Inne propozycje (poza projektem komisji statutowo-regulamino

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
doradca
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 08 maja 2009, 11:44
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doradca » 08 maja 2009, 20:08

No Stary Wilku z nazwy, a z ducha Młody!
Wreszcie bratnia dusza i miód na moje, też młode duchem 52 letnie serce!
Oczywiście, że trzeba pisać, tworzyć, budować, kreować na przyszłość.
To jest jedyna droga na dogonienie krajów Oświeconych, ba dorównanie im.
Nasza nowoczesna "od dziś tworzona kultura" powinna, (mogłaby) zadziałać, tak jak kultura Greków w Cesarstwie Rzymskim.
Niestety 'maluczkie są duchy" naszych decydentów.
"Młodości ponad poziomy wylatuj!"
Pozdrawiam
Marek
Mój adres fandrej1@o2.pl

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 08 maja 2009, 21:45

doradca pisze:. Byłem przez 10 lat nauczycielem, przez 8 lat 1999/2007 komendantem hufca, a moje dzieci Do harcerstwa nie wstąpiły, ponieważ oceniają, że harcerstwo jest organizacją : nie demokratyczną, archaiczną, hierarchiczną, itd. itp.o
Straszne wystawili Ci oceny (jako komendant kreowałeś postawy swoich podwładnych tym bardziej, że jak widzę przez te 8 lat byłeś komendantem) i stworzyłeś u siebie w hufcu wizję organizacji o:
doradca pisze:.
(prawach gdzie członek tej organizacji „musi być zdyscyplinowany i posłuszny przełożonym”, a nie ma nic, że ma być kreatywny i twórczy).
Moje dzieci były w drużynie harcerskiej, wile się nauczyły, kreatywni są do tego stopnia, że nie chcą słyszeć o pracy u kogoś. Ale takie cechy wynosi się z domu i środowiska w którym się działa, bo w harcerstwie nauczyli się organizacji pracy i odpowiedzialności za innych. Dlatego teraz prowadzą własną działalność gospodarczą.
doradca pisze:.
Bycie harcerką, czy harcerzem jest wręcz rzeczą wstydliwą w gronie ich rówieśników; mówią.
Są miejsca w Polsce gdzie jest to powód do dumy. Ale tam działają instruktorzy którzy zrozumieli że wizerunek harcerstwa na ich terenie nie kreuje GK tylko oni sami
doradca pisze:.
Rozmawiacie, moi szanowni przedmówcy o drobiazgach, rozmieniacie idee na drobne i jesteście zapatrzeni w siebie. Umiecie tylko mówić. Radziłbym nieco posłuchać „ulicy”
Tutaj 100% racji
doradca pisze:.
Harcerstwo – w tym ZHP kładzie się w gruzy, a Wy nadal o „Przewadze węgla kamiennego nad kamieniem węgielnym” moim zdaniem.
Tutaj jako górnik i budowlaniec muszę stwierdzić ,że twoje pojęcie o zmianach jakie powinny nastąpić w naszej organizacji jest takie jak o bryle węgla i kamieniu pod węgłem (bo jak tu mówić o przewadze)
doradca pisze:.
Dla mnie harcerstwo, powinno być napisane od nowa, po prostu „na te czasy – na nasze czasy!”
Pozdrawiam
Harcmistrz Marek
Masz rację w takich miejscach gdzie harcerstwo nadal tkwi w głębokiej komunie trzeba zamknąć hufiec i zacząć od nowa, bez pisania zupełnie nowej metodyki. Problem tkwi nie w opisie harcerstwa tylko w świadomości instruktorów,którzy z organizacji niegdyś nowoczesnej stworzyli skansen.
Pozdrawiam
Podharcmistrz Leon
PS. Wiem już co oznacza określenie "Leśny dziadek" (to jednak nie ja)
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 08 maja 2009, 22:17

Zgadzam się z Leonem.
Widzisz, Marku, ja cały czas mam kontakt "z ulicą". Między innymi pracując z wędrownikami i młodymi instruktorami. Sporo z tego, co piszesz ma sens, ale są punkty - na nie wcześniej wskazałem - w których się mylisz.

Poza tym, co to są "kraje Oświecone" i czemu dużą literą? ja nie mam wobec tzw. Zachodu żadnych kompleksów i nie mam zamiaru z nimi się ścigać. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 09 maja 2009, 10:58

leon01 pisze:Masz rację w takich miejscach gdzie harcerstwo nadal tkwi w głębokiej komunie trzeba zamknąć hufiec i zacząć od nowa, bez pisania zupełnie nowej metodyki. Problem tkwi nie w opisie harcerstwa tylko w świadomości instruktorów,którzy z organizacji niegdyś nowoczesnej stworzyli skansen.
Właśnie, ale jednak tu chodzi o metodyki. Metoda jest nadal aktualna, powiedziałbym , że może nawet bardziej niż kiedyś. To złe opisy metodyk, nieaktualne wymagania sprawności, dopasowanie grup wiekowych i systemu stopni harcerskich do chybionej, wręcz SZKODLIWEJ reformy oświaty, PRZEREGULOWANIE związku niepotrzebnymi i nadmiernie rozbudowanymi regulacjami, nieumiejetne harmonizowanie narzędzi metodycznych z przepisami państwowymi, zatracenie umiejętności znajdywania - odczytywania źródeł programu WOKÓŁ NAS, oraz chybiony system kształcenia - uparcie nazywany szkoleniem instruktorskim - to TE SFERY NASZEJ PRACY KTÓRE WYMAGAJĄ "NAPISANIA PO NOWEMU".
Ostatnio zmieniony 09 maja 2009, 11:01 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 09 maja 2009, 11:10

Można mieć wobec krajów "starego zachodu" pewne kompleksy o tyle , o ile nam skradziono dziesiątki lat harmonijnego rozwoju. Moim skromnym zdaniem "oświeceni" to my byliśmy i jesteśmy znakomicie. Świadczy o tym zdrowa odporność przeważajacej części społeczeństwa na wszechogarniające durnoty. My ciągle musimy przeskakiwać do przodu dziesięciolecia.... z kulami u nóg - teraz straszy tischnerowski "homo sovieticus" - w czołowych partiach politycznych i nie łudźmy się w naszym CAŁYM Ruchu harcerskim też.
Totalny przejaw braku zaufania do najmłodszej kadry to taka właśnie "klasyka".
W pierwszym 30- leciu ZHP było PARU starych harcmistrzy w matuzalemowym wieku ...24 lat. Nie twierdzę , że MY - tu piszący to wiekowe zło, ale ILU dziś MŁODYCH instruktorów jest gotowych działać jak Małkowski, Kamiński, czy Grzesiak ?
Mnie Ci młodzi odpowiedzieli że wolą "wielką grę, ale spokojnie konstruowaną". :)
No i mamy teraz propozycję "nowego " Statutu................................................................
Ostatnio zmieniony 09 maja 2009, 11:13 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 09 maja 2009, 20:03

a dlaczego stwierdzamy że metodyki są złe, instrumenty metodyczne złe, itd? bo jeśli tylko po tym że spada nam liczebność organizacji, to dajmy sobie spokój z takim gadaniem. dziś problemem nie jest, moim zdaniem, to że wymagania sprawności są niedopasowane, tylko że drużynowy nie korzysta ze sprawności. oczywiście ktoś zaraz napisze że nie korzysta bo są złe, ale co stoi na przeszkodzie aby napisać nowe? tak samo jest z innymi instumentami a także z całymi metodykami. dobry drużynowy, będzie potrafił sobie wykorzystać to co jest. inaczej stwierdze że Sikor i MaciekP fantazjują pisząc o swoich drużynach, a daleki jestem od takiego myślenia.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 09 maja 2009, 20:17

Krzyśku, a czy przypadkiem nie jest tak, że te dobrze działające środowiska od dawna zamiast wykorzystywać "to co jest" pracują " na nowo napisanym harcerstwie" ?
Dla dobrego drużynowego NGDY to nie był problem. Tylko - jeśli tak, to weźmy te doświadczenia i dajmy je jako istniejące możliwości - zamiast uparcie wykłócać się o kolejny chybiony projekt, broniony jak okopy Świętej Trójcy.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 maja 2009, 20:44

sigma pisze:a dlaczego stwierdzamy że metodyki są złe, instrumenty metodyczne złe, itd? bo jeśli tylko po tym że spada nam liczebność organizacji, to dajmy sobie spokój z takim gadaniem. dziś problemem nie jest, moim zdaniem, to że wymagania sprawności są niedopasowane, tylko że drużynowy nie korzysta ze sprawności. oczywiście ktoś zaraz napisze że nie korzysta bo są złe, ale co stoi na przeszkodzie aby napisać nowe? tak samo jest z innymi instumentami a także z całymi metodykami. dobry drużynowy, będzie potrafił sobie wykorzystać to co jest. inaczej stwierdze że Sikor i MaciekP fantazjują pisząc o swoich drużynach, a daleki jestem od takiego myślenia.
Tylko, że ani Sikor, ani ja nie pracujemy ściśle obecnymi metodykami. Obaj stosujemy metodyki własne, które pasują zarówno do poprzedniego, jak i do obecnego opisu.
Opis metodyki, to nie jest przepis na ciasto, który trzeba stosować co do grama, tylko wskazanie kierunku, na podstawie którego drużynowy buduje metodę dostosowaną do swoich harcerzy.

Uwaga, tera będzie wazelina.

Tylko, że w wielu znanych mi hufcach takie działanie nie byłoby możliwe. Ja mam szczęście do dobrego hufca, którego komendant dobrze mnie zna i ma do mnie swoiste zaufanie. To znaczy wie, że jeżdżę po bandzie, ale też wie, że z niej nie spadam.
Ale znam dobrych instruktorów, którym w hufcu odmówiono przeprowadzenia obozu drużyny harcerskiej w formie wędrówki argumentując, że to forma pracy wędrowników i harcerze nie mają prawa (sic!) jej stosować.

I możemy polemizować, czy to wina opisu, czy ludzi. I będziesz miał 100% racji pisząc, że ludzi. Ale opis dostosowuje się do czytelnika, do tych, którzy będą się nim kierować, do możliwości percepcyjnych drużynowych, komendantów szczepów, namiestników i komendantów hufców. A nie odwrotnie.
Bo to jak z socjalizmem: system wspaniały, tylko ludzie nie dorośli. :/ No bzdura. System ignorujący ludzi jest utopią. I taką utopię mamy w ZHP.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 maja 2009, 21:00

Maciek P pisze:...
Tylko, że ani Sikor, ani ja nie pracujemy ściśle obecnymi metodykami. Obaj stosujemy metodyki własne, które pasują zarówno do poprzedniego, jak i do obecnego opisu.
Opis metodyki, to nie jest przepis na ciasto, który trzeba stosować co do grama, tylko wskazanie kierunku, na podstawie którego drużynowy buduje metodę dostosowaną do swoich harcerzy.
Potwierdzam. Dodam tylko, że "mi to loto" Czy sobie tak ktos wymysli czy tak to i tak będe pracował metoda harcerską. Ale to ja. A co ma powiedzieć młody, niedoświadczony drużynowy? To dla niego ma być dobrze opracowana metodyka i stale aktualizowane, progresywne programy. Sam ma sobie to opracować ???? To po kiego grzyba ZHP? To nasza organizacja odpowiada za uaktualnianie programów i tworzenie propozycji uzupełniających. Nie tworzy ? To znaczy że jest niewłasciwie zorganizowana. I trzeba to zorganizowanie przerobić tak by w końcu ZHP ROBIŁO TO OD CZEGO JEST.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 09 maja 2009, 21:59

ale to aktualne władze ZHP dążą właśnie do tego żeby to drużyny same sobie budowały programy. taka polityka prowadzona jest już 2 rok. poprzednia władza też nie stworzyła konkretnej propozycji programowej. tylko czy w tym jest jedynie problem? sądzę że nie. na wiele spraw, które wymagają rozwiązania, nie ma pomysłu i stosowana jest spychologia. liczę na to że ten zjazd w końcu nakreśli kierunek w jakim ta organizacja ma podążać i podstawy na jakich się ma opierać. choć to pewnie nie rozwiąże wszystkich problemów. dziś programu nie ma bo przez długi czas nie było osoby odpowiedzialnej za to. można powiedzieć że ZHP miota się miedzy kilkoma sposobami zarządzania, między kilkoma modelami organizacyjnymi itd. wielu instruktorów bardziej zainteresowanych jest rozgrywkami między sobą a nie tym co jest istotne w tej organizacji, w takim stopniu że użycie słowa "rozliczenie" w okolicach zjazdu budzi u nich trwogę i agresję. puki tego nie rozwiążemy to nie ma szans na program, metodyki, kształcenie, promocję, itd.

pozatym w GK nie ma ludzi, którzy by pracowali nad rozwojem metodyk i wpasowywaniem ich w realia codzienności. dlatego trzeba postawić sobie pytanie: kto ma to zrobic" (napisać od nowa harcerstwo). a idąc dalej jak już ktoś się znajdzie to kiedy bedzie można powiedzieć że to jest to czego szukaliśmy, a nie kolejna wpadka (jak z reformą szkolną).
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 09 maja 2009, 22:11

Aaaaaaaaaa... ale mi nie chodzi o propozycje programowe. One sa tylko uzupełnieniem i pewnego rodzaju ukierunkowaniem działalności wychowawczej ZHP. Nam chodzi głównie o stopnie i sprawności które w obecnej postaci to porażka. I czy się to komu podoba czy nie to świadczy o tym fakt nie używania tych podstawowych instrumentów wychowawczych przez drużynowych. To właśnie sprawności i stopnie powinny wyznaczać treści zbiórek, ale by tak było to muszą być one żywe i aktualne. Muszą współgrać z tym co pasjonuje dziś dzieci i młodzież, muszą byc one przedmiotem porządania a nie smutną wymuszana koniecznością. I właśnie dbanie o aktualność programów jest głównym zadaniem organizacji a nie tysiące głupot które zajmują głowy naszych działaczy. I właśnie to trzeba zmienić. Wywalić to wszystko na śmieci i oczyścic organizację tak by pracowała dla drużyn. Obracała sie wokół drużyn. Ułatwiała wszystko drużynom. Reszta się nie liczy. Wszyscy w ZHP MUSZA ZROZUMIEć, że sens ich bycia w organizacji ogranicza się do tego na ile służą drużynom.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 maja 2009, 23:12

Krzyśku, przy dobrze postawionych stopniach i sprawnościach to one stanowią propozycje programowe. I niczego więcej jako drużynowy nigdy nie potrzebowałem. Najwyżej dobudowywałem odznaki obrzędowe drużyny, w których komasowałem te sprawności, na których mi zależało. Tak powstał system pracy moich drużyn (dwóch - ale jednocześnie prowadzę jedną ;)) Więc mnie propozycje programowe "z góry" są do niczego nie potrzebne.

Rozumiem jednak, że mogą się przydać, by ukierunkować drużynowych. Kilka pomysłów z mojej strony poszło już do obróbki. I tak jak piszesz: ugrzęzły, bo nie miał kto ich promować. Mam nadzieję, że teraz sprawy ruszą.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sasquacz14
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 06 maja 2007, 12:34
Lokalizacja: 14 DW HADRYS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sasquacz14 » 09 maja 2009, 23:51

Wg mnie zmiany w Statucie są nie potrzebne. Spowodują tylko zbędne zamieszanie chociażby z otrzymaniem KRS. Patrzę pod pryzmatem mojej chorągwi, gdzie musiałem na niego czekać prawie rok i przeszkodziło mi to w otrzymaniu dotacji z samorządów. I dlatego kieruję pytanie do komisji statutowo-regulaminowej czy te zmiany są potrzebne?
phm. Rafał Openkowski HR
Komendant Hufca Świecie-Powiat
14 DW "HADRYS" im. Obrońców Westerplatte
www.swiecie.zhp.pl

Pieta
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 24 sie 2005, 20:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pieta » 09 maja 2009, 23:56

Ja osobiście nie jestem za zmianami jako tako. No chyba że likwidacja pionu starszoharcerskiego (bo to tak ma duży wpływ na kadrę i ilość i jakość środowisk) oraz zastanowiłbym się nad propozycją Czesia w sprawie osobowości prawnej niektórych hufców. I parę naprawdę drobiazgów. Bo obecne propozycje nie likwidują dziur w statucie, a raczej je pogłębiają.
Pieta. Ten znad morza:)

www.koszalin.zhp.pl

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 10 maja 2009, 08:48

no to widzę że się zgadzamy :). dodam tylko że "nieświeżość" stopni i sprawności to jeden problem, a drugi jest też taki że od dłuższego czasu nie pracuje się tymi instrumentami i wielu młodych drużynowych dowiaduje się o istnieniu tego dopiero na kursach drużynowych. może gdyby wiecej drużynowych było świadomych tych instrumentów to może byłoby większe parcie na ich rozwój.

a co do samych zmian statutu, to jest to potrzebna rzecz. po ostatnim zjęździe, na którym był on zmieniany kilka razy sąd kazał go poprawiać co świadczy o wielu błędach, które należy poprawić. napisanie statutu od nowa, a nie jak dotychczas gmeranie w tym co jest powinno pewne sprawy wyprostować. dzieki temu też pojawiła się dyskusja na temat podstaw naszej organizacji, a to dość ważne. choć co ciekawe dalej spieramy się o kadencyjność i osobowość prawną, jednak dyskutujemy. choć wolałbym dyskutować o tym czy warto zmieniać ustruj organizacyjny na ustruj spółek (rada nadzorcza, zarząd, itd).
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”