rozkaz

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 cze 2005, 11:40

danonek napisał:
dominik jan domin napisał:
a "zuchole" zaczynają machać rękami i podskakiwać. Kto to zrozumie poza nimi samymi?
Hmm zrozumie ten kto jest spostrzegawczy, a jesli nie rozumie to zawsze może się zapytać. Chętnie wyjaśnię, chociaż sądzę Dominiku, że jako "były zuchowiec", na pewno się doskonale orientujesz. Tak sie składa, że w naszym hufcu system melodwania po zuchowemu jest ujednolicony i różni sie tylko w momencie przekazywania stanu liczbowego obecnych zuchów. Wobec tego nie trudno jest skojarzyć dany element z tekstem harcerskiego meldunku!
Poza tym widzę, że infantylizym to ostatnio bardzo modne słowo i moim zdaniem nadużywane w stosunku do zuchowców. To, że ktoś melduje po zuchowemu i bawi się z dziećmi nie znaczy, że jest infantylny!!! Jak widać stereotyp zuchowca wciąż obceny
Tak się składa, że zuchowcem byłem w innym hufcu (gdzie meldunek był normalny), a w obecnym albo przegapiłem zajęcia z "technik meldunkowych", albo ich wówczas nie było (czasy Pajączka jako NZ).

No i jestem na wpół slepy i nie widze, co podskakujecie, zwłaszcza, że stoję w długim rzędzie meldujących, a nie na przeciwko Ciebie. Najprawdopodobniej najbardziej czytelne i wyraźne jest to dla grupy widzów spoza ZHP, którzy się temu przyglądają na publicznych apelach. Może po prostu nie zabierać zuchów na takie apele?

Co do infantylności - to (pewnie po raz pierwszy :) ) muszę się z PAXem zgodzić. Ale może jestem za starym zgredem i nie rozumiem współczesnych przemian metodyki zuchowej??
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

pax2
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 02 cze 2004, 14:55
Lokalizacja: 3 GZ Dzielni Podróżnicy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pax2 » 10 cze 2005, 18:32

Na pewno cztery lata prowadzenia gromady, to za mało żeby zgłębić o co chodzi w ruchu zuchowym. Ale niech druhna wyobrazi sobie taką sytuację: hufiec pozyskuje hm powiedzmy inwestora strategicznego (co w dzisiejszych czasach jest chyba ważne), tudzież robi wspólne spotkania harcerzy i zuchów z kombatantami, pełna gala pompa itd., a tu nagle ktoś zaczyna podskakiwać i wymachiwać rączkami na prawo i lewo. I w imię czego? Pokazania że jest się zucholem? Czy też udowodnienia wszystkim jakim to jest się dużym dzieckiem? I owszem podtrzymam swoje stwierdzenie ze w taki momencie jest to wydurnianie się w sensie negatywnym – jak ci ludzie będą na nas patrzeć, jak mamy pozyskiwać w tym momencie nowych członków organizacji w takiej sytuacji?. Ja sam melduje po zuchowemu i jestem za ale … na kolonii, imprezie zuchowej itd. Wtedy jest to wydurnianie się rozumiane pozytywnie i można się powydurniać, powygłupiać. A co do infantylizmu to chyba i tak nie jest to tak popularne słowo jak „asertywny” (ale to tak na boku) :)

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 15 cze 2005, 12:11

Ja robię tak...
W gromadzie meldujemy po zuchowemu - bez słów ("ja" - pokazanie na siebie, "tobie" - pokazanie na odberającego meldunek, "melduję" - robienie młynka rączkami "szóstkę" - pokazanie kciukiem w tył - w tym momencie szóstka krzyczy swoją nazwę, po czym zuch wyklaskuje ilość obecnych zuchów)
Na apelu szczepu - melduję po zuchowemu. Ale nie tańczę i nie pokazuję tylko mówię wierszyk. chyba że zuchy są na tyle daleko że nie słyszą - to nie ma wtedy sensu więc melduję po harcersku.

Na apelach gdzie są goście i w ogóle pompa - melduję po harcersku.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 15 cze 2005, 13:58

I o to chodzi :)
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

burczybrzuszek

Post autor: burczybrzuszek » 16 cze 2005, 09:23

Z drugiej strony jak się poczują zuchy ktore nie beda wiedziec co ich druh/druhna mówi, przeciez nie tak to się robi. ja uwazam, ze musztra zuchowa moze byc na kazdym apelu ale w odpowiedniej formie. na uroczystym apelu nie bede skakac, machac rekami czy jeszcze inne, liczbe osob mozna pokazac klepaniem po ramieniu, pociagnieciem za chuste.
ale jak ktos zauwazył, wazna jest tez odległosc. jak zuchy nie widza i nie słysza - melduje po harcersku

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 16 cze 2005, 12:45

Jak się poczują? :) Bynajmniej urażone nie są :) Moje zuchy wiedzą że jest coś takiego jak meldunek harcerski bo od harcerzy ich nie izoluję. Ostatnio mieliśmy apel szczepu z całą pompą - był i burmistrz miasta i inne "szychy", byliśmy kamerowani więc cóż - poważna uroczystość, poważne zachowanie. Zuchy doskonale wiedzą, że są miejsca i sytuacje w których trzeba umieć się zachować - jak właśnie uroczysty apel, msza święta itp. Gdy zmarł Ojciec Święty - byliśmy z zuchami na modlitwie ekumenicznej, połączonej z apelem... nie wypadało meldować "po zuchowemu". Naszym zadaniem jest wychowywać a nie rozśmieszać. Humor jest wskazany ale nie zawsze i nie w każdej sytuacji.

I jeszcze jedna myśl... zabawa jest środkiem a nie celem.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

Paszczurka
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 30 paź 2003, 12:20
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Paszczurka » 13 gru 2005, 20:43

ja sie ostatnio naumialam pisac rozkazy obrzedowe. moge jakis podeslac jak chcesz :)
Monika Sadowska
drużynowa 166 WWGZ "Biały Żagiel"

pluszowy_krooliczek
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 27 kwie 2004, 17:15
Lokalizacja: 5 OGZ (: Kapryśna Łajba :)
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pluszowy_krooliczek » 16 gru 2005, 14:36

Paszczurko baaardzo chcem. 133113@wp.pl
pwd. Marta "królik" Kozicz


"Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku." Johann Wolfgang Goethe

Paszczurka
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 30 paź 2003, 12:20
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Paszczurka » 28 gru 2005, 19:58

Króliczku dostałaś?
Monika Sadowska
drużynowa 166 WWGZ "Biały Żagiel"

pluszowy_krooliczek
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 27 kwie 2004, 17:15
Lokalizacja: 5 OGZ (: Kapryśna Łajba :)
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pluszowy_krooliczek » 28 gru 2005, 21:16

Dziękuję ślicznie. DOstałam ;*
pwd. Marta "królik" Kozicz


"Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku." Johann Wolfgang Goethe

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”