Członkostwo - instruktor a kadra

forum poświęcone proponowanym zmianom w Statucie ZHP
Zablokowany
g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 05 mar 2009, 10:20

Pisałem na czuwaju i nikt nie podjął dyskusji. Może tu?

Zjazd za pasem. Ale wbrew pozorom nie jest dla mnie najwazniejszą
rzeczą kwestia tego kto zostanie na tym zjeździe wybrany. Ważniejsze
jest chyba na jakie funkcje w ogóle będzie można wybierać.
Nowy zjazd ma przynieść nowy statut, a raczej nowy kształt
organizacji. Jak daleko pójdą te zmiany - nie wiadomo, liczmy na to,
że ockniemy się i przegłosujemy taki kształt organizacji który zwalczy
ileś patologii, taki który przyczyni się do tego, aby organizacja nie
skurczyła się do zera.

Zmian oczekiwałbym wiele, ale nie będę ich wszystkich wypisywał w
jednym miejscu. Natomiast z chęcią porozmawiałbym o niektórych z nich.
Nie wiem - łudzę się ciągle, że lista ta jest dobrym miejscem na
rzeczową instruktorską dyskusję o niektórych z tych zmian. Na początek
proponuję jedną z ważniejszych rzeczy - kategorie członkowskie. Nie
chcę pisać na razie felietonu, gdyż rozmowa w komentarzach pod
artykułem jest mniej wygodna :)

Mam nadzieję że podejmiecie temat.

***

Jakie mamy problemy?

Pierwszym zdefiniowanym przeze mnie problemem - o którym zresztą
pisałem - jest fakt iż zbiór KADRA i zbiór INSTRUKTORZY to coraz
bardziej zbiory rozłączne. Mamy bardzo dużo kadry bez stopnia
instruktorskiego (40% drużynowych o ile mnie pamięć nie myli), mamy
też pokaźny zbiór instruktorów którzy albo nie pełnią funkcji, albo
pełnią funkcje niewychowawcze. A przecież komendant hufca może tylko
"w uzasadnionych przypadkach" mianować drużynowego nie-instruktora.
Wiele spraw w związku odnosi się do grupy INSTRUKTORÓW która obecnie
obejmuje także osoby nie pełniące żadnych funkcji, a jedynie
wyrażające wolę bycia w ZHP - choć nie pełnią żadnej funkcji.

Drugim problemem jest postulowane niejednokrotnie rozdzielenie funkcji
wychowawczych od organizacyjnych. Czy powinniśmy tego dokonać? Czy
powinny iść za tym zmiany w choćby czynnym prawie wyborczym? I jak tą
granicę poprowadzić?

***

Mam propozycję rozwiązania pierwszego problemu, z drugim mam ciągle trudności.
Z jednej strony młodzi wędrownicy zostają drużynowymi bez zdobycia
przewodnika. Czemu? Może nie mogą z tym zdążyć (muszą już objąć
drużynę, a zdobywanie pwd trwa rok lub dłużej), a może gdzieniegdzie
jest taka moda i norma, że pwd zdobywa się już w trakcie prowadzenia
drużyny? A co z osobami z zewnątrz - mam 35 lat, chcę zostać
drużynowym. Czy muszę przedtem przez rok zdobywać pwd? Gdzie, w domu,
z rodziną? ;)

A może umożliwić zostanie instruktorem PRZED zdobyciem pwd? I tak de
facto spora część funkcji instruktorskich to właśnie ludzie bez
podkładek. Ktoś powie - "obniżasz poziom". Nie do końca. Wiem, że było
to już dyskutowane, ale dla mnie wprowadzenie takiego wczesniejszego
schodka wydaje się sensowne.

Zostanie instruktorem następowałoby po odbyciu odpowiedniego kursu,
być może też po przejściu odpowiedniej próby - jednak krótszej niż
rok. Nie wiem czy miałaby to być kolejna (a raczej wczesniejsza)
podkładka - wiem, niektórym Organizator i biała podkładka źle się
kojarzą.
Można też "obniżyć progi" pwd i pozostawić dwa realne stopnie
instruktorskiego rozwoju - phm i hm (jak przed wojną).
A może to "szkolenie instruktorskie" połączyć z kursem drużynowych? Nie wiem...

Wiem natomiast że z drugiej strony chciałbym aby praktycznie NIE BYŁO
możliwości mianowania nie-instruktora na funkcję instruktorską. Już
teraz jest obowiązek przeszkolenia na funkcję, ale chciałbym
skasowania tej furtki.
Czy takie obniżenie progu z jednoczesnym przymusem (z okresem
przejściowym oczywiście) ma według was sens?

Drugi problem w drugim wątku.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 mar 2009, 10:47

Instruktorem jest się pełniąc funkcje instruktorską a nie posiadając stopień. To wydaje się oczywistym. Drugą sprawą jest dopuszczenie do pełnienia funkcji instruktorskiej i tu może mieć swą role stopień właśnie. Wymaga to sporych zmian w systemie stopni polegających przede wszystkim na jasnym określeniu czemu i komu one służą. W dobrą stronę idą zmiany proponowane w omawianym obecnie projekcie systemu SI. Trzeba w końcu skończyć z fikcja i nazywaniem tysięcy ludzi pełniących przeróżne funkcje w ZHP i nazywających się instruktorami. Nazwa instruktor powinna być zastrzeżona dla ludzi pełniących funkcje instruktorskie. A więc drużynowych, szczepowych i innych szefów pjo oraz ich zastępców. Na tym koniec. Reszta to obsługa, kadra zarządzająca i jaka tam jeszcze będzie potrzebna. Ale to będą definiowały potrzeby organizacji a nie konkretnych ludzi. Organizacji powstałej i działającej dla obsługi pjo.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 mar 2009, 11:04

Chłopaki, a musicie prowadzić ten dialog na dwóch wątkach? :P
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 mar 2009, 11:08

Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 05 mar 2009, 11:09

Sikor dla jasności piszmy wyraźnie co JEST a co CHCIELIBYŚMY aby było. Obecnie instruktor to osoba posiadając a podkładkę i kuniec.

Więc może jak pisałem wprowadzić rzeczywiście coś jak przeszkolenie instruktorskie, dac temu nazwę (albo i podkładkę) i nie mamy wtedy ani 40% nie instruktorów prowadzących drużyny, ani nieprzeszkolonych żółtodziobów-wędrowników na funkcjach.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 mar 2009, 11:17

No tak... Michał może i masz rację. Na pewno byłoby czytelniej. Ja piszę z punktu widzenia jak jest według mnie a nie według obowiązujących przepisów. Po prostu dla mnie przepis nie kreuje rzeczywistości a jedynie pokazuje jak widział to twórca przepisu :). Ale to szersza sprawa i nie na ten wątek. Oczywiście Twoje zastrzeżenie jest słuszne.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 06 mar 2009, 15:23

Pisałem już na liście, ale widzę Michale że podejmujesz ofensywę na szerokim froncie :-)

Wprowadzeniu kategorii "instruktor przed pwd." jestem zdecydowanie PRZECIW. Proponowane przez Ciebie rozwiazanie wydłużyłoby drogę do stopni przewodnika, podharcmistrza i harcmistrza. Wielu młodych ludzi zatrzymałoby się na stopniu białej podkładki, uważając
że i tak już wystarczająco dużo z siebie dali i się poświęcili. Jeżeli taki
białopodkładkowiec mógłby np. odbierać obietnice zuchowe i przyrzeczenia
harcerskie oraz pełnić funkcję opiekuna/wychowawcy, to bardzo wielu ludzi by
nie poszło dalej. Obawiam się więc, że efekt byłby szkodliwy i dokładnie
odwrotny od zamierzonego przez Ciebie. Białopodkładkowcy nie zastąpiliby
obecnych drużynowych bez stopnia, tylko obecnych przewodników. Pwd stałby
się tym czym dziś phm., phm tym czym dziś hm., a hm. zupełnym widmem.

Zamiast tego co proponujesz, należy zrobić dwie inne rzeczy:
1) zdecydowanie wyplenić funkcjonującą w niektórych hufcach praktykę, że
aby otrzymać pwd. trzeba w ramach próby pełnić funkcję drużynowego [!]

2) wprowadzić do statutu funkcję przybocznego i we wszystkich dokumentach
jasno napisać, że fukcja przybocznego (zastępcy drużynowego) jest taką samą
funkcją instruktorską jak drużynowy - daje zaliczenie służby itd. I
przyboczni powinni otrzymać czynne prawo wyborcze jeśli mają je członkowie
władz hufców i członkowie zespołów.
Można tu się zgodzić z sugestią Czesława że czynne p.w. powinien mieć tylko jeden przyboczny / drużynę, można też wprowadzić rozwiązanie uzależniające ilość przybocznych z czynnym p.w. od wielkości drużyny (np. 1 na 15 członków) wg opłaconych składek - co by jakoś premiowało wzrost liczebny i tworzenie silnych drużyn.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Nowy Statut ZHP”