Ciekawe akcje zarobkowe? Czy takie w ogóle istnieją???

forum Wydziału Pozyskiwania Środków
magister_71
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 04 sie 2004, 20:32
Lokalizacja: 71 WDHS "Vexillum"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: magister_71 » 02 lis 2007, 17:49

zuzka_tarnów pisze:Zyrafa - u nas zarabia się 970 zł za stanie dwa popołudnia po 3 godziny... także akcja w marketach jest wiele bardziej opłacalna - a co do poniżenia - tutaj myślę, że każdy ma swoje zdanie na ten temat.
Właśnie dlatego ta akcja jest niewychowawcza - ciężko się będzie potem przerzucić na swoją własną pracę za np. 6-8 zł za godzinę gdzie i urobić się trzeba. Im starsi ludzie w drużynie, którym bliżej do własnej pracy, tym bardziej trzeba tej akcji unikać, bo niektórym potem pokusa łatwych pieniędzy może zaciążyć kryminalnie.
---- www.i-militaria.com ----
Militaria, mundury historyczne, bojówki w niskich cenach dla Twojej drużyny!!!

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 lis 2007, 22:40

Niewychowawcza to jest dlatego że prowadzący tą akcję rzadko trybią o to chodzi :/.
Nazywają to akcją zarobkową co z samego założenia jest to łamaniem naszych przepisów.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 lis 2007, 11:05

Wiesz, Sikor, to może jednak przepisy są idiotyczne?

Ja osobiście nie mam entuzjazmu do akcji "Koszyk". Ale z drugiej strony, powiedz mi jakie akcje zarobkowe są wychowawcze? U nas robi się parking na wszystkich świętych i też usłyszałem, że jest to nie wychowawcze, bo przecież to jest służba, a za służbę nie pobiera się pieniędzy itp. I w ten sposób każde działanie możne uniewychowawczyć, bo np. zbiórka makulatury tez może być traktowana jako służba na rzecz środowiska naturalnego.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 03 lis 2007, 12:32

Jest fajna akcja :-) Na wakacje zamiast na obóz wszyscy jadą do Irlandii :-)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 03 lis 2007, 16:29

e, nieee, teraz Irlandię mają na miejscu;).

Maciek P pisze:Ja osobiście nie mam entuzjazmu do akcji "Koszyk". Ale z drugiej strony, powiedz mi jakie akcje zarobkowe są wychowawcze? U nas robi się parking na wszystkich świętych i też usłyszałem, że jest to nie wychowawcze, bo przecież to jest służba, a za służbę nie pobiera się pieniędzy itp.
U nas akcja w markecie wygląda tak, że zbieramy całe 2 weekendy w roku - przed mikołajem i przed dniem dziecka. Wszystkie pieniądze idą na paczki dla dzieci z biednych rodzin, typowanych przez lokalny PKPS.
Co tu jest awychowawczego?

Fakt - zbieramy dużą ilość pieniędzy w krótkim czasie - ale realnie patrząc nie ma kiedy przeprowadzić dłuższej akcji w celu zdobycia tak wysokiej kwoty.
Z drugiej jednakoż strony nie zbieramy w tym markecie dla siebie - wszystkie środki szczepu pochodzą z akcji 1%. Ile harcerze poprzekonują (poprzekonywali) ludzi żeby wpłacili, tyle sprzętu bądź dopłaty do puli obozowej będziemy mieli.
Ostatnio zmieniony 03 lis 2007, 16:36 przez endrea, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 lis 2007, 16:48

endrea pisze:e, nieee, teraz Irlandię mają na miejscu;).

Maciek P pisze:Ja osobiście nie mam entuzjazmu do akcji "Koszyk". Ale z drugiej strony, powiedz mi jakie akcje zarobkowe są wychowawcze? U nas robi się parking na wszystkich świętych i też usłyszałem, że jest to nie wychowawcze, bo przecież to jest służba, a za służbę nie pobiera się pieniędzy itp.
U nas akcja w markecie wygląda tak, że zbieramy całe 2 weekendy w roku - przed mikołajem i przed dniem dziecka. Wszystkie pieniądze idą na paczki dla dzieci z biednych rodzin, typowanych przez lokalny PKPS.
Co tu jest awychowawczego?
W tym przypadku nic, ale nie zbieracie na swoją działalność, a my o tym mówimy - o akcjach zarobkowych, a nie charytatywnych.
Fakt - zbieramy dużą ilość pieniędzy w krótkim czasie - ale realnie patrząc nie ma kiedy przeprowadzić dłuższej akcji w celu zdobycia tak wysokiej kwoty.
Z drugiej jednakoż strony nie zbieramy w tym markecie dla siebie - wszystkie środki szczepu pochodzą z akcji 1%. Ile harcerze poprzekonują (poprzekonywali) ludzi żeby wpłacili, tyle sprzętu bądź dopłaty do puli obozowej będziemy mieli.
No właśnie, tylko że znowu - harcerze proszą o wpłaty = żebrają. Więc znowu ktoś może to podważyć.

BTW - nie uważam zarabianie na drużyne za antywychowawcze, wręcz przeciwnie, dla mnie jest bardziej wychowawcze, niż żebranina.
Problem w tym, co napisał Sikor - pewne stosowane dotąd działania są w tej chwili sprzeczne z przepisami, co w wolnym praworządnym państwie jest demoralizujące.
Tyle, że IMHO demoralizujące są przepisy, które trzeba obejść, żeby normalnie funkcjonować.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 03 lis 2007, 17:47

A co nazywasz normalnym funkcjonowaniem ? Nierzetelną konkurencje na rynku ? Psucie rynku ? Jak inaczej można nazwać działania bedace akcjami zarobkowymi od których nie płaci sie podatków zusów i całej reszty ? Mało tego często nie ujmuje się nawet tego w systemie księgowym organizacji? Jak to wszystko nazwać ? Są wewnętrzne przepisy ZHP-u regulujące akcje zarobkowe. I należy sie ich trzymać. Zbieranie kasy w markecie NIGDY NIE BYŁO I NIE JEST AKCJA ZAROBKOWĄ. To zawsze jest zbiórka z ofiarności publicznej. I tak to należy traktować a że w ramach zbiórki harcerz pełni służbe i pakuje zakupy czy pomaga w parkowaniu pojazdów to inna sprawa. Nie bardzo podoba mi sie wymaganie 5 zł. Ale nie wnikam w szczegóły. Jeśli prowadzicie to jako akcję zarobkową a nie zbiórke z ofiarności to dla mnie nie ma tematu. Co do 1% to każdemu kto powie że to żebranie powiem że jest głupi i nie rozumie systemu państwowego ani celów i zadań państwa. Harcerze proszą o wpłaty konkurując z innymi organizacjami prospołecznymi i nie ma w tym nic niewychowawczego. Jest raczej docenienie naszej roli w społeczeństwie. Oczekiwanie że ktoś sam nas doceni bez naszych działań jest głupie i naiwne :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 lis 2007, 19:11

Sikor, trochę mieszasz pojęcia. Przepisy państwowe mogą być niemoralne, więc argumentacja, że coś jest wychowawcze, bo zgodne z przepisami jest trochę nie trafiona.

Jeśli harcerz prosi o pieniądze, to z punktu widzenia definicji jest to żebranie jak byś tego nie uzasadnił. Osobna sprawa, to dyskusja, że obecny system finansowania organizacji pozarządowych opiera się właśnie na legalnym żebraniu (czy jak to się ładnie nazywa "zbiórce publicznej" - róża pod inną nazwą będzie pachniała tak samo).

Co nazywasz "psuciem rynku"? Jakiego rynku? Nie ma rynku usług parkingowych z okazji 1 listopada, bo poza harcerzami praktycznie nikt się tym nie zajmuje. Poza tym rynek psują:
- monopole,
- koncesje,
- podatki.
A nigdy wolna konkurencja, która rynku jest podstawą. :)

Miałbyś absolutnie rację, gdyby harcerze np. założyli agencję ochrony i omijając przepisy, stosując nieuczciwą konkurencję wygryzali z rynku normalnie funkcjonujące firmy - w poligrafii tak robią spółdzielnie niepełnosprawnych stosujące ceny dumpingowe, których nikt nie jest w stanie osiągnąć.
Ale w przypadku parkingów, nie ma takiego niebezpieczeństwa, bo poza nami nikt inny tego nie robi. Po prostu dlatego, że dużym firmom to się zupełnie nie opłaca. Wykorzystujemy istniejącą na rynku niszę, która pozwala nam na uczciwe zarobienie pieniędzy.
A na marginesie, kwotę za parking narzuca nam miasto. Nie wolno zbierać ani mniej, ani więcej pod groźbą likwidacji parkingu.



Ale wracam do istoty kwestii wychowawczych:
proszenie o pieniądze, czy zarabianie ich (choćby roznoszeniem ulotek, byle nie agencji towarzyskich)?


P.S.
Zgadzam się, że przepisów trzeba się trzymać, ale jednocześnie - jeśli są złe - zmieniać.
Ostatnio zmieniony 03 lis 2007, 19:13 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

człowiek z Wędrowców
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 31 paź 2007, 22:54
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: człowiek z Wędrowców » 03 lis 2007, 19:45

Dużo można zarobic na wpłacaniu przez rodziców dzieci 1 % podatku. Wtedy na pewno się uzbiera trochę pieniędzy, bo rodzice wiedza, że to dla dobra ich dzieci.
Przyboczny 21 KDSH "Wędrowcy" im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego
Hufiec Kozienice
http://21kdsh.blog.onet.pl/

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 03 lis 2007, 20:46

człowiek z Wędrowców pisze:Dużo można zarobic na wpłacaniu przez rodziców dzieci 1 % podatku. Wtedy na pewno się uzbiera trochę pieniędzy, bo rodzice wiedza, że to dla dobra ich dzieci.
Zarobić? Czy zebrać?
Ostatnio zmieniony 03 lis 2007, 20:46 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Łoś
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 21 sty 2007, 10:57
Lokalizacja: 5 G.Z. "Zuchowe Chochliki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Łoś » 03 lis 2007, 22:33

mysle ze chodziło o zebrać ale co to za różnica, oczywiście pomijając aspekt prawny.
Mysle że jeżeli pieniądze są przeznaczone na szczytny cel to to nie jest żebranina tylko próba zwrócenia uwagi cywilów na portrzeby harcerzy i pokazanie ludziom czym sie zajmujemy,
drużynowy 7 GZ "Leśne Ogniki"

zuzka_tarnów
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 06 maja 2006, 09:16
Lokalizacja: 10 TDH "Młody Las"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: zuzka_tarnów » 04 lis 2007, 00:31

sikor pisze:Przypominam że w marketach zbieramy a nie zarabiamy.
Owszem, źle dobrane słowo.
pwd. Zuzanna Karwat
drużynowa 10 TDH "Młody Las"
im. Partyzantów AK oddziału Regina II
pełnomocnik Komendanta Hufca ds. kształcenia
członkini Referatu Harcerskiego Chorągwi Krakowskiej

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 04 lis 2007, 01:02

Łoś pisze:mysle ze chodziło o zebrać ale co to za różnica, oczywiście pomijając aspekt prawny.
Mysle że jeżeli pieniądze są przeznaczone na szczytny cel to to nie jest żebranina tylko próba zwrócenia uwagi cywilów na portrzeby harcerzy i pokazanie ludziom czym sie zajmujemy,
Jak zwał, tak zwał.
Może jestem "betonowym klockiem", ale IMHO 10000 razy bardziej wychowawcze jest zarobienie, a nie wyproszenie. Jeśli wypraszamy (to taki eufemizm od żebrania), to kogo wychowujemy? Ludzi, którzy przyzwyczajeni są do tego, że trzeba chodzić po prośbie? Ludzi roszczeniowych? Gdzie tu zaradność, samodzielność, umiejętność radzenia sobie w życiu?


Normalna, oparta na "pracy" harcerzy akcja zarobkowa ma wiele aspektów wychowawczych:
1. wyrobienie nawyku, że "bez pracy nie ma kołaczy",
2. wyrobienie umiejętności znajdowania uczciwych źródeł zdobywania funduszy,
3. wyrobienie dążenia do samodzielności finansowej (wymóg na HR),
4. wyrobienie przekonania, że powinienem finansowo wspierać najbliższych.

Zbiórki publiczne i kwesty (1% też jest formą kwesty) nie realizują tych celów.


BTW, zbiórkę robioną przez harcerzy na cele harcerskie można porównać z kwestami robionymi przez niektóre zakony na utrzymanie klasztoru. Tyle, że zakony te noszą nazwę żebraczych.
Możesz brzydko pachnące nazwać różą, to nie zmieni zapachu.
Ostatnio zmieniony 04 lis 2007, 01:17 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 04 lis 2007, 15:54

Jestes w błędzie. Gospodarka nie jest całkowicie nie sterowana. Pełno w niej róznych mechanizmów. I generalnie nie chcę o tym dyskutować w tym wątku. Mechanizmy finansowania czyli redystrybucji środków są. Zarzucanie że ucząc korzystania z tych srodków uczymy żebrania jest ... dziwne delikatnie mówiąc. Jest wiele dziedzin które sa dobre dla kraju i społeczeństwa jednak... nie mają szansy same się sfinansować. Korzystanie w tym miejscu z mechanizmów finansowania przez resztę społeczeństwa jest porządana umiejętnością. Wiesz to tak jak porównywanie korzystających z dotacji europejskich do żebraków. Dotacje maja swój cel. Firmy czy ludzie staja do konkursu i staraja się ta kasę pozyskać. To inwestycja nie żebranie. Dokładnie taka samą sprawą jest 1% czy tez zbiórki z ofiarności publicznej. To inwestycja społeczeństwa w przyszłość narodu a nie żebranie. Naprawdę nie widzisz róznicy celów ?
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 04 lis 2007, 17:06

Osobiście jestem przeciwnikiem wszelkich dotacji państwowych, w tym unijnych. Ale to nie miejsce na ten wątek.

Weź pod uwagę kwestię różnych optyk. Czym innym jest optyka organizacji - i z tej optyki masz całkowitą rację - a czym innym optyka harcerza. I ja mówię teraz o optyce harcerza, który widzi, że pieniądze można wyprosić, a niekoniecznie zarobić. Jeśli mu jeszcze powiesz, że społeczeństwo powinno dawać kasę na harcerstwo, bo to inwestycja w przyszłość narodu, budujesz postawę roszczeniową.

Oczywiście, kiedy pójdziemy do ważnych i zasobnych ludzi i instytucji, to tak będziemy argumentować. Ty i ja, instruktorzy. Ale harcerza trzeba nauczyć, że na swoje potrzeby ma zarobić. A nie wypraszać pieniądze od rodziców, instytucji, przechodniów.
Czujesz, o co mi chodzi?

Zdobywanie środków też powinno być metodą na wychowanie. Zarówno wychowywanie harcerzy, jak i wychowywanie społeczeństwa.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Pozyskiwanie środków”