Trudny temat

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 24 sie 2004, 14:17

Wiem, że jeszcze jest lato a ja tutaj proponuję trudne rozmowy, ale wynika to z pewnej sytuacji, która nas spotkała. Byłem dzisiaj z zuchami na pogrzebie, zmarł tata jednego z zuchów. I tak się zastanawiam nad pewnymi sprawami, które ująłem w punkty.
1. Czy rozmawiacie z zuchami o śmierci?
2. Jeśli tak, to dlaczego uważacie, że jest to temat ważny?
3. Kiedy można z dziećmi zacząć rozmawiać o śmierci?

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 25 sie 2004, 17:13

O śmierci jako takiej z zuchami na zbiórkach nie rozmawiałam ale z dziećmi mam kontakt nie tylko na zbiórkach (jestem nauczycielką) więc parokrotnie zdarzyło mi się rozmawiać z dzieckiem. Natomiast przy okazji uroczystości Wszystkich Świętych zuchy składają znicze na grobie osób które poległy w obronie mojego miasta. Co do rozmów o śmierci - to wbrew pozorom dla dzieci jest łatwiejszy temat niż dla nas dorosłych. Nasz świat niestety kręci się coraz szybciej, wszyscy mamy być młodzi, piękni i aktywni - nie ma w nim miejsca dla starości, choroby, śmierci. Nie zabieramy dzieci na pogrzeby aby je "uchronić" przed wizją tego, co każdego z nas czeka a czego tak naprawdę my osoby dorosłe się boimy.
Kiedy zacząć rozmowę o śmierci? Myślę że wtedy gdy dziecko samo o nią zapyta. Jak rozmawiać? Spokojnie i zrozumiale dla dziecka i zgodnie z poglądami, które dziecko wynosi z domu. Natomiast czy zbiórki są odpowiednim miejscem do wprowadzania tematu śmierci? Wg mnie na pewno nie. Takie rozmowy powinny odbywać się indywidualnie i nie mogą być wymuszone.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 26 sie 2004, 09:51

wracając do Twojej wypowiedzi o rozmawianiu o śmierci na zbiórkach. Otóż u mnie ten temat już się pojawia ponieważ, dzieci były i widziały, wieć już sie pytają i zadają pytania. dzisiaj na zbiórce okaże się jak bardzo mocno im ta sprawa utkwiła w pamięci.

sprafka

Post autor: sprafka » 31 sie 2004, 12:46

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 31 sie 2004, 22:39

Wydaję mi się, że z zuchami nie powinniśmy rozmawiać na ten temat w ogóle. Nie jesteśmy ich rodzicami. To do rodziców należy decyzja, kiedy i jak rozmawiać z dzieckiem na takie tematy. Do takich rozmów nie mamy prawa. A na pogrzeb nigdy z gromadą bym nie poszedł.
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

sprafka

Post autor: sprafka » 01 wrz 2004, 08:18

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

kasiasz_69
Nowicjusz
Posty: 32
Rejestracja: 22 kwie 2004, 12:10
Lokalizacja: Szczep 69WGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiasz_69 » 01 wrz 2004, 10:43

zgadzam się ze sprafką i jogurtem,
ale skoro już się stało i nie da się tego odkręcić
a dzieci na pogrzebie były,
to może należy przy okazji najbliższego zebrania z rodzicami porozmawiać o tym "aspekcie życia" z nimi i spytać się jak oni to widzą...
powiedzieć, że dzieci się dopytują a Ty nie wiesz co im odpowiedzieć i generalnie nie wiesz jak z zuchami o śmierci rozmawiać i wtedy delikatnie zasugerować, że rodzice sami powinni z dziećmi o tym porozmawiać;
widzę jeszcze taką mozliwość, żeby porozmawiać z dziećmi o śmierci w obecności i przy pomocy rodziców np. w okoliczności składania kwiatów na pomnikach bądż grobach upamiętniających śmierć powstańców, żołnierzy, itp.
zawsze jednak trzeba pamiętać, że taka rozmowa nie może być wymuszona i należy zachować najwyższe środki ostrożności w czasie takiej rozmowy by nikogo nie urazić i pamiętając, ze dzieci mogą być różnych wyznań lub wogóle być nie wierzące,

także niewatpliwie dyskusja taka wymaga ogromnego taktu i wyczucia ze strony drużynowego.

---------------------------------------------
pwd.Kasia Szuflet HO
69 WGZ "TAKMANTU"
"...Normalność to pierwszy objaw śmiertelnie groźnej choroby..."

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 01 wrz 2004, 11:19

Słuchajcie - ja tego nie rozumiem!!!! Zmarł ojciec jednego z zuchów - dlaczego drużynowy ma się wypiąć? I powiedzieć zuchom - nie chcę o tym rozmawiać? Bo co? Bo jesteście za mali? Nie idziemy na pogrzeb ojca jednego z nas? Nie mówię aby zuchy szły w mundurach ale wypada powiedzieć na zbiórce że umarł tatuś Michałka czy kogoś tam i pogrzeb będzie w tym a w tym dniu - ja, jako drużynowy tam będę i kto chce niech przyjdzie, Michałkowi będzie lżej widząc, że jego gromada w tym dniu jest z nim, poszła do kościoła, modli się za duszę tatusia.
Nie róbmy ze śmierci tematu TABU to nienormalne.
Jak mój szczepowy się żenił - moja gromada była na ślubie.
Jeśli ktoś "nasz" odejdzie - pójdziemy na pogrzeb, bo to jest normalna, ludzka sprawa!
Jeśli dziecko się spyta o sprawy związane ze śmiercią - to mu odpowiem, nie spławię go!

Czytając powyższe wypowiedzi mam wrażenie, że temat śmierci jest problemem przede wszystkim dla tych co je napisali a nie dla dzieci.
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 01 wrz 2004, 11:21

I to jest dobry pomysł na rozwiązanie tej sprawy. Nic bez rodziców!
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 01 wrz 2004, 11:40

Dziękuję Wszystkim za dotychczasowe wypowiedzi.
Natomiast jeśli chodzi o udział w pogrzebie to była to dobrowolna decyzja Rodziców, gdyż Oni wiedzieli na co posyłają dzieci, ponieważ wcześniej im o tym powiedziałem. Potraktowaliśmy tę sprawę jako solidarność z bardzo aktywnym zuszkiem, którego dotknęła taka tragedia. zajmuję się dziećmi już od dłuższego czasu i temat śmierci pojawia się gdyz jest to - chcąc niechcąc - naturalna sprawa w życiu każdego człowieka, nawet tego który ma sześć lat i chodzi do przedszkola. Unikać tego tematu oczywiście można, ale co z tego wyniknie? czy uchronimy "nasze" dzieci przed nim?? Nie sądzę, jednak jak do każdej tego typu sprawy trzeba mieć we wszystkim wyczucie i wiedzieć kiedy, z kim i gdzie rozmawiać

sprafka

Post autor: sprafka » 01 wrz 2004, 13:31

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 01 wrz 2004, 15:39

Retyy a czy gdziekolwiek idziecie to robicie to w tajemnicy przed rodzicami? Przecież to normalne że jeśli się gdzieś z dzieciakami idzie to rodzice o tym wiedzą nie? I słowa "No, jeśli rodzice wyrażą zgodę to owszem" są dla mnie wstrząsające - na litość Boską...
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

sprafka

Post autor: sprafka » 01 wrz 2004, 17:46

My chcemy!!! :D:D:D Jeśli można prosić o informacje dotyczące tego właśnie postu, prosił bym o przesłanie ich na adres sprawka_sgt@tlen.pl

Dziękuje bardzo :)

--
ćwik Dawid Sprawka
Drużynowy PGZ "Strażnicy Gumisiowej Tajemnicy"
Komenda Hufca ZHP Jastrzębie Zdrój im. Józefa Kreta

http://www.gz.sgt.prv.pl

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 02 wrz 2004, 11:58

Proszę trzymac sie punktów, wtedy dyskusja nie będzie nabierała niepotrzebnych emocji
1. Czy rozmawiacie z zuchami o śmierci?
2. Jeśli tak, to dlaczego uważacie, że jest to temat ważny?
3. Kiedy można z dziećmi zacząć rozmawiać o śmierci?





Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”