musztra nielegalna?

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 13 mar 2003, 05:56

Czuj!
W czasie ubiegłorocznych wakacji byłam na (cudownym, wspaniałym, niesamowitym i wogóle :D)kursie.
Został tam poruszony temat, który powraca co jakiś czas jak bumerang na forum mojego namiestnictwa:

Zauważyliście, ze tak naprawdę w świetle regulaminów nie ma czegos takiego jak MUSZTRA ZUCHOWA.
W każdym "podręczniku zuchowania" znajdziecie ten termin, ale w oficjalnych dokumentach - cisza.
Jak w takim razie meldować gromadę na apelu hufca np, jak tłumaczyć zuchowi, że on ma skakać, tupać i gwizdać, a druhna - nawija po harcersku (wstydzi sie czy cco?).
Jakto wyglada u Was, czy nie sądzicie, że może czas potraktować musztrę zuchową jako pełnoprawny element obyczaju harcerskiego?

wsadzająca kij w mrowisko:D
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

magoska_

Post autor: magoska_ » 13 mar 2003, 14:48

Co zmieniłabyś/zmieniłbyś w mundurze zuchowym (krótkie i zwięzłe informacje bez uzasadnienia poproszę :-))

--
phm. Małgorzata Wyspiańska
Kierownik Wydziału Zuchowego GK

ufo125

Post autor: ufo125 » 13 mar 2003, 23:27

Właśnie preczytałem sprawozdanie posiedzenia Rady Naczelnej ZHP i było tam takie zdanie:

Na zakończenie punktu "Sprawy różne" został złożony wniosek o dopisanie dodatkowego punktu porządku obrad dotyczącego zwołania zjazdu nadzwyczajnego, w związku z tym Przewodniczący ZHP ogłosił przerwę w zebraniu do dnia 28 czerwca br.

Czy to oznacza, że szykuje się Nadzwyczajny Zjazd ZHP? A może ja źle zrozumiałem treść. Jeżeli tak to czym on jest spowodowany.

--
ćwik Bartłomiej Kolisko
drużynowy Hufiec Chorzów
Chorągiew Śląska

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 15 kwie 2003, 00:15

wioora napisał:
Zauważyliście, ze tak naprawdę w świetle regulaminów nie ma czegos takiego jak MUSZTRA ZUCHOWA.
W każdym "podręczniku zuchowania" znajdziecie ten termin, ale w oficjalnych dokumentach - cisza.
Jak w takim razie meldować gromadę na apelu hufca np, jak tłumaczyć zuchowi, że on ma skakać, tupać i gwizdać, a druhna - nawija po harcersku (wstydzi sie czy cco?).
Jakto wyglada u Was, czy nie sądzicie, że może czas potraktować musztrę zuchową jako pełnoprawny element obyczaju harcerskiego?
Rozpocząłem dzisiaj bardzo podobną dyskusje na forum! Uważam, że bardzo by to pomogło drużynowym!! Kiedy do drużyny harcerskiej trafiałyby zuchy które umiałyby jakieś podstawy to łatwiej byłoby uczyć je dalej i byłyby bardziej zdyscyplinowane!! A z dyscypliną to jest teraz cieniutko!! :( Niestety!! :( Ogólnie mówiąc jestem na tak!! Dyscyplina jest bardzo ważna!! I takie jakieś malutkie podstawy w prowadzone w formie zabaw (np. jakiś specjalistycznych na tą okazje pląsów) na pewno by nie zaszkodziły a ile by mogły pomóc!! :)

[Edytowany przez Boodzioo dnia 14.04.2003 o 21:16 GMT]

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 15 kwie 2003, 11:49

Wybacz Bodzio, ale chyba zupełnie nie orientujesz się w sytuacji.
Musztra zuchowa w praktyce ISTNIEJE ale nie jest podstawami musztry harcerskiej, tylko czymś dostosowanym do możliwości rozwojowych dzieci w tym wieku, czymś odrębnym.
Nie chodzi mi o jej wprowadzenie (bo ona funkcjonuje od poczatku istnienia zuchów) ale ZALEGALIZOWANIE.
A co do łatwosci uczenia to uczymy musztry po to, żeby właśnie rozwinąć w dzieciakach dyscyplinę (o czym piszesz), to narzędzie, a nie cel sam w sobie i myślę, że nauczenie tego dzieciaków (wlaśnie w formie zabawy) wcale nie jest trudne (próbowałam i wiem).
Ale musimy pamiętać, że tak narawdę sam PROCES uczenia jest tu ważniejszy od opanowania umiejętności.


[Edytowany przez wioora dnia 15.04.2003 o 08:56 GMT]
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 17 kwie 2003, 09:44

wioora napisał:
Musztra zuchowa w praktyce ISTNIEJE ale nie jest podstawami musztry harcerskiej, tylko czymś dostosowanym do możliwości rozwojowych dzieci w tym wieku, czymś odrębnym.
Nie chodzi mi o jej wprowadzenie (bo ona funkcjonuje od poczatku istnienia zuchów) ale ZALEGALIZOWANIE.
Ale z ciebie formalistka ;-)
A poważniej. Nie wiem czy jest sens formalizowania bo sama wiesz że "komendy i szyki" zuchowe sa mocno uzależnione od obrzędowości aktualnie realizowanego cyklu (sprawnosci).
Oczywiscie jest "standardowy szyk defiladowy" ;-)
- drużynowy
- zuch z totemem (chyba ze niesie go środkowy szóstkowy)
- "kolumna" szóstek (z szóstkowymi na czele)
- młodszy przyboczny na przednim skrzydle kolumny
- starszy przyboczny na tylnim skrzydle kolumny.

Oczywiscie spotykam tez inne "szyki defiladowe" ;-)

[Edytowany przez dokumenty dnia 17.04.2003 o 06:45 GMT]
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 17 kwie 2003, 16:49

Zaczęłam ten temat, bo u nas w hufcu wszystkie gromady czy to na apelach hufca, rajdach, czy innych imprezach stosuja musztrę zuchową (włącznie z meldowaniem) a ostatnio na pewnym kursie instruktorskim spotkałam się z zarzutem, że uprawiamy "partyzantkę", bo nigdzie w regulaminie nie ma zapisu, że zuchom tak wolno - więc widzisz, ze to nie ja tu jestem formalistką.
A uczenie zuchów musztry harcerskiej uwazam za kosmiczną bzdurę nie tylko z punktu widzenia psychologii rozwojowej.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

Paweł G
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Paweł G » 08 wrz 2003, 09:06

Musztra zuchowa to jedno i nie da się jej "wdusić" w regulaminy - ona zależy od wyobraźni zuchów i ich wodza.
Z meldowaniem to myślę, że jest trochę inaczej. Szczególnie na apelach. Zuchy meldują po zuchowemu, ale drużynowy jest instruktorem i powinien meldować zgonie z regulaminem musztry ZHP.
Drużynowy zuchowy to człowiek, który lubi się bawić, on musi mieć pewne predyspozycje do "dzikich wygłupów" nawet, ale drużynowy zuchowy to wychowawca, powinien być dorosłym, dojrzałym człowiekiem nawet, jeśli na 17 czy 18.
Nie jesteśmy dziećmi i musimy mieć świadomość, że obowiązują nas inne standardy niż w przypadku naszych podopiecznych.

Paweł G

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 08 wrz 2003, 12:03

Dla zuchów musztra jest jednym z obrzedów i to dosyć ważnym, dlatego nie mogę się z Tobą zgodzić. Gdy drużynowy odbiera meldunki od swoich zuchów (po zuchowemu), powinien w ten sam sposób zameldować na apelu (jaki by on niebył). Jego podopieczni - zuchy - to widzą i nie koniecznie musi im się podobać, gdy ich drużynowy składa meldunek w sposób dla nich obcy. Pozatym jest to zawsze jakieś urozmaicenie apelu, który w odczuciu zuchów jest nudny. Nie widzę też żadnego problemu w sytuacji odwrotnej czyli: gdy instruktorzy harcerscy poduczyli się musztry zuchowej to przecież trudne nie jest.
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 09 wrz 2003, 11:33

A co do Pawła - to Kamińskiemu a i po nim paru innym (Wardęckiemu np.) jakoś udało się podstawowe elementy tej musztry ując prosto i czytelnie - można "ściągnąć" nie sądzisz???
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

Alienek
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 08 gru 2002, 21:05
Lokalizacja: 191 WDW "Czarny Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alienek » 30 wrz 2003, 20:28

Macie rację :D U nas w szczepie drużynowa na apelu (drużyny, szczepu, hufca) też podskakuje, daje agrafki i robi jakieś inne fajne rzeczy i nikt się jej przez 5 lat nie przyczepił, że robi źle. Dziś rano z nią rozmawiałem i powiedziała, że tak było robione w naszym szczepie "od zawsze". I nikogo to nie dziwi i nie szokuje :D
Rafał Półbratek
191 WDW "Czarny Szlak"
Warszawa Mokotów
poza tym w HGR Bemowo

a.wodzynska
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 22 lut 2003, 19:44
Lokalizacja: XXIX ŁDW
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: a.wodzynska » 02 paź 2003, 11:26

aż miło mi się to czyta- ostatnio instruktorzy naszego hufca wyjechali na biwak rozpoczynający rok harcerski. oprócz zabawy układaliśmy jeszcze misję i plany hufca na najbliższe parę lat dlatego zostaliśmy podzieleni na piony , aby każdy mógł myśleć egoistycznie. podczas apelu zameldowałam patrol zucholi po zuchowatemu. i wzbudził to powszechny zachwyt nie tylko drużynowych ale i komendy, dgyż pion zuchowy u nas w hufcu odbudowuje się dopiero ok kilku lat. wiooora, co z wilczkiem??????
hm. Aleksandra Wodzyńska

jagoda84

Post autor: jagoda84 » 11 lis 2003, 19:57

Musztra na 100% jest Zuchom potrzebna (wyrabia dyscyplinę, tworzy atmosferę, jest obrzędem gromady). Ale co gromada to musztra jest inna. Zależy od obrzędowości i potrzeb gromady.
Wg mnie w regulaminie przydałby się wpis z podstawowych komend, ale także wyraźnie zaznaczone, że pewne elementy samodzielnie okraśla gromada.

Tissaia
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 paź 2003, 13:48
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tissaia » 03 gru 2003, 14:02

Osobiście nie uznaję komend typu klaskanie itp.,ale moje zuchy meldują szóstki na migi, komendu zastępuję komendami harcerskimi, sama też melduję po harcersku, ponieważ jestem harcerką i nie widzę powodu bym miała meldować inaczej. Po drugie kierują mną względy praktyczne-spróbujcie sobie wyklaskać,lub w inny sposób zameldować po zuchowemu większą liczbę dzieci, np.na kolonii

Alienek
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 08 gru 2002, 21:05
Lokalizacja: 191 WDW "Czarny Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alienek » 04 gru 2003, 00:54

Nie problem jest zameldować 30 zuchów, tylko trzeba mieć inwencję, a jako były zuchowiec muszę powiedzieć, że nie ma większej frajdy jak meldowanie większej ilości zuchów na apelu.
Stosuje się skróty, np. danie zapałki to 1 zuch, a np. szyszki to 10 zuchów (wystarczy chwilę pomyśleć). Też jestem i byłem harcerzem, ale nie widziałem powodu, dlaczego nie mam meldować "po zuchowemu". Przecież jako "wychowawca i instruktor" zuchowy nalezałem do gromady. A moja gromada meldowała "od zawsze" po zuchowemu (to także tradycja).
:D

[Edytowany przez Alienek dnia 04.12.2003 o 00:55 ]
Rafał Półbratek
191 WDW "Czarny Szlak"
Warszawa Mokotów
poza tym w HGR Bemowo

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”