Pierwsze projekty kodeksu

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 29 maja 2008, 10:56

W trakcie prac nad kodeksem instruktorskim, spotykamy wiele problemów. Mamy mnóstwo wątpliwości jak kodeks ma wyglądać. Bardzo pomagają wypowiedzi na forum, dzięki którym łatwiej jest odkryć oczekiwania instruktorów w stosunku do kodeksu - dziękujemy Wam za to.

Postanowiliśmy konsultować wyniki prac, nawet te nieostateczne.

Pierwszy odważył się napisać całość hm. Grzegorz Całek. Tekst jest dostępny w ostatnim "Czuwaj" http://www.czuwaj.pl/ i ostatnim "Na tropie" http://natropie.zhp.pl/content/view/813/51/

Natomiast poza tym zgodnie z ustaleniami zespołu tworzymy projekty kodeksu w każdym z obszarów osobno. Taka próba zawarcia wszystkich spraw, z których potem złożymy całość. Teksty tworzone są na podstawie dyskusji w zespole. Poniżej próby w dwóch obszarach:

Instruktorka / Instruktor wobec organizacji (autor: Ryszard Rutkowski)

Jestem instruktorem Związku Harcerstwa Polskiego. Członkiem harcerskiej organizacji, ale także uczestnikiem światowego ruchu skautowego. Mam świadomość tego, że idee zapoczątkowane przez Roberta Baden-Powella zostały przejęte, a następnie rozwinięte przez setki tysięcy osób, zrzeszonych w wielu różnych organizacjach. Moją organizacją jest ZHP. Dzięki niej przeżyłem wiele przygód, nauczyłem się wielu różnych umiejętności. Miała wpływ na mój charakter. Dziś chcę, żeby była lepsza – staram się ją udoskonalić. Jestem gotowy by ją współkształtować.

• Mam w organizacji swoje prawa. Znam je i uczciwie z nich korzystam.
• Utożsamiam się z ZHP, dbam o jego wizerunek. Jestem świadomy, że działania na każdym szczeblu są wykonywane w imieniu i na rzecz mojej organizacji. To duża odpowiedzialność. Jestem promotorem ZHP wobec innych, chętnie udzielam informacji na jego temat.
• Mam w ZHP swoje obowiązki. Jestem lojalny wobec organizacji, dlatego staram się z nich wywiązać w całości. Znam swoje możliwości – podejmuję się zadań, które jestem w stanie wykonać. Ambitnie, ale realistycznie poszukuję nowych wyzwań.
• Moje funkcje w organizacji muszą mnie rozwijać. Pełniąc je dążę do doskonałości. Jestem jednak świadom, że rozwój organizacji wymaga zmian osobowych. Dlatego dbam o to, aby wychować swojego następcę, chętnie dzielę się swoimi umiejętnościami.
• Rozwój organizacji to efekt działań jej członków. Dlatego jestem aktywny, interesują mnie problemy ZHP, szukam ich rozwiązań. Bierność jest mi obca, staram się pozyskać wiedzę, która pozwoli mi mieć własne zdanie na tematy dotyczące ZHP.


Instruktorka / Instruktor wobec wychowanków (autor: Katarzyna Krawczyk)

Jestem instruktorką / instruktorem ZHP – harcerskim wychowawcą. W moich działaniach kieruję się misją ZHP. Znam Podstawy wychowawcze ZHP. Wiem, kto jest odbiorcą moich działań, znam swoją rolę w wychowaniu metodą harcerską. Wiem, na czym polega przykład osobisty w wychowaniu.

1. Do wychowanków podchodzę cierpliwie i wyrozumiale, staram się zrozumieć ich problemy i wspólnie z nimi szukać rozwiązań.
2. Jestem lojalny wobec wychowanków i powierzonych mi przez nich spraw.
3. Jestem uczciwy wobec siebie i wobec wychowanków.
4. Dla moich wychowanków staram się być wzorem zachowań, również tych dotyczących pracy z własnymi wadami.
5. Przykład osobisty realizuję wg zasady „bądź, jak ja” a nie „rób, to co ja”.
6. Sprawiedliwie nagradzam wychowanków za ich osiągnięcia.
7. Stwarzam warunki do rozwoju dla każdego z moich wychowanków indywidualnie.
8. W kontaktach z wychowankami dbam o godność każdego z nich.


W najbliższą niedzielę odbędzie się spotkanie zespołu ds kodeksu instruktorskiego, na którym powrócimy do pytania, jaki ma być kodeks.
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Krawczyk
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 29 maja 2008, 14:20

Jako formalnie nowa osoba, która może już w kwesti tematów instruktorskich ZHP się wypowiadać, wreszcie coś napiszę i może niebędzie to lekceważone.
Przeczytałem powyższy projekt pierwszy raz i miałem od razu jasne porównanie do czegoś znanego, niepowtarzalnego i... zaniedbanego. Zaniedbanego, ponieważ w ogóle pojawiła się dyskusja nad czymś takim jak... kodeks instruktorski. Przeczytałem więc drugi raz i przeanalizowałem. Znów to samo.

W świetle zobowiązania instruktorskiego, które składa harcerz (świadomy wędrownik) z systemem wartości opartym na Prawie Harcerskim (to jedna cecha świadomego wędrownika), który przebył swoją harcerską przygodę - nie jest potrzebny żaden kodeks instruktorski, czy jakakolwiek inna forma dodatkowa. Powyższy projekt jest w zasadzie takim komentarzem do zobowiązania instruktorskiego. Tak jak komentarz druha Mirowskiego do Prawa Harcerskiego. ale chyba nie na tym polega sztuka, by zwłaszcza w wieku wędrowniczym dostawać "pod ryj" przysłowiowy dodatkowy komentarz. Czas refleksji duchowej chyba kończy się. Pytań i szukania na nie odpowiedzi. Nie stawiamy sobie wyzwań, a wręcz odwrotnie, idziemy na łatwiznę.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 29 maja 2008, 19:43

No właśnie... Jaki ma być kodeks?

Po co ma być kodeks?

Co kodeks w takim brzmieniu zmieni?

Co nowego wniesie?

Czy po jego opublikowaniu i zatwierdzeniu instruktorzy ochoczo zaczną się stosować, bo coś odkryją, lub zrozumieją?


Pierwsza część kodeksu odnosi się do organizacji, jakby to ona była najważniejsza... W dodatku treść mnie zaskakuje. Myślałem, że działania na każdym szczeblu wykonywane są na rzecz dzieci i młodzieży w drużynach. Myślałem, że razem realizujemy misję. Ale wygląda na to, że razem dbamy tylko o organizację i struktury...

Ze wstępu wnioskuję, że ten kodeks jest dla osób, które były w młodości harcerzami, a teraz są instruktorami. A co z osobami, którzy zaczęli swoją drogę jako starszyzna i instruktorzy?

Jeśli potrzebujemy kodeksu to takiego, który pozwoli być lepszymi instruktorami dla dzieci i młodzieży, a nie lepszymi instruktorami dla organizacji. Warto popracować nad drugą częścią, a zapomnieć o pierwszej. Mając na uwagę dobro wychowanków zajdziemy dalej i szybciej osiągniemy cele niż mając na uwadze dobro struktur...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 29 maja 2008, 21:29

mariuszm pisze:Pierwsza część kodeksu odnosi się do organizacji, jakby to ona była najważniejsza...
Heh, jest tam napisane, że to pierwsza część? Ani nie pierwsza, ani nie ostatnia. Pierwsza jeśli liczyć od góry, ostatnia, jeśli liczyć od dołu. A jeszcze dwóch nie ma... Kolejność wklejenia tych części przez Kasię jest przypadkowa.
mariuszm pisze:W dodatku treść mnie zaskakuje. Myślałem, że działania na każdym szczeblu wykonywane są na rzecz dzieci i młodzieży w drużynach. Myślałem, że razem realizujemy misję. Ale wygląda na to, że razem dbamy tylko o organizację i struktury...
A konkretnie? Ta częśc odnosi się do relacji instruktor - organizacja. O relacjach z dziećmi i młodzieżą są inne fragmenty.
mariuszm pisze:Ze wstępu wnioskuję, że ten kodeks jest dla osób, które były w młodości harcerzami, a teraz są instruktorami. A co z osobami, którzy zaczęli swoją drogę jako starszyzna i instruktorzy?
A wytłumacz proszę, w jaki sposób ktoś może zostać członkiem ZHP jako instruktor?
mariuszm pisze:Jeśli potrzebujemy kodeksu to takiego, który pozwoli być lepszymi instruktorami dla dzieci i młodzieży, a nie lepszymi instruktorami dla organizacji. Warto popracować nad drugą częścią, a zapomnieć o pierwszej. Mając na uwagę dobro wychowanków zajdziemy dalej i szybciej osiągniemy cele niż mając na uwadze dobro struktur...
Demagogia godna pewnego stałego komentatora na niniejszym forum.... Ani tam nie ma mowy o przedkładaniu dobra struktur nad dobro wychowanków, ani nie da się zapomnieć o tym, że ZHP jest organizacją. Nie chcesz organizacyjnego zaplecza w ZHP? To ogranicz się do prostego układu uczeń-mistrz i wychowuj poszczególne osoby w swój własny sposób. Organizacja jest po to, aby umożliwić szersze oddziaływanie, ułatwić stosowanie metody, służyć wychowawcom, a przez nich wychowankom. Tak rozumianą organizację negujesz? To już wtedy nie jest ZHP, tylko np. rodzicielstwo.

Pozdrawiam
Ryszard

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 29 maja 2008, 21:44

hm....
Część pierwsza
Totalnie do mnie nie trafia. Nawet jeśli podejdzie się do niej jako do komentarza Zobowiązania, to coś jest nie tak... a może ja inaczej rozkładam akcenty?

Nie widzę sensu rozbudowywania pierwszej części ponad 3 -4 zdania. Dłuzsze formy jakoś nasuwają mi skojarzenia z fundamentalizmem.

Może to dla Druhów nie ma znaczenia, ale z mojego punktu widzenia kolejność części jest istotna, tak jak potem kolejnych punktów.

W związku z tym, dlaczego godość jest na samym końcu? i to tak sformuowana, jakby posiadali ją jedynie wychowankowie. Relacje jednostronne takie.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 29 maja 2008, 21:55

Magheru pisze:hm....
Część pierwsza
Totalnie do mnie nie trafia. Nawet jeśli podejdzie się do niej jako do komentarza Zobowiązania, to coś jest nie tak... a może ja inaczej rozkładam akcenty?
Ok, a jak rozłożyłabyś akcenty? Albo - który akcent Ci przeszkada, napisz coś więcej:)
Magheru pisze:Nie widzę sensu rozbudowywania pierwszej części ponad 3 -4 zdania. Dłuzsze formy jakoś nasuwają mi skojarzenia z fundamentalizmem.
Jeśli fundamentalizm to:
Fundamentalizm - rygorystyczne trzymanie się zasad i norm wyznaczonych przez daną religię (tzw. fundamentalizm religijny), doktrynę polityczną (tzw. fundamentalizm polityczny) lub ideologię (np. fundamentalizm światopoglądu naukowego). (za Wikipedią - sorry Michał...)
to też proszę o rozszerzenie, bo nie wiem jeszcze czy się z Tobą zgadzać, czy nie...

A kolejność - jescze jej nie ma, to są fragmenty projektu. Kolejność śmiało można omawiać i komentować. Ta która jest powyżej ( odnośnie części ) nie jest zamierzona. Natomiast punktów (w części dotyczącej organizacji) - już jest zamierzona. Słucham potulnie uwag w tym zakresie.

Ryszard

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 29 maja 2008, 22:22

Ojej, ojej, kolejność wklejanych fragmentów była przypadkowa, dokładnie tak, jak napisał Ryszard.
Wybaczcie, wydawało mi się to jasne, bo z kolejnych prac nad kodeksem wynika, że opracowujemy poszczególne fragmenty. Tymczasem, rzeczywiście nie wszyscy muszą to wiedzieć.

Dlatego jeszcze raz.

Projekty tekstów, które powyżej, to projekty zapisów dwóch części kodeksu. Jeśli trzymać się kolejności z uchwały zjazdowej, to mielibyśmy kolejno fragmenty:
1) instruktor/instruktorka wobec siebie,
2) instruktor/instruktorka wobec wychowanków,
3) instruktor/instruktorka w organizacji,
4) instruktor/instruktorka na zewnątrz organizacji.

Tekst Grzegorza jest próbą ujęcia w zapisy całości kodeksu.

A wszystkie teksty, to projekty. Mamy nadzieję dzięki nim posunąć do przodu prace nad dokumentem.
Dziękuję za dotychczasowe uwagi i czekam na następne.
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 29 maja 2008, 22:34

Rynio:

Jeśli dajecie coś pod konsultacje, to zdania mogą być różne. Sposób w jaki odpowiedziałeś na mojego posta sprawia, że nie chce mi się już dalej rozmawiać na ten temat. Jak dla mnie, możesz ten kodeks napisać sam. Tylko kto wtedy będzie chciał go przestrzegać? A może chodzi o to, że wszyscy będą musieli, więc to niby łatwiej?

Kasia_Krawczyk:

A może zacznijmy od celu? Po co ma być ten kodeks? Co chcemy dzięki niemu osiągnąć?

Opisywanie relacji między wszystkim, a wszystkimi w organizacji, w której dalej mamy ciągle wiecznych dziedzicznych komendantów dzierżących władzę, jakoś nie rozwiązuje podstawowego problemu... To oni tworzą kulturę organizacji w hufcach. To oni mają tam najwięcej do powiedzenia i to oni selekcjonują kadrę instruktorską hufca. Możemy tworzyć kodeksy i papiery, ale ci ludzie tam zostaną. W dodatku ten kodeks nie wejdzie w życie bez ich akceptacji. Więc to trochę wygląda jak błędne koło... Ale życzę powodzenia.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 29 maja 2008, 22:43

mariuszm pisze:Kasia_Krawczyk:

A może zacznijmy od celu? Po co ma być ten kodeks? Co chcemy dzięki niemu osiągnąć?

Opisywanie relacji między wszystkim, a wszystkimi w organizacji, w której dalej mamy ciągle wiecznych dziedzicznych komendantów dzierżących władzę, jakoś nie rozwiązuje podstawowego problemu... To oni tworzą kulturę organizacji w hufcach. To oni mają tam najwięcej do powiedzenia i to oni selekcjonują kadrę instruktorską hufca. Możemy tworzyć kodeksy i papiery, ale ci ludzie tam zostaną. W dodatku ten kodeks nie wejdzie w życie bez ich akceptacji. Więc to trochę wygląda jak błędne koło... Ale życzę powodzenia.
Mariusz,
wyobraź sobie, że od celu zaczęliśmy. Właściwie nie wiem od czego innego moglibyśmy, poza tym, że bezpośrednią przyczyną pracy nad kodeksem była uchwała Zjazdu.
Mamy jasny cel. Natomiast w trakcie prac okazuje się coraz wyraźniej, że ten kodeks, do którego wytyczne dał nam Zjazd, nie spełnia tego celu. Możliwe też, że nie potrafimy ubrać w formę tego, co jest potrzebne. Dlatego właśnie potrzeba konsultacji. Bo każde zdanie jest cenne.
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 maja 2008, 23:07

Uważam, że za dużo jest w tym projekcie organizacji a za mało sumienia, za mało odwołania do własnej osoby, do swojego Ja. Kodeks instruktorski winien odnosić się do naszej HARCERSKIEJ DROGI a nie DROGI ORGANIZACYJNEJ. I wydaje mi sie byc zbyt nieostry, uładzony. Powinien DOBITNIEJ wskazywać pożądane postawy.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 29 maja 2008, 23:19

"Zjazd uznaje potrzebę stworzenia Kodeksu Instruktorskiego, który powinien być opisem pożądanych postaw instruktorów i osób pełniących funkcje instruktorskie. Kodeks powinien opisywać wzór instruktora świadomie realizującego misję ZHP oraz stanowić uzupełnienie Prawa Harcerskiego i Zobowiązania Instruktorskiego."

Zjazd określił w jaką stronę ma iść ten kodeks. A ten projekt moim zdaniem w tę stronę nie idzie.

Pierwsza część jest zupełnie nie na temat. Druga część jest na temat, ale jakby bez pomysłu...

Jeśli kodeks ma stanowić uzupełnienie Prawa Harcerskiego i Zobowiązania Instruktorskiego, to warto się zastanowić gdzie w Prawie Harcerskim i Zobowiązaniu Instruktorskim są luki, a także gdzie są we wzajemnych relacjach między Prawem Harcerskim, a Zobowiązaniem Instruktorskim. Wtedy te widoczne "dziury" i niedomówienia można uzupełnić pamiętając, że to ma być "wzór świadomego instruktora", który idzie w kierunku realizacji misji ZHP.

Organizacja w tym kodeksie powinna występować jedynie jako wsparcie dla instruktora wychowującego młodych ludzi. Instruktor powinien mieć prawo wykorzystywania wszystkich dostępnych lokalnie zasobów organizacji do realizacji misji ZHP. Powinien mieć też prawo uzyskania wszelkiego możliwego wsparcia ze strony wyższych struktur ZHP, bo one są dla niego.

Związek Harcerstwa Polskiego powstał po to, aby wspierać harcerskich wychowawców prowadzących drużyny harcerskie. Więc wróćmy do korzeni i niech to będzie jasno zapisane w naszych zasadach. Komendant hufca jest dla drużynowego. Komendant Chorągwi jest dla drużynowego. Naczelnik jest dla drużynowego. Ci wszyscy ludzie podejmują się swoich funkcji po to, aby drużynowy miał latwiej. Ponieważ potrzebują pomocy, otaczają się osobami wykwalifikowanymi i kompetentnymi, które też wiedzą po co pełnią swoje funkcje -> dla drużynowego.

Ponieważ zarówno drużynowi, jak i wszyscy go wspierający na każdym szczeblu są świadomi po co to robią (MISJA), są również świadomi potrzeby doskonalenia się - pracy nad sobą.

To 3 z 4 obszarów nakreślonych przez uchwałę zjazdu. Pozostaje czwarty - instruktor/instruktorka na zewnątrz organizacji. Nie bardzo rozumiem co to znaczy. Bo organizacja to relacje między ludźmi, więc trochę trudno być na zewnątrz. Jeśli chodzi o działania pozaharcerskie, to najważniejsza jest spójność między wartościami promowanymi przez instruktora podczas zajęć harcerskich z jego postępowaniem w życiu prywatnym. Czyli chodzi o autentyczność i wiarygodność. Ponieważ nasz idealny instruktor jest świadomy, to wie jak jego postępowanie rzutuje na wizerunek organizacji poza tą organizacją, więc stara się aby harcerstwo jako zjawisko/ruch społeczny było dobrze postrzegane i zawsze 3 razy pomyśli o konsekwencjach zanim coś zrobi.

To są moje konstruktywne uwagi na tym etapie.
Ostatnio zmieniony 29 maja 2008, 23:36 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 30 maja 2008, 00:05

rynio pisze:
Magheru pisze:hm....
Część pierwsza
Totalnie do mnie nie trafia. Nawet jeśli podejdzie się do niej jako do komentarza Zobowiązania, to coś jest nie tak... a może ja inaczej rozkładam akcenty?
Ok, a jak rozłożyłabyś akcenty? Albo - który akcent Ci przeszkada, napisz coś więcej:)
Chodziło mi o to, że to nie ja mam być wierna ślepo i poddańczo organizacji, ale o to że organizacja powinna być wierna i przyjazna mi- harcerzowi. Chodzi mi o to, że organizację tworzymy my, a nie organizacja nas. O to, że jesteśmy odpowiedzialni za nas samych jako jednostki, ktore móc działać sprawniej zjednoczyły się w organizacji. Zamiast: "nie pytajcie co dała wam organizacja, zapytajcie ca wy jej daliście" wolałabym : "Związek to MY"lub "Mój Związek-ZHP". Są organy i wyższe szczeble, ale działają one, bo ja w ten sposób tak sobie życzę. To ja je wybrałem, ja moge je zmieniać, to ode mnie dostały one upoważnienie do działania. Dlatego mam prawo i obowiązek nadzoru ich dzialań, mam prawo zgłaszania swojego zdania w każdej kwestii dotyczącej Mojego Związku.Bowiem to ja jestem jego gospodarzem.

A no i taki mały wtręt. Czy ktoś badał jak jest odbierany scouting przez instruktorów?
Bo może odnośnie postaw warto odnieść się do scoutingu, a nie do ZHP. Każdy instruktor działający w Związku ma już pewne wyrobione zdanie o harcerstwie z perspektywy harc-betonów i innych ewenementów, obecnie coraz bardziej powszechnych. Może hasło: "Scouting" niesie jeszcze dla nich bardziej pozytywna wartość semantyczną<sic>? Może często wyobrażenie o scoutach z dalekich krajów jest na tyle wyidealizowane, że odniesie większy skutek?
rynio pisze:
Magheru pisze:Nie widzę sensu rozbudowywania pierwszej części ponad 3 -4 zdania. Dłuzsze formy jakoś nasuwają mi skojarzenia z fundamentalizmem.
Jeśli fundamentalizm to:
Fundamentalizm - rygorystyczne trzymanie się zasad i norm wyznaczonych przez daną religię (tzw. fundamentalizm religijny), doktrynę polityczną (tzw. fundamentalizm polityczny) lub ideologię (np. fundamentalizm światopoglądu naukowego). (za Wikipedią - sorry Michał...)
to też proszę o rozszerzenie, bo nie wiem jeszcze czy się z Tobą zgadzać, czy nie...
to było dość luźne skojarzenie odnoszące się do czegoś składającego się z niewiadomo ilu norm, których należy przestrzegać nade wszystko. Takie zaprzeczenie dynamiki, rozwoju.
Upychanie w ramy struktury czegoś, co powinno wypływać z radości, kreatywności, serca, duszy, z jakiś idei, a nie z mosiężnej tablicy na ścianie.


Za wszelkie niedomówienia,błędy, bezład przepraszam i proszę o wybaczenie.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2008, 00:22 przez Magheru, łącznie zmieniany 1 raz.
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 30 maja 2008, 08:07

sikor pisze:Uważam, że za dużo jest w tym projekcie organizacji a za mało sumienia, za mało odwołania do własnej osoby, do swojego Ja. Kodeks instruktorski winien odnosić się do naszej HARCERSKIEJ DROGI a nie DROGI ORGANIZACYJNEJ. I wydaje mi sie byc zbyt nieostry, uładzony. Powinien DOBITNIEJ wskazywać pożądane postawy.
To może ja jeszcze raz. Bo nadal sie nie rozumiemy.
Tekst Grzegorza to przykład całej treści kodeksu.
Teksty powyżej (ten o instruktorze w organizacji i o instruktorze wobec wychowanków) to nie jest cała treść kodeksu. To opisy dwóch (z czterech) obszarów wyznaczonych przez Zjazd. Dlatego proszę, póki co traktujcie to jak dwa osobne teksty.
Nie wiem, czy jasno to piszę...
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 30 maja 2008, 08:22

Dzięki Magda za rzeczową wypowiedź:)
Magheru pisze:Chodziło mi o to, że to nie ja mam być wierna ślepo i poddańczo organizacji, ale o to że organizacja powinna być wierna i przyjazna mi- harcerzowi. Chodzi mi o to, że organizację tworzymy my, a nie organizacja nas.
Trudno się z Tobą nie zgodzić. Mamy takie same poglądy w tej kwestii. Tylko czy widzisz w tych zapisach jakieś temu zaprzeczenie? Zobacz na początek:
"Jestem instruktorem Związku Harcerstwa Polskiego. Członkiem harcerskiej organizacji, ale także uczestnikiem światowego ruchu skautowego. Mam świadomość tego, że idee zapoczątkowane przez Roberta Baden-Powella zostały przejęte, a następnie rozwinięte przez setki tysięcy osób, zrzeszonych w wielu różnych organizacjach. Moją organizacją jest ZHP"

Mówisz o akcentach. Popatrz - zaczyna się od praw instruktora w organizacji, nie od obowiązków.
Magheru pisze:A no i taki mały wtręt. Czy ktoś badał jak jest odbierany scouting przez instruktorów?
Bo może odnośnie postaw warto odnieść się do scoutingu, a nie do ZHP.
"...uczestnikiem światowego ruchu skautowego".
Bo jesteśmy w WOSM/WAGGGS, ale na tym to polega, ze tam zrzeszone są organizacje poszczególnych państw. W tym polskie ZHP.
Magheru pisze:to było dość luźne skojarzenie odnoszące się do czegoś składającego się z niewiadomo ilu norm, których należy przestrzegać nade wszystko. Takie zaprzeczenie dynamiki, rozwoju.
Upychanie w ramy struktury czegoś, co powinno wypływać z radości, kreatywności, serca, duszy, z jakiś idei, a nie z mosiężnej tablicy na ścianie.
Znów nie pogadamy, bo znów się z Tobą zgadzam. Tylko to jednak nie jest tak, że w ZHP akceptujemy wszystkie możliwe zachowania płynące z serca i duszy różnych osób, nie? I żeby mieć klarowny wizerunek, a jednocześnie konkretny opis pożądanej postawy - potrzebujemy KI.

Pozdrawiam Cię i czekam na kolejne uwagi:)

Ryszard

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 30 maja 2008, 09:54

Tak nie do końca... postaram się to wyjaśnić, jak tylko bedę miała okazję się wyspać i jakoś ogarnąć myśli.


Tymczasem owocnej pracy :)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kodeks Instruktorski”