Kolonie zuchowe

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
dominop
Nowicjusz
Posty: 15
Rejestracja: 19 cze 2002, 20:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominop » 21 mar 2005, 23:22

Hejka wam wszystkim! Mam do Was takie pytanko: czy wy organizujecie KOLONIE zuchwe? Jak to u was jest i gdzie robicie?

Ogólniej mówiąch chcę zorganizować takie, i jesli ktoś by był chętny do współpracy to zapraszam serdecznie;)
phm. Dominik Podleśny
Namiestnik zuchowy
Hufiec Piotrków Trybunalski

emka
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 09 lut 2005, 16:48
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: emka » 22 mar 2005, 15:47

jasne, że organizujemy i to naprawdę świetna sprawa :) coż, może przejdźmy na maile i tam wymienimy poglądy na ten temat... może nawet byłabym zainteresowana współracą?? jakby coś to pisz sloik_emka@o2.pl czeka na maila
pozdrawiam

Madzia
Użytkownik
Posty: 94
Rejestracja: 02 mar 2003, 17:02
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Madzia » 26 mar 2005, 19:19

My (drużynowe z Sosnowca) też byłybyśmy zainteresowane kolonią zuchową. Ale napiszcie wcześniej skąd jestescie :) Najlepiej na gg 2198744 :) bo mamy jeszcze kilka pytań :)
pwd. Magdalena Grochala

harry
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 04 maja 2004, 12:13
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: harry » 28 mar 2005, 18:22

W naszym hufcu również organizowane są kolonie zuchowe. Jeżeli chodzi o miejsce, to kierujemy się starą zasadą - ważne żeby było tanie. Tylko że w przypadku zuchów sztuka polega na tym, żeby znaleźć miejsce tanie, ale spełniające wymagania "techniczne" dostosowane do wieku zuchów. Kolonie zuchowe organizujemy w budynkach (wiele baz obozowych ma domki, czy jakiś pawilon), w namiotach raczej nie polecam. Ja nie uważam że dzieci zmarzną, ale rodzice często mają pewne wymagania (często wysokie) i może się zdarzyć że zucha pod namiot nie puszczą. A jeżeli chodzi o konkrety, to kolonie organizowaliżmy np. w Jarosławcu, Przerwankach k. Węgorzewa.
Ja osobiście byłem na 2 koloniach i muszę przyznać że to wspaniała sprawa. Warto ugryźć ten temat:)
phm. Arkadiusz Kulewicz
Hufiec Braniewo

chicken

Post autor: chicken » 13 kwie 2005, 12:08

U nas zabronione jest spanie wychowawcy(opiekuna) z dziećmi np w jednym domku musiał by mieć osobny pokój. U nas namiotów pilnują harcerze z naszego szczepu:)
No przejść się po trzech domkach to jeszcze ale po 11 to już nie fajna sprawa
Jak widać, każdy ma swoje podejście do tej sprawy. Ale ja i tak uważam, że bezwzględu na miejsce kolonia może być bardzo fakjna:)

pozdrawiam
CHicken

--
www.gumisiowa-dolina.hufiec.org

chicken

Post autor: chicken » 13 kwie 2005, 12:11

U nas zabronione jest spanie wychowawcy(opiekuna) z dziećmi np w jednym domku musiał by mieć osobny pokój. U nas namiotów pilnują harcerze z naszego szczepu:)
No przejść się po trzech domkach to jeszcze ale po 11 to już nie fajna sprawa
Jak widać, każdy ma swoje podejście do tej sprawy. Ale ja i tak uważam, że bezwzględu na miejsce kolonia może być bardzo fakjna:)

pozdrawiam
CHicken

--
www.gumisiowa-dolina.hufiec.org

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 13 kwie 2005, 12:47

U nas w każdym domku z dziećmi śpi drużynowy bądź przyboczny. Poza tym dzieci nie boją się aż tak strasznie burzy a jak przejdę się między trzema domkami i coś ogłoszę to krzywda się nie stanie. Jak wychodzimy na miasto - zamykamy domy na klucz i nic nie ma prawa zginąć. W namiotach zuchy jeszcze się naśpią jak będą harcerzami.

Poza tym chyba zuchom nie wolno spać w namiotach?

Pozdrawiam
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

chicken

Post autor: chicken » 13 kwie 2005, 13:48

U nas zabronione jest spanie wychowawcy(opiekuna) z dziećmi np w jednym domku musiał by mieć osobny pokój. U nas namiotów pilnują harcerze z naszego szczepu:)
No przejść się po trzech domkach to jeszcze ale po 11 to już nie fajna sprawa
Jak widać, każdy ma swoje podejście do tej sprawy. Ale ja i tak uważam, że bezwzględu na miejsce kolonia może być bardzo fakjna:)

pozdrawiam
CHicken

--
www.gumisiowa-dolina.hufiec.org

tomekzhp
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 04 maja 2004, 20:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tomekzhp » 15 kwie 2005, 07:48

Z tego, co się orientuję, to jest zalecenie, by opiekun szóstki ze swoją szóstką mieszkał (nie jestem pewien, czy jest to w instrukcji).

U mnie w hufcu wyjeżdża się tylko na kolonie, kiedyś były wyjazdy do domków, ale dawno.
Wszystko działa bez zarzutu i ja osobiście uważam, że kolonia, taka jak zalecana czyli np. w szkole, traci wiele ze swego uroku.

kasiasz_69
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 22 kwie 2004, 12:10
Lokalizacja: Szczep 69WGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiasz_69 » 23 kwie 2005, 11:59

w powyższych wypowiedziach pojawiły się bardzo rozbieżne a może nawet sprzeczne informacje co do organizacji kolonii zuchowych.
zwracam się w związku z tym z prośbą do "fachowców", którzy by podali konkretne przepisy związkowe i państwowe dotyczące wypoczynku dzieci 6-10 letnich.
napiszcie również na ile środowiska mogą ustalać własne zasady?

pozdrawiam,

ps. ja jadę na kolonijkę na 20 dni, pod namioty, ale z podłogami, podpinkami i wogóle,
niestety nie do stanicy więc moze być trochę roboty przy myciu, praniu czy tego typu higienicznych czynnościach,
ale mam nadzieję, że będzie dobrze :-)
"...Normalność to pierwszy objaw śmiertelnie groźnej choroby..."

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 03 maja 2005, 10:16

chicken napisał:
U nas zabronione jest spanie wychowawcy(opiekuna) z dziećmi np w jednym domku musiał by mieć osobny pokój.

pozdrawiam
CHicken
W naszej bazie właśnie tak jest - opiekun ma osobny maleńki pokoik :)
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

kasiasz_69
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 22 kwie 2004, 12:10
Lokalizacja: Szczep 69WGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiasz_69 » 03 cze 2005, 10:18

A DLACZEGO SPANIE Z DZIEćMI W 1 NAMIOCIE JEST ZABRONIONE???
JAKIE SĄ MOTYWY TAKIEJ DECYZJI???

dziekuje z góry za wyjaśnienia,
kasia sz.
"...Normalność to pierwszy objaw śmiertelnie groźnej choroby..."

tomekzhp
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 04 maja 2004, 20:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tomekzhp » 03 cze 2005, 21:41

Na zachodzie podyktowane jest to precedensami procesów w sprawie molestowania.
Podczas wymiany międzynarodowej, w której przyjechali do nas brytyjscy skauci pracujący z dziećmi w wieku zuchowym, byli oni bardzo zdziwieni, że np. samemu wchodzę do namiotu zuchów.
U nich muszą wchodzić w towarzystwie drugiego opiekuna, żeby nie można im było nic zarzucić. Nie wolno im też przytulić zucha, który właśnie strasznie tęski do domu.
Przykładów jest więcej.

U nas, póki co, jest jeszcze normalnie i nie słyszałem o jakichkolwiek przepisach nakazujących mieszkanie opiekunowi szustki osobno.

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 05 cze 2005, 08:39

... i mam nadzieję że tak pozostanie
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

zuchmistrz
Użytkownik
Posty: 83
Rejestracja: 02 lis 2004, 16:58
Lokalizacja: IKP "Romanosy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: zuchmistrz » 05 cze 2005, 13:11

Kolonia zuchowa w żadnym przypadku nie powinna być organizowana pod namiotami.

Aleksander Kamiński, twórca ruchu zuchowego jednoznacznie określił przeciwwskazania:

1. Po pierwsze - wzgląd zdrowotny: przeprowadzona ankieta wśród lekarzy - opinia jednomyślna - klimat Polski nie nadaje się do spędzania nocy pod namiotami przez dzieci. Niebezpieczeństwo przeziębień, osłabienie odporności organizmu na choroby płucne, zaczątki reumatyzmu - oto niebezpieczeństwo grożące dzieciom. Dzieci są zbyt mało zahartowane, aby mogły bez szkody znieść przeskok istniejący między warunkami życia domowego a obozem. W czasie deszczów, które są z reguły wielkim niebezpieczeństwem dla dziecka, namioty nie dają dostatecznie suchego schronienia. I nie może być poważnym argumentem uwaga jakiegoś drużynowego, że kiedyś na jakimś obozie zuchowym nikt mu nie chorował. Większość bowiem ujemnych skutków nieroztropnego obozowania wychodzi na jaw dopiero po latach.
2. Drugi wzgląd - psychiczny. Mali chłopcy żyją uczuciowo daleko silniej niż ludzie dorośli. Na przykład strach dziecka powoduje potężne napięcie nerwowe. Ponadto zaś dziecko ma o wiele więcej niż człowiek dorosły okazji do strachu. Otóż obóz pod namiotami rozbity prawie zawsze w lesie, dostarczyłby zuchom zbyt wielu mocnych przeżyć grożących rozwojowi psychicznemu.
3. Trzeci wzgląd - metodyczny. Pragniemy, aby zuchy z czasem zostały harcerzami. Jeśli tak, to musimy dawać im do ćwiczeń jak najmniej materiału harcerskiego. Zuch, marzący o zostaniu harcerzem, powinien tęsknić jak do czegoś bardzo pożądanego, a nieznanego - do namiotów obozowych, nocnych wart, ognisk, kajaków, wielkich harcerskich ćwiczeń.
Sądzić należy, że te trzy poważne względy skłonią starszyznę harcerską i zuchową do urządzania koloni zuchowych wyłącznie w lokalach, nawet kosztem zwiększonych kłopotów i nakładów większych prac".

Pozdrawiam
pwd. Katarzyna Paszkowska
redakcja Zuchmistrza
zuchmistrz@zuch.org

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”