System kar i nagród w gromadzie

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
harcerka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 03 maja 2006, 14:40
Lokalizacja: przyboczna 8 GZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka » 04 maja 2006, 17:37

jesszcze nie mamy... próbowałyśmy już zrobić ale nie wypaliło bo na jednej zbiórce były jakies tam osoby na nastepnej kilku z nich nie było ale były inne... i był problem z przydzia łem i kto z kim był, jak była jakaś rywalizacja okazywało się że tam jest mniej osób a tam więcej itp. itd. ale teraz jeszcze raz próbujemy i musi wypalić ;)
i dzieki...
nie wiedziałam że są jakieś kary na obozie za bałagan...słyszałam tylko o wywalaniu kanadyjek, menażek ale tego chyba za kare uznać nie można...chociaż zależy od punktu widzenia...

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 maja 2006, 17:48

Tak, wywalanie kanadyjek i menażek to też kara, no bo co?? Nagroda??

A sa chorzy ludzie, którzy wymyslaja jeszcze inne kary za bałagan. Jakby to miało sens. I było uzasadnione POZYTYWNOŚCIĄ metody harcerskiej.

Zresztą: sam wątek winien miec tytuł: SYSTEM NAGRÓD I KAR W GROMADZIE.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

harcerka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 03 maja 2006, 14:40
Lokalizacja: przyboczna 8 GZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka » 04 maja 2006, 17:57

wiadomo że posprzatać i tak trzeba, więc jak ktoś miał bałagan to teraz bedzie miał jeszcze wiekszy bałagan, to jest taka specyficzna kara... bo jak ktoś czegoś nie zrobi to się tą karę stosuje do skutku...innych kar sie tak nie stosuje, tylko że w takim wypadku przewaznie skutkuje :P chodziło mi poprostu o to ze to nie jest taka typowa kara

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 maja 2006, 18:06

Zrób to mi. Proszę. Wywalisz mi rzeczy na ewnątrz - i co dalej? Kiedy ja sobie siądę i odmówię sprzątania. A niech tylko coś mi się zniszczy... wiesz, kto będzie odpowiadał? A jak mi np. spiwór zmoknie... to będę spał w suchym. Twoim.

Sensowną karą za brak porządku jest ponowne postrzątanie, a oznacza to zmniejszenie czasu na zabawę i inne rzeczy atrakcyjne. Dodatkowego bałaganu nie trzeba robić.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

harcerka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 03 maja 2006, 14:40
Lokalizacja: przyboczna 8 GZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka » 04 maja 2006, 18:19

tak tylko jak sie wywala kanadyjki albo menazki to chcąc czy niechcąc tworzy sie jeszcze wększy bałagn nić był...ale chyba pora zakonczyć dyskusje bo jeszcze sie pokłucimy:P

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 maja 2006, 18:51

No totez m. in. dlatego nie wywalam kanadyjek. Uważam, ze kto robi bałagan, ten winien go sprzątać.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

harcerka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 03 maja 2006, 14:40
Lokalizacja: przyboczna 8 GZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka » 04 maja 2006, 19:17

ciekawy pogląd...
ale ja myśle że jak ktoś wie że jak nie posprząta to bedzie miał więcej później do sprzątania i lepiej mu sie opłaca popsprzątać wcześniej... myśle że skuteczniejsze jest wywalanie kanadyjek niż samo sprawdzanie porządków, ale to juz kwestia indywidualnych pogladów....
dominik jan domin napisał:
Zrób to mi. Proszę. Wywalisz mi rzeczy na ewnątrz - i co dalej? Kiedy ja sobie siądę i odmówię sprzątania. A niech tylko coś mi się zniszczy... wiesz, kto będzie odpowiadał? A jak mi np. spiwór zmoknie... to będę spał w suchym. Twoim.
harcerze którzy się tak zachowują nie powinni jeździć na obozy... bo zachowują sie nie po harcersku...takie rzeczy jak sprawdzanie porządków jest normalna rzeczą która ma swój urok :D

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 04 maja 2006, 19:51

harcerka pisze:ciekawy pogląd...
ale ja myśle że jak ktoś wie że jak nie posprząta to bedzie miał więcej później do sprzątania i lepiej mu sie opłaca popsprzątać wcześniej... myśle że skuteczniejsze jest wywalanie kanadyjek niż samo sprawdzanie porządków, ale to juz kwestia indywidualnych pogladów....
dominik jan domin napisał:
Zrób to mi. Proszę. Wywalisz mi rzeczy na ewnątrz - i co dalej? Kiedy ja sobie siądę i odmówię sprzątania. A niech tylko coś mi się zniszczy... wiesz, kto będzie odpowiadał? A jak mi np. spiwór zmoknie... to będę spał w suchym. Twoim.
harcerze którzy się tak zachowują nie powinni jeździć na obozy... bo zachowują sie nie po harcersku...takie rzeczy jak sprawdzanie porządków jest normalna rzeczą która ma swój urok :D
Co jest "nie po harcersku"?? Mój sprzeciw przeciwko niszczeniu moich rzeczy i kanadyjki ZHP, czy Twoje niszczenie?

Hm... A może na obozie wywalić ci spiwór i wszystkie rzeczy na deszcz? Zobaczymy, czy bedzie ci wesoło... a tak się składa, ze na ostatnim u nas padało prawie ciagle. Na zmiane z mżyło i "przestało na chwilę".

Wiesz, w zyciu już wiele widziałem. Np. "piloty" dla śpiących w całej sali, mimo, ze tylko w półowie był bałagan, a druga połowa była wysprzątana idealnie (w sali nocowały dwie druzyny). To ma byc harcerskie?

Wywalanie kanadyjek - to ma byc harcerskie? Niszczy sie kanadyjka, niszczą się rzeczy.

A jak ktos będzie miał wsadzony w śpiwór aparat fotograficzny i go zniszczysz? Chętnie zapłacisz odszkodowanie?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

harcerka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 03 maja 2006, 14:40
Lokalizacja: przyboczna 8 GZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka » 05 maja 2006, 14:43

chodziło mi, że nie po harcrsku jest to że ktoś odmawia sprzątania i ma prertensje potem, inna sprawa gdy jest np. zła pogoda to wtedy się raczej nic nie wywala...

harcerka
Użytkownik
Posty: 54
Rejestracja: 03 maja 2006, 14:40
Lokalizacja: przyboczna 8 GZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: harcerka » 05 maja 2006, 17:15

dominik jan domin pisze:
harcerka pisze:ciekawy pogląd...
ale ja myśle że jak ktoś wie że jak nie posprząta to bedzie miał więcej później do sprzątania i lepiej mu sie opłaca popsprzątać wcześniej... myśle że skuteczniejsze jest wywalanie kanadyjek niż samo sprawdzanie porządków, ale to juz kwestia indywidualnych pogladów....
dominik jan domin napisał:
Zrób to mi. Proszę. Wywalisz mi rzeczy na ewnątrz - i co dalej? Kiedy ja sobie siądę i odmówię sprzątania. A niech tylko coś mi się zniszczy... wiesz, kto będzie odpowiadał? A jak mi np. spiwór zmoknie... to będę spał w suchym. Twoim.
harcerze którzy się tak zachowują nie powinni jeździć na obozy... bo zachowują sie nie po harcersku...takie rzeczy jak sprawdzanie porządków jest normalna rzeczą która ma swój urok :D
Co jest "nie po harcersku"?? Mój sprzeciw przeciwko niszczeniu moich rzeczy i kanadyjki ZHP, czy Twoje niszczenie?

Hm... A może na obozie wywalić ci spiwór i wszystkie rzeczy na deszcz? Zobaczymy, czy bedzie ci wesoło... a tak się składa, ze na ostatnim u nas padało prawie ciagle. Na zmiane z mżyło i "przestało na chwilę".

Wiesz, w zyciu już wiele widziałem. Np. "piloty" dla śpiących w całej sali, mimo, ze tylko w półowie był bałagan, a druga połowa była wysprzątana idealnie (w sali nocowały dwie druzyny). To ma byc harcerskie?

Wywalanie kanadyjek - to ma byc harcerskie? Niszczy sie kanadyjka, niszczą się rzeczy.

A jak ktos będzie miał wsadzony w śpiwór aparat fotograficzny i go zniszczysz? Chętnie zapłacisz odszkodowanie?
to juz zależy od sprawdzającego porządki... oczywiście...
to byłoby nie za fajne jak ktoś komuś wywala rzeczy na desz albo cos takiego...
ale popatrz ze przez tyle lat ludzie jakos sobieradzili na obozach nikt nie narzekał jak komuś wyleciała kanadyjka przez to że nie posprzatał... ta sytuacja z pilotami w calej sali może nie była zbyt fair ale mówie to zalezy od sprawdzającego porządki i od jego rozsądku....a co do aparatu w spiworze to chyba troche nie rozsądne wkładać aparat jeszcze do niezwiniętego spiwora...bo chyba codziennie sie spiworów nie zwija i nie chowa żeby od nowa go rozwijać...

to tyle, ale zaznaczam znowu że to tylko moje zdanie...
P.S. znowu odbiegamy od tematu ale cóż...

pluszowy_krooliczek
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 27 kwie 2004, 17:15
Lokalizacja: 5 OGZ (: Kapryśna Łajba :)
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pluszowy_krooliczek » 08 maja 2006, 13:03

Mam nadzieje, że obóz, w Twoim harcerko myśleniu nie równa się kolonia zuchowa. Mogę zadać tylko pytanie ile masz lat i czy ukończyłaś kurs drużynowych, masz otwartą próbę pwd? Bo jeśli nie to chyba nie dorosłaś do myślenia w kwestii coś jest wychowawcze. Nasza praca przedewszystkim ma służyć wychowaniu. Nie porządek jest celem, ale to aby harcerze/zuchy czuły potrzebę ( wiem, że czasem brzmi to abstrkacyjnie) sprzątania. Aby uważały to za frajdę. Wywalanie rzeczy i menażek to nie jest wychowanie. Wyobraź sobie własną bielizną na placu apelowym.

Uwierzcie sprzątanie też może być frajdą. Wyobraźcie sobie, że jesteście Obrońcami Ziemi przed Strasznymi Kosmitami, a papierki i śmieci to ci okropni kosmici. Załóżcie rękawiczki do farbowania włosów ( ew. wyobraźcie sobie, że je zakładacie) + czarodziejskie kaski i zuchówka jest sprżatnięta w mig.

Co do systemu kar i nagród w gromadzie to podobnie jak EMKA stosuję buźki, ale najczęściej tylko uśmeichnięte. Kto ma dostać smutną nie dostaje żadnej (karą jest brak nagrody). Ostatnio podpatrzyłam, też ZUCHA DNIA. Czyli najgrzeczniejszego zucha podczas zbiórki.
pwd. Marta "królik" Kozicz


"Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku." Johann Wolfgang Goethe

Naleśnik
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 04 kwie 2007, 09:27
Lokalizacja: XII Szczep DHiZ "Q"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Naleśnik » 26 lip 2007, 10:27

A u mnie pod koniec każdej zbiórki przyznawana jest odznaka - Przyjaciel Gromady. Jest to muchomorek zawieszony na sznureczku. Najgrzeczniejszy zuch w Kręgu Rady otrzymuje na cały tydzień naszą odznakę. Decyzję podejmujemy wszyscy razem i zuchom na prawdę zależy na naszym muchomorku, więc nie mam większych problemów z ich zachowaniem na zbiórkach.
"Prawdy szukać i szukać, nim Cię porwie jedna z burz..."
-------------------------------------------------------------------------------------
phm. Marta Leśniak
komendantka XII Szczepu DHiZ "Q"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”