gromady sześciolatków

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 kwie 2004, 22:35

wioora napisał:
2.Od kiedy w gromadach mają być dzieci jednego rocznika (bo u nas od zawsze wiekiem zuchów był wiek zuchowy - najpierw 7-11 ostatnio 6-10, tzn że w gromadzie były - JEDNOCZEŚNIE dzieci w wieku np.7, 8, 9 i 10)?

3.Ja może liczyć nie umiem, ale na moje oko miedzy 6 i 10 jest dokładnietyle samo jedności co między 7 a 11, więc jak i gdzie się ten okres zuchowania wydłużył?
Z tym "od zawsze" musisz uwazać. ;-)
Przez długi, długi, długi czas "wiek zuchowy" oznaczał: 8-11 lat (II-III-IV klasa). Dopiero od ok. 20 lat "doszła" I klasa, oraz (w części srodowisk) "ubyła" IV klasa.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 30 kwie 2004, 01:04

Hehehe widzisz u nas "od zawsze" = od 1997r. mniej więcej :D. Ale ok. w szerszym zakresie - odkąd sięgam pamięcią:D.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

tomekzhp
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 04 maja 2004, 20:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tomekzhp » 04 maja 2004, 21:51

kasiasz_69 napisała:

jednym chyba z problemów poszerzenia metodyki zuchowej o 1 rocznik powoduje problem z gwiazdkami, których jest 3 a roczników zuchowych mamy w takiej sytuacji 4.
zakładając, iż intencją gwiazdek jest zdobywanie 1 na rok to co zuchy mają robić w 3 klasie?
a może zuchy najmłodsze - zerówkowe nie powinny zdobywać pierwszej gwiazdki? (to pytanie retoryczne, ale...)
Ja przynajmniej, gdy byłem zuchem, zdobywałem odznakę wilczka.
Otrzymywało się to bez obietnicy, ale działało na psychikę, bo chyba o to chodzi w dziećmi w wieku 6 lat.

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 13 maja 2004, 13:25

A ja mam kilkoro sześciolatków w gromadzie i jest super. Nie zabieram ich co prawda na kolonie zuchowe ale na zbiórki przychodzą, niektóre złożyły już obietnicę i mają otwartą próbę na I gwiazdkę. Oczywiście w zakresie "zaliczania" kolejnych zadań współpracuję z rodzicami - dziecko ma zapisane co ma zrobić, rodzice pomagają przeczytać i zorganizować dane zadanie - czy to na sprawność czy to na gwiazdkę. Oczywiście zadania są praktyczne np ręczne upranie chusty, narysowanie czegoś, zrobienie określonego dobrego uczynku lub zrobienie kanapki - zero pisania! No chyba że akurat dany sześciolatek umie ;-)
Powiem szczerze, że wolę sześciolatki w gromadzie niż śmiertelnie nudzących się czwartoklasistów -dlatego od tego roku z czystym sumieniem wymeldowuję ich do harcerzy :>
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 13 maja 2004, 13:41

no i brawo, bo właśnie tak powinno być!!!
NIE MA sensu tworzenie jakiś urozmaiceń dla sześciolatków typu "wilczek" czy "słoneczne promyki".

A co do kolonii, to ja swoje sześciolatki zabierałem na kolonie. Może to być problemem w przypadku kolonii pod namiotami, ja swoje zawsze w budynku robiłem i problemów nie było!

Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

Juliusz
Starszy użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 04 lip 2002, 18:10
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Juliusz » 13 maja 2004, 14:28

byolo napisał:
no i brawo, bo właśnie tak powinno być!!!
NIE MA sensu tworzenie jakiś urozmaiceń dla sześciolatków typu "wilczek" czy "słoneczne promyki".
A moim zdaniem NIE MA sensu przedstawianie pogladow typu "tak powino byc", "a mi sie tak podoba", "to jest nasza tradycja". Jesli mowisz, ze nie ma sensu - to podaj argumenty, opracowania etc. Szczegolnie, ze jestes w WuZecie i Twoje poglady powinny miec umocowania w czyms wiecej niz w chciejstwie.

Pisze to dlatego, ze sa miejsca na tej ziemi, gdzie wystepuja przed-zuchy nazywane "skrzatami" i sobie calkiem dobrze radza, maja duzo dobrej zabawy i nie uwazaja, ze to jest bez sensu.

Zgryzliwy Juliusz
Zapadłem w sen zimowy. Nie budzić!
Dobranoc

byolo
Starszy użytkownik
Posty: 283
Rejestracja: 22 mar 2003, 14:24
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: byolo » 13 maja 2004, 15:36

moje chciejstwo ma umocowania w poziomie rozwoju psych-fiz. na jakim sa sześciolatki. A przywoływane przez Ciebie skrzaty to pion przed zuchowy w ZHPpgk, ale nie zapominaj, że w tym pionie sa dzieci w wieku 4-6 jak dobrze pamiętam i jest to ucieczka od małoliczebnych gromad ponieważ skupiają one jedynie Polonię w danym regionie. Oczywiście mogę się mylić w tych osądach o ich liczebności.
Do dyskusji wrócę po powrocie z wyjazdu teraz znikam na jakiś tydzień8)
Aleksander Gogół
przyboczny 166 WWGZ Biały Żagiel im. Marco Polo

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 maja 2004, 15:43

byolo napisał:
A przywoływane przez Ciebie skrzaty to pion przed zuchowy w ZHPpgk, ale nie zapominaj, że w tym pionie sa dzieci w wieku 4-6 jak dobrze pamiętam i jest to ucieczka od małoliczebnych gromad ponieważ skupiają one jedynie Polonię w danym regionie.
Skoro wg Ciebie wprowadzanie 6-latków do zuchów w ZHPpgk na za cel "ucieczkę od małoliczebynych gromad"
to jaki cel ma towarzyszyć temu w ZHP ?
Wg Ciebie.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Juliusz
Starszy użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 04 lip 2002, 18:10
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Juliusz » 13 maja 2004, 16:02

byolo napisał:
moje chciejstwo ma umocowania w poziomie rozwoju psych-fiz. na jakim sa sześciolatki.
Jakies opracowanie GieKi w tym temacie? Chetnie przeczytam.
Juliusz
PS. I oczywiscie podziwiam znajomosc problemow harcerstwa Polonijnego :p
Zapadłem w sen zimowy. Nie budzić!
Dobranoc

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 14 maja 2004, 10:24

Słuchajcie - po co ta pyskówka... Skrzaty to przedszkolaki - też fajna sprawa. Może fajnie by było gdyby coś takiego było - jasne - im wcześniej tym lepiej ale czy znajdą się osoby które będą chciały się zająć nowym pionem? Póki co takiego pionu nie ma i podejrzewam że nie będzie a sześciolatki to naprawdę fajna sprawa w gromadzie.
Jest tylko jedno ale... nie każdy sześciolatek dobrze czuje się już w zuchach, po prostu dzieci różnie dorastają - miałam dziewczynkę która jeszcze nie była na tyle samodzielna żeby uczęszczać na zbiórki gromady - tęskniła za mamą i bała się harcerzy więc spokojnie z mamą porozmawiałam aby jeszcze poczekać. Natomiast reszta moich maluchów świetnie się bawi na zbiórkach - sprawności zdobywają z pasją, bajki to ich świat :) "stare" zuchy to dla nich niedościgniony ideał ;-) a i starsze zuchy korzystają na tym bo pięknie opiekują się maluchami.

Poza tym nikt nie przymusza drużynowego aby robił agitację wśród sześciolatków. Jeśli ktoś nie czuje się dobrze w pracy z takimi dziećmi - niech skupi się na klasach 1-3 i nie widzę problemów.

I jeszcze jedno - byolo ani nikt nie jest w stanie pokazać książki w której byłoby napisane "sześciolatki nie nadają się do zuchów". Wszystkie opracowania i tabele są orientacyjne - wiem, bo sama jestem pedagogiem z wykształcenia. NIkt nie może powiedzieć że sześciolatek zachowuje się tak a siedmiolatek już inaczej - to bzdura. To tylko model rozwoju polegający na tym, że wiadomo, że każdy etap musi w określonej kolejności po innym (nie ma możliwości pominięcia któregoś etapu) a czas jego wystąpienia może być różny - niektóre dzieci czytają już w wieku 4 lat- inne mają problemy jeszcze w III klasie - podobnie jest z psychiką... my mamy rozwój stymulować a zuchowanie to niezły sposób. Naszym zadaniem jest go więc znać etapy rozwojowe ale do każdego dziecka trzeba podejść indywidualnie i na podstawie własnych obserwacji i informacji od rodziców można się zorientować czy dziecko jest już gotowe do bycia w gromadzie i czy dobrze czuje się w zuchach.

Pozdrawiam
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”