Po co specjalność?

Konferencja: Rola i znaczenie specjalności harcerskich w ZHP
michał288
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 17 maja 2004, 12:38
Lokalizacja: 288 WDHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michał288 » 16 lip 2008, 17:02

Mysiek

Co Ja -(świadomy tego co robię, jak robię i z kim ) mogę zrobić to wiem.
Ale wiem również jakie są przepisy - (nawet nasze wewnętrzne).

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 lip 2008, 18:52

Zgadzam sie całkowicie, ze przepisy są absurdalne, mnie chodzi tylko o nadrzędność zasad pracy harcerskiej nad uzupełnianiem swych kwalifikacji. Cel i środki do niego prowadzące, a nie odwrotnie - czyli środki nie mogą być celem.
Musi być sprecyzowane jednoznacznie to co wynika z posiadanych KWALIFIKACJI instruktora harcerskich związków, jak i to że praca harcerska to nie to samo co kolonia i rekreacja. Harcerskie Związki jako "organizacje wolnego czasu" to popularny dziś punkt widzenia. Moim zdaniem "dobijający" naszą wartość i specyfikę wychowawczą. I wcale nie jest tak że wynika to z obowiązującego Prawa. Nie wynika, tak jak i to że instruktor harcerski nie może być kolonijnym wychowawcą. Może - patrz wyżej.
Ostatnio zmieniony 17 lip 2008, 17:57 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lip 2008, 20:51

Budzi się zając rano, przeciąga i mówi:
- Jak zając się wyśpi, to spuści łomot niedźwiedziowi...
W tym momencie zza krzaka wychodzi misio lekko zirytowany, a zając ziewając:
- A jak się nie wyśpi, to pierniczy głupoty!


Żeby nie pierniczyć głupot musiałem przespać się z problemem i zrobić kilka symulacji.

Olaf dostrzegł ważną rzecz:
otóż według polskiego prawa, żeby cokolwiek z sensem robić trzeba mieć 2000 różnych papierków potwierdzających, że mam uprawnienia do prowadzenia zajęć z rysunku kredką świecową. Fakt, że jest to bzdura nie zmienia tego, że takie przepisy mamy. Jeśli coś się stanie upierdliwy prokurator zacznie od pytania, jakie uprawnienia do prowadzenia zajęć miał nasz instruktor.

Szkopuł w tym, że uprawnienia wychowawcy na placówkach wypoczynku upoważniają do opieki nad grupą na placówkach wypoczynku. Nie upoważniają jednak do prowadzenia np. zajęć sportowych (pardon: rekreacyjnych), czy zwykłej porannej gimnastyki. Do tego potrzeba mieć uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej. A nie daj Boże, jeśli mamy w drużynie NS, bo tu potrzeba instruktora rekreacji dla niepełnosprawnych.
Paranoja.

Z drugiej jednak strony program kursów instruktorów rekreacji ruchowej w ok. 70-80% pokrywa się z programem kursów drużynowych. To, co jest ekstra (mam na myśli część ogólną kursu i.r.r.) jak np. podstawy anatomii z punktu widzenia wysiłku i możliwych związanych z tym kontuzji, mechanizmy działania mięśni itd itp, czyli Biologiczne Podstawy Rekreacji, może się naszym drużynowym przydać choćby ze względu na to, żeby zdawali sobie sprawę z tego, czego i dlaczego nie powinni robić.

Zmierzam do tego, że może tak przebudować programy kursów drużynowych, żeby po kursie nasz instruktor uzyskiwał uprawnienia wychowawcy kolonijnego i instruktora rekreacji ruchowej w jakiejś dziedzinie, np. survivalu (z tego, co wiem, w tym mieści się uprawnienie do zajęć wysokościowych, samoobrony i czegoś tam jeszcze - nie jestem jednak pewien, czy na pewno, ale za dwa tygodnie mogę sprawdzić).

Wydaje mi się, że to jest sensowny kierunek działania. Absolwent naszych kursów drużynowych - na które przecież nie trafiają ludzie przypadkowi - oprócz świadectwa ukończenia kursu dostawałby dwa zaświadczenia dodatkowe ucinające wszelkie dywagacje na ten temat: zaświadczenie o nabyciu uprawnień wychowawcy na placówkach wypoczynku i uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej.

Dodatkowo, jeśli mamy uprawnienia instruktora rekreacji, to wiele naszych form, w tym rajdy, biwaki i obozy możemy rejestrować nie jako placówki wypoczynku dzieci i młodzieży, ale jako formy rekreacji. Nie wiem, jak to się przekłada na dotacje, ale zwalnia z wielu durnych wymagań.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 20 lip 2008, 21:00

Maciek P pisze:Zmierzam do tego, że może tak przebudować programy kursów drużynowych, żeby po kursie nasz instruktor uzyskiwał uprawnienia wychowawcy kolonijnego i instruktora rekreacji ruchowej w jakiejś dziedzinie, np. survivalu (z tego, co wiem, w tym mieści się uprawnienie do zajęć wysokościowych, samoobrony i czegoś tam jeszcze - nie jestem jednak pewien, czy na pewno, ale za dwa tygodnie mogę sprawdzić).
Problem pojawi się w momencie, gdy do prowadzenia takich kursów zaczniemy zatrudniać osoby z zewnątrz, bo przecież oni mają uprawnienia do nadawania uprawnień...:/
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lip 2008, 21:09

Luknijcie na co trzeba mieć papier:

1. Aerobik
2. Badminton
3. Bilard (ale idiotyzm!!!)
4. Fitness
5. Golf
6. Gry rekreacyjne
7. Gry zespołowe - koszykówka
8. Gry zespołowe - piłka nożna
9. Gry zespołowe - siatkówka i inne gry zespołowe

10. Hipoterapia
11. Jazda konna
12. Jogging
13. Kajakarstwo
14. Kinezygerontoprofilaktyka (ktoś mi wyjaśni co to?)
15. Kinezypsychoprofilaktyka (ktoś mi wyjaśni co to?)
16. Kolarstwo (czy to znaczy, że zbiórki rowerowej zrobić nie możemy?)
17. Korfball
18. Kręglarstwo(????????)
19. Kulturystyka
20. Lotniarstwo
21. Łucznictwo
22. Modelarstwo lotnicze(Czesiu, macie papiery uprawniające do klejenia samolotów?)
23. Narciarstwo powszechne
24. Nauka pływania
25. Paintball (ciekawe, czy asg pod to podciągną?)
26. Płetwonurkowanie
27. Ringo (buuuahahaha)
28. Samoobrona
29. Snowboard
30. Sporty motorowodne
31. Surwiwal (szkoła przeżycia) (jakiś dureń może uznać, że pod tą kategorię podpada przeciętny obóz drużyny puszczańskiej)
32. Tenis stołowy (czyli w szkole grałem w "pingla" nielegalnie?)
33. Tenis
34. Unihokej
35. Windsurfing (żeglarstwo deskowe)
36. Wrotkarstwo
37. Wspinaczka skałkowa
38. Żeglarstwo powszechne

[ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ

z dnia 27 czerwca 2001 r.

w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej oraz szczegółowych zasad i trybu ich uzyskiwania.

(Dz. U. z dnia 10 lipca 2001 r.)]


Zaznaczyłem te kategorie, które w znacznym stopniu reprezentowane są na naszych zbiórkach lub które stanowią o naszej atrakcyjności.
Więc - tak jak napisał Olaf:
pora zmienić system kształcenia kadry zanim doszło do najgorszego.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 lip 2008, 21:13

Mysiek pisze:
Maciek P pisze:Zmierzam do tego, że może tak przebudować programy kursów drużynowych, żeby po kursie nasz instruktor uzyskiwał uprawnienia wychowawcy kolonijnego i instruktora rekreacji ruchowej w jakiejś dziedzinie, np. survivalu (z tego, co wiem, w tym mieści się uprawnienie do zajęć wysokościowych, samoobrony i czegoś tam jeszcze - nie jestem jednak pewien, czy na pewno, ale za dwa tygodnie mogę sprawdzić).
Problem pojawi się w momencie, gdy do prowadzenia takich kursów zaczniemy zatrudniać osoby z zewnątrz, bo przecież oni mają uprawnienia do nadawania uprawnień...:/
Myślę, że docelowo jesteśmy w stanie obstawić taki kurs własnymi siłami. Trzeba go tylko zarejestrować w Ministerstwie Sportu.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 lip 2008, 12:08

Maciek P pisze:Absolwent naszych kursów drużynowych - na które przecież nie trafiają ludzie przypadkowi - oprócz świadectwa ukończenia kursu dostawałby dwa zaświadczenia dodatkowe ucinające wszelkie dywagacje na ten temat: zaświadczenie o nabyciu uprawnień wychowawcy na placówkach wypoczynku i uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej.

Dodatkowo, jeśli mamy uprawnienia instruktora rekreacji, to wiele naszych form, w tym rajdy, biwaki i obozy możemy rejestrować nie jako placówki wypoczynku dzieci i młodzieży, ale jako formy rekreacji. Nie wiem, jak to się przekłada na dotacje, ale zwalnia z wielu durnych wymagań.
Można to zrobić tak:
Instruktorzy harcerscy, wraz z mianowaniem do stopnia otrzymują "Suplement dyplomu"
z wykazem poszerzonych i posiadanych uprawnień, koniecznie z powołaną delegacją prawną.

olaf jr
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 10 lut 2007, 19:04
Lokalizacja: 23 SDW "BUSZ"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: olaf jr » 28 lip 2008, 06:34

No w końcu druhowie zrozumieli. Cieszę sie ogromnie, że tak szybko bo szkoda marnować czasu na zbędne dyskusje tyko trzeba sie wziąść do pracy, opracować programy, poszukać kadrę, zarejestrować organ prowadzący kurs w celu wprowadzenia na ministerialna listę ośrodków szkoleniowych, pozyskać dodatcje na kształcenie i dokształcenie instruktorów i kształcić, kształcić i jeszcze raz kształcić. Bo to my jako ZHP musimy się dodtosować do Prawa Polskiego. Nikt nie będzie pisał prawa pod ZHP tak jak miało to miejsce w przypadku PZŻ, PZA czy PZSS.
I przestańmy w końcu narzekać, że Oni są Be a My jesteśmy Cacy. U Nas podobnie jak wszędzie są instruktorzy/wychowawcy o ogromnej wiedzy wszechstronnej ale są też zupełni laicy. I co z tego, że są po kursach drużynowych, przewodnikowskich i diabli wiedza po jakich jeszcze skoro nie potrafią pracować z dziećmi i młodzieżą bo nie mają przygotowania praktycznego do prowadzenia zajęć. Sama teoria to za mało. Dlatego jestem przeciwny by instruktor harcerski cokolwiek dostawał (chodzi o uprawnienia) za darmo, tylko dlatego, że jest instruktorem.
Dla przykładu ja specjalnościami zajmuję się już około 15-17 lat. Ale uważam, że wszystkiego nie wiem i dlatego się kształcę. Gratuluję co niektórym tego, że wszystko wiedzą i uważają, że im się wszystko należy. NIC WAM SIę NIE NALEŻY. Tylko dlatego, że jesteście instruktorami harcerskimi to maja Wam się należeć uprawnienia państwowe. Chyba co niektórym odbiło. Jak ktoś przez 5-20 lat prowadził drużynę o profilu artystycznym to co nalężą mu sie uprawnienia do prowadzenia zajęć samoobrony, wspinaczki czy survivalu. Chyba się szaleju najedliście. Przy pierwszym wypadku media to rozdmuchaja i będzie z tego taka afera, że będziemy potem organizować obozy tylko dla dzieci i młodzieży poloni polskiej (tej oczywiście co po polsku nie czyta i nie mówi) bo nikt przy zdrowych zmysłach nie odda nam swojego dziecka na obóz. BO JA TEŻ BYM NIE ODDAŁ.

Dlatego troche pokory i zastanówcie się co piszecie. Trochę ludzi to czyta i przegląda. Jedni sie znają na prawie inni się zainteresują. I po co mają się z Nas potem śmiać.
Prawo jest takie same dla wszystkich i wszyscy są równi wobec prawa.

I powtórzę jeszcze raz POLSKA nie jest zabawnym krajem. Polska jest niepodległym i demokratycznym państwem, którym rządzi Prazydent, Rząd i Parlament wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach. Nie wiem czego pewien druh uczy i jak wychowuje swoich harcerzy, ale ja właśnie taką wiedzę przekazuje swoim harcerzom. A z poglądami druha na zabawność tego i owego to radze się zastanowić czy nie wziąść sobie urlopu instruktorskiego. Bo może się druh przepracował i dlatego wypisuje takie bzdury.

POZDRAWIAM
Drużynowy - pwd. Aleksander Pietryka
23 Strzelecka Drużyna Wielopoziomowa "BUSZ"
Chorągiew Opolska
Hufiec Grodków
e-mail: komendantsdwbusz@tlen.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 lip 2008, 09:32

olaf jr pisze:No w końcu druhowie zrozumieli. Cieszę sie ogromnie, że tak szybko bo szkoda marnować czasu na zbędne dyskusje tyko trzeba sie wziąść do pracy, opracować programy, poszukać kadrę, zarejestrować organ prowadzący kurs w celu wprowadzenia na ministerialna listę ośrodków szkoleniowych, pozyskać dodatcje na kształcenie i dokształcenie instruktorów i kształcić, kształcić i jeszcze raz kształcić.
:) A jak to sobie wyobrażasz bez dyskusji?
Jak ja lubię tę totalitarną mentalność: nie dyskutujmy, tylko opracujmy program.
Buahahaha nie ma opracowania czegokolwiek bez dyskusji. Nikt nie jest - co sam wiesz - wszechwiedzący, a dyskusja jest podstawą dochodzenia do prawdy. Wiadomo o tym od czasów starożytnej Grecji.
Bo to my jako ZHP musimy się dodtosować do Prawa Polskiego. Nikt nie będzie pisał prawa pod ZHP tak jak miało to miejsce w przypadku PZŻ, PZA czy PZSS.
Czemu nie? Bo? Jesteśmy gorsi? Czy sami rezygnujemy z możliwości?
I przestańmy w końcu narzekać, że Oni są Be a My jesteśmy Cacy. U Nas podobnie jak wszędzie są instruktorzy/wychowawcy o ogromnej wiedzy wszechstronnej ale są też zupełni laicy. I co z tego, że są po kursach drużynowych, przewodnikowskich i diabli wiedza po jakich jeszcze skoro nie potrafią pracować z dziećmi i młodzieżą bo nie mają przygotowania praktycznego do prowadzenia zajęć. Sama teoria to za mało. Dlatego jestem przeciwny by instruktor harcerski cokolwiek dostawał (chodzi o uprawnienia) za darmo, tylko dlatego, że jest instruktorem.
A kto mówi, że "za darmo"? Rzecz w tym, żeby w ramach szkolenia instruktorskiego przechodził od razu szkolenie odpowiednie do uzyskania innych uprawnień z tym związanych, jak choćby z rekreacją ruchową. Problem w tym, że obecnie fakt bycia instruktorem nie daje uprawnień nawet do poprowadzenia rozgrzewki, a na upartego, nawet do poprowadzenia zbiórki.
Dla przykładu ja specjalnościami zajmuję się już około 15-17 lat. Ale uważam, że wszystkiego nie wiem i dlatego się kształcę. Gratuluję co niektórym tego, że wszystko wiedzą i uważają, że im się wszystko należy. NIC WAM SIę NIE NALEŻY. Tylko dlatego, że jesteście instruktorami harcerskimi to maja Wam się należeć uprawnienia państwowe.
Ale kto tak twierdzi?
Chyba co niektórym odbiło. Jak ktoś przez 5-20 lat prowadził drużynę o profilu artystycznym to co nalężą mu sie uprawnienia do prowadzenia zajęć samoobrony, wspinaczki czy survivalu. Chyba się szaleju najedliście. Przy pierwszym wypadku media to rozdmuchaja i będzie z tego taka afera, że będziemy potem organizować obozy tylko dla dzieci i młodzieży poloni polskiej (tej oczywiście co po polsku nie czyta i nie mówi) bo nikt przy zdrowych zmysłach nie odda nam swojego dziecka na obóz. BO JA TEŻ BYM NIE ODDAŁ.
Po raz kolejny: gdzie wyczytałeś, że ktoś tak uważa? Bo mam wrażenie, że polemizujesz z tym, co myślisz, że inni myślą.
Dlatego troche pokory i zastanówcie się co piszecie. Trochę ludzi to czyta i przegląda. Jedni sie znają na prawie inni się zainteresują. I po co mają się z Nas potem śmiać.
Prawo jest takie same dla wszystkich i wszyscy są równi wobec prawa.
Jeśli prawo jest takie samo dla wszystkich, to czemu po zrobieniu szkolenia identycznego z tym, które daje uprawnienia państwowe nie mam uprawnień państwowych i muszę robić to samo na niższym poziomie za pieniądze?
I powtórzę jeszcze raz POLSKA nie jest zabawnym krajem. Polska jest niepodległym i demokratycznym państwem, którym rządzi Prazydent, Rząd i Parlament wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach. Nie wiem czego pewien druh uczy i jak wychowuje swoich harcerzy, ale ja właśnie taką wiedzę przekazuje swoim harcerzom. A z poglądami druha na zabawność tego i owego to radze się zastanowić czy nie wziąść sobie urlopu instruktorskiego. Bo może się druh przepracował i dlatego wypisuje takie bzdury.

POZDRAWIAM
Mniej emocji, więcej uwagi i tego rozsądku, o który sam apelujesz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 28 lip 2008, 13:07

Maciek P pisze:Luknijcie na co trzeba mieć papier:
(.....)
22. Modelarstwo lotnicze(Czesiu, macie papiery uprawniające do klejenia samolotów?)
(.....)
[ROZPORZĄDZENIE
MINISTRA EDUKACJI NARODOWEJ

z dnia 27 czerwca 2001 r.

w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej oraz szczegółowych zasad i trybu ich uzyskiwania.

(Dz. U. z dnia 10 lipca 2001 r.)]


Zaznaczyłem te kategorie, które w znacznym stopniu reprezentowane są na naszych zbiórkach lub które stanowią o naszej atrakcyjności.
Więc - tak jak napisał Olaf:
pora zmienić system kształcenia kadry zanim doszło do najgorszego.
Mała uwaga.
W przypadku modelarstwa lotniczego (i kosmicznego) "papiery" nie są konieczne do "klejenia" tylko do "latania".
I tylko do konkurencji FAI, dlatego "zabawa" modelami balonów, latawcami, kartonówkami (które sa kategoriami "tymczasowymi" AP lub nawet nie, tak jak jak kartonówki) nie wymaga w/w "papierów.
Co nie zmienia faktu że akurat w HKMLiK mam "na składzie" dość instruktorów "z papierami".
Ostatnio zmieniony 28 lip 2008, 13:18 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 lip 2008, 21:48

Maciek P pisze:
olaf jr pisze:No w końcu druhowie zrozumieli. Cieszę sie ogromnie, że tak szybko bo szkoda marnować czasu na zbędne dyskusje tyko trzeba sie wziąść do pracy, opracować programy, poszukać kadrę, zarejestrować organ prowadzący kurs w celu wprowadzenia na ministerialna listę ośrodków szkoleniowych, pozyskać dodatcje na kształcenie i dokształcenie instruktorów i kształcić, kształcić i jeszcze raz kształcić.
:) A jak to sobie wyobrażasz bez dyskusji?
Jak ja lubię tę totalitarną mentalność: nie dyskutujmy, tylko opracujmy program.
Buahahaha nie ma opracowania czegokolwiek bez dyskusji. Nikt nie jest - co sam wiesz - wszechwiedzący, a dyskusja jest podstawą dochodzenia do prawdy. Wiadomo o tym od czasów starożytnej Grecji.
Bo to my jako ZHP musimy się dodtosować do Prawa Polskiego. Nikt nie będzie pisał prawa pod ZHP tak jak miało to miejsce w przypadku PZŻ, PZA czy PZSS.
Czemu nie? Bo? Jesteśmy gorsi? Czy sami rezygnujemy z możliwości?
I przestańmy w końcu narzekać, że Oni są Be a My jesteśmy Cacy. U Nas podobnie jak wszędzie są instruktorzy/wychowawcy o ogromnej wiedzy wszechstronnej ale są też zupełni laicy. I co z tego, że są po kursach drużynowych, przewodnikowskich i diabli wiedza po jakich jeszcze skoro nie potrafią pracować z dziećmi i młodzieżą bo nie mają przygotowania praktycznego do prowadzenia zajęć. Sama teoria to za mało. Dlatego jestem przeciwny by instruktor harcerski cokolwiek dostawał (chodzi o uprawnienia) za darmo, tylko dlatego, że jest instruktorem.
A kto mówi, że "za darmo"? Rzecz w tym, żeby w ramach szkolenia instruktorskiego przechodził od razu szkolenie odpowiednie do uzyskania innych uprawnień z tym związanych, jak choćby z rekreacją ruchową. Problem w tym, że obecnie fakt bycia instruktorem nie daje uprawnień nawet do poprowadzenia rozgrzewki, a na upartego, nawet do poprowadzenia zbiórki.
Dla przykładu ja specjalnościami zajmuję się już około 15-17 lat. Ale uważam, że wszystkiego nie wiem i dlatego się kształcę. Gratuluję co niektórym tego, że wszystko wiedzą i uważają, że im się wszystko należy. NIC WAM SIę NIE NALEŻY. Tylko dlatego, że jesteście instruktorami harcerskimi to maja Wam się należeć uprawnienia państwowe.
Ale kto tak twierdzi?
Chyba co niektórym odbiło. Jak ktoś przez 5-20 lat prowadził drużynę o profilu artystycznym to co nalężą mu sie uprawnienia do prowadzenia zajęć samoobrony, wspinaczki czy survivalu. Chyba się szaleju najedliście. Przy pierwszym wypadku media to rozdmuchaja i będzie z tego taka afera, że będziemy potem organizować obozy tylko dla dzieci i młodzieży poloni polskiej (tej oczywiście co po polsku nie czyta i nie mówi) bo nikt przy zdrowych zmysłach nie odda nam swojego dziecka na obóz. BO JA TEŻ BYM NIE ODDAŁ.
Po raz kolejny: gdzie wyczytałeś, że ktoś tak uważa? Bo mam wrażenie, że polemizujesz z tym, co myślisz, że inni myślą.
Dlatego troche pokory i zastanówcie się co piszecie. Trochę ludzi to czyta i przegląda. Jedni sie znają na prawie inni się zainteresują. I po co mają się z Nas potem śmiać.
Prawo jest takie same dla wszystkich i wszyscy są równi wobec prawa.
Jeśli prawo jest takie samo dla wszystkich, to czemu po zrobieniu szkolenia identycznego z tym, które daje uprawnienia państwowe nie mam uprawnień państwowych i muszę robić to samo na niższym poziomie za pieniądze?
I powtórzę jeszcze raz POLSKA nie jest zabawnym krajem. Polska jest niepodległym i demokratycznym państwem, którym rządzi Prazydent, Rząd i Parlament wybrany w wolnych i demokratycznych wyborach. Nie wiem czego pewien druh uczy i jak wychowuje swoich harcerzy, ale ja właśnie taką wiedzę przekazuje swoim harcerzom. A z poglądami druha na zabawność tego i owego to radze się zastanowić czy nie wziąść sobie urlopu instruktorskiego. Bo może się druh przepracował i dlatego wypisuje takie bzdury.

POZDRAWIAM
Mniej emocji, więcej uwagi i tego rozsądku, o który sam apelujesz.
Amen Maćku, amen.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 lip 2008, 21:52

olaf jr pisze:Chyba się szaleju najedliście. /...../
No comment ;)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 lip 2008, 12:12

Wątek wszedł w uliczke prowadząca prosto w maliny. Rozumowanie, że potrzebne nam takie czy śmakie uprawnienia jest logicznie błędne i ono powoduje niepotrzebny dym. Faktem jest, że można wyciągnąć błędne wnioski, brakuje ustawy o harcerstwie definiującej czym ono jest. To, że w ramach działań harcerskich mamy rozgrzewkę, pogramy w badmintona czy w pingla nie znaczy, że musimy mieć uprawnienia do prowadzenia zajęć z tych dyscyplin. Bowiem nie jest naszym celem utworzenie i prowadzenie klubu sportowego, nasz cel jest zupełnie inny. Błędność takiego podejścia ukazuje przykład Benhakera :) Ma uprawnienia trenera piłkarskiego ale... po przyjściu na trening piłkarze idą na boisko... IDĄ a nie trenują piłkarstwo... chyba Leo powinien mieć uprawnienia do chodziarstwa... A po zajęciach zwłaszcza na obozach integracyjnych chłopaki zagrają sobie raz i drugi w pingla... Ojjjjjjjjjj Leo do ukarania, jest trenerem piłki a nie ping - ponga... tyle, że oni sobie grają a nie trenują i tu jest różnica...
W naszych zajęciach nie chodzi o osiągnięcie wyników w paint balu, survivalu czy innych dyscyplinach, nie to jest naszym celem. Naszym celem jest wychowanie, a takie czy inne zajęcia są tylko osnową. W naszym szczepie prowadzimy na zbiórkach różne typy zajęć, m.in.:
1. Zabawy muzyczno – ruchowe ( prawie Aerobik)
2. Gra w kometkę (prawie Badminton)
3. Gra w kije i kule (prawie Bilard)
4. Powitanie dnia (prawie Fitness)
5. Kije, kulka i dziurki ver. 2 (prawie Golf)
6. Harce w terenie (coś jak Gry rekreacyjne będące często nieudolną podróbą naszych harców)
7. Gra w kosza (prawie koszykówka)
8. Gra w nogę (prawie piłka nożna)
9. Gra w siatę (prawie siatkówka)
10. Zajęcia z koniem (prawie Hipoterapia)
11. Jazda konna – jeździmy, tam gdzie stadnina tam trener
12. Biegi przełajowe (coś jak Jogging)
13. Pływanie na kanadyjkach i czółnach (coś jak Kajakarstwo)
14. Kinezygerontoprofilaktyka (tego nie robimy bo nie ma wśród nas osób starszych no chyba że... zaliczymy w to zajęcia z Tai Chi...)
15. Kinezypsychoprofilaktyka (jw)
16. zbiórki rowerowe (prawie Kolarstwo)
17. gra w kosza (prawie jak Korfball)
18. gra w zbijaka (prawie jak Kręglarstwo)
19. strzelanie z łuku (prawie jak Łucznictwo)
20. Zimowy downhill – sztachety z płotu:) (prawie Narciarstwo powszechne)
21. Gry wojenne (prawie Paintball)
22. Gra „złap gumę” (prawie jak Ringo )
23. Zimowy downhill – parapetowy:) (prawie Snowboard)
24. Nauka słuchania i poznawania otoczenia - (coś jak surwiwal tylko dużo lepsze)
25. Gra w pingla (prawie jak Tenis stołowy)
26. Unihok (prawie jak Unihokej)
27. pływanie na desce – mamy swoją :) (prawie jak Windsurfing)
28. zbiórki na rolkach (prawie jak Wrotkarstwo)

Takie i wiele innych typów aktywności występują na zbiórkach harcerskich. Wymyślanie, że instruktor harcerski ma mieć do prowadzenia każdej z tych aktywności uprawnienia jest zwykłą głupotą. Wszystkie te zajęcia bowiem mieszczą się w tym czym jest prowadzenie drużyny harcerskiej.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 lip 2008, 13:41

Twierdzenie, że praca wychowawcy harcerskiego, pedagoga społecznego jakim jest przeszkolony i mianowany instruktor harcerski, jest nieuprawniona, wręcz bezprawna świadczy o totalnej nieznajomości problemu. Zespół metodyk, form pracy, itp zwany metodą skautową od blisko 100 lat jest częścią systemu wychowania w Polsce . Opisany jest i NAUCZANY również na studiach pedagogicznych. Jako taki, jest częścią prawnie umocowaną w Statucie ZHP, ZHR i innych organizacji harcerskich. W systemie prawnym RP jest formalną podstawą do uprawnienia w ramach takiej , a nie innej pracy wychowawczej z dziećmi i młodzieżą. Wszelkie formy aktywności rekreacyjnej są częścią pracy harcerskiej dotąd, pokąd nie naruszają zasad bezpieczeństwa, nie stanowią celu lub wyczynu i nie wykraczają poza opisy metodyk grup wiekowych harcerskich. Nie ma znaczenia istnienie jakichkolwiek wykazów i list "uprawnień". Samo bycie instruktorem harcerskim jest uprawnieniem, ale i obowiązkiem wychowawcy. Sprawa DODATKOWYCH uprawnień jest czyś bardzo cennym i nawet koniecznym, gdy jedną z wielu dziedzin aktywności harcerskiej chcemy rozwijać w kierunku wyczynu, lub specjalizacji. Przykład ? Bycie harcmistrzem w drużynie żeglarskiej nie "załatwia sprawy" , tak samo jak i konieczność posiadania licencji krótkofalarskiej w Klubie łączności.
Ale to jest, cytując klasyka myśli Niepodległej RP " niesłychanie oczywista oczywistość" i znana od pierwszych dni harcerstwa. Po prostu nie wymaga wyjaśniania , bo twierdzenie że jest inaczej jest błędne.
Ostatnio zmieniony 29 lip 2008, 13:51 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 lip 2008, 14:47

sikor pisze:W naszych zajęciach nie chodzi o osiągnięcie wyników w paint balu, survivalu czy innych dyscyplinach, nie to jest naszym celem.
Sikor, w rekreacji też osiągnięcie wyników nie jest celem. Rekreacja, to nie sport. Dlatego też przykład z Leo jest nietrafiony. A prokurator w razie W najpierw pyta o uprawnienia.
Pytanie o nie nie jest więc błędem.

Oczywiście, dowodzi to potrzeby prawnego uregulowania spraw harcerskich w jednej ustawie.
Takie i wiele innych typów aktywności występują na zbiórkach harcerskich. Wymyślanie, że instruktor harcerski ma mieć do prowadzenia każdej z tych aktywności uprawnienia jest zwykłą głupotą. Wszystkie te zajęcia bowiem mieszczą się w tym czym jest prowadzenie drużyny harcerskiej.
Do każdej nie. Ale szkolenie instruktorów rekreacji składa się z dwóch części:
- ogólnej
- specjalistycznej.

Co byś powiedział na to, żeby metodę harcerską dopisać jako kolejną specjalność i żeby każdy instruktor po kursie z założenia miał uprawnienia instruktora rekreacji ruchowej w zakresie metody harcerskiej?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Po co nam specjalność?”