Powiedziane przez zuchy... ;)

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
ODPOWIEDZ
rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 14 sie 2006, 07:36

A może założymy taki wątek ;) Śmieszne powiedzonka zuchów ;) Było ich jak dotąd dość dużo ale te dwie mi najbardziej utkwiły:


1.
Zuch1. A co to jest Sanepid?
Ja: To taka instytucja która przyjeżdża niespodziewanie i sprawdza czy jest porządek w pokojach.
Zuch1: A co jeśli będzie bałagan?
Ja (z głupia frant) Ten kto ma bajzel musi zapłacić karę 400 zł
----
Zuchy biorą się rozpaczliwie za porządki ku mojej uciesze
Po chwili przybiega Hania, zapłakana, ze swoim piórnikiem w ręce:
Hania: Druhnoo,, a czy w piórnikach też będą sprawdzać?

I wtedy zrobiło mi się głupio ;)



2.
Wchodzi zuch Bartek po raz pierwszy do morza do wysokości kostek ....
B: Kurna druhno! Nie wiedziałem że ten Bałtyk taki płytki! :D
Ostatnio zmieniony 14 sie 2006, 07:38 przez rumianek, łącznie zmieniany 1 raz.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 14 sie 2006, 15:58

Pudsłuchane przez druha Piotra na zgrupowaniu w Krzeczkowie:
Idą zuch i zuchenka:
- Te, ile masz lat?
- 7!
- A ja 9!
- To jesteś dwa lata ode mnie starszy.
- Nooo, dwa albo trzy... Nie chce mi się liczyć matematyki...
Chwila ciszy.
- Kasiu, a zostaniesz moją dziewczyną?
- Ale przecież Ola jest twoją dziewczyną!
- Eeee, ja tam mogę mieć dwie...
:D
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

zuzka_tarnów
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 06 maja 2006, 09:16
Lokalizacja: 10 TDH "Młody Las"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: zuzka_tarnów » 15 sie 2006, 14:53

Zbiórka o kubusiu puchatku, zuch patryk [ nasz filozof ] slucha jak przyboczna czyta bajke o kubusiu i w pewnym momencie mowi " ja tez moglbym to przeczytac, mam 6 z czytania. Nie jestem analfabeta,przeciez wszyscy o tym wiecie "

Zuchenka Renatka :
Ja: a moglabymi zuchenka na nastepna zbiorke przyniesc swoj pesel?
R: Pesel?
Ja: Tak
R: a to znaczy, ze data urodzenia ze zdjeciem?
Ja: Nie, to taki numerek, kazdy ma swoj. Zapyta zuchenka mamusi ona na pewno bedzie wiedziala jaki jest ten pesel
R: Aha... a jak ktos sie dopiero urodzil, to tez ma juz swoj numerek ?

Rozmowa podczas majsterki z okazji dnia matki:
Ewa: a ile dostaliscie pieniedzy na komunie
Piotrek: ja 500 zl
Ewa: a ja 800
Patryk: a ja dostalem 200....
Pawełek: a moj kolega dostal 300 zl
Ewa: czyli ty dostales najmniej
Patryk: ale ja nie jestem skąpcem
pwd. Zuzanna Karwat
drużynowa 10 TDH "Młody Las"
im. Partyzantów AK oddziału Regina II
pełnomocnik Komendanta Hufca ds. kształcenia
członkini Referatu Harcerskiego Chorągwi Krakowskiej

Siasiek
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 24 lis 2006, 21:53
Lokalizacja: Wikingowie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Siasiek » 26 lis 2006, 13:29

Zuchy robiły sprawność policjanta. Przed pójściem na posterumek druhna pyta sie zuchów:co musi mieć prawdziwy policjant?
-Ptaka!- odpowiada jedna z zuchenek:) może chodziło jej o koguta na dachu samochodu.

stucia
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 14 cze 2006, 18:18
Lokalizacja: 28 ŁDH, GZ "KSŻ"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stucia » 04 gru 2006, 17:01

Wczoraj na biwaku jak spałam a zuchy rano zaczeły robić referat jaka to ich druhenka jest piekna, troche sie dziwnie czułam.

JA: władziu, powiedz mi która jest godzinka
WŁADZIU: 31:17
(a była 17:31)

My zawsze na biwakach robimy sobie liste smiesznych tekstów róznych osób, potem fajnie sie je czyta :D
Drużynowa GZ "Kraina Sindbada Żeglarza"
Szczep im. BATALIONU AL "Czwartacy"
Hufiec ZHP "Łodź Górna"
Chorągiew Łódzka

stucia
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 14 cze 2006, 18:18
Lokalizacja: 28 ŁDH, GZ "KSŻ"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stucia » 04 gru 2006, 17:02

moje zuchy ciągle cos smiesznego gadają chyba bym nie dała rady nawet wypicac malutkiej czesci :) ale za to je kocham :D
Drużynowa GZ "Kraina Sindbada Żeglarza"
Szczep im. BATALIONU AL "Czwartacy"
Hufiec ZHP "Łodź Górna"
Chorągiew Łódzka

agatka
Nowicjusz
Posty: 31
Rejestracja: 31 sie 2004, 18:24
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agatka » 18 gru 2006, 18:11

Na biwaku chodizliśmy po wąwozach i umęczony chodzeniem jeden z zuchów pyta:
-Druhno, a po co my właściwie chodzimy po tych wąwozach???
Komendantka biwaku nie zastanawiając się chwili palneła z głupia:
- Bo tutaj sikał Kościuszko (ona sama nie wie dlaczego tak powiedziała)
po chwili ten sam zuch pyta:
- Druhno, a kto to wogóle był kościuszko
Arek ejst teraz harcerzem i do tej pory ma ksywkę "lościuszko"

Ten sam zuch an innym biwaku, gdy wszyscy przychodizli z kubeczkami po wrzątek an zupke chińską albo kisiel Arek podchodzi do okeinka i dając pusty kubek mówi:
-Druhno, proszę wrzątek-
-Ale po co ci wrzatek? nie masz w kubku zupki chińskiej ani kisielu - odpowiadam zdziwiona
-do picia - odpowiada Arek
Jeszcze bardziej zdziwiona pytam jak będzie pił wrzątek? Przeciez nei da się pić gorącej wody.
Arek nie zastanawiając się chwili odpowiada, że on chciał zimny wrzątek taki do picia. Chodizło poprostu o wode przegotowaną.

Jeden z zuchów dając mi Aviomarin mówi mi, że ma chorobę "lokomentacyjną"

Kiedyś an wystawie o Powstaniu Warszawskim jak pani opowiadała, że harcerze uczestniczyli w powstaniu, jedna zuchenka patrząc na zdjęcia pyta:
-Druhno, a czy druhna jest na tych zdjęciach??
Ręce mi poprostu opadły

Dużo tego jest, że ciężko wszystko spamietać.

asiaras
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 19 lis 2006, 23:03
Lokalizacja: 9 GZ Wielki Athapaskan
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: asiaras » 20 gru 2006, 13:38

W zasadzie kilka dni temu... Wigilia Naszej gromady na która zaproszeni równiez byli rodzice... po pierwszym posiłku był czas na majsterkę- każda szóstka wras ze swoi8mi rodzicami dostawała szczegółowa instrukcje jak wykonać z różnych dziwnych rzeczy ozdoby choinkowe...

ale wracając do sprawy

w pewnym momęcie WRZASK jednej zuchenki .... "DRUHNO DRUHNO on mnie wali a ja nie chce!!!"
Na to zuch odparł - Co?? Niby jak walić BEZ dotykania?

W całej harcówce zapadła cisza a po jakiejś minucie rodzice jednym churkiem parskneli śmiechem:)

Jeśli kogos uraziłam zawartymi w tekście sformułowaniami to z góry przepraszam

Pozdrawiam
Czuwaj!
phm Joanna Raś HO
szczep UNIA im Władysława Jagiełły
9 GZ Wielki Athapaskan
www.athapaskan.friko.pl, www.szczepunia.za.pl

harcerka_zhp
Użytkownik
Posty: 59
Rejestracja: 30 gru 2006, 17:23
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka_zhp » 01 mar 2007, 11:47

Zimowisko, godzina 5.40 rano...

Zuchy oczywiscie nie dospaly nawet do 7;) W pewnym momencie dzieci przechodza do sali gdzie spalam i mowia, ze druhny spia jak zabite. Na co inne zuchy odpowiedzialy z przerazeniem
-Druhny poszly spac zywe, a w nocy umarly".

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 06 mar 2007, 20:14

Powiedziałem kiedyś zuchom, że dobrym sposobem na wysuszenie butów jest włożenie do środka pogniecionej gazety. na jednej z następnych zbiórek, kiedy mieliśmy iść na łąki okazało się, że jeden z chłopców miał trampki wyłożone gazetami. "Tak na wszelki wypadek" powiedział rezolutnie, bo jakbym wpadł do wody, gazety napewno sie przydadzą.

Naleśnik
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 04 kwie 2007, 09:27
Lokalizacja: XII Szczep DHiZ "Q"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Naleśnik » 04 kwie 2007, 10:12

Byliśmy na obozie szczepu w zeszłym roku nad morzem i pojechała z nami druhna Bogusia (była komendantka naszego szczepu) z swoim 6-letnim synkiem Michałem. Przed namiotem owej druhenki stał stół kadrowy, na którym zawsze leżała sterta naszych papierów i materiałów i innych najróżniejszych rzeczy. Ciężko jakoś było tam utrzymać porządek, bo nawet jak ktoś posprzątał, to za chwilę znowu stół był cały zawalony. Któregoś dnia dh. Bogusia się wkurzyła i powiedziała, że w takim razie to, co leży na stole, jest wspólne (a należy dodać, że czasami leżały tam nasze osobiste rzeczy, tj. telefony, szczoteczki, itp.). Jedna z zuchenek, która stała wtedy obok i to usłyszała, wzięła Michałka na ręce, posadziła go na stole i z uśmiechem powiedziała:
"No druhno, to teraz Michałek też jest wspólny."
I od tej pory Michałek stał się nasz. :)
"Prawdy szukać i szukać, nim Cię porwie jedna z burz..."
-------------------------------------------------------------------------------------
phm. Marta Leśniak
komendantka XII Szczepu DHiZ "Q"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”