Propozycja na punkt kodeksu.

czacza
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 24 kwie 2005, 20:20
Lokalizacja: I Szczep DHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czacza » 20 mar 2008, 11:57

Może by zapisać w tym kodeksie, że instruktorzy sobie na wzajem nie skodzą.
I że "góra" jest dla "dołów", a nie na odwrót, tak jak drużynowy jest dla zastępowych i szeregowych, tak wszyscy kemendanci, komisje-wymyślające jakieś dziwne przepisy instrukcje itp; GK - są dla drużyn i drużynowych.

Można by to jakoś ładnie ująć np: "instruktorzy na wzjame się szanują i nie utrudniają sobie działalniści, (a cała energia wszystkich komendantów jest skierowana na pomoc drużynowym w ich działalności)."

Chodzi mi tu głównie o jeden przypadek, jak instrukcja o biwakach w czasie HAL i HAZ. Bo to jest ewidentne utrudnianie życia innym instruktorom przez instruktorów, którzy wpisują do instrukcji jakies bzdurne rzeczy (chyba bez jakiej kolwiek praktyki wychowawczej i organizacyjnej).

To co w nawiasie jest raczej moją luźną propozycją. Jenak sama idea punktu wydaje mi sie słuszna. Do tego jakiś komentarz by się przydał. Pozostawię to innym może coś się z tego urodzi sensownego.
Ostatnio zmieniony 20 mar 2008, 11:59 przez czacza, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Marcin Nowak HR
Drużynowy 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej męskiej
z-ca kom. I Szczepu DHiZ
z-ca prze. Komisji Rewizyjnej Hufca Poznań-Wilda

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 20 mar 2008, 12:08

Obawiam się tylko, że w ten sposób kodeks nam się dramatycznie rozrośnie :) bo niestety nie da się wszystkich problemów organizacji naszej załatwić tym dokumentem. Chociaż zgadzam się, że ten poruszony przez Ciebie jest naprawdę poważny. Zasada pomocniczości w ZHP leży :(
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

czacza
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 24 kwie 2005, 20:20
Lokalizacja: I Szczep DHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czacza » 20 mar 2008, 16:49

Jak na razie nikt się jeszcze nie wypowiedział na temat punktów więc rzuciłem swój. Bo przecież ten kodeks nie musi być jakiś mega szczegółowy i mieś tysiąc stron A4. Wystarczy, że będzie zawierał pewne postulaty harcerskich frontów walki o lepszych Polaków.

Tak po za poruszoną pomocniczością mój pomysł na punkt załatwia takie kwestie, jak szanowanie wzajemnego autorytetu, czyli nie "ciśniemy" się przy szeregowych czyli drużynowy nie ciśnie innego drużynowego od niewiadomo czego.
A to się niestety zdaża nawet instruktorom o pewnym stażu.

Można tu mnożyć sytuacje, ale po co. Myślę, że lepiej się skupić na uproszczeniu formy zaspisu tego co wymysliłem ;)
phm. Marcin Nowak HR
Drużynowy 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej męskiej
z-ca kom. I Szczepu DHiZ
z-ca prze. Komisji Rewizyjnej Hufca Poznań-Wilda

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 20 mar 2008, 19:27

Marcin,
a czy mógłbyś sprecyzować słowo "ciśniemy" zwłaszcza w wyrażeniu"nie ciśnie od nie wiadomo czego".
Z góry dziękuję:)
pozdrowienia
Kasia
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 20 mar 2008, 22:21

Jeśli mogę pomóc, to chyba znaczy to samo, co "tyramy" :)

czacza
Nowicjusz
Posty: 49
Rejestracja: 24 kwie 2005, 20:20
Lokalizacja: I Szczep DHiZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: czacza » 21 mar 2008, 10:59

"ćisnąć" - źle mówić o kimś, źle życzyć komuś czegoś, przzeklinać kogoś, itd, itp.
Widzę że się rozdrabniamy na części pierwsze.;)
phm. Marcin Nowak HR
Drużynowy 18 Poznańskiej Drużyny Harcerskiej męskiej
z-ca kom. I Szczepu DHiZ
z-ca prze. Komisji Rewizyjnej Hufca Poznań-Wilda

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 07 kwie 2008, 22:45

" Instruktor w swoim dzialaniu kieruje się przedewszytskim myślą o wychowaniu harcerza zgodnym z misją ZHP"
" Instruktorzy w swoich dzialaniach dbają o wizerunek ZHP postawą własna oraz dają przykłąd innym"
" Instruktor ma prawo i obowiązek ciągłego rozwoju własnego i podwyższania własnych kwalifikacji i umiejetnosci "
"Przełożony (kom. hufca, namiestnik, kom szczepu...) na obowiązek dbac o rozwój (intelektualny, kulturalny, duchowy, fizyczny) kadry instruktorskiej swojego środowiska( hufca, namiestnictwa, szczepu...)
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 08 kwie 2008, 06:09

kalu pisze:"Przełożony (kom. hufca, namiestnik, kom szczepu...) na obowiązek dbac o rozwój (intelektualny, kulturalny, duchowy, fizyczny) kadry instruktorskiej swojego środowiska( hufca, namiestnictwa, szczepu...)
A drużynowy nie ma już takiego obowiązku ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 08 kwie 2008, 18:36

Oczywiscie ze ma jednak w tym punkcie dac nacisk na osoby na wyzszych funkcjach poniewaz czesto zapominaja oni o rozwoju podwladnych a brak rozwoju to uwstecznianie a chcac miec kadre na najwyzszym poziomie nie mozemy tego przeoczyc.
Punktem tym nałozyc bezwzgledny obowiazek.
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Pawel Chm.
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 28 lis 2007, 15:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pawel Chm. » 09 kwie 2008, 20:59

Pierwsze, co przyszło mi do głowy po przeczytaniu tego tematu (i wszystkich wypowiedzi) to to, że chyba kadra naszego Związku idzie jakąś ścieżką oderwaną trochę od głównego nurtu, oderwaną od tego, co w harcerstwie najważniejsze - czyli służby na rzecz wychowania dzieci i młodzieży. A może po prostu na to forum zaglądają ludzie mocno wyczuleni na negatywne procesy. I dobrze :) Warto rozmawiać.

To, o czym napisał Czacza zakładając ten temat jest truizmem, istotą instruktorskiej służby - tak mi się wydaje ;) Przecież takie sprawy jak wzajemne wsparcie, unikanie "przepychanek", lub ta najprostsza prawda, że cała organizacja jest tylko "naroślą" nad prawdziwą harcerską robotą (struktura stworzona po to, żeby wspierać tę właśnie robotę) powinna wynikać ze Statutu ZHP oraz ze słów Zobowiązania Instruktorskiego (nie wątpię, że jeżeli każdy instruktor, który choć raz zastanowił się nad tym, co obiecuje, na pewno tak to rozumie :)). Jeżeli nawet te oczywiste zasady nie są literalnie ujęte w Statucie i Zobowiązaniu, to każdy odpowiedzialny instruktor je sobie "wyinterpretuje". Tak by wyglądał ideał ;)

Jednak życie biegnie swoim torem. Jakość kadry naszego Związku jest zróżnicowana ;) Ja osobiście odbieram potrzebę stworzenia Kodeksu jako symptom jakiejś niejasności dotyczącej statusu dorosłej kadry w ZHP. Coś jest na rzeczy, ale nie bardzo jeszcze wiemy jak to ugryźć... Jeżeli więc pojawiają się sygnały o potrzebie wzmocnienia tak prostych zasad jak pomocniczość w kolejnym dokumencie, to zastanówmy się, dlaczego tak się stało. Jeżeli zaszedł głęboki proces naruszający "kręgosłup etyczny" naszej kadry, to obawiam się, że kolejny dokument tylko zaciemni sytuację, będzie protezą rozwiązania problemu, a nie prawdziwym rozwiązaniem.

Nie obawiajmy się póki co, że Kodeks się dramatycznie rozrośnie, na tym forum raczej go nie stworzymy ;) Rozmawiajmy po prostu o ważnych sprawach.

W ZHP koniecznie trzeba zadbać o podwyższenie poziomu kadry, myślę jednak, że pilniejszym zadaniem jest przyjrzenie się, jak przygotowywani są kandydaci do stopnia przewodnika (do wyższych stopni również) niż obarczanie ich kodeksem już po zdobyciu stopnia.

Patrząc na propozycje, które umieścił tu Kalu (wszystkie słuszne i nie można się z nimi nie zgodzić) mam wrażenie, że dobrze ukształtowany instruktor wyczyta je ze słów Zobowiązania, a instruktor z "przypadku" i tak je oleje... Zadbajmy więc raczej, żeby nie było tych olewaczy. Skoro harcerstwo ma wychowywać elitę, to kadra już musi być elitą :)

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 09 kwie 2008, 21:05

Zgadzam się całkowicie...


Kodeks instruktorski to kolejny element otępiania społeczeństwa - nie do tego dążymy.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 kwie 2008, 21:08

Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się pod tą opinią.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 10 kwie 2008, 21:51

Wiecie myślalem tak samo jak Wy - że to wszytsko jest oczywiste i że jesteśmy elita a przynajmniej staramy się ja tworzyć ale wiecie jest wielu instruktorów którzy nie do końca to rozumieja może nie tyle zlewają co nie podchodza odpowiednio do niektórych spraw i właśnie tu KI mogłby być instrumentem a nawet metoda do osiągnięcia celu - ja wiem że moje propozycje to czyste banały jednak jak popatrzycie na nie od innej strony to zobaczycie ze to co dla jednych jest banalne dla innych moze byc fundamentem do wlasnego rozwoju. Nie jestem zwolenikiem KI dla mnie osobiście bedzie to zbior idealow ktory nie jest potrzebny zmotywowanemu instruktorowi starającemu sie przestrzegac PH.
Jednak może naprawde jest grupa której KI bedzie potrzebne jako pomost miedzy służba instruktorska a odnajdywaniem ideałów PH.

Troche to zagmatwane ale wydaje mi się że prawdziwe...
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 11 kwie 2008, 05:22

kalu pisze:Wiecie myślalem tak samo jak Wy - że to wszytsko jest oczywiste i że jesteśmy elita a przynajmniej staramy się ja tworzyć ale wiecie jest wielu instruktorów którzy nie do końca to rozumieja może nie tyle zlewają co nie podchodza odpowiednio do niektórych spraw i właśnie tu KI mogłby być instrumentem a nawet metoda do osiągnięcia celu - ja wiem że moje propozycje to czyste banały jednak jak popatrzycie na nie od innej strony to zobaczycie ze to co dla jednych jest banalne dla innych moze byc fundamentem do wlasnego rozwoju.
Jeżeli ktoś olewa ideały wynikające z Prawa i przyrzeczenia to skąd pewność że nie oleje kodeksu instruktorskiego?
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 11 kwie 2008, 15:56

Myśku pewność że będzie go lekceważył- jest w granicach 99.9%
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kodeks Instruktorski”