zalezy jakie są miedzy wami relacje
(wiek, czas jaki sie znacie , nastawienie)

Jeśli wasze relacje są bliskie to nie ma problemu mozna sobie wszytsko wytłumaczyc normalnie pogadac i czasem to bardzo duzo daje jednak jeśli nie to ... hmm...

1. Musisz pokazać mu że jest bardzo wazny ,cenny i wogóle naj...
2. Czasem trza dać mu odpoczać żeby nam sie nie wykończył
3 Jakas pochwała w rozkazie na apelu przy wsztyich
(albo chociaz poklepanie po ramieniu sam na sam i "dobra robota" - np po wykonaniu jakiegos zadania
4.Szkolenia warsztaty - aby nie przestał sie rozwijac - pamietaj on szykuje sie na taka funkcje jak Ty!!
5.Dac mu wolna ręke i inicjatywe co do niektórych działań ktore chce podjąć ( ni chamować go w inicjatywie)
6. Obserwować jego działania ale nie pilnować i sprawdzac - musi wiedziec ze mu ufasz
7. "Delegowanie uprawnien"- pokazac ze ma jakies przywileje ale i obowiazki jako przyboczny ze jest prawa reka i ma sie czuc jak czesc druzynowego i ze ma z tego tytułu jakieś plusy a nie tylko robote
8.Wyjazd tylko kadry jako nagroda za wspólną prace np jakiś biwak kadry przygotowujący np do naboru albo akcji letniej
9. Jego rozwój stopnie sprawności znaki służb zadania zespołowe
...............................................................................................................................
TO WSZYSTKO I WIELE INNYCH BEDZIE SIE SKŁADAŁO NA DOBRE RELACJE A CO ZA TYM IDZIE NA MOTYWACJE PRZYBOCZNYCH :D:D:D

BO ZIELONI SĄ FAJNI "a przybocznemu to zawsze wiatr w oczy> - taka humoreska ;)

CZUWAJ
Ostatnio zmieniony 20 gru 2006, 23:04 przez kalu, łącznie zmieniany 1 raz.
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

asiaras
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2006, 23:03
Lokalizacja: 9 GZ Wielki Athapaskan
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: asiaras » 21 gru 2006, 11:43

Chciałabym was zapytać bo zwłaszcza o to mi chodzi by się dowiedzieć jaka jest wasza opinia czy lepiej z przybocznymi zawiązać silniejsze więzi czy jednak zachować pewien dystans służbowy?
Czy nie jest tak że przyjacielowei wszystkiego się nie powie
?
phm Joanna Raś HO
szczep UNIA im Władysława Jagiełły
9 GZ Wielki Athapaskan
www.athapaskan.friko.pl, www.szczepunia.za.pl

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 21 gru 2006, 16:19

To naprawde zalezy od wielu czynników :
Byłem druzynowym przez 2 lata teraz jestm przybocznym a druzynowym jest tek który był moim przybocznym pozatym jest to moj najlepszy przyjaciel i moge śmiało powiedzieć że lepszego przybocznego a teraz druzynowego nie mogłem sobie wymarzyć;)
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Beata64rdhs
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 21 paź 2006, 12:32
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Beata64rdhs » 16 kwie 2007, 19:04

Myślę, ze jezeli ktos nie dogaduje sie dobrze ze swoim przybocznym, ktory np nie chce nic robic i wszystko olewa, to najwyzszy czas zmienic sobie przybocznego... ;)

Korak
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 15 kwie 2007, 18:37
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Korak » 16 kwie 2007, 19:09

też jestem przyboczną i osobiście stwierdzam że największą motywacją dla mnie jest szczera rozmowa z drużynową. Ona pochwali ale też wskaże błędy i sprawi że już więcej nie będą się powtarzać.
,,...bo kochać znaczy tworzyć rzeźbę ptaka i gwiazdy w łun czerwonych marmurze..."

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 17 kwie 2007, 13:56

Też jestem przyboczną i zgadzam się że rozmowa działa cuda. Ale nie mozna pozwolic aby to przyboczny robil wszystko a druzynowy tylko "byl na zbiorce". NIc tak nie zniechęca :/
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

KarolCiaM
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 26 kwie 2007, 16:42
Lokalizacja: 7 RDH "Dębina"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KarolCiaM » 26 kwie 2007, 16:48

zostałam przyboczną ok miesiąc temu :) i jestem naprawde bardzo z tego powodu zadowolana:) zawsze jak mam jakies pomysły to zwracam sie do druzynowej i gadamy o tym :) jestem też bardzo często na zbiorkach u zuchów ( bo też mam swój zastęp) i wspólnie razem sie bawimy:) ale powiem wam szczerze że nic tak nie zachęca przybocznego do pracy jak usmiech i zadowolenie dzieciaków:)
a co do druzynowej to nie gadamy tylko o zuchach lecz na wiele innych tematów:)

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 26 kwie 2007, 18:05

po pierwszym miesiącu tez byłam happy... oczywiście nie chce cie zniechęcać- stwierdzam fakt...
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

asiaras
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2006, 23:03
Lokalizacja: 9 GZ Wielki Athapaskan
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: asiaras » 27 kwie 2007, 22:59

A co, teras sie zmieniło? Już nie jesteś zadowolona z funkcji?
phm Joanna Raś HO
szczep UNIA im Władysława Jagiełły
9 GZ Wielki Athapaskan
www.athapaskan.friko.pl, www.szczepunia.za.pl

Korak
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 15 kwie 2007, 18:37
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Korak » 28 kwie 2007, 09:28

muszę przyznać że u mnie trochę też. Bo odkąd jestem mianowana to mam więcej obowiązków wobec drużynowej niż wobec zuchów
,,...bo kochać znaczy tworzyć rzeźbę ptaka i gwiazdy w łun czerwonych marmurze..."

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 28 kwie 2007, 18:41

dokładnie rozumiem... gdyby nie to ze uwielbiam moje zuchy...
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

gut
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 13 lip 2006, 10:55
Lokalizacja: 40WGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: gut » 02 maja 2007, 17:44

Hm...
Ja z moimi przybocznymi kontakt mam świetny (przynajmniej tak mi się zdaje ;-) ). Właśnie wróciliśmy ze wspólnego rajdu, planujemy obóz, niebawem jedziemy na biwak z zuchami. Myślę, że zaprzyjaźnienie się z kadrą to najlepszy sposób na dobrą współpracę. Nie wyobrażam sobie pracy z kimś kogo się nie lubi, komu się nie ufa. Jeśli zaś chodzi o motywację, zgadzam się, że nie można obciążać przybocznych całą pracą, warto przemyśleć równomierny podział zadań.

Niezwykle ważne jest to, aby przyboczni mieli szansę samodzielnie wypracować autorytet u zuchów. Znaczy to, że drużynowy nie może zawsze grać pierwszych skrzypiec. Istotne jest, że przyboczni powinni uciszać zuchy na zbiórce, prowadzić gry i ćwiczenia (przy większej ilości kadry świetnym sposobem są gry po kole). Z czasem warto oddawać im też kominki.

Poza tym trzeba pozwolić przybocznym na popełnianie błędów, na których będą mogli się potem uczyć i wyzbyć się myślenia: ja zrobiłbym/ zrobiłabym lepiej. Nic nie jest tak toksyczne dla motywacji jak takie słowa.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”