Podstawy wychowawcze ZHP - projekt GK ZHP

Forum XXXVI Zjazdu ZHP
ODPOWIEDZ
dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 09 paź 2009, 10:36

Uchwała Głównej Kwatery ZHP nr 222/2009 z dnia 30 września 2009 r.
w sprawie projektu poprawek w Podstawach wychowawczych ZHP wnoszonego
na XXXVI Zjazd ZHP

1. Główna Kwatera ZHP, działając na podstawie § 70 Statutu ZHP i Uchwały nr 12/XXXV Rady Naczelnej ZHP z dnia 16 marca 2008 r. w sprawie zmiany Ordynacji wyborczej ZHP – pkt. 31 Ordynacji wyborczej ZHP, jako ustępująca władza wnosi projekt poprawek w Podstawach wychowawczych ZHP.

2. Prace nad projektem poprawek będą kontynuowane do dnia rozpoczęcia XXXVI Zjazdu ZHP. W tym czasie rozpatrzone zostaną uwagi zgłaszane przez członków władz naczelnych, harcerskie komendy, instruktorów ZHP, w tym delegatów na Zjazd ZHP. Efektem prowadzonych konsultacji będzie przedstawiony projekt poprawek w Podstawach wychowawczych ZHP w formie autopoprawki do dnia 19 listopada 2009 r.

3. Projekt poprawek do Podstaw wychowawczych ZHP stanowi załącznik do niniejszej uchwały. >>> http://www.dokumenty.zhp.pl/pliki/zalcz ... wawcze.doc
No to zgłaszam swoją "uwagę"
PODSTAWY WYCHOWAWCZE ZHP
(.....)
Zasady harcerskiego wychowania
Skuteczne kształtowanie młodego człowieka w duchu Prawa Harcerskiego przynosi efekty w postaci trwałych postaw. Człowiek ukształtowany w zgodzie z wartościami przyjętymi w naszym harcerskim ruchu wyróżnia się braterskim stosunkiem do innych, przyjacielską i serdeczną postawą wobec wszystkich ludzi, gotowością i umiejętnością bezinteresownej służby innym ludziom, Bogu i Polsce oraz ciągłą pracą nad sobą, nieustannym kształtowaniem i doskonaleniem własnej osobowości. Jest gotowy wymagać od siebie, nawet, jeżeli inni od niego nie wymagają.
Harcerska służba rozumiana jest jako:
- służba Bogu – wynikająca z wiary BĄD¬ osobistego stosunku do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja,
Jeszcze bym jakoś "strawił" tą "eteryczną" wiarę ale nie da się w zgodzie z konstytucją WOSM "strawić" to BĄD¬.

Dlaczego ?
Konstytucja i prawa
Światowej Organizacji Ruchu Skautowego

KONSTYTUCJA
ARTYKUŁ II

Zasady
1. Ruch Skautowy opiera się na następujących zasadach:
- SŁUŻBA BOGU
Stosowanie się do zasad duchowych, lojalności wobec religii, która je wyraża oraz przyjęcie obowiązków stąd wynikających;

---------------------------

Constitution and by-laws of the
World Organization of the Scout Movement

CONSTITUTION
ARTICLE II

Principles
1. The Scout Movement is based on the following principles:
- Duty to God
Adherence to spiritual principles, loyalty to the religion that expresses them and acceptance of the duties resulting therefrom;
Słówko BĄD¬ praktycznie kwestionuje jedną z podstawowych zasad WOSM.

Czy to ma oznaczać że występujemy z WOSM ?

.
Ostatnio zmieniony 09 paź 2009, 10:41 przez dokumenty, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 paź 2009, 13:59

To ja dodam swoje:

Zgodnie z teologią chrześcijańską (wszystkich wyznań), ale chyba także islamską, judaistyczną, buddyjską i każdą inną wiara jest to:
osobisty stosunek do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja.
Czyli w istocie mamy tu masło maślane.

Dodam, że stosunek POZYTYWNY! Autorzy jakoś zapomnieli, że negacja jest też osobistym stosunkiem. W tym kontekście wojujący ateizm jest jak najbardziej wiarą, bo jest negatywnym
osobistym stosunkiem do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja.
Jeśli kwestionuje piękno i świadomie promuję brzydotę, to mam osobisty stosunek do wartości piękna i bez wątpienia jest to wiara (wierzę w nie-piękno, czyli w brzydotę). Jeśli kwestionuję życie i promuję śmierć, to mam osobisty stosunek do wartości życia: wierzę w nie-życie, czyli w śmierć.
Tylko, czy o taką wiarę nam chodzi?

W tekście należy więc zamienić słowo "bądź" na "czyli" oraz dopisać słowo "pozytywny".

Co do słowa "religia", to musielibyśmy bardzo głęboko wniknąć w jego znaczenie zarówno potoczne i powierzchniowe, jak i to właściwe i głębokie.

Warto też zastanowić się, po co taki wymóg w Konstytucji WOSM jest zawarty. Sobie a muzom, czy w celu:
1. nakłonienia skautów do świadomych i odpowiedzialnych wyborów,
2. promowanie konsekwencji w życiu: skoro deklarujesz się jako katolik, ewangelik, żyd, muzułmanin, to żyj jak katolik, ewangelik, żyd, muzułmanin.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 12 paź 2009, 09:51

Maciek P pisze:To ja dodam swoje:

Zgodnie z teologią chrześcijańską (wszystkich wyznań), ale chyba także islamską, judaistyczną, buddyjską i każdą inną wiara jest to:
osobisty stosunek do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja.
Czyli w istocie mamy tu masło maślane.
Nie wiem z której teologi to wysnułeś, ale ja takiej definicji nie znam. Wiem natomiast, że jeden z księży instruktorów podczas spotkania delegatów na Zjazd we wrześniu br. zakwestionował stawianie znaku równość między tym zapisem, a Bogiem, czy wiarą.
Maciek P pisze:Dodam, że stosunek POZYTYWNY! Autorzy jakoś zapomnieli, że negacja jest też osobistym stosunkiem. W tym kontekście wojujący ateizm jest jak najbardziej wiarą, bo jest negatywnym
osobistym stosunkiem do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja.
Jeśli kwestionuje piękno i świadomie promuję brzydotę, to mam osobisty stosunek do wartości piękna i bez wątpienia jest to wiara (wierzę w nie-piękno, czyli w brzydotę). Jeśli kwestionuję życie i promuję śmierć, to mam osobisty stosunek do wartości życia: wierzę w nie-życie, czyli w śmierć.
Tylko, czy o taką wiarę nam chodzi?
Nie wiem skąd wysnułeś, że ateista ma negatywny osobisty stosunek to ww. wartości. Osobiści znam ogromna ilość osób określających się mianem ateistów, którzy zachowują się wobec świata i otoczenia 100 razy lepiej niż osoby nazywających siebie wierzącymi. Ateista to osoba niewyzbyta duchowości, bo ta ma dużo szerszy kontekst niż tylko ograniczony do wiary, to osoba, która po prostu nie wierzy w jakikolwiek twór będący ponadziemską istotą, będącą racją istnienia i funkcjonowania świata i człowieka(cytat z encyklopedi PWN - hasło: bóg, bogowie).
Maciek P pisze:W tekście należy więc zamienić słowo "bądź" na "czyli" oraz dopisać słowo "pozytywny".

Co do słowa "religia", to musielibyśmy bardzo głęboko wniknąć w jego znaczenie zarówno potoczne i powierzchniowe, jak i to właściwe i głębokie.

Warto też zastanowić się, po co taki wymóg w Konstytucji WOSM jest zawarty. Sobie a muzom, czy w celu:
1. nakłonienia skautów do świadomych i odpowiedzialnych wyborów,
2. promowanie konsekwencji w życiu: skoro deklarujesz się jako katolik, ewangelik, żyd, muzułmanin, to żyj jak katolik, ewangelik, żyd, muzułmanin.
W teksie nie powinniśmy zmieniać słowa "bądź" na "Czyli", bo to nie to samo.

Co do mojej opinii, jako delegata na Zjazd: odnośnie "BĄD¬" w tekście Podstaw Wychowawczych:
Dyskutowaliśmy w gronie delegatów o tym ponad 1,5 godziny. W trakcie dyskusji były gorące słowa, zarówno ze strony wierzących jaki i nie wierzących, były łzy i poczucie odrzucenia. Osobiści stoję na stanowisku, że powinna nastąpić zmiana w tym punkcie na rzecz jednoznacznego określenia zgodnym z założeniami konstytucji WOSM, ale wiem też, że trzeba to zrobić tak aby nikt nie poczuł się wykluczony. Małe słowo a na prawdę dużo zmienia i może spowodować odejście sporej grupy instruktorów.
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 paź 2009, 10:54

Też uważam, ze powiniśmy być zgodni z zasadami światowego Skautingu.
Taka dyskusja przetoczyła się przez to Forum, ciekawa i prowadząca do jakichś wniosków.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 paź 2009, 12:07

sw_Mikolaj2 pisze:
Maciek P pisze:To ja dodam swoje:

Zgodnie z teologią chrześcijańską (wszystkich wyznań), ale chyba także islamską, judaistyczną, buddyjską i każdą inną wiara jest to:
osobisty stosunek do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja.
Czyli w istocie mamy tu masło maślane.
Nie wiem z której teologi to wysnułeś, ale ja takiej definicji nie znam. Wiem natomiast, że jeden z księży instruktorów podczas spotkania delegatów na Zjazd we wrześniu br. zakwestionował stawianie znaku równość między tym zapisem, a Bogiem, czy wiarą.
Św. Augustyn, św. Tomasz, Ignacy Loyola, Dietrich Bonhoeffer. Koran jest w tej kwestii jednoznaczny. Jeśli bardzo chcesz, poszukam odpowiednich cytatów, ale to chyba nie ten wątek. :) Zresztą, ze współczesnych teologów, także katolickich mogę się powołać na kilka nazwisk.

Wiara w znaczeniu religijnym nie oznacza przyjęcia faktów "na wiarę", bo w stosunku np. apostołów będących świadkami tych faktów wezwanie "uwierz" nie ma zupełnego sensu, ale właśnie osobistą relację z Bogiem (np. "Confesiones" Augustyna) - wyjątkiem jest tu casus "niewiernego Tomasza".
Jeśli Bóg jest źródłem wartości (prawdy, piękna, sprawiedliwości itp.), to osobisty stosunek do źródła jest automatycznie osobistym stosunkiem do tego, co ze źródła wypływa (zasadniczo Platon i Arystoteles, ale można tu przywołać także św. Franciszka, czy Jana Pawła II).

Oczywiście, nie można postawić znaku równości między Bogiem, a przejawami Jego istnienia (wartości), czy też stosunkiem do Niego, bo to oczywista nielogiczność. Możemy jednak - i taka jest moja teza - postawić znak równości między stosunkiem do Boga (wiarą w Boga) a stosunkiem do wartości od Boga wypływających (wiara w wartości). To, że nie personifikuję wartości, czy nie utożsamiam ich z jedną osobą nie wyklucza, że służąc wartościom wypływającym od Boga służę Bogu (św. Paweł "List do Rzymian").
Maciek P pisze:Dodam, że stosunek POZYTYWNY! Autorzy jakoś zapomnieli, że negacja jest też osobistym stosunkiem. W tym kontekście wojujący ateizm jest jak najbardziej wiarą, bo jest negatywnym
osobistym stosunkiem do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja.
Jeśli kwestionuje piękno i świadomie promuję brzydotę, to mam osobisty stosunek do wartości piękna i bez wątpienia jest to wiara (wierzę w nie-piękno, czyli w brzydotę). Jeśli kwestionuję życie i promuję śmierć, to mam osobisty stosunek do wartości życia: wierzę w nie-życie, czyli w śmierć.
Tylko, czy o taką wiarę nam chodzi?
Nie wiem skąd wysnułeś, że ateista ma negatywny osobisty stosunek to ww. wartości. Osobiści znam ogromna ilość osób określających się mianem ateistów, którzy zachowują się wobec świata i otoczenia 100 razy lepiej niż osoby nazywających siebie wierzącymi. Ateista to osoba niewyzbyta duchowości, bo ta ma dużo szerszy kontekst niż tylko ograniczony do wiary, to osoba, która po prostu nie wierzy w jakikolwiek twór będący ponadziemską istotą, będącą racją istnienia i funkcjonowania świata i człowieka(cytat z encyklopedi PWN - hasło: bóg, bogowie).
Według teologii luterańskiej ateiści wogóle nie istnieją, bo każdy ma coś w co wierzy. :) Niemniej, jak to ujął Wolter (bynajmniej nie będący chrześcijaninem) krytykując ateizm: jeśli Boga nie ma, wszystko wolno. I nie ulega wątpliwości, że systemy polityczne oparte doktrynalnie na ateiźmie dokonały największym masowych zbrodni. Oczywiście, wśród ateistów są ludzie bardzo uczciwi tak jak wśród tych, którzy mają się za chrześcijan zdarzają się ludzie, których postępowanie zaprzecza ich deklaracjom. Co jednak nie zmienia podstawowej zasady: dla ateisty rzadko kiedy życie jest wartością samą w sobie, jest ono wartością o ile służy wartości wyższej jaką jest państwo, rewolucja, postęp itp.
I piszę to jako eksateista.

Nigdzie przy tym nie napisałem, że ateista pozbawiony jest czynnika duchowego. Oczywiście, że nie jest, ale w jego postępowaniu nie czynnik duchowy ma znaczenie dominujące.

Wszystko to w niczym nie zmienia i nie kwestionuje podstawowej tezy:

Pisząc o osobistym stosunku do wartości należy podkreślić, że chodzi nam o stosunek pozytywny, gdyż negacja jest także stosunkiem osobistym, a nie chodzi nam przecież o ludzi kwestionujących wartości.
Maciek P pisze:W tekście należy więc zamienić słowo "bądź" na "czyli" oraz dopisać słowo "pozytywny".

Co do słowa "religia", to musielibyśmy bardzo głęboko wniknąć w jego znaczenie zarówno potoczne i powierzchniowe, jak i to właściwe i głębokie.

Warto też zastanowić się, po co taki wymóg w Konstytucji WOSM jest zawarty. Sobie a muzom, czy w celu:
1. nakłonienia skautów do świadomych i odpowiedzialnych wyborów,
2. promowanie konsekwencji w życiu: skoro deklarujesz się jako katolik, ewangelik, żyd, muzułmanin, to żyj jak katolik, ewangelik, żyd, muzułmanin.
W teksie nie powinniśmy zmieniać słowa "bądź" na "Czyli", bo to nie to samo.
Gdyby to było to samo, to nie istniałaby potrzeba zmiany. Zmienić trzeba właśnie dlatego, że "bądź" i "czyli" to różne rzeczy.
Pytanie, czy wiara oznacza "osobisty stosunek" do wartości i ich źródła. Cóż, jeśli bardzo chcesz, mogę przywołać całą metafizykę europejską od Platona począwszy, żeby ci wykazać, że jednak jest to to samo.
Co do mojej opinii, jako delegata na Zjazd: odnośnie "BĄD¬" w tekście Podstaw Wychowawczych:
Dyskutowaliśmy w gronie delegatów o tym ponad 1,5 godziny. W trakcie dyskusji były gorące słowa, zarówno ze strony wierzących jaki i nie wierzących, były łzy i poczucie odrzucenia. Osobiści stoję na stanowisku, że powinna nastąpić zmiana w tym punkcie na rzecz jednoznacznego określenia zgodnym z założeniami konstytucji WOSM, ale wiem też, że trzeba to zrobić tak aby nikt nie poczuł się wykluczony. Małe słowo a na prawdę dużo zmienia i może spowodować odejście sporej grupy instruktorów.
Nie da się postawić sprawy jednoznacznie tak, żeby nikt nie poczuł się wykluczony. Jeśli opowiadamy się za prawdą, życiem i sprawiedliwością, to z np. "Czarnej Biblii" wynika wprost, że wykluczamy satanistów.
Nie można być dla wszystkich, bo wtedy jest się dla nikogo. Pytanie brzmi więc: jak szeroki ma być margines i kto się poza nim znajdzie?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 12 paź 2009, 13:33

Satanista wierzy w Boga choć mu nie służy. Ateista nie wierzy w Boga, a czy mu służy??
Jak poznać który z ateistów jest po naszej stronie??
Jeśli jesteśmy skautami to nimi bądźmy. Jak na razie jesteśmy hybrydami skautowo -pionierskimi.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 12 paź 2009, 13:53

sw_Mikolaj2 pisze:Osobiści stoję na stanowisku, że powinna nastąpić zmiana w tym punkcie na rzecz jednoznacznego określenia zgodnym z założeniami konstytucji WOSM, ale wiem też, że trzeba to zrobić tak aby nikt nie poczuł się wykluczony. Małe słowo a na prawdę dużo zmienia i może spowodować odejście sporej grupy instruktorów.
Pamiętaj że teoretycznie jest mowa o osobach które zostały instruktorami przed 1995 rokiem.
Potem każdy zostając instruktorem wiedział na co się decyduje.
Tzn. że obowiązuje go także konstytucja WOSM (WAGGGS).

Stowarzyszenie Harcerskie powstało m.in. właśnie z tego powodu.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 paź 2009, 14:58

leon01 pisze:Satanista wierzy w Boga choć mu nie służy. Ateista nie wierzy w Boga, a czy mu służy??
Jak poznać który z ateistów jest po naszej stronie??
Jeśli jesteśmy skautami to nimi bądźmy. Jak na razie jesteśmy hybrydami skautowo -pionierskimi.
Nie kwestionując głównej tezy :)

Z satanistami nie jest to takie proste. Jest nurt odwołujący się do tradycji gnozy rozróżniający dwóch Bogów Starego Testamentu: JHWH (czyli Jahwe) jest w ich interpretacji szatanem, a Elohim Ojcem Stwórcą. Inny nurt idąc za tradycją judeochrześcijańską stawiają znak równości między JHWH a Elohim, ale z kolei w ślad za Księgą Henocha utożsamiają z szatanem greckiego Prometeusza (apokryficzna Księga Henocha stanowi reinterpretację mitu prometejskiego). Uznają więc istnienie Boga, ale jeśli przyjąć, że w znaczeniu chrześcijańskim wiara oznacza "zawierzenie", czyli powierzenie się i zaufanie, to - oczywiście - nie wierzą. Jest też nurt związany z Antonem LaVey'em, który - jak napisałem - w istocie jest ateizmem traktującym szatana jedynie jako symbol wyzwolenia prawdziwej natury człowieka. Jest to pomieszanie mitu prometejskiego z prymitywną odmianą nietzeanizmu i równie wulgarną wersją darwinizmu.
W tej, czy innej wersji satanizm promuje egozim i kult siły oraz postawy socjopatyczne.

W przypadku ateizmu znowu, trzeba odróżnić ateizm od agnostycyzmu. W przypadku pierwszym mamy tezę: "nie ma Boga" ze wszystkimi tego konsekwencjami ("skoro Boga nie ma, to wszystko wolno". W przypadku drugim mamy: "nie wiem, czy Bóg jest i nie ma to dla mnie znaczenia". Druga teza jest więc bliższa kantowskiemu: "niebo wysokie nade mną, prawo moralne we mnie". Stanowisko moralne agnostyka wynika nie z obawy przez bogiem lub nadziei nagrody, ale z poczucia i przeświadczenia, że postępowanie moralne jest słuszne, bo jest słuszne, bo wynika z racjonalnych przesłanek (niekoniecznie empirycznych). Agnostycyzm najczęściej odrzuca zarówno podejście satanistyczne (egotyzm), jak i ateistyczne, oparte na służebności etyki względem większego celu (np. postępu) lub opierające etykę na "podstawach naukowych".

Żeby wam jeszcze namieszać, dodam bohoefferowską teologię bezreligijnego chrześcijaństwa, która stanowiła odpowiedź Dietricha Bonhoeffera na zdradę chrześcijaństwa przez niemiecką hierarchię duchowną w czasach III Rzeszy, a obecnie może odnosić się do np. rosyjskiej Cerkwi Prawosławnej, czy części Kościoła Anglikańskiego w Wlk. Brytanii.

I tu powstaje pytanie, co rozumiemy pod pojęciem religii? Czy zorganizowaną, sformalizowaną strukturę o charakterze duchowym (ale wtedy religią stają się np. scjentolodzy), czy też treść danej wiary bez względu na to, czy dany człowiek identyfikuje się z konkretną strukturą. Warto przy tym pamiętać, że pierwszych chrześcijan uważano za ateistów, bo odrzucali pogańskie formy i treść kultu.

Formułując nowe ujęcie tego fragmentu warto więc uważać, żeby nie wylać dziecka z kąpielą i nie wyrzucić z harcerstwa św. Pawła.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 12 paź 2009, 15:20

Podejrzewam że WOSM podchodzi do tego praktycznie, tzn. "uznaje" religie uznawane państwowo.
Czyli jak ktoś jest skautem "wosm-owskim" w Republice Czeskiej to winien wyznawać którąś z religii uznawanych w tym państwie.
A jak ktoś jest skautem "wosm-owskim" w Indonezji to winien wyznawać którąś z religii uznawanych w tym państwie.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 paź 2009, 15:27

Czyli chrześcijanin w Afganistanie czy też Arabii Saudyjskiej nie może być skautem? Jak to się ma do ideałów braterstwa?
To może zamiast zgadywać, poprosić o oficjalną wykładnię WOSM?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 paź 2009, 15:43

Tak tytułem autouzupełnienia dwie kwestie:

1. zarówno wszystkie religie (no, z pewnym przybliżeniem), jak i agnostycyzm opierają się na założeniu wolnej woli człowieka i możliwości świadomego wyboru, natomiast ateizm i satanizm podkreślają determinizm ludzkich zachowań - satanizm akcentuje podporządkowaniu człowieka instynktom praktycznie zwierzęcym, a ateizm różnie od determinizmu społecznego po genetyczny.

2. odnośnie "legalizmu" WOSM, co jeśli w jakimś państwie jedyną dopuszczalną religią będzie satanizm? WOSM wyłączy ze skautingu mieszkających w tym kraju buddystów?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 12 paź 2009, 15:48

Maciek P pisze:WOSM wyłączy ze skautingu mieszkających w tym kraju buddystów?
Dlaczego ?
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 paź 2009, 16:22

dokumenty pisze:
Maciek P pisze:WOSM wyłączy ze skautingu mieszkających w tym kraju buddystów?
Dlaczego ?
Napisałeś:
dokumenty pisze:Podejrzewam że WOSM podchodzi do tego praktycznie, tzn. "uznaje" religie uznawane państwowo.
Czyli jak ktoś jest skautem "wosm-owskim" w Republice Czeskiej to winien wyznawać którąś z religii uznawanych w tym państwie.
A jak ktoś jest skautem "wosm-owskim" w Indonezji to winien wyznawać którąś z religii uznawanych w tym państwie.
Jeśli więc w jakimś hipotetycznym kraju nie jest oficjalnie uznawana żadna religia poza satanizmem, to znaczy, że w tym kraju do skautingu mogliby należeć wyłącznie sataniści.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 12 paź 2009, 17:27

Maciek P pisze:Stanowisko moralne agnostyka wynika nie z obawy przez bogiem lub nadziei nagrody, ale z poczucia i przeświadczenia, że postępowanie moralne jest słuszne, bo jest słuszne, bo wynika z racjonalnych przesłanek (niekoniecznie empirycznych).
Zapewniam Cię, że stanowisko moralne ateisty wynika z tego samego i jest takie same. Maćku, mogę Cię zapewnić, że ateista nie jest złem wcielonym, a znam pewnie więcej ateistów, niż Ty.

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 12 paź 2009, 20:52

Maćku, dziękuję Ci za cenny wywód z zakresu teologi około chrześcijańskiej. Wciąż jednak nie zgadzam się z Tobą gdyż:
1) W teksie "nie powinniśmy zmieniać słowa "bądź" na "Czyli", bo to nie to samo." - to skrót myślowy: chodziło mi o to że Bóg, wiara w niego oraz przejawy religijności wynikające z wiary to nie "osobisty stosunek do duchowych wartości życia – takich jak: miłość, prawda, dobro, sprawiedliwość, wolność, piękno, przyjaźń, braterstwo, nadzieja." - według tez księdza katolickiego - nie wnikam dlaczego - podpieram się autorytetem
2) Jako na wpół ewangelik [luterański] i katolik nie zgadzam się z Tobą wywodach dotyczących ateizmu - ateista to nie człowiek zły, zresztą po czynach ich poznacie. Dla ateisty życie jest podstawowa wartością, bo jest jedynym co posiada pewnego.
3) Nie zgadzam się co do twoich wywodów odnośnie dodania słowa "pozytywny stosunek" - bo dodając "pozytywny" tutaj musielibyśmy go dodać wszędzie - omawiając każdą najdrobniejszą rzecz w Podstawach Wychowawczych. Metoda jest pozytywna i wystarczy :D

Założę się, że odpowiesz na tego posta bardzo długim wywodem - a jak dla mnie gubimy meritum - nie przekonasz mnie człowieka czyny wyrwanymi z kontekstu cytatami - nie nawrócisz wierzącego. Ja nie pozwolę aby ktokolwiek poczuł się skrzywdzony. Wolę zostawić zapis w postaci jaki jest mimo sprzeczności z Konstytucją WOSM i własnymi przekonaniami albo wypracować konsensus z wierzącymi, wątpiącymi i ateistami funkcjonującymi w naszej organizacji, który nie będzie sprzeczny z Konstytucją WOSM,a jednocześnie nikogo nie urazi. Myślę, że będzie potrzebna zmiana całego tego punktu, a nie dywagacje tylko nad słowem "BĄD¬". Jeszcze nie mam pomysłu jak to może wyglądać.
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „XXXVI Zjazd ZHP”