Niegrzeczne zuchy.

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
pluszowy_krooliczek
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 27 kwie 2004, 17:15
Lokalizacja: 5 OGZ (: Kapryśna Łajba :)
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pluszowy_krooliczek » 12 maja 2005, 12:36

Mamy w groamdzie kilka nieznośnych zuchów, nie słuchają się nic na nie dziaął. Biegają pod ławkami, uciekają, nikgo się nie słuchają. Najgorsze jest to, że unne zuchy na nie patrza też tak chcą ( kiedyś słysząłam zasadzie "nie reagować"???), lub też wszystki łąpią niegrzeczne i zaczyną je bić:eyes. Wtedy zbiórki są rozwalane.

Drugim problemem są prawie wszystkie dzieci, które są bardzo głośne, wszystkim muszą pokazać swoją małą osobowość zwracając na siebie uwagę.
Z góry dziękuję. Dodam tylko, że większość zuchów to są 6 latki, tylko kilkoro mam 7,8,9 latków.

pwd. Marta "królik" Kozicz


"Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku." Johann Wolfgang Goethe

pax2
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 02 cze 2004, 14:55
Lokalizacja: 3 GZ Dzielni Podróżnicy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pax2 » 12 maja 2005, 19:50

Czuwaj ! Ja mam takich szóstkowych, którzy nie pozwalają na wydurnianie sie zbytnie zuchów. Oczywiscie bez przesady bo zuchy musza sie ruszac prawie cały czas :) Czasaijestem w sytuacji zbliżonej do tego co opisujesz, po prostu zdarza mi sie naburczeć na zucha :). Tylko że ja nie moge pozwolic sobie wejsc na głowe, gdyż ucze w szkole, z któej rekrutuję moje zuchy. Wiec moje relacje z dzieciaczkami są ciut odmienne.

Bardzo czesto z tego co widziałem problemy z zuchami wynikają z tego, iz drużynowy (a) chcąc być starszym bratem/siostrą pozwala na zbyt dużo.stary przysłowiu daj palec ... zuchy potrafia to w mig wykorzystać i zaczynaja włazić na głowę. Relacje relacjami, ale moim zdaniem pewien dystans powinien być utrzymany.

A co do hałasu to albo już sie znudziły zajeciami wiec je "nosi", albo rozkręcili sie właśnie w trakcie jakiejś fajnej zabawy:-) . Ja do uciszania stosuję okrzyki w stylu "szum - stop" i najczęściej działają :p.

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 18 maja 2005, 12:52

Niegrzeczne zuchy to nic nowego ;-) Ja zrobiłam taki mały "trick" :) Otóż mam niegrzeczną zuchenkę i w próbie na II gwiazdkę zamieściłam taki punkt - na karcie próby Paulinka ma narysowane 6 kwadracików i aby ten punkt zaliczyć - musi mieć wszystkie zamalowane. A zamalowywać je może tylko drużynowa po jednym za każdą zbiórkę podczas której zachowywała się tak jak na zucha przystało. O tym czy druhna może zamalować kwadracik czy nie - decyduje Krąg Rady. I wierzcie mi że działa :)
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

simon88

Post autor: simon88 » 23 maja 2005, 16:58

gromade prowadze niecały rok i właśnie prawie cała gromada to niegrzeczne zuchy...jest dwóch którzy sie starają ale reszta rozwala zbiórki już od października...ale myśle zę powoli docieram do nich poznając ich bardziej i poznając towarzystwo w jakim sie obracają;) niestety na moje nioeszczęscie zuchy ze szkoły w której działam są z trzech najgorszych ulic w mieście:( więc... a nawet raz mi zarzucono ze na zbiórkach dzieci uczą sie przekleństw ???

emka
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 09 lut 2005, 16:48
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: emka » 11 wrz 2005, 10:53

cieżka sprawa z tą dziewczynką... może spróbuj z nią porozmawiać na osobności np po zbiórce... ewentualnie możesz porozmawiać z jej rodzicami, zapytać się czy w domu też podobnie się zachowuje, bo może to oznaka nieśmiałości, albo chęć zwrócenia na siebie uwagi takim pseudo-buntem. skoro jednak sama przychodzi na zbiórki, tzn. że tak do końca, to nie wszystko jej się nie podoba :)

eirene
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 24 sty 2006, 12:13
Lokalizacja: 331 KGDW "Eleusis"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eirene » 28 sty 2006, 11:01

niegrzeczne zuchy to chyba problem kazdego druzynowego. czasami wystarczy znależc takiemu zuchowi zajecie, wyznaczyc zadanie takie bardzo indywidualne zeby wiedział ze to moze zrobic tylko on i nikt inny ;) u mnie to działa
i świeć przykładem świeć
i leć w przestworza leć
i nieś ze soba wieść
że być harcerzem chcesz

wero_bananek
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 02 lis 2004, 08:42
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wero_bananek » 02 mar 2006, 16:13

Kiedys mialam takiego jednego łobuza, ale dalam mu szanse bo mamusia chcialago juz wycofac ze zbiorek, naszczecie zostal i powoli, ale postepy sa : ) Czase po prostu trzeba isc z nimi na jakis ulad, ja nie wiem co robie, ale nigdy z nimi problemu nie mialam. Mam jakies spokojne i urocze dzieci :) Tylko jednego tego diabelka mialam, ale rozki mu powoli maleja :)

dh edek
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 18 lis 2005, 16:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh edek » 11 kwie 2006, 12:14

A co byście zrobili gdy podczas pobytu w sali (zlot zuchowy) rozpoczęła się zabawa trzech zuchów (wśród których jeden to badzo malutki, a dwaj to "bysiory") zagrażająca zdrowiu (a nawet życiu!!!) któregokolwiek z nich? Na nagłą słowną reakcję ze strony drużynowego rozpoczęło się przekomarzanie i czekanie na reakcję przełożonego bez zaprzestania "zabawy"?

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 kwie 2006, 12:50

Jak to co?? Właściwa i szybka reakcja. Miałem zuchy, które w ferworze kłótni potrafiły wyciągnąć zza pasa noże i poprzykładac sobie do gardeł... od tamtej pory przed zbiórka była konfiskata i po zbiórce zwrot, bo niektórzy rodzice nie rozumieli, ż edziecku finka na zbiórce nie jest potrzebna (no bo gdy ON BYŁ HARCERZEM...).
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dh edek
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 18 lis 2005, 16:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dh edek » 11 kwie 2006, 13:09

Tak też zrobiłem. Czekam na konsekwencje, choć nic dziecku się nie stało. Dzięki. Dh Edek

aluskaaa
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 28 cze 2006, 16:40
Lokalizacja: XV GZ "Nibylandia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aluskaaa » 17 lip 2006, 20:01

W naszej gromadzie była taka zuchenka, która musiała bardzo podkreślić własny "indywidualizm". Pewnego razu byliśmy na wyjeździe w innym mieście i zuchenka z tego miasta ją popchnęła czy coś w tym stylu. Co zrobiła nasza zuchenka? Z całej siły uderzyła ją ręką w plecy. Głuchy "trzask" było słychać naprawdę daleko. Zrozumiałe byó to, że musiałyśmy zareagować. po pierwsze zuchenka została sama w namiocie i nie mogła uczestniczyć daleszych atrakcjach, po drugie jeśli nie przeprosiłaby tej zuchenki, miała zakaz wyjeżdżania na następny biwak. Ale ja sądzę, że do każdego zucha trzeba podejść indywidualnie. Może w rozwiązywaniu konfliktów pomóc KR, rozmowa na osobności albo właśnie takie zakazy... Drużynowy, choć to trudne musi znaleźć złoty środek. W Twoim przypadku może pomóc zwykła rozmowa ale zakaz uczestniczenia w następnej zbiórce też może być jakimś sposobem.
życzę powodzenia
"Oto wypędzam szatana, oto wypędzam anioła..."
sam. Alicja Woronkiewicz
przyboczna XV GZ "Nibylandia"
Hufiec Mrągowo im. Janusza Korczaka

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”