List otwarty Kręgu Płaskiego Węzła

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
Zablokowany
wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 01 maja 2009, 00:09

Jeżeli dobrze rozumiem pojęcie zespołu instruktorskiego, to co to za różnica, czy ktoś ma CPW za bycie fachowcem od lamperii, czy szefem fachowców od lamperii? Można utworzyć dla 3 osób trzy zespoły, w którym każdy będzie szefem innego i po problemie

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 maja 2009, 07:30

Kompletna, zamknięta lista funkcji + szefowie pjo jest jakimś wyjściem. Przejściowym ale na pewno do przyjęcia na już. Na ile do przyjęcia to pewnie zależałoby od samej listy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 01 maja 2009, 16:42

sikor pisze:Kompletna, zamknięta lista funkcji + szefowie pjo jest jakimś wyjściem. Przejściowym ale na pewno do przyjęcia na już. Na ile do przyjęcia to pewnie zależałoby od samej listy.
właśnie o czymś takim myślę

drużynowi
przewodniczący kręgów
komendanci szczepów
szefowie ZKK i KSI
namiestnicy
komendanci hufców

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 01 maja 2009, 17:18

sikor pisze:
sigma pisze:... Sikor, który kilka postów wyżej stwierdził że można się rozwijać inaczej niż przez stopnie (instruktorskie) i że te stopnie (instruktorskie) nie wszystkim są potrzebne. ...
No tak, w innych organizacjach skautowych nie mają stopni. Pewnie dlatego, że tam instruktorami są leniwymi, nie chcącymi się rozwijać ludźmi. Faktycznie, nasz problem to ludzie. Tylko którzy ? Ano tak... Przecież harcerstwo jest inne. Tu bez stopni, komisji, regulaminów, papierów ani rusz...
zdecyduj się o co ci chodzi. z tego co zrozumiałem z twoich wypowiedzi to uważasz że powinno się wprowadzać pewne zmiany poprzez szkolenia, seminaria, konferencje, itd. (konkretnie chodzi mi o model 18+pwd). inny sposób to wpływanie na KSI. z jednej strony dobrze zeby drużynowy miał 18 i do tego stopień pwd. z drugiej strony piszesz że inne organizacje skautowe sobie radzą bez tego. więc może warto sobie najpierw zadać pytanie po co nam stopnie instuktorskie i dlaczegoby nie zostawić rozwoju wychowawcy jemu samemu? ileż to problemów nam odejmie...

po drugie z twojego postu wynika, że harcerstwo to tylko stopnie, komisje, regulaminy, papiery itd. nie rozumiem do jakiej części mojej wypowiedzi to jest aluzja. bo tego napewno nie napisałem.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 maja 2009, 20:10

Brak stopni wcale nie oznacza, że rozwój instruktorski jest pozostawiony samemu sobie. Mają po prostu inaczej ułożona drogę i używają innych instrumentów. Chodzi o to że nasz system stopni zabrnął w ślepą uliczkę. Intencje były dobre. Starano się umożliwić jak największe zindywidualizowanie próby, niestety przy okazji zatruto system wspieraniem organizacji. Narzędzie kształcenia instruktorów powinno być opracowane i przeznaczone do kształcenia instruktorów a więc wychowawców. Tego potrzebujemy w ZHP. WYCHOWAWCÓW.
Twierdzę, że ZHP potrzebuje systemu, drogi czy jak to zwał, służącemu rozwojowi wychowawców. Inne organizacje realizują to organizując w określony sposób kształcenie i zawierając w nim praktyki. Np. Amerykański "Bilet" trwa średnio 2 lata. Nikt tam nie pozostawia kształcenia instruktorów samemu sobie tylko... Oni kształcą wychowawców. My w Polsce mamy stopnie instruktorskie, taki nasz urok i dorobek... I dobrze, jeśli to musza byc stopnie to niech są jednak nie w takiej postaci jak obecnie. Przede wszystkim muszą zostac zmienione wymagania tak by nasz harcmistrz odpowiadał skautmistrzowi. Harcmistrz to powinien byc mistrz harców. Super mistrz w prowadzeniu drużyny, człowiek o odpowiednim doświadczeniu w tym właśnie zakresie. To jednocześnie będzie świetny opiekun, prawdziwy mistrz dla osiągających kolejne etapy rozwoju instruktorskiego jak i najlepszy kształceniowiec. Jeśli prowadził odpowiedni czas drużynę to przynajmniej nie będzie pociskał farmazonów na kursie drużynowych. Po prostu ciężar wymagań powinien być położony w stronę tworzenia wychowawcy. Kolejną sprawą jest indywidualizowanie próby. I tu wbrew pozorom dochodzi do największych problemów. Przez to że dzisiejsze stopnie skonstruowano w celu jak najszerszego rozwoju instruktora znaczna ilość komisji sobie z tym nie radzi. Nie rozumieją celu ani przeznaczenia stopnia. Bardzo często ich oczekiwania całkowicie rozmijają się z oczekiwaniami a co gorsza z POTRZEBAMI ludzi którzy do komisji przychodzą z próbą. Nasz system jest jak komunizm. Teoretycznie niezły w praktyce ... utopijny. I tak jak w komuniźmie pojedyńcze kołchozy czy sowchozy działały nieźle a całość... splajtowała. Niestety, albo nalezy przemyśleć jeszcze raz ideę konstruowania prób i działania KSI albo należy zmniejszyć różnicowanie prób, stawiając określone wymagania, wykreślając w ten sposób precyzyjną, powtarzalną ścieżkę nabywania uprawnień wychowawczych. System zero-jedynkowy. masz takie szkolenie czy uprawnienie... przechodzisz na następny poziom. Istotne jest by nie zgubić celu jakim jest kształcenie WYCHOWAWCY (bo od kształcenia harcerskiego są stopnie harcerskie)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 01 maja 2009, 20:13

Vandrey pisze:
sikor pisze:Kompletna, zamknięta lista funkcji + szefowie pjo jest jakimś wyjściem. Przejściowym ale na pewno do przyjęcia na już. Na ile do przyjęcia to pewnie zależałoby od samej listy.
właśnie o czymś takim myślę

drużynowi
przewodniczący kręgów
komendanci szczepów
szefowie ZKK i KSI
namiestnicy
komendanci hufców
Sądzę, że taki katalog byłby do przyjęcia. Jako system przejściowy ;). Oddanie CPW jedynie szefom pjo zmienia całą filozofię organizacji i to jest naszym celem. Ale nie chodzi o robienie rewolucji, droga pośrednia, jeśli dobra, też jest akceptowalna. Nie od razu Kraków zbudowano, a katalog który Zaproponowałeś ma sens.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 maja 2009, 21:27

sikor pisze:Przez to że dzisiejsze stopnie skonstruowano w celu jak najszerszego rozwoju instruktora znaczna ilość komisji sobie z tym nie radzi. Nie rozumieją celu ani przeznaczenia stopnia. Bardzo często ich oczekiwania całkowicie rozmijają się z oczekiwaniami a co gorsza z POTRZEBAMI ludzi którzy do komisji przychodzą z próbą. Nasz system jest jak komunizm. Teoretycznie niezły w praktyce ... utopijny. I tak jak w komuniźmie pojedyńcze kołchozy czy sowchozy działały nieźle a całość... splajtowała. Niestety, albo nalezy przemyśleć jeszcze raz ideę konstruowania prób i działania KSI albo należy zmniejszyć różnicowanie prób, stawiając określone wymagania, wykreślając w ten sposób precyzyjną, powtarzalną ścieżkę nabywania uprawnień wychowawczych. System zero-jedynkowy. masz takie szkolenie czy uprawnienie... przechodzisz na następny poziom. Istotne jest by nie zgubić celu jakim jest kształcenie WYCHOWAWCY (bo od kształcenia harcerskiego są stopnie harcerskie)
Przypomnę, że w przedwojennym, a naprawdę do 1948 roku w ZHP, a obecnie w ZHR rozwój osobowy instruktora odbywa/ł się za pomocą stopni harcerskich, które nie są zamknięte dla instruktorów. Natomiast stopnie instruktorskie są/były właśnie szczeblami rozwoju wychowawców, przy czym w ZHP za wychowawcę sensu stricte uznawano harcmistrza. Drużynowy po próbie - stanowiący odpowiednik naszego pwd i PODharcmistrz byli kandydatami na wychowawców.
Tymczasem u nas stopień instruktorski służy zarówno rozwojowi wychowawcy, jak i spełnia rolę substytutu stopni harcerskich dla instruktorów. Efekt jest widoczny gołym okiem.

PWD powinien być zdobywany przez przybocznych i powinien być prosty:
- zaliczony kurs drużynowych,
- umiejętność poprowadzenia zbiórki,
- umiejętność zaplanowania pracy średniookresowej (nie całorocznej, ale więcej niż zbiórka),
- umiejętność pracy indywidualnej z harcerzami.
KONIEC!
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 maja 2009, 21:29

sikor pisze:
Vandrey pisze:
sikor pisze:Kompletna, zamknięta lista funkcji + szefowie pjo jest jakimś wyjściem. Przejściowym ale na pewno do przyjęcia na już. Na ile do przyjęcia to pewnie zależałoby od samej listy.
właśnie o czymś takim myślę

drużynowi
przewodniczący kręgów
komendanci szczepów
szefowie ZKK i KSI
namiestnicy
komendanci hufców
Sądzę, że taki katalog byłby do przyjęcia. Jako system przejściowy ;). Oddanie CPW jedynie szefom pjo zmienia całą filozofię organizacji i to jest naszym celem. Ale nie chodzi o robienie rewolucji, droga pośrednia, jeśli dobra, też jest akceptowalna. Nie od razu Kraków zbudowano, a katalog który Zaproponowałeś ma sens.
Propozycja Darka Brzuski i Grześka Całka:
szefowie p.j.o. plus osoby odpowiadające za organizację, czyli... funkcje pochodzące statutowo z wyborów.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 01 maja 2009, 22:11

Maciek P pisze:W ten sposób dojdzie do sytuacji, w której ZHP stwierdza, iż danemu człowiekowi można powierzyć życie i zdrowie członków drużyny. Można powierzyć mu ich wychowywanie, ale jednocześnie stwierdza się, że nie ma prawa wybrać swoich przedstawicieli na Zjazd ZHP lub Chorągwi czy też wyrazić swojej woli (opinii) dotyczącej władz hufca.
Normalna sprawa, ty obywatelu drużynowy jesteś żeby robić, my trzoda jesteśmy od tego żeby czerpać profity.

Maciek P pisze:A więc nie tylko pozbawia się głosu ponad 40% drużynowych (wg stanu na 2006 rok), ale jeszcze daje się ten głos ludziom, którzy właściwie w ogóle nie muszą pojawić się w drużynach.
Również normalne, jak ktoś bierze kasę za rządzenie związkiem lub za pełnienie w niej jakiejś mało znaczącej funkcji to do końca będzie trzymał tego by ta funkcja istniała. Niestety świadomy instruktor wychowawca jest wrogiem systemu w którym władza ma zawsze rację.

Trochę bym tych naszych instruktorów bez drużyn porównał do PiSu i ich nowego spotu reklamującego Palikota. Skoro sami nie potrafią/mogą pokazać nic ciekawego co by ich stawiało w dobrym świetle to pokazują konkurencje w świetle złym.
A ich konkurencją są instruktorzy którzy działają w PJO. Nie ma się co dziwić, jeszcze parę lat i organizacja przyjmie kierunek, w którym drużynowy nie będzie mógł wybierać nikogo, będzie tylko od sprawowania pieczy nad dziećmi.

Ja taki związek w którym drużynowy jest od zapier...lania(bo nawet już nie od pracy) widziałem na własne oczy. Związek w którym każdy drużynowy który ma własne zdanie jest gnębiony.


Nie jestem za nowym statutem w takim wykonaniu.


Jestem za zabraniu praw do głosowania ludziom, którzy nie działają w PJO. Tyle że nikt nie zaproponuje żeby zabrać prawa samemu sobie.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 01 maja 2009, 22:22

Katalog ściśle określonych funkcji dających CPW proponowałem zaraz po opublikowaniu projektu zespołu RN. Bo wiadomo, że na chwilę obecną CPW tylko dla szefów PJO by nie przeszło, ale taki katalog już prędzej, dlatego takie rozwiązanie całkowicie popieram.
Pytanie teraz: kto powinien trafić do tego katalogu? Ja bym na pewno widział tam szefów PJO oraz wybrane władze statutowe (KH i KRH) jako "kompromis" między dwoma tendencjami. Kwestią dyskusji powinni być jeszcze wg mnie szczepowi, szefowie ZKK/KSI i namiestnicy jako osoby bezpośrednio zaangażowane (przynajmniej formalnie) we wsparcie szefów PJO. Średnio już widzi mi się np. cała KSI/ZKK, bo to już mogłoby się skończyć nagłym rozbuchaniem tych ciał gdzieniegdzie w hufcach. Choć jak ktoś się uprze to i KH/KRH można "powiększyć", ale to już trudniejsze do zrealizowania, bo decyduje tu zjazd, więc przyjmijmy, że cała KH/KRH "ujdzie".
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 maja 2009, 22:45

W ten sposób mnożąc wyjątki dochodzimy do stanu obecnego. Nie tędy droga.

Mysiek, cytaty były z Sikora.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 02 maja 2009, 10:30

Nie mogłem znaleźć kto o tym pisał i w którym miejscu.
Cebul, cała komenda hufca i cała komisja rewizyjna? O ile KH rozumiem dlaczego cała, to KRH jest już dla mnie dziwne. Może dlatego, że mój hufiec nie daje mi przykładu właściwego działania tego ciała. I tak byłbym za tym, żeby to szefowie zespołów i tylko oni mieli CPW. I tak komendant hufca będzie głosować w imieniu KH, przewodniczący KSI w imieniu KSI, drużynowy w imieniu drużyny itd.
Co do propozycji Darka Brzuski i Grzegorza Całka to dopiero teraz do niej dotarłem. Nie czytam na bierząco listy a nadrabianie zaległości zajmuje mnóstwo czasu.
Ogólnie rzecz biorąc każde rozwiązanie z zamkniętą listą funkcji jest lepsze od proponowanego.

[quote=""Maciek P""]PWD powinien być zdobywany przez przybocznych i powinien być prosty:
- zaliczony kurs drużynowych,
- umiejętność poprowadzenia zbiórki,
- umiejętność zaplanowania pracy średniookresowej (nie całorocznej, ale więcej niż zbiórka),
- umiejętność pracy indywidualnej z harcerzami.[/quote]
przewidywany czas trwania próby 4-8 m-cy. Jeśli takie byłyby wymagania to chyba nie byłoby dyskusji nt tego czy nieinstruktorzy powinni mieć CPW?
Osobiście widze wiele plusów takiego rozwiązania stopnia przewodnika.
Dodatkowo do instrukcji działania drużyny: Drużynowy musi być instruktorem lub zdobyć stopień przewodnika w ciągu 12 miesięcy od objęcia funkcji.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 maja 2009, 11:41

Najlepiej z zastrzeżeniem, że samodzielny drużynowy powinien posiadac co najmniej stopień phm.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 maja 2009, 11:52

Czyli jak nie ma phm to do jego zdobycia pracuje pod opieką programową i metodyczną innego phm/hm.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 02 maja 2009, 13:09

Vandrey pisze:Cebul, cała komenda hufca i cała komisja rewizyjna? O ile KH rozumiem dlaczego cała, to KRH jest już dla mnie dziwne. Może dlatego, że mój hufiec nie daje mi przykładu właściwego działania tego ciała.
Bo KH i KRH są władzami statutowymi hufca, pochodzącymi z wyboru (propozycja Darka i Grześka również zakłada udział całej KH i KRH). No jest jeszcze kwestia sądu harcerskiego hufca, ale dość prawdopodobna jest likwidacja tychże w hufcach.
Nie można na bazie swoich doświadczeń wykluczać czegoś w ogóle. Są w ZHP KRH wykonujące swoje zadania właściwie. Wzrosła też liczba komisji, gdzie skład stanowią młodzi instruktorzy. Równie dobrze mógłbym wygrzebać KH będące do bani. Nie tędy droga. Szukajmy rozwiązań w miarę uniwersalnych.
Vandrey pisze:I tak byłbym za tym, żeby to szefowie zespołów i tylko oni mieli CPW. I tak komendant hufca będzie głosować w imieniu KH, przewodniczący KSI w imieniu KSI, drużynowy w imieniu drużyny itd.
No nie wiem. Taka konstrukcja (szef zespołu=CPW) spowoduje, że ci sami komendanci hufców, co teraz mnożą składy komisji historycznych celem osłony swego stołka, będą mnożyć zespoły i obsadzać funkcje szefów "swoimi". Dla mnie - do bani, bo nic się nie zmieni.
Ja nadal pozostaję przy swoim, czyli CPW dla szefów PJO, władz hufca pochodzących z wyboru (KH, KRH i jak zostanie to SHH) i pod rozwagę osoby/szefowie ciał wspierających (w założeniu) bezpośrednio drużynowych (szczepowi, namiestnicy, szef KSI/ZKK) - ale trzeba określić ścisłą listę, wymieniając konkretne funkcje.
Vandrey pisze:Ogólnie rzecz biorąc każde rozwiązanie z zamkniętą listą funkcji jest lepsze od proponowanego.
Dokładnie. W tą stronę powinniśmy iść, bo jasnym jest, że w chwili obecnej CPW tylko dla szefów PJO stanowi utopię (miłą, ale jednak utopię, a chyba zgadzamy się, że statut należy pisać dla stanu obecnego, a nie wymarzonego). Jak zmieni się system stopni instruktorskich i kształcenie w taki sposób, że szefami PJO będą pełnoletni instruktorzy (a to zakłada długofalowy proces, zwłaszcza w mniejszych hufcach, gdzie patologii z komendantami-władcami jest więcej), to można pomyśleć o przejściu na model "CPW dla szefów PJO".
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”