List otwarty Kręgu Płaskiego Węzła

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
Zablokowany
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 kwie 2009, 17:50

leon01 pisze:Nie pełniący funkcji nie mają CPW. Na zjeździe można przegłosować że KRH ma tylko 3 członków. Gdy stworzą krąg tylko ich szef będzie posiadał CPW.
Leon... Sprawiasz wrażenie jakbys nie czytał tego co już było napisane ileś tam razy. Kto mówi, że nie mają funkcji ???? Funkcje spokojnie można wymyślać - różne, różniste. I wtedy nic nie robią a CPW mają.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 29 kwie 2009, 18:49

leon01 pisze:
Pieta pisze:Schowali się w Komisji Rewizyjnej lub jeszcze gorzej. Nigdzie. Nawet kręgów instruktorskich nie tworzą. I to jest tragedia.
odpisałem na ten post, a wnim jest napisane "Nigdzie"
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 kwie 2009, 19:06

Leon... Pełnomocnik komendanta hufca d/s rozwoju liczebnego będący w hufcu 2 razy w roku to to samo co nigdzie. I takie funkcje można mnożyć. I to wszystko jest "nigdzie". Nigdzie bo nikt ich tam nie widział ani nie słyszał... Może oprócz zjazdu.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 29 kwie 2009, 20:21

Ja ten post inaczej interpretuję. Nie jest to twój post, to skąd wiesz o co chodzi Pawłowi??
Mamy problem z instruktorami- widmami i ich CPW, oraz instruktorami PO i ich próbami pwd. Jak wiadomo w hufcach jest więcej drużynowych niż obiboków. Chodzi o to by głos drużynowych był silniejszy od głosu ściemniaczy. Rozwiązanie jest proste:
Drużynowi staja się instruktorami (wszyscy się cieszą tylko zainteresowani nie chcą złożyć zobowiązania , albo im na tym nie zależy)
Wszyscy drużynowi przychodzą na zjazd (wszyscy się cieszą tylko zainteresowani nie przychodzą na zjazd bo im na tym nie zależy)
Drużynowi wybierają swoich członków komendy hufca, którzy nie pozwalają komendantowi wybierać fachowców od lamperii( ale mało kto chce bo....)

Młodzi drużynowi nie interesują się tym co dzieje się w hufcu bo nie są instruktorami tylko bawią się w drużynowanie - prawdziwi drużynowi - wychowawcy są instruktorami, albo mają otwarte próby.
Problem jest w tym że młodej kadrze nie chce się zostać instruktorami, co moim zdaniem dyskwalifikuje ich z tej funkcji, bo jak dadzą przykład swoim podopiecznym by się rozwijali skoro sami tego nie robią.
Proszę członków KPW aby poczytali sprawozdania ze zjazdów ilu świadomych PO instruktorów brało (raczej nie brało) udział w zjazdach. Większości z tych co nie przyszli jest wszystko jedno kto jest komendantem, nie zależy też im na tym by ich drużyna była prawdziwą drużyną (raczej nie starają się bądź nie potrafią).
Wy widzicie problem w instruktorach- widmach (owszem jest to problem) większym problemem są jednak drużynowi i drużyny widma. Jestem przewodniczącym "zapleśniałej" KRH i niejednokrotnie umawialiśmy się z drużyną na zbiórce na której nikogo nie było. Ani razu nie zdarzyło się to w przypadku drużyny prowadzonej przez pwd. Wiele drużyn jest fikcją stąd też między innymi problemy ze składkami. Wielu PO jest dobrymi drużynowymi, ale nie na tyle by być przykładem dla podopiecznych.
Zaraz przytoczysz mi wasz slogan że pozwalamy im wychowywać a nie pozwalamy głosować. Ja powiem jeszcze więcej:
Nie pozwalajmy im głosować i wychowywać. Marny drużynowy wychowa marnego następcę i będziemy co raz marniejsi. Ze słabego ziarna nie wyrośnie mocne drzewo.
Skończmy z tym. Niech spadnie liczebność ZHP do 40 tys, ale niech to będą dobre drużyny. Tam się wychowają dobrzy drużynowi, którzy spowodują że za 5 lat ponownie nas będzie 100 tys.
Jeśli tego nie zrobimy brutalnie i drastycznie nadal będziemy gnić w swojej zgniliźnie opowiadając gawędy jak to kiedyś było.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 kwie 2009, 20:37

leon01 pisze:Ja ten post inaczej interpretuję. Nie jest to twój post, to skąd wiesz o co chodzi Pawłowi??
Mamy problem z instruktorami- widmami i ich CPW, oraz instruktorami PO i ich próbami pwd. Jak wiadomo w hufcach jest więcej drużynowych niż obiboków. Chodzi o to by głos drużynowych był silniejszy od głosu ściemniaczy. Rozwiązanie jest proste:
Drużynowi staja się instruktorami (wszyscy się cieszą tylko zainteresowani nie chcą złożyć zobowiązania , albo im na tym nie zależy)
Wszyscy drużynowi przychodzą na zjazd (wszyscy się cieszą tylko zainteresowani nie przychodzą na zjazd bo im na tym nie zależy)
Drużynowi wybierają swoich członków komendy hufca, którzy nie pozwalają komendantowi wybierać fachowców od lamperii( ale mało kto chce bo....)

....................
Cały wywód jest logiczny i sensowny przy jednym założeniu: że KSI działają na rzecz młodych instruktorów pomagając im w zdobyciu stopni. Otóż ja znam co najmniej trzy KSI wcale nie takich "zapyziałych" hufców (choć nie w W-wie), które obsadzone są przez "ściemniaczy" i kumpli komendanta i uwalają zbyt samodzielnie myślących drużynowych pod byle bzdurnym pretekstem.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 kwie 2009, 20:46

Dokładnie. Pierwsze musimy mieć nowoczesny dobrze działający system stopni instruktorskich (albo zlikwidować stopnie jako takie a stworzyć system kształcenia) a później wymagac od młodych ludzi by w ten system wchodzili. I wogóle generalizowanie że jak ktos nie zdobywa stopni to się nie rozwija uważam za wyjątkowo błędne. Często bez realizacji stapnia rozwijamy się lepiej i szybciej w bardziej naturalny sposób.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 29 kwie 2009, 21:16

Kiedyś rozmawiałem z pewnym instruktorem, którego sytuacja wygląda tak: o otwarcie próby starał się od lipca 05, udało się w grudniu 07, zamknął w lutym 08, do dzisiaj nie ma złożonego Zobowiązania Insturktorskiego. Z drugiej strony mi udało się od sformułowania chęci do otworzenia próby czekać tylko około półtora miesiąca, ale to już raczej z tego względu, że mieszkam poza miejscowością, w której będę robił próbę. Znam też osobę, która starała się trzy miesiące. Różnie bywa, sorry.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 29 kwie 2009, 21:28

Jeśli PO nie będą mogli pełnić funkcji instruktorskich zmieni się podejście KSI. Trzeba by lansować system przyboczny zdobywa-pwd, drużynowy phm. (pierwszy raz przeczytałem o tym tutaj i od razu stałem się fanem).W ów czas podkładka będzie czymś normalnym i koniecznym. Gdy KSI będzie robiła schody -nie będzie drużyn, nie będzie drużyn- nie będzie hufca, nie będzie hufca -oni będą spotykać się w barze bo KSI też nie będzie.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 kwie 2009, 21:54

I pod tym podpisuję się obiema rękoma. Tyle, że od tego trzeba zacząć, a na paragrafach skończyć. Nie odwrotnie.

W gruncie rzeczy nie spieramy się o cel. Ten mamy wspólny. Przedmiotem dyskusji jest metoda. Ja optuję za konsekwentną ewolucją jako bardziej trwałą i mniej kontrowersyjną=nie wywołującą takiego oporu jak rewolucja.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 29 kwie 2009, 22:09

Ja tu widzę jeszcze to niebezpieczeństwo, że ludzie z środowisk sojuszniczych nie będą mieli problemów z KSI, a ludzie w opozycji już sobie stopnia tak łatwo nie zrobią. Drużyny będą i nie będzie się trzeba w barze spotykać. Może jestem przeczulony, nie wiem.
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2009, 22:10 przez wyksztalcioch, łącznie zmieniany 1 raz.

Pieta
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 24 sie 2005, 20:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pieta » 29 kwie 2009, 22:13

Ale to tak Leonie, że zanim oni to skumają to może troszeczkę minąć czasu. A prawdą jest taka jak pisał Maciek, że KSI często uwalają, tak jak to było w moim hufcu (teraz się boją przychodzić na KSI). To co piszesz to fajnie jakby było. Też tak bym chciał. Ale osobiście nie wiem jak zrobić aby tak było.
Pieta. Ten znad morza:)

www.koszalin.zhp.pl

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 29 kwie 2009, 23:22

Tylko... jak kilka lat temu usiłowałam zdobyć pwd będąc przyboczną w drużynie, to KSI powiedziało, że zgadza się na otwarcie przybocznej w ramach wyjątku... bo pwd to tylko dla drużynowych jest...


Mówimy o przepisach i o ich bzdurności... ale każdy przepis może być kuriozalny jeśli nie ma świadomości celu jego istnienia. Wydawałoby się, że taka świadomość powinna istnieć na poziomie właśnie już przewodnika, ale często gdzieś jest brak... Dlatego jakoś łatwiej mi wyobrazić sobie, że sytuacja się zmienia pod wpływem aktywności w sferze pracy z kadrą niż przepisów gdzieś tam uchwalanych, o których istnieniu dowiadujemy się przy okazji odmowy.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 30 kwie 2009, 06:08

leon01 pisze:Młodzi drużynowi nie interesują się tym co dzieje się w hufcu bo nie są instruktorami tylko bawią się w drużynowanie - prawdziwi drużynowi - wychowawcy są instruktorami, albo mają otwarte próby.
Problem jest w tym że młodej kadrze nie chce się zostać instruktorami, co moim zdaniem dyskwalifikuje ich z tej funkcji, bo jak dadzą przykład swoim podopiecznym by się rozwijali skoro sami tego nie robią.
Proszę członków KPW aby poczytali sprawozdania ze zjazdów ilu świadomych PO instruktorów brało (raczej nie brało) udział w zjazdach. Większości z tych co nie przyszli jest wszystko jedno kto jest komendantem, nie zależy też im na tym by ich drużyna była prawdziwą drużyną (raczej nie starają się bądź nie potrafią).
Wy widzicie problem w instruktorach- widmach (owszem jest to problem) większym problemem są jednak drużynowi i drużyny widma. /..../ Nie pozwalajmy im głosować i wychowywać. Marny drużynowy wychowa marnego następcę i będziemy co raz marniejsi. Ze słabego ziarna nie wyrośnie mocne drzewo.
Skończmy z tym. Niech spadnie liczebność ZHP do 40 tys, ale niech to będą dobre drużyny. Tam się wychowają dobrzy drużynowi, którzy spowodują że za 5 lat ponownie nas będzie 100 tys.
Jeśli tego nie zrobimy brutalnie i drastycznie nadal będziemy gnić w swojej zgniliźnie opowiadając gawędy jak to kiedyś było.
No tak, faktycznie w bardzo wielu hufcach tak właśnie jest. Ale czy przypadkiem nie przeoczyłeś jednej drobnej przyczyny tego stanu rzeczy ? KTO jest za taki stan odpowiedzialny ? Te Twoje "jętki" , czy strupieszały, zapleśniały jak napisałeś "układ" paru/nastu/ wyjadaczy - grupy "trzymającej bazę" , żyjacej od obozu do obozu / granty/
"pływającej" w fikcyjnym "stanie hufca " ?
Hufiec jest tylko po to by mogły pracować Drużyny, a nie po to by istnieć ich kosztem.
To Drużyny zrzeszały się w hufce i do takiego stanu należałoby wrócić.
Obecna propozycja Statutu petryfikuje tylko te patologie.
Ostatnio zmieniony 30 kwie 2009, 06:10 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

azymut
Starszy użytkownik
Posty: 237
Rejestracja: 16 wrz 2004, 22:34
Lokalizacja: Chorągiew Wielkopolska ZHP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: azymut » 30 kwie 2009, 08:53

Magheru pisze:Tylko... jak kilka lat temu usiłowałam zdobyć pwd będąc przyboczną w drużynie, to KSI powiedziało, że zgadza się na otwarcie przybocznej w ramach wyjątku... bo pwd to tylko dla drużynowych jest...


Mówimy o przepisach i o ich bzdurności... ale każdy przepis może być kuriozalny jeśli nie ma świadomości celu jego istnienia. Wydawałoby się, że taka świadomość powinna istnieć na poziomie właśnie już przewodnika, ale często gdzieś jest brak... Dlatego jakoś łatwiej mi wyobrazić sobie, że sytuacja się zmienia pod wpływem aktywności w sferze pracy z kadrą niż przepisów gdzieś tam uchwalanych, o których istnieniu dowiadujemy się przy okazji odmowy.
Działanie które opisałaś nie wynikało ze złego przepisu prawa wewnętrznego ZHP (Systemu stopni instruktorskich), a ze złej woli, czy braku znajomości tych przepisów przez członków komisji stopni instruktorskich.

Takie sytuacje oczywiście nie powinny mieć miejsca, ponieważ do zadań KSI należy stymulowanie rozwoju instruktorów w hufcu, w tym również wędrowników i członków starszyzny, decydujących się na zdobywanie stopnia instruktorskiego.
hm. Rafał M. Socha HR
Wiceprzewodniczący ZHP - http://www.rn.zhp.pl
Prezes Harcerskiego Klubu Turystycznego "Azymut" w Swarzędzu - http://www.azymut.org.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 30 kwie 2009, 09:38

azymut pisze:
Magheru pisze:Tylko... jak kilka lat temu usiłowałam zdobyć pwd będąc przyboczną w drużynie, to KSI powiedziało, że zgadza się na otwarcie przybocznej w ramach wyjątku... bo pwd to tylko dla drużynowych jest...


Mówimy o przepisach i o ich bzdurności... ale każdy przepis może być kuriozalny jeśli nie ma świadomości celu jego istnienia. Wydawałoby się, że taka świadomość powinna istnieć na poziomie właśnie już przewodnika, ale często gdzieś jest brak... Dlatego jakoś łatwiej mi wyobrazić sobie, że sytuacja się zmienia pod wpływem aktywności w sferze pracy z kadrą niż przepisów gdzieś tam uchwalanych, o których istnieniu dowiadujemy się przy okazji odmowy.
Działanie które opisałaś nie wynikało ze złego przepisu prawa wewnętrznego ZHP (Systemu stopni instruktorskich), a ze złej woli, czy braku znajomości tych przepisów przez członków komisji stopni instruktorskich.

Takie sytuacje oczywiście nie powinny mieć miejsca, ponieważ do zadań KSI należy stymulowanie rozwoju instruktorów w hufcu, w tym również wędrowników i członków starszyzny, decydujących się na zdobywanie stopnia instruktorskiego.
Słusznie. Proponuję zobaczyć na wpis w mojej stopce: system zależny od dobrej woli człowieka jest do bani!

Jeśli obecnie uwalanie kandydatów na instruktorów ze złej woli jest możliwe i "się zdarza" - choć jest dość często spotykane, z tego co widać. To w proponowanym przez Was systemie może stać się normalną praktyką blokowania niewygodnych, pyskatych, mających własne zdanie.
W efekcie wychowamy nie pokolenie zdolne przekształcić Polskę (i UE) w normalny kraj, nie obywateli, ale poddanych i konformistów dostosowujących się do istniejących układów.

Pytanie, czy o to nam chodzi?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”