Co sądzicie o pozyskiwaniu środków w marketach?

forum Wydziału Pozyskiwania Środków
sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 gru 2010, 23:27

No cóż, u mnie najwięcej dzieci roznosi ulotki. Ale zawsze odbywa się to pomiędzy rodzicami a zleceniodawcą. Szczepu w to nie mieszam. Kontaktuję jedynie jednych z drugimi. Jeśli chodzi o akcje zarobkowe to różnie. Np od 3 dni ludzie z naszego szczepu współpracują z organizacjami pozarządowymi podczas jarmarku bożonarodzeniowego. Chodzą poprzebierani w aniołki :) i sprzedają pierniki oraz ładnie zapakowane opłatki. Na tym samym jarmarku jedna z drużyn z naszego hufca wystawiła swój stragan na którym sprzedaje różne wyroby przygotowane na zbiórkach.
Jeśli chodzi o produkcję i sprzedaż to obowiązują ich nasze wewnętrzne regulacje które wszystko określają. Jeśli chodzi o nasz sposób... To cóż my chodzimy i sprzedajemy za darmo. Ot pomagamy w misji różnym organizacjom. I jakoś tak jest, że w zamian za naszą pomoc te organizacje pomagają naszym dzieciom sfinansować np. wyjazd na obóz. To oczywiście tylko przykłady. Formy zarabiania można mnożyć.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 06 gru 2010, 12:12

Wydaje mi się, że z tej dyskusji mógłby powstać niezły poradnik "wychowania gospodarczego w Drużynie". Sikor, a może byś coś takiego np z Maćkiem napisał, co ? Ja to wydam w biblioteczce KPW. Mam jedno małe zastrzeżenie, powstało chyba tu wrażenie, że zbiórka na cele publiczne ( z ofiarności ludzkiej) przez harcerzy, w mundurach w hipermarketach, to coś złego, a może gorszego. Nie jest tak w żadnym wypadku, pod warunkiem skierowania zebranych środków na określony i uwidoczniony cel - potrzebę społeczną, a nie na własne potrzeby jednostki harcerskiej.
To ostatnie jest niedopuszczalne po prostu.
Ostatnio zmieniony 06 gru 2010, 12:14 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

kinia2313
Nowicjusz
Posty: 6
Rejestracja: 03 gru 2010, 12:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kinia2313 » 06 gru 2010, 13:13

Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia jeśli chodzi o pakowanie zakupów w marketach, ale nie posunęłabym się do stwierdzenia, że jest to niedopuszczalne. Przecież nad zarobionymi pieniędzmi mają pieczę instruktorzy i wydawane są one właśnie na cele społeczne. Uwierzcie, że koś kogo stać na mundur czy obóz nie będzie stał po kilka godzin przy kasie. Robi to, bo inaczej nie pojedzie na biwak, a o mundurze będzie mógł tylko pomarzyć. Poza tym klienci doskonale wiedzą po co są zbierane pieniądze, a jeśli mają co do tego wątpliwości, nikt ich nie oszukuje i odpowiada bardzo szczerze. Na puszkach wielkimi literami jest napisane: AKCJA ZAROBKOWA - czytaj, zarabiamy pieniądze, nie zaś: DATKI, KWESTA, ZBIERAMY PIENIĄDZE.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 06 gru 2010, 13:52

Do StaregoWilka:
Myślisz, że organizacja wypoczynku dla dzieci z ubogich rodzin nie jest potrzebą społeczną??
Finansowanie wypoczynku przez ZHP dzieciakom, które nigdy nie były na wakacjach jest "niedopuszczalne po prostu"??
Do kinia2313:
Zbieranie pieniędzy w marketach nie może być nazwane: AKCJA ZAROBKOWA gdyż nie jest to zarabianie pieniędzy (tak jak zostało wcześniej napisane trzeba by mieć umowę, zapłacić podatki, ZUS-y itp.) lepiej to nazwać np "WSPOMÓŻ AKCJę HARCERZY"
Ostatnio zmieniony 06 gru 2010, 13:55 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 gru 2010, 14:14

kinia2313 pisze:Szczerze mówiąc mam mieszane uczucia jeśli chodzi o pakowanie zakupów w marketach, ale nie posunęłabym się do stwierdzenia, że jest to niedopuszczalne. Przecież nad zarobionymi pieniędzmi mają pieczę instruktorzy i wydawane są one właśnie na cele społeczne. Uwierzcie, że koś kogo stać na mundur czy obóz nie będzie stał po kilka godzin przy kasie. Robi to, bo inaczej nie pojedzie na biwak, a o mundurze będzie mógł tylko pomarzyć. Poza tym klienci doskonale wiedzą po co są zbierane pieniądze, a jeśli mają co do tego wątpliwości, nikt ich nie oszukuje i odpowiada bardzo szczerze. Na puszkach wielkimi literami jest napisane: AKCJA ZAROBKOWA - czytaj, zarabiamy pieniądze, nie zaś: DATKI, KWESTA, ZBIERAMY PIENIĄDZE.
Jeśli na puszkach macie napisane że to akcja zarobkowa TO ŁAMIECIE PRAWO.
To są zbiórki z ofiarności publicznej. Czyli dajemy harcerzom puszki a oni chodzą i zbierają na to czy na tamto.
I dlatego jeśli zbierają ta kasę na kogoś potrzebującego, jakąś operację czy inną pomoc to będzie to zbiórka publiczna. Jeśli zbierają na siebie to czym to będzie ?

A zakupy pakuje się by pomóc ludziom a nie za kasę.

Leon, Chodzi o to że zbieranie dla siebie jest naprawdę dwuznaczne moralnie. Są sposoby by to realizować. My również tak przez kilka lat czyniliśmy. Wszystko na zasadzie pomóż komuś a ktoś i tobie pomoże. I wówczas cała ta akcja ma właściwy wymiar wychowawczy. A przecież o to nam chodzi.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 06 gru 2010, 14:28

leon01 pisze:Zbieranie pieniędzy w marketach nie może być nazwane: AKCJA ZAROBKOWA gdyż nie jest to zarabianie pieniędzy (tak jak zostało wcześniej napisane trzeba by mieć umowę, zapłacić podatki, ZUS-y itp.) lepiej to nazwać np "WSPOMÓŻ AKCJę HARCERZY"
Zgodnie z art. 9 ustawy z dnia 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych
należy informować na co zostanie przeznaczony wynik przeprowadzonej przez harcerzy,
zbiórki publicznej (realizowanej na podstawie decyzji stosownej władzy np. prezydenta miasta ).
Oczywiście musi to być zgodne z treścią wniosku o zgodę na kwestę,
czyli że uzyskane środki zostaną przeznaczone na cel określony w w/w decyzji
np. na
"prowadzenie wśród członków stowarzyszenia całorocznej działalności oświatowo-wychowawczej formami charakterystycznymi dla ZHP"
(z tego co wiem taka formułka jest zazwyczaj stosowana).
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 06 gru 2010, 14:59

Dokładnie tak jak napisał Czesław, z tym, że cała formułka nie musi być napisana na puszce- wystarczy dostarczyć dyrektorowi marketu, wywiesić kilka kartek na terenie obiektu.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 06 gru 2010, 15:07

sikor pisze:Ot pomagamy w misji różnym organizacjom. I jakoś tak jest, że w zamian za naszą pomoc te organizacje pomagają naszym dzieciom sfinansować np. wyjazd na obóz
. Wybacz, ale zbieranie pieniędzy na jakieś działania fundacji tylko po to by potem ona zamiast wesprzeć tamte działania finansowała nasze zadania wydaje mi się wątpliwa moralnie, albo co najmniej niedorzeczne. Twierdzisz, że nie moralne jest pozyskiwanie samemu środków, ale otrzymywanie środków od organizacji, która może za te środki pomagać innym jest OK.
sikor pisze:To oczywiście tylko przykłady. Formy zarabiania można mnożyć.
Właśnie czekam na bank pomysłów. Każdy pisze, że form pozyskiwania pieniędzy przez 12-latków jest wiele. Nie znalazłem jeszcze banku takich przykładów. Może tą dyskusję powinniśmy zacząć od tego??
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 gru 2010, 15:22

leon01 pisze:Wybacz, ale zbieranie pieniędzy na jakieś działania fundacji tylko po to by potem ona zamiast wesprzeć tamte działania finansowała nasze zadania wydaje mi się wątpliwa moralnie, albo co najmniej niedorzeczne. Twierdzisz, że nie moralne jest pozyskiwanie samemu środków, ale otrzymywanie środków od organizacji, która może za te środki pomagać innym jest OK.
A gdzie napisałem, że tylko po to ? Raczej w ogóle nie po to.
Dzieci idą zbierać kasę dla kogoś. Dają z siebie wszystko i później widzą wynik. To jest to co nazywamy czynieniem dobra.
To jest działanie wychowawcze.

A, że tak się jakoś składa, że i nam chcą pomagać... To też jest wychowawcze. Bo czasem trzeba potrafić przyjąć pomoc. I miło być docenionym. Dobrze słyszeć i odczuć, że inni zauważają naszą pracę i starania i że nie jesteśmy sami i widzieć, że dobrych ludzi jest trochę...
To też jest wychowawcze.

Rzecz polega jedynie na zrozumieniu, że nie jesteśmy oderwaną od rzeczywistości wyspą. Działamy w określonym środowisku. Współpracujmy z nim a okaże się, że chodzenie po prośbie i zbieranie pieniędzy na mundury nie jest potrzebne bo zawsze znajdzie się ktoś kto nam pomoże tak jak i my pomagamy.
leon01 pisze:Właśnie czekam na bank pomysłów. Każdy pisze, że form pozyskiwania pieniędzy przez 12-latków jest wiele. Nie znalazłem jeszcze banku takich przykładów. Może tą dyskusję powinniśmy zacząć od tego??
Jakieś pomysły już się tu przewinęły jednak bank pomysłów nie zawsze a raczej rzadko pomaga. Każda drużyna działa w określonych warunkach. W innym otoczeniu. Wraz z tym inne są warunki i możliwości zarabiania. Pewnie gdybym miał drużynę wodną to organizowałbym jakieś kursy wodne. Latem zapewne zarobiłbym nieźle na NAL-u dla spółdzielni mieszkaniowej czy miasta. Oczywiście gdybym musiał...
Na razie nie muszę zarabiać (jako środowisko) Jesteśmy doceniani przez otoczenie więc nie jest źle. Oczywiście trzeba potrafić pokazać to co się robi i wartość tego co się robi. A z czasem życie staje się prostsze.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

osm
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 04 gru 2010, 12:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: osm » 06 gru 2010, 18:49

Widzę, że w samym harcerstwie akcja pakowania w marketach i zbieranie pieniędzy, żeby na przykład mniej zapłacić za obóz jest różnie postrzegana. Chciałbym zaznaczyć, że mój syn ma zbierać, żeby o tyle o ile uzbiera mniej zapłacić za obóz. Problemem w tym wypadku może być również to, że może po prostu gorzej trafić od kolegi w kasie obok. Za tę samą "pracę" dostanie dużo mniej. Jak on się będzie wtedy czuł? Pracował tak samo, a "zarobił" mniej.
Jako ojciec tylko, niezwiązany w inny sposób z harcerstwem, nie mam praktycznie żadnej siły przebicia. To od Was, którzy w strukturach macie już jakieś pozycje, zależy czy takie akcje będą dalej przeprowadzane. Widzę tu wpisy instruktorów harcerstwa. To Wy możecie chyba wpłynąć na to, czy organizacja jako całość akceptuje czy nie takie akcje.
Myślę, że skoro nie ma zgody co do pozytywnej i wychowawczej roli kwest na własne potrzeby, a i odbiór społeczeństwa bywa negatywny, to ZHP jako organizacja powinien zabronić takiego zbierania pieniędzy.
W moim odczuciu kwesta na potrzeby innych - chorych, niepełnosprawnych, potrzebujących - jest jak najbardziej pozytywna. Na własne potrzeby - NIE. I to w dodatku prowadzona jednorazowo, w okresie świątecznym - bo żniwa lepsze.

Co do możliwości dorobienia na własne potrzeby przez 12 latków, to właśnie w tym okresie warto zrobić jasełka. Własnoręcznie zrobione kostiumy i rekwizyty, nauczone kolędy - sama radość dla dzieciaków. Czasem dostaną batona, a czasem parę złotych. Tak się powinno zarobić na własne potrzeby. To jeden z pomysłów. Właściwie to takich pomysłów Wy harcerze powinniście mieć na pęczki, ale jeśli jest potrzeba, to mogę to przemyśleć i zrobić Wam spis. Tylko czy chcecie, żeby Was w tym wyręczał ktoś obcy?

Ivan
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 17 paź 2010, 14:59
Lokalizacja: Kolumbowie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Ivan » 06 gru 2010, 19:58

Z tego co wiem i się orientuje to cała suma jest dzielona na ilość zbierających i tyle ile wynosi suma / ilość pracujących jest wpłacane na "konto" danej osoby i z niego można dofinansowywać wyjazdy czy też np zakup bluzy czy też kurtki.
44 DHyS "Kolumbowie" w 44 SH "Krzemień" im. Floriana Marciniaka w Gnieźnie.
Szczepowa Sekcja Ratownicza "Krzemień"

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 gru 2010, 20:28

Środki z ofiarności publicznej muszą być przeznaczone na cele statutowe, a nie do podziału pomiędzy członków. Można kupić bluzę, czy kurtkę, ale na stan drużyny. Absolutnie nie wolno dofinansowywać żadnych prywatnych zakupów.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 06 gru 2010, 20:59

Nie powinno być zasady:ile nazbierałeś do swojej skarbonki-tyle masz. Pieniądze powinny być przeliczone komisyjnie, trzeba spisać protokół i wszystko to powinno trafić na konto drużyny (najczęściej hufca). O rozdziale pieniędzy decyduje rada drużyny. Najczęściej część kwoty idzie na potrzeby drużyny. Kwotę, która pozostanie dzieli się w zależności od czasu jaki poświęciło się na akcję (ilości godzin poświęconych kweście), często też w zależności od potrzeb, gdyż zdarza się, że harcerze którzy mają lepszą sytuację finansową w ten sposób pomagają tym uboższym. I to jest właśnie służba (nie wyobrażam sobie by w tym czasie ten, który najwięcej na tym zyska siedział w domu), trzeba jednak pamiętać, że są to bardzo delikatne sprawy Można powiedzieć, że kwota będzie przeznaczona na wakacje dla biednych dzieci. U mnie w drużynie są biedne dzieci i wszyscy powinniśmy im pomóc (nie koniecznie one powinny o tym wiedzieć).
Jeśli chodzi o kiermasze na których sprzedajemy bombki i inne figurki traktowane są u nas jako wolontariat. Co roku organizujemy jasełka i wystawiamy je w domach dziecka, czy szpitalach i nie wyobrażam sobie wziąć za to jakiekolwiek pieniądze.
Nie można jednoznacznie oceniać jakiejkolwiek działalności jednoznacznie. Jedni będą zbierać pieniądze w marketach dla innych, ktoś zaś na swoją działalność. Innym razem ci pierwsi charytatywnie zrobią komuś przyjemność jasełkami czy prezentami, a drudzy będą uważali to za dobry sposób na pozyskanie środków. Wszyscy mają rację.
Ja nie widzę sensu pozyskiwania dla kogoś środków, by potem ten ktoś z innego worka dał mnie, a Janusz uważa to za dobre. Obaj mamy rację, dopóki widzimy w tym aspekt wychowawczy.
Prosimy tylko wszystkich aby nie traktować takich działań jako AKCJę ZAROBKOWĄ, bo nie jest to zgodne z naszym prawem. Są to środki z ofiarności publicznej, które muszą być przeznaczone na cele statutowe. Jakie to będą cele powinna decydować rada drużyny.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

Ivan
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 17 paź 2010, 14:59
Lokalizacja: Kolumbowie
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Ivan » 06 gru 2010, 21:03

Nie chodziło mi o prywatne zakupy, to chyba oczywiste.
44 DHyS "Kolumbowie" w 44 SH "Krzemień" im. Floriana Marciniaka w Gnieźnie.
Szczepowa Sekcja Ratownicza "Krzemień"

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 06 gru 2010, 21:08

osm pisze:Myślę, że skoro nie ma zgody co do pozytywnej i wychowawczej roli kwest na własne potrzeby, a i odbiór społeczeństwa bywa negatywny, to ZHP jako organizacja powinien zabronić takiego zbierania pieniędzy.
Nie jesteśmy organizacją totalitarną by we wszystkich działaniach była zgoda.
osm pisze:Tylko czy chcecie, żeby Was w tym wyręczał ktoś obcy?
Tylko nie obcy!! Oddając dziecko w nasze ręce stajesz się współodpowiedzialny za to co dzieje się w naszej organizacji. Szkoda tylko, że tak niewielu rodziców interesuje się tym co robi jego dziecko gdy powinno być na zbiórce (bo zdarza się, że mówi idę na zbiórkę, a nigdy nie był członkiem żadnej drużyny a rodzice nawet nie zainteresowali się kto jest drużynowym).
Ostatnio zmieniony 06 gru 2010, 21:14 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Pozyskiwanie środków”