Jak wrażenia po zlocie?

forum III Ogólnopolskiego Zlotu Drużynowych<br />20-23.08.09 r.<br />
zlotdruzynowych.zhp.pl
ODPOWIEDZ
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 sie 2009, 14:03

StaryWilk pisze:Nooo, i Janusz zaprogramował fantastyczny zwiad przyrodoznawczy dla OZD. Szkoda że po zlocie. Do wykorzystania w przyszłym roku na kolejnym Zlocie, tyle że w innym miejscu ;)
hehehe...
Nic z tego Wilku...
Na takie głupoty nie ma czasu w harcerstwie. To nie jest fun-owe. Jakby jeszcze można takiego dęba ściąć na czas albo rzucić w bociana kijem (po trafieniu przyznajemy sprawność sokolego oka lub pewnej ręki) to może, ale tak ?

(rany tylko nie bieżcie tego do siebie, nie podejżewam nikogo z tu dyskutujących o takie zapędy)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 30 sie 2009, 14:05

A co umie Jarek, to i......pewnie Marek :D
Pozdrowienia dla druha Taty / ? / i całego Orogenu !!!!
Porządny Szczep Sikor !

wyksztalcioch
Starszy użytkownik
Posty: 267
Rejestracja: 03 sie 2008, 19:12
Lokalizacja: 100 DH "Watra"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wyksztalcioch » 30 sie 2009, 14:45

Jeszcze nie widziałem na forum wątku, który by przyciągnął tyle nowych osób, mam nadzieję, że zostaną i dyskusje będą żywsze ;)

Anusiak
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 29 sie 2009, 16:56
Lokalizacja: 14 ODH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Anusiak » 30 sie 2009, 15:34

leśna_sikorka pisze:Wiesz las jest domem dla wielu gatunków, więc wchodząc do niego powinniśmy zachowywać się tak, jak byśmy chcieli by goście zachowywali się u nas.
Tak, wiem, tylko że... jak zauwazyła dh. Ola my nie byliśmy w lesie. To był koniec wsi przed początkiem lasu. Jednak podejrzewam, że przy następnej tego typu imprezie może ktoś zwróci na miejsce większą uwagę:) Maiło by było, gdybyśmy faktycznie nie przeszkadzali nikomu:)
sikor pisze:Nawet godzinny niespodziewany hałas może przepędzić z gniazda matke wysiadująca jaja
A jakie ptaki, z występujących w tamtych okolicach, w drugiej połowie sierpnia wysiadują jaja........?

A co do porannego śpiewu ptaków na obozie.... Fakt, jest to doznanie przepiękne i miałam okazję słuchać ich głosów przez 14 dni, na OBOZIE. :) A to był ZD i uważam, że nie sposób połączyć rozrywki i odprężenia w postaci koncertów i temu podobnych atrakcji z zaszyciem się w dziczy --> odsyłam na obóz, najlepiej wgłębi lasu, zdala od miejscowości:) Bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszytskim dogodził:) Może ja nie widzę w tym problemu, bo mnie odpowiadał program Zlotu i forma jego realizacji.



PS. W pewnym momencie głośniejsze od Nas było wesele odbywające się w pobliżu.
Usuń ze swojego słownika słowo "problem" i zastąp słowem "wyzwanie".

Kamusia
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 29 paź 2006, 21:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kamusia » 30 sie 2009, 16:13

Mam deja vu! Identyczna sytuacja jak po Kielcach, najwięcej dyskutują Ci, co ich nie było. Ponawiam propozycję zorganizowania ogólnopolskiego zlotu czy ZD opartego na puszczaństwie. Myślę, że włade Związku się zgodzą. Ale po co, lepiej siedzieć przed klawiaturą i komentować to, co zrobili inni.

A na Zlocie i tak było fajnie;)
phm. Kamila Wybraniec
Namiestniczka harcerska
Hufiec Sosnowiec

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 30 sie 2009, 16:27

Kama, z tych co tu dyskutują WSZYSCY byli na Zlocie Kadry, której częścią był OZD.
Wesele w sobotę w remizie było, ale nawet obok dworku nie było go słychać. Zresztą nie w tym rzecz, jedni wybrali koncert, bo taka była propozycja programowa, na scenie obok dworku. Ja bym ten koncert nieco wcześniej zrobił i tyle. Inni na Zlocie Kadry poszli w las na ogniska - bo taka możliwość też była. To nie władze wybierają, tylko MY !
Wiekszość wybrała "festiwal z tworzywem programowym" - i to dobrze. powinno być miejsce i na koncerty, i ogniska, kabaret, karaoke i puszczaństwo, nawet wygłupy, ale z pewnym umiarem bo nic się tak nie udziela jak atak...."małpiego rozumu" .
Tak, na zlocie było fajnie, rzecz w tym , by równie fajnie i dzięki niemu było w naszych drużynach.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 sie 2009, 18:12

StaryWilk pisze:A co umie Jarek, to i......pewnie Marek :D
Pozdrowienia dla druha Taty / ? / i całego Orogenu !!!!
Porządny Szczep Sikor !
Wilku... Staram się nie patrzeć na Marka przez pryzmat Jarka...
Każdy jest inny i niepowtarzalny. To tak jak na Karolinę patrzeć przez mój obraz. Zapewniam, że podobieństwa sa drobniutkie a różnice ogromne.
A szczepu nie znam. Ale wierzę na słowo. Chociaż to olanie przyrody...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 sie 2009, 18:52

Anusiak pisze:Tak, wiem, tylko że... jak zauwazyła dh. Ola my nie byliśmy w lesie. To był koniec wsi przed początkiem lasu. Jednak podejrzewam, że przy następnej tego typu imprezie może ktoś zwróci na miejsce większą uwagę:) Maiło by było, gdybyśmy faktycznie nie przeszkadzali nikomu:)
Za to ja byłem w lesie obok. I wierz mi, właściwie uczestniczyłem w koncercie. Ale właśnie o to chodzi. Dobierajmy właściwie miejsca do naszych zajęć.

Anusiak pisze:A jakie ptaki, z występujących w tamtych okolicach, w drugiej połowie sierpnia wysiadują jaja........?
Może nie wyraziłem sie dokładnie. Właściwie to nie wysiadują już jaj ale dalej dbają o gniazdujące młode z drugiego czy trzeciego lęgu. Ot chociażby rudzik, trznadel, pleszka a jeszcze pewnie trochę z wróblowatych też by się znalazło.
Anusiak pisze:A co do porannego śpiewu ptaków na obozie.... Fakt, jest to doznanie przepiękne i miałam okazję słuchać ich głosów przez 14 dni, na OBOZIE. :) A to był ZD i uważam, że nie sposób połączyć rozrywki i odprężenia w postaci koncertów i temu podobnych atrakcji z zaszyciem się w dziczy --> odsyłam na obóz, najlepiej wgłębi lasu, zdala od miejscowości:) Bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszytskim dogodził:) Może ja nie widzę w tym problemu, bo mnie odpowiadał program Zlotu i forma jego realizacji.
No właśnie... Dlatego napisałem w swoim pierwszym poscie że miejsce ZD było dobrane fatalnie. Bo jeśli było zapotrzebowanie właśnie na taki zlot a "góra" nie widziała potrzeby modyfikacji tych potrzeb... To należało taki zlot zrobić, tyle, że dalej od lasu.
Anusiak pisze:PS. W pewnym momencie głośniejsze od Nas było wesele odbywające się w pobliżu.
hmm wiem co i kogo słyszałem.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 sie 2009, 18:58

Kamusia pisze:Mam deja vu! Identyczna sytuacja jak po Kielcach, najwięcej dyskutują Ci, co ich nie było. Ponawiam propozycję zorganizowania ogólnopolskiego zlotu czy ZD opartego na puszczaństwie. Myślę, że włade Związku się zgodzą. Ale po co, lepiej siedzieć przed klawiaturą i komentować to, co zrobili inni.
A na Zlocie i tak było fajnie;)
Nie sądzę by był to dobry pomysł. W pewnej chwili był pomysł ogniska. Przyszło może z 20 osób reszta wybrała koncert. Zresztą ci którzy byli zainteresowani puszczaństwem, pojawiali się przy naszym obozowisku.

A co do siedzenia w domu... Po LAS-ie zdążyłem jeszcze "przelecieć" przez bieszczady, zajżeć na Tarnicę, zmoczyć stopy w bieszczadzkich potokach... Musiałem wrócić bo organizujemy wraz z muzeum miejskim dużą grę na początku września... Więc byłbym ostrożniejszy w swoich sądach.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 30 sie 2009, 20:11

Lucumon pisze:Rafale, harcerstwo w wydaniu szczepu Sikora ("Leśnych" tyskich) nie ma nic wspólnego z powagą, grozą, trzaskaniem obcasami itd.
A gdzie ja tak napisałem?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Anusiak
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 29 sie 2009, 16:56
Lokalizacja: 14 ODH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Anusiak » 30 sie 2009, 20:25

sikor pisze:Bo jeśli było zapotrzebowanie właśnie na taki zlot a "góra" nie widziała potrzeby modyfikacji tych potrzeb... To należało taki zlot zrobić, tyle, że dalej od lasu.
O, i tu się z druhem mogę zgodzić:) Choć to, że zlot odbywał się wśród drzew i nie w centrum miasta miało moim zdaniem swój urok:) I słuchanie ballad Wolnej Grupy Bukowina, a w tle szumiących liści.... też dla moich uszu niezwykłe, a w przeznaczonym na imprezy, wybetonowanym miejscu to nie byłoby to samo..:) (zazdroszczę druhowi możliwości jednoczesnego przebywania w środku lasu i słuchania koncertu...) O, i tyle ode mnie, dziękuję pięknie za duskusję:)
Usuń ze swojego słownika słowo "problem" i zastąp słowem "wyzwanie".

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 30 sie 2009, 20:41

Rafal pisze:
Lucumon pisze:Rafale, harcerstwo w wydaniu szczepu Sikora ("Leśnych" tyskich) nie ma nic wspólnego z powagą, grozą, trzaskaniem obcasami itd.
A gdzie ja tak napisałem?

Rafał
Skoro powyższe pytanie oznacza, że poniższe NIE dotyczą (jak dobrze rozumiem) środowiska Sikora, to kogo, konkretnie, dotyczą ?
Rafal pisze:Sikor,

Dlaczego w harcerstwie ma nie być zabawy? Dlaczego w grupie sobie podobnych osób ma nie być czasem trochę funu? Tak po prostu?

Dlaczego po dniu pełnym zajęć, nie pójść na koncert czy gdziekolwiek i się nie powygłupiać?

Czy Harcerstwo zawsze musi być serio, powaga i grozi? Pasek pod szyją, opaska, warta, pamięć, ściśnięte pośladki i trzaskanie obcasami?

Czy czasem nie możemy być trochę na luzie?

Rafał
Moje chyba ma mało ".... wspólnego z powagą, grozą, trzaskaniem obcasami itd. ...." , a w sąsiednich też raczej nie "wieje grozą".
Czyżbyś napisał to na podstawie swoich lokalnych "przeżyć" ? ;)


A przy okazji...
Rafal pisze:Dlaczego po dniu pełnym zajęć, nie pójść na koncert czy gdziekolwiek i się nie powygłupiać?
Trochę wychodzi na to że koncert miał być relaksem (?) po męczących zajęciach.
Jeśli tak to może problem tkwi jednak w jakości tych zajęć ?
Ale jak dotąd nikt piszących tu uczestników się raczej nie żalił na zajęcia. Więc o co Ci chodzi ?
Ostatnio zmieniony 30 sie 2009, 20:45 przez dokumenty, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 30 sie 2009, 22:11

Czesław, o żadnym środowisku konkretnie nie pisałem. A o zasadzie - czy w ZHP ma być miejsce na fun i zabawę - czy nie?

Moim zdaniem - harcerstwo to służba, gra, wychowanie, wielkie słowa i... również zabawa!

Nie widzę nic, absolutnie nic złego w tym, żeby na Zlocie Drużynowych był czas na luz i zabawę...

Do nikogo konkretnie nie piję.. wypowiadam swoje zdanie (ale już przyzwyczaiłem się, że jak coś piszę, to KPW uważa, że ich konkretnie atakuję... trudno - żyję z tym).

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 30 sie 2009, 22:42

Rafał... A ja wciąż będe powtarzał, że nie zabawa a gra.
A co do twojego przyzwyczajenia (tego opisanego powyżej) to sadzę, że przesadzasz i tyle.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

JakubLasek
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 30 sie 2009, 23:40
imię i nazwisko: Jakub Lasek
stopień instruktorski: phm
stopień harcerski: HO
Hufiec: Opole
Chorągiew: Opolska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: JakubLasek » 31 sie 2009, 00:05

A nauka przez zabawę?

Jeżeli czepiamy się już nawet sensu słów to...
wikipedia pisze:Zabawa jest aktywnością służącą rozrywce, sięgającą najgłębszych początków ludzkości. Z antropologicznego punktu widzenia nie istnieje społeczność (kultura, cywilizacja), której członkowie nie znaliby zabawy. Zabawa może również służyć edukacji ("nauka przez zabawę"), czego dowodem mogą być różnego rodzaju edukacyjne gry komputerowe oraz Edutainment.
Zgodzę się, że harcerstwo jest grą. Całe nasze życie jest grą. Metaforą pod to słowo można podpiąć wszystko. Zabawa również jest grą.


Będąc na Zlocie Drużynowych, chodziło mi po głowie porównanie do innej imprezy, nieharcerskiej - Slot Art Festiwal. Niestety, porównując te dwie imprezy, Zlot wypada w mojej opinii blado. (Dla tych, co nie byli nigdy na Slocie - jest to impreza, na której przez cały dzień są różnego rodzaju warsztaty, zajęcia i wykłady w przeróżnych dziedzinach, a wieczorem jest dużo różnych koncertów do wyboru - na Slocie jest zakaz spożywania alkoholu i innych używek). Skoro taka impreza jest, to może niech drużynowi wybierają się na nią, aby się zrelaksować i rozwinąć artystycznie, a na Zlot Drużynowych po to aby dostać zastrzyk nowej wiedzy, umiejętności harcerskich oraz zwiększyć swój warsztat pracy drużynowego (oczywiście ucząc się też przez zabawę).

Moim zdaniem Zlot Drużynowych powinien zamienić się z LASem miejscami, bo to drużynowi powinni być np. inspirowani świetną pionierką tam, w lesie, a nie instruktorowie, którzy raczej już drużyny nie prowadzą i nie będą uczyli członków drużyny chociażby nawet tej pionierki. Chociaż najlepszym rozwiązaniem byłoby jakby wszystkie imprezy odbywały się w podobynm miejscu, w jakim odbył się LAS.


Może tak więcej "harcerskości"?
Ostatnio zmieniony 31 sie 2009, 00:12 przez JakubLasek, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Jakub Lasek HO
Członek Komendy Chorągwi Opolskiej ZHP
ds. wsparcia programowo-metodycznego

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ogólnopolski Zlot Drużynowych 2009”