Szczep jako podstawowa jednostka organizacyjna

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 06 maja 2011, 13:30

skradacz pisze:Może się czepiam, albo nie znam na sytuacji w innych środwoiskach... Ale do rzeczy:
podstawowe jednostki organizacyjne - szczepy (w uzasadnionych wypadkach status podstawowej jednostki organizacyjnej może uzyskać podstawowa jednostka wychowawcza)
Jestem w jednej z samodzielnych drużyn, działających bez wsparcia szczepu. Może i nie jesteśmy jakąś tam super-ekstra wzorcową jednostką. Nie zmienia to jednak faktu, że spełniamy kryteria metodyczne, finansowe i liczebnościowe przewidziane przez związkowe dokumenty. Praktycznie bez zakłóceń prowadzimy swoją wychowawczą misję.

Teraz - załóżmy hipotetycznie - Zjazd zmieni statut, i szczep staje się podstawową jednostką organizacyjną. Z tego, co mój mały rozumek wykoncypował, wynika że wszystkie drużyny bez szczepów tracą rację bytu, ergo - muszą zostać wcielone do jednego ze szczepów.

Oczywiście, istnieje możliwość uzasadnionego nadawania drużynom statusu jednostek organizacyjnych. Co jednak, gdy z komendantem hufca dogada się kilku komendantów największych szczepów, i po prostu nie udzieli samodzielnym drużynom prawa do dalszej egzystencji? Czy nie istnieje realne zagrożenie, że szczepy będą wcielać drużyny (szczególnie te bez "wtyków" w komendzie) po to, by je osłabić i przejąć ich potencjał wychowawczy i zgromadzony majątek?

Może to i apokaliptyczne wizje, ale w rzeczonym projekcie nie ma nic, co mogłoby zapobiec takiemu scenariuszowi. Ba - nie ma nawet konkretnej definicji PJO, a związki drużyn staną się chyba związkami szczepów.
Dla porządku w dyskusji założyłem nowy wątek. Odpowiem wieczorem.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 06 maja 2011, 22:21

Zacznijmy od końca:
skradacz pisze:Może to i apokaliptyczne wizje, ale w rzeczonym projekcie nie ma nic, co mogłoby zapobiec takiemu scenariuszowi. Ba - nie ma nawet konkretnej definicji PJO, a związki drużyn staną się chyba związkami szczepów.
Zgodnie z wskazówkami WOSM to o co pytasz nie powinno być w statucie. Winno być w "regulaminie szczepu".

skradacz pisze:Jestem w jednej z samodzielnych drużyn, działających bez wsparcia szczepu. Może i nie jesteśmy jakąś tam super-ekstra wzorcową jednostką. Nie zmienia to jednak faktu, że spełniamy kryteria metodyczne, finansowe i liczebnościowe przewidziane przez związkowe dokumenty. Praktycznie bez zakłóceń prowadzimy swoją wychowawczą misję.
Pytanie 1: jaki "model" uważamy za właściwy/prawidłowy dla zachowania nieprzerwanego "ciągu wychowawczego" ?
Pytanie 2: jakie działania winna zrealizować organizacja dla osiągnięcia tego "modelu" który uzna za właściwy/prawidłowy.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

MarcinMaryl
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 14 lut 2010, 12:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: MarcinMaryl » 07 maja 2011, 09:32

dokumenty pisze:Zgodnie z wskazówkami WOSM to o co pytasz nie powinno być w statucie.
można prosić o link (najlepiej anglojęzyczny) do tych wskazówek?

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 07 maja 2011, 09:57

Aktualnego linku do wersji angielskiej nie mam, a tłumaczenie wykonane przez ówczesnego komisarza zagranicznego znajdziesz tu:
http://www.hr.bci.pl/articles.php?article_id=566
Ostatnio zmieniony 08 mar 2019, 16:30 przez dokumenty, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

skradacz
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 01 lis 2009, 21:06
imię i nazwisko: Krzysztof Franek
Lokalizacja: Gdańsk
Hufiec: ---
Chorągiew: ------
organizacja: ZHP (były)

Post autor: skradacz » 07 maja 2011, 10:59

1. Drużyna wielopoziomowa (tak jak nasza) jest poważną alternatywą dla szczepu. Wbrew pozorom, prowadzenie dobrej drużyny wielopoziomowej jest bardzo trudne, ale jak najbardziej wykonalne.

Wewnątrz drużyny działają zastępy o dużej autonomii, których członkowie są w tym samym wieku. Ciąg wychowawczy nie jest zakłócony, gdyż zastępy dojrzewają do kolejnych grup wiekowych. Praca z drużyną opiera się o zróżnicowanie zadań (ścieżek pracy) dla poszczególnych zastępów oraz stawianie na samodzielną pracę zastępów (to drugie jest oczywiście ważniejsze). Nie ma też problemów z ciągłością kadry - zdobywany stopnie harcerskie, naramiennik a dopiero później instruktorskie. Na wszystko starcza czas, nie musimy ryzykować powierzając granatowy sznur np. 17-letniej tropicielce. Jest jednocześnie kilku następców, bo każda osoba z kadry pracuje ze specyficzną grupą wiekową, jest więc ciągle aktywna.

Uważam, że tak jest dobrze, i ani instruktorzy, ani uczestnicy nie cierpią na takim rozwiązaniu. Chyba, ze za mało świata widziałem albo harcerze powinni działać inaczej.

2. Promowanie szczepów (PROMOWANIE a nie WCIELANIE pod jakimkolwiek, nawet najbardziej szczytnym pretekstem), a także drużyn wielopoziomowych (NIE: drużyn-zlewek, NIE:druzyn bez pomysłu, NIE:drużyn na pół gwizdka) jako ciekawej alternatywy dla szczepów np. w środowisku pozamiejskim.

Pozostawienie jako PJO tylko szczepów i druzyn wielopoziomowych powinno być długoterminowym (ale ograniczonym czasowo) procesem, a nie poprawką w statucie

I jeszcze jedno: nie lubię zwalania problemów z jednej na drugą stronę. Najpierw poprawmy regulamin działania szczepów, następnie przygotujmy przepisy przejściowe (kryteria PJO dla PJM bez szczepów w chwili zmieniania statutu), a na końcu grzebmy w statucie.

O międzyśrodowiskowej dyskusji chyba wspominać nie muszę, bo KPW jest chyba bardzo na tym punkcie wyczulony :)

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 07 lip 2011, 14:44

Twoja wielopoziomowa drużyna, to nic nowego, to tzw. "wielka drużyna" z lat 30-stych, gdy krystalizowały się właśnie struktury gniazd, gromad, szczepów. To z tych doświadczeń powstały w latach 1945-49 szczepy, i też szczepy właśnie odradzały się w 1956. Różne, czasem karkołomne i "pod władzę" zmiany nastąpiły w wyniku wynaturzeń w latach późniejszych, gdy próbowano odpowiedzieć na masowość, "odbić" zmiany w szkolnej strukturze, czy co gorsza administracji (Gminny związek drużyn ;) ). Niestety, szczep, jako efekt ewolucji Wielkiej Drużyny - partnerskie porozumienie drużyn - też się wykoślawił, np ograniczając się do jednego poziomu. Ciekawe, w naturalnym ujęciu to Szczep jest związkiem drużyn. Dla mnie ideałem byłby układ: gromady zuchowe-drużyny harcerskie-gromada wędrownicza-krąg instruktorski = szczep + stowarzyszenie "absolwentów i przyjaciół". Dla "pionu" sth w gimnazjum nie widzę ani miejsca, ani potrzeby. Uważam tą strukturę za jedno z ostatnich "wynaturzeń". Harcerze powinni przechodzić płynnie do wędrowników w gimnazjach, w ramach szczepu.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2011, 14:51 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Pieta
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 24 sie 2005, 20:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pieta » 07 lip 2011, 17:03

Dokładnie. Też uważam że pion starszoharcerskie nie jest do niczego nam potrzebny. Jest tylko dużym utrudnieniem pod względem organizacyjnym jak i wychowawczym.
Pieta. Ten znad morza:)

www.koszalin.zhp.pl

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 07 lip 2011, 18:41

Działam w takiej "wielkiej drużynie" i może napiszę niepopularne stwierdzenie, ale wyodrębnienie HS jako osobnej grupy wiekowej dobrze się sprawdza. Zgodnie z naturalnością nasze struktury powinny być kompatybilne z tym co jest poza ZHP.
Nawiązując do wypowiedzi Wilka, to z autopsji wiem, że "wielka drużyna" jest lepsza od szczepu. Łatwiej zintegrować ludzi, wyznaczać im cele i osiągać je. Aktualne szczepy to mniejsze lub większe związki drużyn. Większość tych naprawdę dobrze działających szczepów faktycznie jest "wielkimi drużynami" z jednym liderem, kapitułą stopni, gospodarką materiałową i finansową.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Belka
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 10 cze 2007, 20:24
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Belka » 07 lip 2011, 18:51

Patrząc na aktualną metodykę harcerską zgodzę się ze stwierdzeniem, że szczep daje większe, w sensie dogodniejsze możliwości realizowania misji.

Ja osobiście pochodzę z hufca, w którym pracuje się raczej szczepami, ale funkcjonują drużyny samodzielne. Wydaje mi się, że te drugie borykają się zwykle w większymi problemami kadrowymi w czasie organizacji HAL i HAZ. Nie są w stanie zapewnić swoim podopiecznym samodzielnej akcji zimowej czy letniej lub ich akcja letnia byłaby na 8-12osób. Może w innych częściach Polski jest inaczej...

"Zmuszanie" kogoś do pracy w ramach szczepu uznaje jednak za naganne... szczepy rodzą się oddolnie, a przynajmniej powinny. Narzucony odgórnie szczep prowadzi do rozłamów!!

Możecie oskarżać, że "szczepienie się" to przeżytek. Przecież jest tyle szczepów, wieloletnich. Często funkcjonujących już tylko "na papierze". Są i takie szczepy, gdzie każdy czuje się potrzebny, ma swoje pole służby.

Kończąc- dobry drużynowy czy to samodzielny czy to "zeszczepiony" powinien czuć się częścią Hufca czy Szczepu i to drużynowy jest machiną, która ma największą rolę w realizacji naszej misji.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2011, 18:57 przez Belka, łącznie zmieniany 1 raz.
Drużynowa 9 Podgórskich Drużyn Harcerskich "Silva" i "Tajga"
Komendant 9 Podgórskiego Szczepu "UROCZYSKO"
Członek Referatu Wędrowniczego Chorągwi Krakowskiej

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 07 lip 2011, 19:38

leon01 pisze:Działam w takiej "wielkiej drużynie" i może napiszę niepopularne stwierdzenie, ale wyodrębnienie HS jako osobnej grupy wiekowej dobrze się sprawdza. Zgodnie z naturalnością nasze struktury powinny być kompatybilne z tym co jest poza ZHP.
Mylisz się. Zgodnie z "naturalnością" nasze struktury powinny być zgodne z metodą harcerską. A to co obecnie jest "poza ZHP" (w domyśle obecny system szkolny) wcale nie jest zgodne z metodą.
leon01 pisze:Nawiązując do wypowiedzi Wilka, to z autopsji wiem, że "wielka drużyna" jest lepsza od szczepu. Łatwiej zintegrować ludzi, wyznaczać im cele i osiągać je. Aktualne szczepy to mniejsze lub większe związki drużyn. Większość tych naprawdę dobrze działających szczepów faktycznie jest "wielkimi drużynami" z jednym liderem, kapitułą stopni, gospodarką materiałową i finansową.
Prawidłowo powinieneś napisać:
(...) z autopsji wiem, że "wielka drużyna" jest lepsza od "szczepu" (...)
Bo SZCZEP (a nie "szczep") to właśnie "wielka drużyna".

Bo prawidłowy szczep rzadko powstaje przez "ZEszczepienie" drużyn.
Bo w wtedy powstaje zazwyczaj "spółka" drużyn.
Najlepsze szczepy powstawały przez "ROZszczepienie" drużyny. Jako jej naturalny rozwój.
Ostatnio zmieniony 07 lip 2011, 21:01 przez dokumenty, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 07 lip 2011, 21:51

dokumenty pisze:Mylisz się. Zgodnie z "naturalnością" nasze struktury powinny być zgodne z metodą harcerską. A to co obecnie jest "poza ZHP" (w domyśle obecny system szkolny) wcale nie jest zgodne z metodą.
Wybacz, ale minister oświaty ma gdzieś naszą metodę. To nie środowisko przystosuje się do nas, tylko my powinniśmy do niego. Dziura ozonowa jest bez sensu, ale musimy się z nią liczyć i troszkę inaczej zachowywać niż to drzewiej było. System szkolny też nie jest niczym dobrym, ale musimy się z nim liczyć. Dużym problemem jest niezrozumienie zmian metodycznych idących za "reformą" szkolną i powstaje dziura w ciągu wychowawczym. Niestety dopóki ministrowie nie zrezygnują z tego nienaturalnego systemu, my musimy naturalnie się do tego przystosować, bo ciężko jest płynąć pod wiatr.
dokumenty pisze:Bo prawidłowy szczep rzadko powstaje przez "ZEszczepienie" drużyn.
Bo w wtedy powstaje zazwyczaj "spółka" drużyn.
Najlepsze szczepy powstawały przez "ROZszczepienie" drużyny. Jako jej naturalny rozwój.
Też jestem tego zdania, ale takich tworów mamy niewiele. Więc cała idea jest bez sensu.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 08 lip 2011, 06:59

leon01 pisze:
dokumenty pisze:Mylisz się. Zgodnie z "naturalnością" nasze struktury powinny być zgodne z metodą harcerską. A to co obecnie jest "poza ZHP" (w domyśle obecny system szkolny) wcale nie jest zgodne z metodą.
Wybacz, ale minister oświaty ma gdzieś naszą metodę. To nie środowisko przystosuje się do nas, tylko my powinniśmy do niego. Dziura ozonowa jest bez sensu, ale musimy się z nią liczyć i troszkę inaczej zachowywać niż to drzewiej było. System szkolny też nie jest niczym dobrym, ale musimy się z nim liczyć. Dużym problemem jest niezrozumienie zmian metodycznych idących za "reformą" szkolną i powstaje dziura w ciągu wychowawczym. Niestety dopóki ministrowie nie zrezygnują z tego nienaturalnego systemu, my musimy naturalnie się do tego przystosować, bo ciężko jest płynąć pod wiatr.
Podstawowym problemem jest nie rozumienie metody harcerskiej (nie mylić z "systemem metodycznym ZHP"). Przykro to pisać ale twórcy "deformy" metodycznej mieli problem ze zrozumieniem metody.
Oczywistym jest że musimy uwzględniać "warunki zewnętrzne" ale nie możemy robić tego głupio. A zmiany metodyczne "idące za reformą szkolną" są właśnie przykładem "owczego pędu".
Chyba nie muszę Ci przypominać że naszym zadaniem jest osiągnąć cel (wychowawczy), czasem "ciężko płynąc po wiatr" ,a nie "lekkie płynięcie z prądem" (jak g...).

leon01 pisze:
dokumenty pisze:Bo prawidłowy szczep rzadko powstaje przez "ZEszczepienie" drużyn.
Bo w wtedy powstaje zazwyczaj "spółka" drużyn.
Najlepsze szczepy powstawały przez "ROZszczepienie" drużyny. Jako jej naturalny rozwój.
Też jestem tego zdania, ale takich tworów mamy niewiele. Więc cała idea jest bez sensu.
Idea rzadko opisuje stan obecny.
A bez sensu to jest właśnie stan obecny.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 08 lip 2011, 19:12

Leonie, ale proszę powiedz mi DLACZEGO akurat wogóle potrzeba stapiania harcerstwa z systemem oświaty. Tenże od mądrej reformy Braci Jędrzejewiczów błądzi niestety w malignie, poprzez paranoiczne naśladownictwa a to Rosjan, to znów Francuzów (obecnie) bez dostosowania do NATURALNEJ DROGI ROZWOJOWEJ DZIECI I MŁODZIEŻY. Naszą metodyczną potęgą, jest NATURALNOŚć, którą niszczymy ustawicznie DOSTOSOWUJĄC się do oświaty !
Ja się pytam PO CO ? Masz bazę w szkole, to miej i działaj na jej rzecz, bo to w interesie młodzieży, ale wcale tego szkoła przez ogólnie braki w wiedzy nie wie, albo nie chce!
Nie masz, szukaj jej w środowisku wykazując potrzebę harcerstwa, jako alternatywy dla bylejakosci, konsumpcjonizmu i jako sposobu na WYRÓWNANIE SZANS dzieciaków!
Powiazał ZHP ze szkołami na wieki druh Przewodniczacy ZHP dz.h. Michał Grażyński, ale to była Szkoła po reformie Jedrzejewiczów. Wielka Polska Szkołanaszych Dziadków i Ojców! Szukaj wiatru w polu przez następne 80 lat! Dziś Leonie gwoździem do trumny harcerstwa jest system 3+3+3+3 - dwie ostatnie trójki to gimnazjalny inkubator zła i licealny wyścig szczurów! Trudno z tym walczyć, jeśli mamy do czynienia ze skutkiem a nie przyczyną.
I jeszcze jedno TYLKO POLSKA wśród wielkich skautingów powiązała tak ściśle skauting ze szkołami. TYLKO POLSKA!
I na koniec, proszę mi uzasadnić sens istnienia......małego (haesy) i dużego wędrownictwa, zdziecinnienia zuchów ( Gdzie jest Antek Cwaniak ?) i braku ćWIKÓW jako uwieńczenia harcerzy MŁODSZYCH! QUO VADIS HARCERSTWO ? Obawiam się że w dzisiejszej strukturze szkolnej do nikąd :(
Ostatnio zmieniony 09 lip 2011, 12:11 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

skradacz
Użytkownik
Posty: 68
Rejestracja: 01 lis 2009, 21:06
imię i nazwisko: Krzysztof Franek
Lokalizacja: Gdańsk
Hufiec: ---
Chorągiew: ------
organizacja: ZHP (były)

Post autor: skradacz » 16 lip 2011, 22:13

Na wstępie chciałbym podziękować przedmówcom, bowiem, jak zwykle ma to miejsce w dyskusjach, ich wypowiedzi poszerzyły moje horyzonty ;)

Nadal nie zgodzę się na odgórną, nakazową szczepizację harcerstwa. Nawet z najlepszych pobudek. Wprowadzi bałagan i dalsze omijanie przepisów, a w dalszym efekcie - zniechęci do szczepów, a to byłoby najbardziej nieporządane.

Piotrze, bardzo dużo napisałeś o tym, dlaczego HS to twór sztuczny. Moje doświadczenia tylko to potwierdzają. Harcerze starsi są zawieszeni gdzieś pomiędzy uczestnikami a kadrą. Niestety jest to problem, który wykracza poza poprawkę w statucie, dlatego nie będę się teraz nad nim dłużej rozwodził.

I tu zaczynam dopiero dostrzegać sens istnienia szczepu jako-takiego. Jako tunelu, łączącego zuchową, harcerską i wędrowniczą ścieżkę w jedną, spójną drogę - a przede wszystkim te dwie ostatnie.

PS. Na zmiany w grupach wiekowych otwieram osobny wątek, bo temat jest nadzwyczaj ciekawy :)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 17 lip 2011, 11:16

Aby zrozumieć dlaczego SZCZEP powinien być podstawową jednostką trzeba wykasować sobie widzenie SZCZEPU jako związku drużyn którym de facto wiele dzisiejszych szczepów jest. Jeśli będziesz widział SZCZEP jako dużą wielopoziomową drużynę to wszystko się zmieni...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”