Założenia projektu w zakresie władz, podejmowania uchwał

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 10 kwie 2009, 07:22

Rafale trochę trudno mi się zgodzić z dwoma sferami


po pierwsze piszesz że nawet młody 16 letni druzynowy może mieć CPW - jak sam piszesz NIE MA PRZESZKÓD


no to policzmy - dopiero PO ukończeniu 16 lat można otworzyć próbę pwd - która winna trwać MINIMUM 12 miesięcy co żadko się zdarza - przyjmijmy statystycznie połowę "instrukcyjnego okresu czyli 18 miesięcy - potem minimum miesiąc czy dwa dajmy komendantowi na zobowiązanie - i juz mamy 20 miesięcy

a przecież to plan MINIMUM - nie mamy 100% geniuszy, nie mamy samych Małkowskich i Boden-Powell'ów - niektórzy potzrebują więcej czasu


zatem w okresie kiedy młody człowiek jest najbardziej oddany naszej organizacji nie będzie miał nic do powiedzenia... to znaczy powiedzieć może - ale nie decydować


dalej idąc pamiętajmy też że zjazdy nie odbywają się codziennie - anie nawet co roku - stąd każda okazja żeby włączyć go w decyzyjność i kreowanie bytu organizacyjnego jest cenne - bo kiedy ma się tego uczyć... po 20stce jak już będzie bardzie zaangażowany w studencki AZS albo w jakąś zewnętrzną fundację?



zaś co do motywowania - tutaj jednak się nie potrafię zgodzić z argumentem że zapis ten zmotywuje jakiegokolwiek wychowawcę do zdobywania stopni
Per Concordia Ad Victoria

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 kwie 2009, 09:55

Rafal pisze:Mi się podoba model belgijski. Tam mozna być wybranym maksymalnie dwa razy (nieważne czy na zjeździe zwykłym czy nadzwyczajnym). Dwa razy i zmiana.

Rafale (Socho) czemu ma służyć zniesienie kadencyjności?

Rafał
Mi też się podoba :) popieram pytanie.

I znowu te długie 4 letnie kadencje! Zdaje się, że przy ostatnich zmianach statutu była propozycja 3letnich?
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 kwie 2009, 10:00

azymut pisze:
19kldh pisze:Twoje zdanie twórczo rozwinął zespół statutowy proponując pozbawić ponad 40 % drużynowych czynnego prawa wyborczego.
Bo ".... często są młodymi ludźmi ...." ?
Powyższy cytat 19kldh nie jest zdaniem pochodzącym od zespołu przygotowującego projekt Statutu!

Według projektu Statutu, nie jest standardem Organizacji drużynowy-wychowawca, który nie jest instruktorem.

Dokument określa, że tak jak obecnie, instruktorem może zostać członek ZHP, który ukończył 16 lat, złożył Przyrzeczenie Harcerskie, zdobył stopień instruktorski i złożył Zobowiązanie Instruktorskie (§ 16 ust. 4 projektu Statutu).

Należny przyjąć również, że w zasadach tworzenia, rozwiązywania i działania podstawowych jednostek organizacyjnych, określenie których jest w kompetencji Rady Naczelnej ZHP (§ 43 pkt 20), utrzymany zostaje minimalny wiek drużynowego jako 16 lat.

Proponowane zapisy mają m.in. stanowić element mobilizujący dla drużynowych, czy kandydatów dla drużynowych, aby przygotowali się do pełnienia funkcji wychowawczych w ZHP - zostali instruktorami, czyli pełnoprawnymi wychowawcami w Organizacji.

Zgodnie z projektem Statutu, nie ma przeszkód, aby czynne prawo wyborcze miał członek ZHP w wieku 16 lat, czyli osoba młoda wiekiem.
Zgadzam się z celem. Nie zgadzam się z metodą. Właściwym rozwiązaniem byłoby NIEmianowanie na funkcje drużynowych osób bez stopnia i związanie próby pwd z funkcją przybocznego. Proponowane rozwiązanie niczego nie rozwiąże, a dodatkowo pogłębi przepaść między "kadrą" a młodymi drużynowymi.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 10 kwie 2009, 10:05

Anek pisze:
Rafal pisze:Mi się podoba model belgijski. Tam mozna być wybranym maksymalnie dwa razy (nieważne czy na zjeździe zwykłym czy nadzwyczajnym). Dwa razy i zmiana.

Rafale (Socho) czemu ma służyć zniesienie kadencyjności?

Rafał
Mi też się podoba :) popieram pytanie.
Kadencyjność nie załatwiła niczego, oprócz żenującyh pomysłów na jej obejście, rezygnowania z funkcji na miesiąc przed zjazdem, zamianą na funkcji ze skarbnikiem itp. Trzeba wierzyć zjazdom, które mogą wybrać innego komendanta, jeżeli stary im się nie podoba.
Anek pisze:I znowu te długie 4 letnie kadencje! Zdaje się, że przy ostatnich zmianach statutu była propozycja 3letnich?
Forsowałem skrócenie kadencji do trzech lat, ale zespół w większości miał inny pogląd.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 kwie 2009, 10:15

rynio pisze:
Anek pisze:
Rafal pisze:Mi się podoba model belgijski. Tam mozna być wybranym maksymalnie dwa razy (nieważne czy na zjeździe zwykłym czy nadzwyczajnym). Dwa razy i zmiana.

Rafale (Socho) czemu ma służyć zniesienie kadencyjności?

Rafał
Mi też się podoba :) popieram pytanie.
Kadencyjność nie załatwiła niczego, oprócz żenującyh pomysłów na jej obejście, rezygnowania z funkcji na miesiąc przed zjazdem, zamianą na funkcji ze skarbnikiem itp. Trzeba wierzyć zjazdom, które mogą wybrać innego komendanta, jeżeli stary im się nie podoba.
Jeśli obecne zjazdy nie zmieniały komendanta mimo sztuczek na obejście ograniczenia kadencyjności, to przy zniesieniu tego ograniczenia też tego nie zrobią. W tej kwestii nigdzie na świecie nie wymyślono dobrego rozwiązania (poza kadencją dożywotnią, czyli monarchią). Nawet w USA, gdzie ilość kadencji ograniczono w 1945 roku już kilka razy doszło do złamania tej zasady poprzez różne obejścia.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Alek
Stały bywalec
Posty: 524
Rejestracja: 10 lip 2004, 20:35
Lokalizacja: Pilot Chorągwi
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alek » 10 kwie 2009, 11:10

tak się zastanawiam - no faktycznie niby skoro takie "manewry" i "uniki" kadencyjności nie sprawiają że delegaci wybierają innego to możnaby faktycznie odnieść wrażenie że po co na siłę zmuszać zjazdy do wyboru kogoś innego

tylko w demokracji też są pewne ograniczenia - z jakichś powodów kandydatem na prezydenta nie może być chłopak zaraz po studiach? mimo że naród być może by go poparł

tak samo z kadencyjnością - Łukaszenka też ma poparcie i dlatego "warto było" usunąć z konstytucji białoruskiej ograniczenie kadencyjności aby naród mógł znów poprzeć ulubionego wodza....sic

ja rozumiem też argumenty, że czasem może nie być lepszego kandydata - ale faktycznie jeśli prawie dekada nie pomogła w wychowaniu następc(ów)y to jaką mamy gwarancję że kolejna kadencja w tym pomoże?

skoro młodych mamy motywować do zdobywania pwd odbierając im prawo głosu - to "dozywotnich" komendantów "motywujmy" do wychowywania następców zakazując im ponownego pełnienia tej funkcji
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2009, 11:18 przez Alek, łącznie zmieniany 1 raz.
Per Concordia Ad Victoria

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 kwie 2009, 11:51

alek pisze:skoro młodych mamy motywować do zdobywania pwd odbierając im prawo głosu
- to "dozywotnich" komendantów "motywujmy" do wychowywania następców zakazując im ponownego pełnienia tej funkcji
Słuszna propozycja.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 kwie 2009, 12:22

alek pisze:skoro młodych mamy motywować do zdobywania pwd odbierając im prawo głosu - to "dozywotnich" komendantów "motywujmy" do wychowywania następców zakazując im ponownego pełnienia tej funkcji
O, good point.

Podobnie jak MaciekP zgadzam się z celem, nie zgadzam się z metodą. Zaleczamy skutek, nie przyczynę: idealnie byłoby, gdyby zjazdy same doprowadzały do tego że co jakiś czas jest rotacja na funkcjach, ale instruktorzy nie są na to gotowi. Jasne, trzeba podnieść świadomość instruktorów, ale to się nie stanie szybko: na szybko wprowadźmy kadencyjność w statucie, pracujmy nad tym żeby bez ograniczeń statutowych tak się po prostu działo.

Poza tym mam wrażenie: uwaga, nie wiem czy tak jest, więc bez ataków proszę! :) że kadencyjność tj pewien standard, różnych modeli już w różnych organizacjach próbowano i ten się najlepiej sprawdził?

I jeszcze: drużynowi nie instruktorzy bez prawa głosu: zgadzam się, że 16latka nie zmobilizuje do realizowania próby instruktorskiej widmo prawa głosu. To, że Ci drużynowi nie są instruktorami, to nie jest ICH WINA (a taki wniosek można wysnuć z forum) tylko przede wszystkim tych instruktorów, którzy ich do tej funkcji nie przygotowali odpowiednio. Nie dość, że wrzucamy na 16latka taką odpowiedzialność, to jeszcze odbieramy mu prawo głosu. Prędzej odbierzmy prawo głosu instruktorowi który nieodpowiednio przygotował następcę ;) Znowu zaleczamy skutek, nie przyczynę: lepiej pracujmy z drużynowymi/przybocznymi, a nie obarczajmy ich konsekwencjami nieskutecznej pracy z kadrą?
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 10 kwie 2009, 12:26

rynio pisze:Kadencyjność nie załatwiła niczego, oprócz żenującyh pomysłów na jej obejście, rezygnowania z funkcji na miesiąc przed zjazdem, zamianą na funkcji ze skarbnikiem itp. Trzeba wierzyć zjazdom, które mogą wybrać innego komendanta, jeżeli stary im się nie podoba.
znam jednak kilka takich hufców, w których kadencyjność załatwiła dużo i to po wielu latach, może to jakieś wielkopolskie wyjątki ale są, należy się z nich cieszyć? :)
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 10 kwie 2009, 12:35

Anek pisze:I jeszcze: drużynowi nie instruktorzy bez prawa głosu: zgadzam się, że 16latka nie zmobilizuje do realizowania próby instruktorskiej widmo prawa głosu. To, że Ci drużynowi nie są instruktorami, to nie jest ICH WINA (a taki wniosek można wysnuć z forum) tylko przede wszystkim tych instruktorów, którzy ich do tej funkcji nie przygotowali odpowiednio. Nie dość, że wrzucamy na 16latka taką odpowiedzialność, to jeszcze odbieramy mu prawo głosu. Prędzej odbierzmy prawo głosu instruktorowi który nieodpowiednio przygotował następcę ;) Znowu zaleczamy skutek, nie przyczynę: lepiej pracujmy z drużynowymi/przybocznymi, a nie obarczajmy ich konsekwencjami nieskutecznej pracy z kadrą?
Dokładnie tak! Przecież ci 16-latkowie nie zostają drużynowymi dlatego że chcą się pysznić granatowym sznurem, tylko na ogól dlatego że poprzednik zrezygnował, wyjechał do Irlandii, podjął drugie studia, urodziło mu się dziecko etc. etc. (niepotrzebne skreślić). Jeżeli kogoś karać odbieraniem prawa głosu, to może raczej komendantów hufców, komisje stopni instruktorskich i zespoły kadry kształcącej za brak właściwej pracy z kadrą?
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 10 kwie 2009, 12:38

azymut pisze:Proponowane zapisy mają m.in. stanowić element mobilizujący dla drużynowych, czy kandydatów dla drużynowych, aby przygotowali się do pełnienia funkcji wychowawczych w ZHP - zostali instruktorami, czyli pełnoprawnymi wychowawcami w Organizacji.
Nie wydaje mi się żeby odbieranie czynnego prawa wyborczego było najwłaściwszym sposobem mobilizowania do tego.
Tym bardziej, że proponowany statut pozostawia praktycznie nieograniczoną liczbę funkcji (często w praktyce mogą one być fikcyjne) na szczeblu hufca dających czynne prawo wyborcze. Zabieramy młodym drużynowym, zostawiamy zespołom ds. konserwacji stanicy i komisjom historycznym?!
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 kwie 2009, 12:58

Lucumon pisze:
azymut pisze:Proponowane zapisy mają m.in. stanowić element mobilizujący dla drużynowych, czy kandydatów dla drużynowych, aby przygotowali się do pełnienia funkcji wychowawczych w ZHP - zostali instruktorami, czyli pełnoprawnymi wychowawcami w Organizacji.
Nie wydaje mi się żeby odbieranie czynnego prawa wyborczego było najwłaściwszym sposobem mobilizowania do tego.
W przypadku części drużynowych na pewno. Ale spora grupa potraktowana w ten sposób powie: "bawcie się się sami" i odejdzie w ogóle.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 10 kwie 2009, 13:20

W sprawie prawa głosu dla osób innych niż szefów PJO:
Maciek P w innym wątku pisze:Pół roku przed zjazdem komendant obsadzi "niedoraźne funkcje" swoimi ludźmi, którzy grzecznie zagłosują na niego, dzięki czemu utrzymają funkcje.
Do tego dodać zniesienie kadencyjności i mamy demokracje pełną gębą :/

Rynio pisze:Kadencyjność nie załatwiła niczego, oprócz żenującyh pomysłów na jej obejście, rezygnowania z funkcji na miesiąc przed zjazdem, zamianą na funkcji ze skarbnikiem itp. Trzeba wierzyć zjazdom, które mogą wybrać innego komendanta, jeżeli stary im się nie podoba.
Skoro teraz kadencyjność jest omijana to przedstawiono już dwie propozycje wyjścia. Może warto je rozważyć zamiast godzić się z obecną sytuacją.

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 10 kwie 2009, 13:31

zrezygnujmy moze wogole ze stopni.. nie narzucajmy tym biednym mlodziutkim ludziom dodatkowych problemow jakim jest otwarcie proby pwd...
czy proba to tylko proba czy tez pomaga sie rozwinac do pracy na funkcji druzynowego? Jakie tam sa wymagania? rozmijaja sie z wiedza ktora taki czlowiek uzyska aby byla mu pomocna na funkcji druzynowego? Od czego jest w koncu ten instruktor?
Gdzies tu na forum ktos kiedys lansowal ze najlepszy model to druzynowy podharcmistrz, a przyboczny przewodnik...
Wymagajmy jednak czegos od druzynowego, a nie zaslaniajmy go tym jakim jest meczennikiem w swojej pracy harcerskiej i ze nic innego w tym proby zrobic nie moze.
Prawo glosu dla instruktora - tak - niech bedzie to przywilej dla czlowieka ktory zdecydowal sie "zwiazac" z ZHP zobowiazaniem instruktorskim, jest swiadomy tego co robi, a nie ma nawalone do glowy po kursie druzynowych mase rzeczy, z ktorymi i tak w wieku 16 lat sobie nie radzi - potrzeba mu jeszcze pewnej praktyki, obejscia i usystematyzowania wiedzy.
Przyklad ode mnie z podworka, gdzie bylo kilka przypdakow gdy druzyna zostala na lodzie bo "16ce" sie cos przewrocilo w glowie o 180 st.
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 kwie 2009, 13:37

Rezygnacja ze stopni wbrew pozorom jest niezłym pomysłem. Dzisiaj sporo energii trzeba włożyć w ich zdobycie i co ? Po zakończeniu pracy w ZHP możemy sobie je.... Kadrowego w firmie mało zainteresuje że jesteś jakimś tam harcmistrzem (poza wyjątkowymi przypadkami) Natomiast poświadczenie odbycia iluśtam szkoleń liderskich, fakt kierowania pracą kilku zespołów młodzierzowych, fakt pracy na szczeblu miejskim czy wojewódzkim ogólnopolskiej organizacji i inne tego typu rzeczy moga być dodatkowym punktem. Więc może faktycznie należy zlikwidować stopnie i wzorem innych organizacji skautowych ułożyć ścieżkę rozwoju instruktorskiego przy pomocy szkoleń i kursów oraz praktyki w działających jednostkach pod okiem wykwalifikowanego skautmistrza ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”