Przyboczny na zlocie (przeniesione)

forum III Ogólnopolskiego Zlotu Drużynowych<br />20-23.08.09 r.<br />
zlotdruzynowych.zhp.pl
Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 21 sty 2009, 10:40

Skoro przyboczny naturalną koleją rzeczy jest zastępcą i najprawdopodobniej następcą drużynowego to nie do końca rozumiem dlaczego ktoś nie chciałby żeby jego drużyna została przejęta przez jak najlepiej przygotowaną do tego osobę.

Nie wspominając, że są drużynowi 'zastępo-drużyn', w których jest 8 osób i przyboczni 'szczepo-drużyn', którzy zajmują się 30-40 osobami. Pojawienie się tych drugich na zlocie pierwszych raczej podwyższyłoby jego poziom niż obniżyło.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 21 sty 2009, 10:41

Dużo przybocznych działą już jak drużynowych. Taki zlot może dać i drużynowemu i przybocznemu nie złego kopa do dalszej działalności. Dodatkowo nie zaobserwowałem żadnych zlotów dla przybocznych. Czegoś dla nich. Jeśli chcemy zamknąc się wyłącznie wśród granatowych to zróbmy coś dla przybocznych. tylko wtedy to też nie będzie tylko zlot przybocznych, bo oni z reguły są niepełnoletni więc bedą musieli mieć opiekunów, a to będą pewnie drużynowi...
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 30 sty 2009, 11:07

Tarko pisze:Oczywiście nie zamierzam podważać decyzji komendy zlotu czy większości uczestników. Jest to całkowicie moje zdanie, co nie zmieni faktu, że nie ofuknę jakiegoś przybocznego, który się tam z nami znajdzie i na pewno nie potraktuję go inaczej. Pytanie tylko, czy jest sens, by jakoś szczególnie nastawiać się na ich przyjazd.
Trochę to pokrętne. Szanuję decyzję komendy, ale jeśli, zgodnie z nią, na zlocie będzie jakies przyboczny to go ofuknę.
Tarko specjalnie dla Ciebie kupię mojemu przybocznemu, jeśli się zdecyduje na ten Zlot granatowy sznur, bo nie życzę sobie, żeby ktoś go ofukiwał.
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

LukaszCK
Starszy użytkownik
Posty: 281
Rejestracja: 29 gru 2006, 10:57
Lokalizacja: 8 KDH-y "Czarna Ósemka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: LukaszCK » 30 sty 2009, 11:35

Osobiscie dla mnie powinna byc mozliwosc aby z druzynowym na zlot pojechal przyboczny.Dlatego ze to on bedzie jego nastepca i jemu takie cos sie przyda. (chyba ze jest swiezo mianowany i przed nim jeszcze troszke pracy). Nie kojarze zeby byly takiego rodzaju imprezy dla przybocznych. Troszke szkoda ze to jest takie srednie poszanowanie tej funkcji (jakies ofukiwanie), bo niejednokrotnie przyboczny jest taki jak druzynowy, a roznia ich tylko sznury. A z wypowiedzi Tarka wnioskuje (podobnie jak Cebul) ze uwarza druzynowego za takie bostwo ze przyboczni na zlocie nie moga w ich szanownym towarzystwie przebywac. (kompleks? :) ) Sam jestem przybocznym, ale moje zdanie jest jak najbardziej obiektywne i moja funkcja nie ma na nie wplywu :)
phm. Łukasz Kordyzon HR

Przewodniczący KSW przy 8 KSDHiZ im. Zawiszy Czarnego "Czarny Szczep"
Członek ZKK Hufca Kielce Południe

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 01 lut 2009, 13:05

Tarko pisze:Oczywiście nie zamierzam podważać decyzji komendy zlotu czy większości uczestników. Jest to całkowicie moje zdanie, co nie zmieni faktu, że nie ofuknę jakiegoś przybocznego, który się tam z nami znajdzie i na pewno nie potraktuję go inaczej. Pytanie tylko, czy jest sens, by jakoś szczególnie nastawiać się na ich przyjazd.
Masło maślane ble bel ble ..... nie podważasz decyzji komendy zlotu ale ofukniesz przybocznego..... czyli niesubordynacja... uważaj żeby ktoś Ciebie nie ofuknął .
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

a.wodzynska
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 22 lut 2003, 19:44
Lokalizacja: XXIX ŁDW
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: a.wodzynska » 01 lut 2009, 14:20

Panowie, czytamy ze zrozumieniem i wracamy do dyskusji na argumenty a nie groźby... :) Upominam
hm. Aleksandra Wodzyńska

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 01 lut 2009, 14:43

W woli wyjaśnienia dla druha "Tarko" -- żeby druh mojej wypowiedzi nie odebrał jako groźby . Problem jest w tym ze kontekst druha wypowiedzi jest odbierany jako niechęć druha do pobytu na zlocie drużynowych - przybocznych . Odebrałem to tak nie tylko ja ale i moi szanowni przedmówcy. Problem w tym że ostatni akapit druha wypowiedzi w kontekście zawartych powyżej stanowił pewnego rodzaj ostrzeżenia dla przybocznych ze druh ich "ofuka"

Dlatego tez napisałem że masło maślane - gdyż nawet jeżeli sens tego akapitu był inny to niestety odbiorcy nie musieli go tak odebrać po przeczytaniu poprzednich druha wypowiedzi.

Pozdrawiam
Trzeci
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Tarko
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tarko » 01 lut 2009, 14:51

Tarko pisze:co nie zmieni faktu, że nie ofuknę jakiegoś przybocznego, który się tam z nami znajdzie i na pewno nie potraktuję go inaczej.
Polecam na przyszłość czytać dokładnie, co ktoś wcześniej napisał i nie dać się nieść emocjom.

Co do moich kompleksów - nie sądzę, żeby było to miejsce, w którym należy nad nimi deliberować.

Komenda już podjęła decyzję, większość uczestników także. Dziwi mnie tylko, dlaczego pogląd różny od Waszego budzi w Was taką agresję. Czy już nie można wyrazić swojego zdania?

Czy przyboczny nie znajdzie na tym zlocie czegoś przydatnego? Czy zajęcia nie będą dla niego ciekawe i wyjątkowe? Oczywiście, że będą! Bo po prostu będą dobre i zainteresują każdego inteligentnego człowieka - bez względu na funkcję czy przynależność związkową. Tylko, kurczę. Jak dla mnie chodzi o pewne środowisko, integrację w pewnej grupie. A co, jeśli w drużynie jakiś zastępowy pracuje jak przyboczny (a przyboczny często jak drużynowy!). Jego też tam wziąć? Cha! Przecież w listopadzie będzie razem z kimśtam przejmował drużynę.

Oczywiście, jest to skrajny przykład, jednak moim zdaniem doskonale obrazuje myślenie pewnych ludzi. Ja wiem, że 90% wykaże się rozsądkiem, ale gdyby nie było ograniczeń, to te pozostałe 10% zaczęło by brać kolegów, którzy kiedyś byli drużynowymi, przyjaciół z organizacji pozarządowych, którzy działają jako liderzy itd. itp. Komenda tym razem postawiła takie ograniczenie - drużynowi lub "zaawansowani" przyboczni. A ja byłbym za tym, by następnym razem przesunąć je dalej - drużynowi. A pewnie znaleźliby się tacy, którzy chcieliby więcej osób na zlocie, nie tylko drużynowych. I co? Pstro. Na każde słowo jest inne słowo.

Pozdrawiam
Tarko

PS. Trzeci! Tak, może nie tyle niechętny (nie, nie dostaję wysypki ani nie rosną mi włosy na twarzy na widok przybocznego), co po prostu zastanawiam się nad tym, czy to konieczne. Jak widać NIE ofuknę ich i NIE potraktuję inaczej. Doceniam ich pracę i NIE uważam, by byli gorsi. Po prostu pytam, gdzie granica i dlaczego tam.
Ostatnio zmieniony 01 lut 2009, 14:55 przez Tarko, łącznie zmieniany 1 raz.

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 01 lut 2009, 15:08

Tak dla wyjaśnienia to ja też uważam że granica powinna być ....
Problem w tym że niektórzy z moich przedmówców zaraz wyskoczą że jesteśmy skostniali bo chcemy się trzymać starych zasad że każdy ma swoje miejsce w szeregu....
Dla mnie nie powinno być takiej sytuacji że przyboczny prowadzi drużynę bo np. drużynowy studiuje i nie ma czasu a jest tylko na papierze a przyboczny albo nie ma lat albo papierka..... odwołać drużynowego z funkcji i mianować przybocznego na pełniącego funkcje instruktorskie drużynowego wtedy papierka nie potrzeba do czasu ukończenia kursu.
Rozumiem Twoje pobudki i sens Twojej wypowiedzi .
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

Tarko
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 20 sty 2009, 19:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Tarko » 01 lut 2009, 15:16

To się zgadzamy :) I jak dla mnie nie powinno być też takiej sytuacji, że ktoś zabiera swojego przybocznego, mimo, że sam pozostanie jeszcze drużynowym przez rok lub dwa lata. A czemu? Żeby się poduczył, żeby podpatrzył, żeby miał fajny wyjazd, żeby mieć kumpla, itp. A pewnie niektórym osobom w głowie zalęgły się takie pomysły. Dlatego też decyzja komendy zlotu mnie w pewnym stopniu satysfakcjonuje. Trzeba teraz tylko liczyć na rozsądek innych.

Co do sytuacji przez Ciebie opisanej - dla mnie jest to po prostu zaniedbanie. Nie tylko ze strony drużynowego cierpiącego na chroniczny brak czasu (no, ale w końcu czego się spodziewać, pewnie nie ma czasu załatwić spraw zw. ze zmianą na funkcji w drużynie), ale także namiestnictwa czy komendy hufca, która nie kontroluje takiej, niestety, patologicznej sytuacji.

Pozdrawiam
Tarko

aski.skirza
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 25 maja 2009, 07:16
Lokalizacja: 91 DW "Wadera"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: aski.skirza » 25 maja 2009, 07:26

Witam. Jestem przyboczną w drużynie wędrowniczej. Jadę na zlot razem z moim drużynowym . Czytając wasze wypowiedzi czuje, że niektórzy pogubili się w idei jaką niesie harcerstwo. Czy takim problemem będzie jeżeli zobaczycie tam zielonego. Przygotowuje się do założenia drużyny i taka impreza będzie dla mnie okazją do zdobycia doświadczenia i "powera" do startu na mojej granatowej drodze. Przykro mi więc że ludzie którzy mają wychowaćswojego nastepce - najczęściej właśnie z przybcznego, klasyfikują go w pewien sposób. Drużyny nie tworzy tylko drużynowy, pamiętajcie.
Ratownik ZHP
pwd.Aleksandra Skirzyńska
Drużynowa 91 DW "Wadera"

__________________________________

Szuder
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 31 sie 2008, 20:46
Lokalizacja: 42DW 'Szyszka'
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szuder » 27 maja 2009, 22:01

Czuwaj!
I ja jestem przybocznym. Jak się łatwo domyśleć - wybieram się na zlot wraz z drużynowym.
Cóż, szczerze mówiąc też widzę tu drobne zatarcie idei harcerstwa. Drużynowi to przecież nie jest zamknięta enklawa! Przyboczny jest prawą ręką drużynowego, nie jest to TYLKO I WYŁĄCZNIE osoba, która ma go zastąpić - jest to jego pomocnik. Niejednokrotnie wypełnia też jego obowiązki (nie mówię o skrajnym przypadku opisanym przez Trzeciego, którego, btw, pozdrawiam, bo mieliśmy już okazję się spotkać). Czytając to, szczerze mówiąc, odnoszę wrażenie, że przyboczni będą na tym zlocie tępieni. Dosłownie. A jak nie tępieni, to drużynowi będą na nich krzywo patrzeć. Mam nadzieję, że jest to tylko mylne wrażenie. Mam też nadzieję, że nie powstanie na zlocie grupa przybocznych, ale będą żwawo współpracować z drużynowymi w zajęciach.

Pozdrawiam!
Szuder
Tomasz Szudrowicz
Przyboczny 42DW 'Szyszka'
www.42dh.zhp.rzeszow.pl
Hufiec Ziemi Rzeszowskiej,
Chorągiew Podkarpacka.

aski.skirza
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 25 maja 2009, 07:16
Lokalizacja: 91 DW "Wadera"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: aski.skirza » 30 maja 2009, 21:41

podpisuję się pod wypowiedzią wyżej:)
Ratownik ZHP
pwd.Aleksandra Skirzyńska
Drużynowa 91 DW "Wadera"

__________________________________

kowalska
Starszy użytkownik
Posty: 282
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:12
Lokalizacja: 109 Szczep 'Wataha"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowalska » 31 maja 2009, 06:55

Zgodnie z "8 Trzebami" aby pojechać na zlot trzeba być drużynowym lub przybocznym z ukończonym kursem drużynowych. Drodzy przyboczni, nie wiem dlaczego się tak boicie.. Skąd te pomysły, że będziecie na zlocie w jakiś sposób "dyskryminowani", bo takie określenie nasuwa mi się czytając posty.. Każdy drużynowy wie ile znaczy dobry przyboczny. Zielony sznur w niczym nie jest gorszy od granatowego, bo oznacza jak już sami napisaliście "zastępcę" drużynowego.. Tak więc: kompleksy chowamy do kieszeni, jedziemy na zlot, dobrze się bawimy i rozwijamy się by nasze drużyny były coraz lepsze ;)
phm. Gracja Bober HR
Hufiec Łagiewniki, Chorągiew Dolnośląska
Kierowniczka Wydziału Starszoharcerskiego GK
Zapraszamy na kursy http://4zywioly.zhp.net.pl/

Filip11
Użytkownik
Posty: 50
Rejestracja: 28 mar 2009, 11:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Filip11 » 31 maja 2009, 10:53

ja jestem w stanie domyśleć się dlaczego, oczywiście jasne, że dobry przyboczny to skarb dla drużynowego i każdy mądry drużynowy to wie, ale czytając poprzednie wątki o tym, jak przyboczni nie powinni być na zlocie trochę się im nie dziwie takiej reakcji...

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ogólnopolski Zlot Drużynowych 2009”