Po co specjalność?

Konferencja: Rola i znaczenie specjalności harcerskich w ZHP
Łasuch
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 15 kwie 2008, 09:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Łasuch » 15 kwie 2008, 09:54

Witam,

Jeżeli chodzi o specjalności to moim zdaniem dobrze by było, aby:
1) przed konferencją została wypracowana jakaś baza/dokument/tematy konferencji, aby potencjalni uczestnicy mogli się do niej przygotować. Wtedy nie będzie to tylko ogólne gadanie, ale już bardziej konkretna dyskusja.
2) moim zdaniem problem w specjalnościach tkwi w tym, że drużynowy nie może po pierwsze być specjalistą od wszystkiego, a po drugie trzeba wziąć pod uwagę dużą rotację drużynowych. U mnie w hufcu drużynowy działa średnio 3 lata. Przez ten czas jest w stanie dobrze zorganizować program drużyny, wykształcić swoje sposoby pracy, wychować następcę.
Jeżeli natomiast miałby być specjalistą w danej dziedzinie, to po pierwsze musiałby w niej mocno działać, aby zdobyć odpowiednie know-how oraz kwalifikacje przede wszystkim PAńSTWOWE.

Aby wypowiedź nie była niekonstruktywna przedstawię moją wizję specjalności:
- powinno sie rozwijać kluby specjalnościowe, które byłyby specjalistami w danej dziedzinie
- kształcić w nich profesjonalną kadrę z uprawnieniami Państwowymi, jak również zatrudniać specjalistów z zewnątrz do prowadzenia zajęć
- zorientować je nie tylko na działania wewnątrz ZHP, ale również do ogółu społeczności (przykład Rajdy i Zespół ZHP Nonstop) co wzmocni również promocję harcerstwa
- tworzyć je na poziomie Chorągwi, aby zapewnić im odpowiednio dużą ilość członków i możliwość szerokiego działania
- pozyskiwać środki z różnych źródeł na działalność Klubów (odnośnie pkt.wyżej większy może więcej); dotacje, sponsoring, darczyńcy, 1%, działalność gospodarcza i inne akcje fundraisingowe
- zapewnić im odpowiednie zaplecze do funkcjonowania: wsparcie przy fundraisingu i marketingu jako zatrudniona osoba
- zapewnić specjalistom/instruktorom itp. możliwość realizacji zawodowej swojej pasji poprzez Klub, która byłaby wynagradzana finansowo

Myślę, że takie parę działań spowodowało by, że harcerze nie szukali by innych Klubów/Stowarzyszeń gdzie mogą rozwijać swoją pasję, bo mogli by to czynić wewnątrz organizacji, ale ze świadomością, że robią to profesjonalnie.

Myślę, że specjalności stoją przed dylematem czy realizować je stylem chałupniczym na miarę swoich możliwości i czasu, czy iść w kierunku profesjonalnego działania. Niestety nie orientuję się w działalności wielu specjalności mogę mówić jedynie o wspinaczce oraz trochę o ratownictwie.

Pozdrawiam

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 15 kwie 2008, 18:10

Rafal pisze:I cóż... z Twojego maila wynika, ze zawsze mozna jeszcze nic nie robić. To tez jakaś metoda pracy.
I tu się zgadzam, nie negować tylko próbować coś naprawić.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 15 kwie 2008, 21:09

Rafal pisze:
słonko pisze:Przepraszam,
cokolwiek druhowie nie zrobicie to nie wiem czy to przyniesie jakiś efekt, a jak przyniesie to nie wiem czy koniecznie z druhów konferencji/ zbiórek/ i co ino. Drużynowi nie są świadomi metody harcerskiej, a co dopiero reszty. Jak mają podejść do specjalności w harcerskim środowisku, nie rozumiejąc istoty metody? Wszystkie problemy widzę skłaniają się do niskiej świadomości metody harcerskiej u drużynowych. Znając metodę, czytając regulaminy o specjalnościach, jak je zdobywać, itp. metodykę wędrowniczą można iść dalej, jeśli jest instruktor, który wszystko czyni w metodzie i z metodą harcerską. Idzie, naprawdę, u nas w hufcu idzie. Może mało specjalistów mamy z czym staramy "pójść do przodu", ale jest dobrze. Dzięki tej świadomości, również nie byłoby żadnych problemów z jakimiś patologiami proobronnymi/obronnymi.
Przepraszam jeszcze raz, tymbardziej że pewnie post zostanie zignorowany ze wzfględu na "co Ty możesz wiedzieć o zabijaniu?"
Wszyscy druzynowi nie sa świadomi metody harcerskiej?
Wszyscy, to nie, ale naprawdę duża, znaczna ilość. I to nie tylko początkujący.

Mam prośbę, napisz na forum jak widzisz tę konferencję.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 29 kwie 2008, 20:31

Czegoś nie kumam. Z treści zlinkowanej strony wynika, że konferencja ma jednak odbyć się 7 czerwca, choć na spotkaniu była mowa o tym, że teraz rusza dyskusja internetowa, a konferencja ma być 17-19 października. Proszę, żeby ewentualnie ktoś mnie poprawił.

Ponieważ ustalenia z poważnymi ludźmi traktuję poważnie, więc - niestety - 7 czerwca mnie nie będzie.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 29 kwie 2008, 21:11

Uwaga!

Konferencja odbędzie się na pewno, ale w późniejszym terminie.

Szefowie inspektoratów specjalnościowych ustalili, w miniona sobotę, że
dobrze by było poprzedzic spotkanie dyskusja internetową, a ja za bardzo
się pospieszyłem z umieszczaniem informacji.

przepraszam za zamieszanie, a zaproszenie na konferencje ciągle aktualne -
tyle, że w innym terminie.

Rafal
Ostatnio zmieniony 29 kwie 2008, 22:46 przez Rafal, łącznie zmieniany 1 raz.
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 30 kwie 2008, 07:00

OK. Dziękuję za poważną odpowiedź. :)

W innym terminie będę na pewno. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 19 cze 2008, 22:28

Przepraszam, ale co to są "uprawnienia państwowe"??
Z tego, co widzę nasze kompleksy każą nam uprawnienia innych stowarzyszeń nazywać uprawnieniami państwowymi.
Teraz tak jak nigdy stoi przed nami okazja by w ramach naszych specjalności wypracować system uprawnień równoważnych z tymi nadawanymi przez PTTK, PZA czy PZŻ.
Powinniśmy wypracować system poprzez który mieli byśmy w naszych szeregach instruktorów rekreacji ruchowej lub sportu. Opracowali by oni w ramach swoich specjalności system szkolenia, który wcielali by w życie inni IRR- członkowie ZHP już w drużynach.
Korzyści z posiadania własnych uprawnień niezależnych od innych stowarzyszeń:
Instruktorzy i wędrownicy w ramach całorocznej pracy zdobywali by coś naprawdę wartościowego respektowanego przez wszystkich na całym świecie, (bo w czym gorsze były by nasze uprawnienia od tych z PZA, PTTK czy PZŻ)
Oczywiście profity materialne, bo moglibyśmy organizować szkolenia dla ludzi spoza ZHP (nie gorsze od innych), za które co nieco zostało by w naszej kasie.
Ale jest jeden problem-potrzebujemy mocnej kadry i weryfikacji uprawnień instruktorskich.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 20 cze 2008, 09:32

leon01 pisze:Przepraszam, ale co to są "uprawnienia państwowe"??
Z tego, co widzę nasze kompleksy każą nam uprawnienia innych stowarzyszeń nazywać uprawnieniami państwowymi.
Teraz tak jak nigdy stoi przed nami okazja by w ramach naszych specjalności wypracować system uprawnień równoważnych z tymi nadawanymi przez PTTK, PZA czy PZŻ.
Powinniśmy wypracować system poprzez który mieli byśmy w naszych szeregach instruktorów rekreacji ruchowej lub sportu. Opracowali by oni w ramach swoich specjalności system szkolenia, który wcielali by w życie inni IRR- członkowie ZHP już w drużynach.
Korzyści z posiadania własnych uprawnień niezależnych od innych stowarzyszeń:
Instruktorzy i wędrownicy w ramach całorocznej pracy zdobywali by coś naprawdę wartościowego respektowanego przez wszystkich na całym świecie, (bo w czym gorsze były by nasze uprawnienia od tych z PZA, PTTK czy PZŻ)
Oczywiście profity materialne, bo moglibyśmy organizować szkolenia dla ludzi spoza ZHP (nie gorsze od innych), za które co nieco zostało by w naszej kasie.
Ale jest jeden problem-potrzebujemy mocnej kadry i weryfikacji uprawnień instruktorskich.
Czy pisząc "uprawnienia państwowe"
chodzi Ci o cytat:
Łasuch pisze:Aby wypowiedź nie była niekonstruktywna przedstawię moją wizję specjalności:
- powinno sie rozwijać kluby specjalnościowe, które byłyby specjalistami w danej dziedzinie
- kształcić w nich profesjonalną kadrę z uprawnieniami Państwowymi, jak również zatrudniać specjalistów z zewnątrz do prowadzenia zajęć
?
Bo ja mam wrażenie ze Łasuchowi chodzi o, przykładowo, instruktorów żeglarstwa a nie o sterników jachtowych.

Tylko czy, jako ZHP, mamy wolę do utworzenia własnych, ze stosownymi certyfikatami, szkół "instruktorów rekreacji ruchowej" ?
I w jakich specjalnosciach ?
Ostatnio zmieniony 20 cze 2008, 09:48 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 20 cze 2008, 16:11

19kldh pisze:Bo ja mam wrażenie ze Łasuchowi chodzi o, przykładowo, instruktorów żeglarstwa a nie o sterników jachtowych.

Tylko czy, jako ZHP, mamy wolę do utworzenia własnych, ze stosownymi certyfikatami, szkół "instruktorów rekreacji ruchowej" ?
I w jakich specjalnosciach ?
Nie ma "państwowego" uprawnienia pt. instruktor zeglarstwa. Stopień, który np. ja posiadam nazywa sie Instruktor żeglarstwa PZŻ.

W zasadzie każda organizacja może obecnie przedsatwić program szkolenia i otrzymac certyfikat ministerstwa do nadawania stopni zeglarskich i tym samym nadawac stopnie uprawniajace do kierowania statkami. Musi tylko przedstawic dobry program szkolenia i pokazać, że ma kadrę.

Rafal
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 20 cze 2008, 18:35

I tą drogą powinny iść specjalności w ZHP.
W jakich specjalnościach?? TAK WIęC:
Drużyny Turystyczne:
-szkoła przodowników turystyki
-Szkoła przewodników tak górskich jak i nizinnych ZHP(nie PTTK)
wodniacy:
-instruktorzy żeglarstwa ZHP (nie PZŻ)
-Instruktorzy Kajakarstwa ZHP (nie PZK)
Pro obronni i inni:
-Instruktorzy strzelectwa ZHP (nie LOK)
-Instruktorzy skoków spadochronowych ZHP (nie PZL)
-Instruktorzy Surwiwalu ZHP
-Instruktorzy wspinaczki ZHP (nie PZA)
i wiele innych do wymyślenia przez liderów specjalności.

Gdybyśmy mieli program szkoleń zatwierdzony przez odpowiednie ministerstwo nasze uprawnienia były by równoważne z tymi wydawanymi przez dotychczasowych monopoloistów.

Proszę o racjonalne powody dla których nie mogli byśmy tego zrobić.
Ostatnio zmieniony 20 cze 2008, 18:57 przez leon01, łącznie zmieniany 1 raz.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 cze 2008, 07:37

Rafal pisze:
19kldh pisze:Bo ja mam wrażenie ze Łasuchowi chodzi o, przykładowo, instruktorów żeglarstwa a nie o sterników jachtowych.
Nie ma "państwowego" uprawnienia pt. instruktor zeglarstwa. Stopień, który np. ja posiadam nazywa sie Instruktor żeglarstwa PZŻ.
Tak bywa jak pisze na "łapu capu". :(
Miało być tak:
19kldh pisze:Bo ja mam wrażenie ze Łasuchowi chodzi o, przykładowo, "instruktorów żeglarstwa" a nie o "sterników jachtowych".
Wtedy byłoby oczywiste (chyba) że pisząc "instruktorów żeglarstwa" miałem na myśli instruktorów rekreacji ruchowej o/w specjalności żeglarstwo. A to raczej jest "państwowe uprawnienie" ?
Rafal pisze:
19kldh pisze:Tylko czy, jako ZHP, mamy wolę do utworzenia własnych, ze stosownymi certyfikatami, szkół "instruktorów rekreacji ruchowej" ?
I w jakich specjalnosciach ?
W zasadzie każda organizacja może obecnie przedsatwić program szkolenia i otrzymac certyfikat ministerstwa do nadawania stopni zeglarskich i tym samym nadawac stopnie uprawniajace do kierowania statkami. Musi tylko przedstawic dobry program szkolenia i pokazać, że ma kadrę.
Tak, tylko czy ZHP ma tą "wolę" ?
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 07:38 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 cze 2008, 08:02

leon01 pisze:
Rafal pisze:
19kldh pisze:Tylko czy, jako ZHP, mamy wolę do utworzenia własnych, ze stosownymi certyfikatami, szkół "instruktorów rekreacji ruchowej" ?
I w jakich specjalnosciach ?
W zasadzie każda organizacja może obecnie przedsatwić program szkolenia i otrzymac certyfikat ministerstwa do nadawania stopni zeglarskich i tym samym nadawac stopnie uprawniajace do kierowania statkami. Musi tylko przedstawic dobry program szkolenia i pokazać, że ma kadrę.
I tą drogą powinny iść specjalności w ZHP.
W jakich specjalnościach?? TAK WIęC:
Drużyny Turystyczne:
-szkoła przodowników turystyki
-Szkoła przewodników tak górskich jak i nizinnych ZHP(nie PTTK)
wodniacy:
-instruktorzy żeglarstwa ZHP (nie PZŻ)
-Instruktorzy Kajakarstwa ZHP (nie PZK)
Pro obronni i inni:
-Instruktorzy strzelectwa ZHP (nie LOK)
-Instruktorzy skoków spadochronowych ZHP (nie PZL)
-Instruktorzy Surwiwalu ZHP
-Instruktorzy wspinaczki ZHP (nie PZA)
i wiele innych do wymyślenia przez liderów specjalności.

Gdybyśmy mieli program szkoleń zatwierdzony przez odpowiednie ministerstwo nasze uprawnienia były by równoważne z tymi wydawanymi przez dotychczasowych monopoloistów.

Proszę o racjonalne powody dla których nie mogli byśmy tego zrobić.
I tak i nie.

Przykładowo:
-Instruktorzy skoków spadochronowych ZHP (nie PZL)
Uprawnienia instruktorów lotniczych są "uprawnieniami państwowymi" uzyskiwanymi na podstawie rozporządzenia w sprawie licencjonowania personelu lotniczego, za wyjątkiem instruktorów modelarskich podlegajacych rozporzadzeniu w sprawie kwalifikacji, stopni i tytułów zawodowych w dziedzinie kultury fizycznej.
To drugie rozporządzenie dotyczy właściwie wszystkich pozostałych instruktorów wspomnianych przez Ciebie.
Co oczywiście nie jest przeszkodą "ostateczną" ale pojawia sie pytanie:
kiedy nam (ZHP) to "się opłaca" i kiedy nas (ZHP) na to "stać".
A kiedy nie.
Ostatnio zmieniony 23 cze 2008, 08:03 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 23 cze 2008, 11:35

O pieniądzach i ich braku to lepiej nie dyskutujmy... bo to dobry powód, aby nic nie robić...

Na pewno potrzeba nam szkoleń specjalistycznych dla kadry. Co więcej, możemy opracować swoje programy szkolenia poszczególnych specjalizacji Instruktora Rekreacji Ruchowej i zatwierdzić je. Wtedy nasi instruktorzy będą z nami, lub z AWF robili podstawowy kurs IRR, a specjalizacje już przez ZHP. Możemy stworzyć własne specjalizacje, podobne do istniejących, ale nastawione bardziej na szerokie dziedziny. Bo nasi instruktorzy potrzebują uprawnień do działania na polach różnych specjalizacji IRR.

Rozumiem, że sprawy lotnicze są trochę bardziej skomplikowane. Ale nie zaczynajmy od nich. Zacznijmy od:

- turystyki pieszej, rowerowej, górskiej (po zmianie przepisów dotyczących turystyki górskiej... ale też próbujmy przekonywać parlamentarzystów do szybkiej zmiany tych przepisów);
- kajaków, canoe i innych łodzi na małych jeziorach;
- kajaków, canoe i innych łodzi na dużych jeziorach i rzekach (na przykład spływy kajakowe);
- łucznictwa;
- broni pneumatycznej;
- zajęć na linach;
- wspinaczki na sztucznych ściankach;
- wspinaczki na skałach;
- survivalu;
- biegu na orientację;
- radiopelengacji;
- żeglarstwa;

Przygotujmy zakres tematyczny takich kursów i program. Przygotujmy materiały szkoleniowe. Znajdźmy specjalistów i to nie tylko z wewnątrz organizacji. Próbujmy zatwierdzać nasze uprawnienia w ministerstwach.

Organizujmy też kursy instruktorów krajoznawstwa ZHP, instruktorów przyrodoznawstwa ZHP, instruktorów kulturoznawstwa ZHP, instruktorów tańca ZHP i wiele innych. Im tez starajmy się nadać odpowiednią rangę rejestrując w ministerstwach. Ale chodzi przede wszystkim o dobry standard szkoleń, fachową wiedzę i umiejętności naszych instruktorów.

Wyobraźcie sobie co by było, gdybyśmy w każdym hufcu mieli przynajmniej jednego instruktora od kajaków, wspinaczki, survivalu, przyrodoznawstwa, terenoznawstwa, turystyki rowerowej, żeglarstwa...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

leon01
Stały bywalec
Posty: 607
Rejestracja: 12 maja 2003, 18:16
Lokalizacja: 10 HDŻ Katowice
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leon01 » 23 cze 2008, 20:59

W każdym hufcu wszystkich to może nie. Ale taki SAS powinien kończyć się zdobyciem ważnych uprawnień.
Pieniądze są po to by je zarabiać a wydaje się to, co wcześniej zarobiono.
10 HDŻ Katowice
Zło dobrem zwyciężaj.

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 24 cze 2008, 00:49

19kldh pisze:Bo ja mam wrażenie ze Łasuchowi chodzi o, przykładowo, instruktorów żeglarstwa a nie o sterników jachtowych.

Tylko czy, jako ZHP, mamy wolę do utworzenia własnych, ze stosownymi certyfikatami, szkół "instruktorów rekreacji ruchowej" ?
I w jakich specjalnosciach ?
Czesiu dziś można albo iść pod prąd - tzn. tworzyć własne tytuły instruktorskie i lobbować w parlamencie i ministerstwach o ich uznanie. Albo można iść z prądem i po prostu opracować w ZHP programy szkolenia IRR, zatwierdzić je w MS i szkolić i nadawać naszym instruktorom tytuł instruktora rekreacji ruchowej potwierdzony słynną "czerwoną książeczką z orłem w koronie". Trzeciej drogi nie ma. Milczenie, udawanie, że to nas nie dotyczy, że my społecznie, że my edukacyjne, że wychowawczo... prawo jest twarde! To się źle skończy.
Rafal pisze:Nie ma "państwowego" uprawnienia pt. instruktor zeglarstwa. Stopień, który np. ja posiadam nazywa sie Instruktor żeglarstwa PZŻ.
I tak, i nie. PZŻ wybrał drogę pod prąd. I częściowo ją wygrał. Bowiem uzyskał zapis, że to właściwy polski związek sportowy w dyscyplinie żeglarstwo egzaminuje i wydaje (rękoma swoich instruktorów) patenty żeglarskie.
Więc Rafale jako instruktor związkowy masz konkretne uprawnienia państwowe
Rafal pisze:W zasadzie każda organizacja może obecnie przedsatwić program szkolenia i otrzymac certyfikat ministerstwa do nadawania stopni zeglarskich i tym samym nadawać stopnie uprawniajace do kierowania statkami. Musi tylko przedstawic dobry program szkolenia i pokazać, że ma kadrę.
Rafale mieszasz... aktualny stan prawny dopuszcza rożne systemy szkolenia, ale tylko jeden państwowy patent i jeden państwowy egzamin! Różne organizacje żeglarskie - jak np. ZHP mogą u ministra sportu zatwierdzić (tylko, albo aż) program szkolenia. Program, który realizują odpowiednio przygotowani instruktorzy tej organizacji np. instruktorzy ZHP w specjalności żeglarstwo ;)

Czyli możemy spróbować zatwierdzić u ministra, że drużynowy drużyny wodnej poprzez roczny cykl zbiórek i zdawanych podczas nich sprawności oraz udział w wiosennym biwaku żeglarskim i letnim rejsie drużyny przygotowuje harcerza do... egzaminu PZŻ. Teoretycznie można bujać sie tylko po co - skoro i tak w naszych szeregach muśmy mieć instruktorów PZŻ, żeby przeprowadzić egzamin... A dziś PZŻ dopuszcza różne formy szkolenia (w tym niestacjonarne i nieobozowe) pod warunkiem że spełniają one wytyczne co do "siatki godzin" i "zakresu tematów". I tak ja, od lat, w mojej Okręgowej Komisji Szkolenia nigdy nie miałem problemu z zatwierdzeniem realizacji kursu w formie "teoria przez pół roku raz w tygodniu" a "praktyka na letnim rejsie". Więc da się pracować "po naszemu", i dziś, załatwiając sprawy lokalnie. Prz tym mając "dodatkowy parasol ochronny" PZŻ-tu. Skoro da się - to po co bujać się z ministrem i "wystawiać się na widelec"?

Oczywiście cały czas istnieje ryzyko, że któregoś dnia parlamentarna większość w przypływie psudoliberalnego populizmu zlikwiduje obowiązek szkolenia i egzaminowania na patenty żeglarskie i tym ruchem "zdelegalizuje" instruktorów zarówno właściwego związku sportowego, jak i innych organizacji żeglarskich, które zatwierdziły swoje programy szkoleniowe w MS. I wtedy okaże się, że jedynym "prawdziwym" dożywotnio nadanym i państwowo uprawnionym do prowadzenia zajęć na wodzie jest posiadacz "czerwonej książeczki z orłem w koronie" - czyli IRR.

Dlatego organizacja kursów IRR w ZHP wydaje się nieuniknioną koniecznością. Organizując te kursy w ZHP jesteśmy w stanie przygotować kadrę do naszych, specyficznych potrzeb i dać im "zawodowy papier", na którym w dorosłym życiu będą mogli zarabiać.
mariuszm pisze:Na pewno potrzeba nam szkoleń specjalistycznych dla kadry. Co więcej, możemy opracować swoje programy szkolenia poszczególnych specjalizacji Instruktora Rekreacji Ruchowej i zatwierdzić je. Wtedy nasi instruktorzy będą z nami, lub z AWF robili podstawowy kurs IRR, a specjalizacje już przez ZHP. Możemy stworzyć własne specjalizacje, podobne do istniejących, ale nastawione bardziej na szerokie dziedziny. Bo nasi instruktorzy potrzebują uprawnień do działania na polach różnych specjalizacji IRR.
Tak od dawna o tym mówię, że kurs - część ogólną możnaby zrobić u siebie - w chorągwi, pobliskim TKKFie czy na AWFie... a części specjalnościowe powinny być organizowane w wybranych ośrodkach (chorągwiach) w zależności od posiadanej tradycji, kadry, zaplecza...

Co do własnych specjalizacji - to katalog dyscyplin sportowych i specjalności rekreacji ruchowej jest określony w rozporządzeniu ministra. Więc tworzenie własnych to ciężko. Ale jak ktoś raz zrobi część ogólną to ona jest ważna prze półtora roku, a później następne półtora roku od ukończenia części specjalnościowej, wiec można kolejno robić następne i następne specjalności, bez powtarzania części ogólnej.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Po co nam specjalność?”