Po co specjalność?

Konferencja: Rola i znaczenie specjalności harcerskich w ZHP
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 kwie 2008, 10:26

W "Na Tropie" - "Po co specjalność (wedrownikom)?"
http://natropie.zhp.pl/content/view/781/62/


Interesujacy artykuł. Problem w tym że już tytuł sygnalizuje jego "grzech pierworodny".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 14 kwie 2008, 17:53

Przeczytałem i niejako widzę tu dwie strony medalu:

W małych aglomeracjach harcerstwo jest często jedyną formą rozwoju młodzieży(nie licząc budek z piwem) i tam środowisko jest bardzo chłonne na wszelkie propozycje programowe.

W dużych aglomeracjach miejsc dla młodzieży jest więcej i mogą oni wybierać w jakim miejscu chcieliby się znaleźć(czy to klub żeglarski, klub ASG, klub jeździecki itp. Te środowiska są mniej twórcze i mniej chłonne.


Problem natomiast zaczyna się pojawiać, próbujemy wszystkie miasta i wsie sprowadzić do wspólnego poziomu, wtedy faktycznie wyjdzie nam, ze większość drużyn działa ze specjalnościami, mimo iż oficjalnie jej nie posiadają. Tworzą się patologie(często poprzez brak wzoru pracy). I do tego sprowadza się np. cała dyskusja o drużynach proobronnych/obronnych.

Są tez drużyny, które specjalności posiadają(dla większego lansowania się, jako nazwa historyczna lub inne) i z tą specjalnością nie pracują. Prawdopodobnie dlatego, że kiedyś tam któryś drużynowy specjalność zdobył a teraz nie ma fachowców do jej dalszego prowadzenia.

Natomiast mała ilość wędrowniczych drużyn specjalnościowych może się wiązać z brakiem specjalisty od specjalności w komendach Hufców lub ogólnym braku zrozumienia idei specjalności w środowiskach(drużynach i Hufcach).
Osobiście uważam, że ograniczanie drużynowych w pracy ze specjalnością jest złym rozwiązaniem. Jednak tak się często dzieje gdy komenda sama nie wie za bardzo jak to ugryźć, osoby odpowiedzialne za kształcenie nie przykładają do tego uwagi.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 kwie 2008, 19:21

Było już za dużo konferencji, które do niczego nie prowadziły. Było już za dużo spotkań poszczególnych specjalności na których coś obiecano. Nie wierzę, że ta konferencja cokolwiek zmieni. Trzeba zacząć wprowadzać zmiany, a nie rozmawiać...

Trzeba opracować konkretny pomysł na funkcjonowanie specjalności w ZHP. Ten pomysł trzeba opracować w oparciu o rozmowy ze wszystkimi środowiskami zainteresowanymi tematem. Potrzebny jest ktoś wiarygodny dla tych środowisk, kto będzie się z nimi kontaktował mejlowo, lub telefonicznie i to w takich godzinach, jak instruktorom pracującym ze specjalnościami będzie pasować. Tylko wtedy jest nadzieja, że instruktorzy uwierzą w to, że coś się może zmienić i pomogą w stworzeniu jednolitej koncepcji ogólnej na specjalności. Później trzeba już w grupach specjalnościowych opracować wizje każdej jednej specjalności w ZHP. One się bardzo różnią, więc niech różnią się też wizje.

To taki mój pomysł... Po prostu nie wierzę już w konferencje, ustalenia i obietnice.

Zanim ktoś się zabierze do ich realizacji, to dwa razy nam się skład GK pozmienia i znowu zmieni się Statut ZHP... Zdąży ktoś wprowadzić nową genialną i nikomu niepotrzebną "reformę" w ZHP... Brzmi pesymistycznie? Pewnie! Bo ile można czekać na zmiany w specjalnościach i na to aż ktoś zapyta ludzi bezpośrednio nimi pracujących?
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 kwie 2008, 20:59

No masz rację, ale pytanie kto i jak ma opracowywać ten konkretny pomysł? Wydaje mi się, że forma kolejnych spotkań i konferencji jest właściwa. Nie jednej, bo jednorazowe spotkanie na pewno nie pozwoli wypracować sensownego, skończonego projektu, ale właśnie kolejnych zbiórek i dyskusji.

BTW może odejdźmy od konferencji na rzecz zbiórek? Tak jakoś mniej urzędniczo, a bardziej po harcersku.

I takie spotkanie jest właśnie spełnieniem twojego postulatu: wysłuchaniem zdania tych, którzy ze specjalnościami pracują przez tych, którzy ze specjalnościami pracują.
Jak wiesz z Rafałem dużo mnie różni i na pewno będziemy dyskutować ostro, ale nikt nie może mu zarzucić, że nie zna się na pracy specjalnościowej.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 kwie 2008, 21:07

Ma poparcie wśród młodych instruktorów. Coś osiągnął i nie jest dziadem, ani zawodowym harcerzem. Wydaje mi się, że może być taką właśnie wiarygodną osobą, która mogłaby zebrać w całość pomysły i przygotować jakąś wstępną koncepcję do obgadania.

Pomysły można zebrać przez stronę i przez bezpośredni e-mailowy kontakt z osobami pracującymi. Dopiero mając konkretny pomysł można zacząć spotykać się w większym gronie i rozmawiać. Jeśli spotkasz wszystkich razem, to od początku każdy będzie forsował swoje... Ale jednocześnie ze spotkaniami warto te same pomysły poddawać szerszej internetowej dyskusji, bo wiele osób nie jest w stanie ciągle pojawiać się na zbiórkach. Poza tym zbiórki kosztują, noclegi kosztują, bilety kosztują i wyżywienie kosztuje. Gdzie nie zrobisz zbiórki ogólnopolskiej, to zawsze komuś daleko...

Zacznijmy więc tworzyć projekty przez Internet i ograniczmy spotkania do minimum. Może wtedy coś sprawnie wypracujemy.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 14 kwie 2008, 21:38

mariuszm pisze:Ma poparcie wśród młodych instruktorów. Coś osiągnął i nie jest dziadem, ani zawodowym harcerzem. Wydaje mi się, że może być taką właśnie wiarygodną osobą, która mogłaby zebrać w całość pomysły i przygotować jakąś wstępną koncepcję do obgadania.

Pomysły można zebrać przez stronę i przez bezpośredni e-mailowy kontakt z osobami pracującymi. Dopiero mając konkretny pomysł można zacząć spotykać się w większym gronie i rozmawiać. Jeśli spotkasz wszystkich razem, to od początku każdy będzie forsował swoje... Ale jednocześnie ze spotkaniami warto te same pomysły poddawać szerszej internetowej dyskusji, bo wiele osób nie jest w stanie ciągle pojawiać się na zbiórkach. Poza tym zbiórki kosztują, noclegi kosztują, bilety kosztują i wyżywienie kosztuje. Gdzie nie zrobisz zbiórki ogólnopolskiej, to zawsze komuś daleko...

Zacznijmy więc tworzyć projekty przez Internet i ograniczmy spotkania do minimum. Może wtedy coś sprawnie wypracujemy.
Myślę, że jednak, mimo wszystko, warto pierwsze spotkanie zrobić w realu. Czemu? Bo z doświadczenia wiem, ile zmienia w odbiorze postu osobista znajomość rozmówcy. Kiedy czytasz post, podświadomie do tekstu dopisujesz intonację, domyślasz się intencji rozmówcy, a stad blisko do błędów i nieporozumień. Kiedy znasz osobiście rozmówcę, czytając go "słyszysz" go i wiesz, kiedy np. pisze serio, a kiedy ironizuje lub robi sobie jaja.
Już myślałem o spotkaniu forumowiczów w realu, ale taka zbiórka byłaby już jakimś krokiem naprzód.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 kwie 2008, 22:00

Tylko na spotkanie w realu ja nie przyjadę... Nie przyjedzie wiele osób z końca świata, ale też i z Polski. Rozumiem, że warto spotkać kogo się da, ale jednak Internet musi odgrywać wiodącą rolę w takim projekcie.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 14 kwie 2008, 22:00

Mariuszu, może Cię rozczaruję, ale ostatnie powazne spotkanie specjalności (ogólne), które cos wniosło i zmieniło, było w 2001 roku...

Oczywiście, można zakrzyknąć - dość gadania - zróbmy coś, ale wczesniej trzeba uzgodnić jakoś co trzeba robić. Zgodzić się do jakiegoś kierunku, w którym wszyscy chcemy iść.

Mozna to może zrobic bez spotkania. Ale z doświadczenia wszyscy wiemy, że dyskusje internetowe rządzą się pewnymi regułammi utrudniającymi komunikację.

Moim zdaniem, zawsze warto się spotykać i zawsze warto rozmwaiać. Spotkania są pewnymi punktami, które motywują, dają przyśpieszenie, są punktami do których można się odnieść.

Ja liczę, że to będzie konferencja nas wszystkich, Maćka, Mariusza, Czesia, Marka Jedynaka i wszystkich zainteresowanych tematem. Że przez te dwa dni ustalimy coś co pchnie specjalności do przodu. Może ideę cyklicznych zbiórek - o której pisze Maciek, może ideę spotkań w necie, a może coś innego. Nie chcę przesądzać już teraz. Może będzie ostro, może damy sobie twarde feedbacki, może zetrą się jakieś wizje... Ale dla całości - to chyba na koniec takie starcia są dobre i potrzebne...

Ja się nie boje :)

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 kwie 2008, 22:06

A w moim przypadku takie spotkanie to:

1. 100 funtów za bilety lotnicze, o ile będę wiedział o terminie na miesiąc przed.
2. Branie specjalnie urlopu na taką imprezkę.
3. Ileś godzin w pociągach, samolotach i na lotniskach.
4. Jakieś koszty związane z pobytem w Polsce.

Więc jeśli miałbym brać udział w takiej imprezce, to wolałbym być przekonany, że coś ona zmieni i to na trwałe. A do takiego spotkania warto się przygotować choćby prezentując swoje kompletne wizje w Internecie i dać im się zetrzeć.

A tak w ogóle to 2001 rok był trochę dawno...
Ostatnio zmieniony 14 kwie 2008, 22:23 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 14 kwie 2008, 22:47

Nie tak dawno odbyło się takie spotkanie:
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=5770
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=5758
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=5775
http://www.forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=5663


Z tego co widziałem, to jedynie Czesław przedstawił wizję pracy specjalności z uwzględnieniem wypowiedzi na forum na ten temat. Fizycznie na tym spotkaniu nie był, to samo ma miejsce w przypadku Rafała.

To znaczy, że dwóch konkretnych specjalistów na ważnym spotkaniu nie było.

I znowu planowane jest kolejne spotkanie, na którym znowu nie pojawi się duża część konkretnych instruktorów.

Obawiam się, że znowu po spotkaniu pojawi się tylko wpis na forum i nic w tej sprawie się nie ruszy. Akurat jeżeli chodzi o moje środowisko działania(obronne/HSP) to widzę, że zmęczenie tymi spotkaniami powoduje pewne ruchy w kierunku pracy specjalności(odbywają się szkolenia) nie wiem natomiast co się dzieje w innych specjalnościach.
Żeby rozmawiać o wizji specjalności warto najpierw ustalić wizję pojedynczych specjalności, a potem dopiero próbować zebrać w całość wszystko. Nie jest to łatwe, mamy jednak do tego odpowiednich instruktorów.

Mariuszu, spotkania na żywo są potrzebne, bo bez nich ustalanie nie jest tym samym. Inaczej odbierasz kogoś jak go poznasz osobiście, poznasz jego gesty i zachowania, a inaczej reagujesz na kogoś kogo poznałeś przez internet.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 14 kwie 2008, 23:04

Przepraszam,
cokolwiek druhowie nie zrobicie to nie wiem czy to przyniesie jakiś efekt, a jak przyniesie to nie wiem czy koniecznie z druhów konferencji/ zbiórek/ i co ino. Drużynowi nie są świadomi metody harcerskiej, a co dopiero reszty. Jak mają podejść do specjalności w harcerskim środowisku, nie rozumiejąc istoty metody? Wszystkie problemy widzę skłaniają się do niskiej świadomości metody harcerskiej u drużynowych. Znając metodę, czytając regulaminy o specjalnościach, jak je zdobywać, itp. metodykę wędrowniczą można iść dalej, jeśli jest instruktor, który wszystko czyni w metodzie i z metodą harcerską. Idzie, naprawdę, u nas w hufcu idzie. Może mało specjalistów mamy z czym staramy "pójść do przodu", ale jest dobrze. Dzięki tej świadomości, również nie byłoby żadnych problemów z jakimiś patologiami proobronnymi/obronnymi.
Przepraszam jeszcze raz, tymbardziej że pewnie post zostanie zignorowany ze wzfględu na "co Ty możesz wiedzieć o zabijaniu?"
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 15 kwie 2008, 05:42

słonko pisze:Drużynowi nie są świadomi metody harcerskiej, a co dopiero reszty. Jak mają podejść do specjalności w harcerskim środowisku, nie rozumiejąc istoty metody? Wszystkie problemy widzę skłaniają się do niskiej świadomości metody harcerskiej u drużynowych.
Przykład idzie z góry, bo KH też nie wiedzą jak to ugryźć, KCh prawdopodobnie również, No a jak inspektoraty nie mają swojej wizji to również sytuacja stoi.

A dobre imię proobronnym/obronnym zazwyczaj psują ekipy, które tej specjalności nie posiadają(nawet wodniacy).
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 15 kwie 2008, 08:11

słonko pisze:Przepraszam,
cokolwiek druhowie nie zrobicie to nie wiem czy to przyniesie jakiś efekt, a jak przyniesie to nie wiem czy koniecznie z druhów konferencji/ zbiórek/ i co ino. Drużynowi nie są świadomi metody harcerskiej, a co dopiero reszty. Jak mają podejść do specjalności w harcerskim środowisku, nie rozumiejąc istoty metody? Wszystkie problemy widzę skłaniają się do niskiej świadomości metody harcerskiej u drużynowych. Znając metodę, czytając regulaminy o specjalnościach, jak je zdobywać, itp. metodykę wędrowniczą można iść dalej, jeśli jest instruktor, który wszystko czyni w metodzie i z metodą harcerską. Idzie, naprawdę, u nas w hufcu idzie. Może mało specjalistów mamy z czym staramy "pójść do przodu", ale jest dobrze. Dzięki tej świadomości, również nie byłoby żadnych problemów z jakimiś patologiami proobronnymi/obronnymi.
Przepraszam jeszcze raz, tymbardziej że pewnie post zostanie zignorowany ze wzfględu na "co Ty możesz wiedzieć o zabijaniu?"
Wszyscy druzynowi nie sa świadomi metody harcerskiej?

Moim zdaniem trzeba adresować takie działania jak konferencja do tych najlepszych. Bo postęp i rozwój wypracowuja najlepsi. Słabsi mają do czego dążyć i do czego dołączyć.

I cóż... z Twojego maila wynika, ze zawsze mozna jeszcze nic nie robić. To tez jakaś metoda pracy. Ale mi ona nie odpowiada. Dla mnie taka konferencja moze być krokiem w strone rozwoju specjalności. A może tylko jakims punktem odniesienia. Naprawdę, jakoś tej konferencji zupełnie nie zależy od ludzi którzy ją organizuja, a od tych, którzy przyjadą.

Rafał

PS. Spotkanie wylinkowane, było spotkaniem inspektoratów, w ramach zbiórki pionu programowego GK ZHP. Zaproszenie na nie szło "po strukturze" z jakiegos klucza.

Konferencja jest adresowana do szerszego grona. Nie tylko do specjalnościowców, ale też do metodyków, do osób pracujących ze specjalnościami, a niekoniecznie zorganizowanych w jakiś referat czy namiestnictwo.

Dalej będe się upierał, że takiego spotkania nie było od 2001 roku.
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 15 kwie 2008, 09:07

Rafal pisze:Wszyscy druzynowi nie sa świadomi metody harcerskiej?
Oczywiście że nie wszyscy ale generalnie nedznie to wygląda. Kształcenie w ZHP działa tak sobie i tyle.

Jeśli chodzi o specjalności to wydaje mi się, że potrzebne jest jasne rozróżnienie. Pracy specjalnosciowej typu wodniacy, ratownictwo, lotnictwo, łączność, proobronność ... a specjalizowaniu się wędrowników... . Niekórym ludziom się to miesza i powoduje niepotrzebne zagmatwanie sytuacji.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 15 kwie 2008, 09:29

sikor pisze:
Rafal pisze:Wszyscy druzynowi nie sa świadomi metody harcerskiej?
Oczywiście że nie wszyscy ale generalnie nedznie to wygląda. Kształcenie w ZHP działa tak sobie i tyle.

Jeśli chodzi o specjalności to wydaje mi się, że potrzebne jest jasne rozróżnienie. Pracy specjalnosciowej typu wodniacy, ratownictwo, lotnictwo, łączność, proobronność ... a specjalizowaniu się wędrowników... . Niekórym ludziom się to miesza i powoduje niepotrzebne zagmatwanie sytuacji.
Więc rozróżnienie tego na kursach drużynowych powinno wystarczyć. Powinno, o ile zajęcia prowadzi kto kto wie o czym mówi.
Mysiek pisze:Przykład idzie z góry, bo KH też nie wiedzą jak to ugryźć, KCh prawdopodobnie również, No a jak inspektoraty nie mają swojej wizji to również sytuacja stoi.

A dobre imię proobronnym/obronnym zazwyczaj psują ekipy, które tej specjalności nie posiadają(nawet wodniacy).
Racja, więc z tej strony jak już, to niech na poziomie centralnym spotkają się spec,spec-specjaliści w tej dziedzinie, potem niech spotkają się z jedną, dwoma osobami w chorągwi, dla których tematyka specjalności nie jest obca, potem te osoby z osobami z hufca. Przez to i rozleje się fala świadomości i centralny poziom pokaże jak się pracuję systemem małych grup na swoim przykładzie. Bo... jak druh Mysiek napisał, przykład idzie z góry.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Po co nam specjalność?”