Dla kogo ten Kodeks?

Zablokowany
rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 19 mar 2008, 22:22

W trakcie prac zespołu jednym z podstawowych pytań na, które staramy się odpowiedzieć, jest właśnie to zawarte w temacie.
Na podstawie samej uchwały Zjazdu postanowiliśmy, że adresatem kodeksu będą instruktorki i instruktorzy ZHP. Ale tutaj rodzi się pytanie, czy tylko? Co z osobami, które pełnią funkcje instruktorskie, a instruktorami nie są? Ze spisu harcerskiego wynika, że ponad 40 % drużynowych to osoby niepełnoletnie i nieposiadające stopnia instruktorskiego. A jednak pełnią funkcję instruktorskie. Czy ich powinien dotyczyć kodeks? Kadrą w ZHP poza wędrownikami, są także seniorzy i starszyzna, co z nimi?
Jeśli kodeks ma opisywać postawy instruktorskie, a więc postawy pożądane u harcerskiego wychowawcy, to oznacza, że chcemy by dotyczył on całej kadry w ZHP - wszystkich, którzy pełnią funkcje instruktorskie.

Inne pytania to te, o profil odbiorcy kodeksu. Jeśli zdecydujemy się, że to instruktorki i instruktorzy, to czy to świadomy instruktor, któremu nie należy tłumaczyć podstawowych rzeczy? Czy może przeciętny instruktor, nie do końca zorientowany jakie zasady go obowiązują, czy może także kandydat na instruktora? Co z kolei jest uzasadnione, gdy zdecydujemy się na odbiorcę w postaci wszystkich, którzy pełnią funkcje instruktorskie.

Jak myślicie?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 mar 2008, 23:24

Myśle że należy tak napisać ki by był dobrym materiałem dla formującego się instruktora i dobrym przewodnikiem podczas rozwiązywania problemów decyzyjnych...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 mar 2008, 23:26

rynio pisze:Ze spisu harcerskiego wynika, że ponad 40 % drużynowych to osoby niepełnoletnie i nieposiadające stopnia instruktorskiego.
Chyba mamy inne dane.
Owszem, ok. 40 % nie ma stopnia instruktorskiego, ale niepełnoletnich jest dużo, dużo, dużo mniej.
Zainteresowanym polecam:

http://www.badania.zhp.pl/index.php?opt ... &Itemid=33
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 20 mar 2008, 08:54

Rzeczywiście Czesiu, choć to błąd składni. Chodziło o sumę niepełnoletnich i bez stopnia (2,9%niepełnoletnich i ponad 40% bez stopnia). Przepraszam za nieścisłość.

giqusek
Site Admin
Posty: 288
Rejestracja: 27 kwie 2004, 13:43
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: giqusek » 22 mar 2008, 21:48

Kodeks instruktorski - tylko po co?

Czy ma być kolejnym przepisem i bezmyślnych zasad, których mają się trzymać instruktorzy, wychowawcy?

Czy w PH za mało jest nie życiowych punktów?
Hufiec ZHP Toruń im. Mikołaja Kopernika

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 mar 2008, 21:59

giqusek pisze:Czy w PH za mało jest nie życiowych punktów?
No, tam są same nieżyciowe punkty ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 22 mar 2008, 23:00

giqusek pisze:Czy w PH za mało jest nie życiowych punktów?
Tak wiem, jestem dziwny... Jak dla mnie nie ma ani jenego...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 07 kwie 2008, 22:29

Moze uderze zupełnie z innej strony w temat ale jesli KI mialby juz byc i milaby miec jakis cel to ja widzial bym go tak ze bylo by to cos co ukazywalo by instruktorowi czy osobie p.f. wychowawcza roznice w podejsciu i interpretacji prawa harcerskiego, wagi przykładu osobistego, roli wychowawcy w zyciu tych mlodych ludzi.
Zbior kilku zdan, fraz ktore by podkreslaly role zadanie i misje instruktora w rozwoju mlodego czlowieka opierajac system wartosci na PH, zeby nie okazalo sie ze tworzymy furtke dla instruktorow uchylajaca ciezar i odpowiedzialnosc OPI i przestrzegania przez wszytskich rowno PH - Zjazd zadecydował KI nie ma byc alternatywa dla PH i zrobmy wszytsko by zwolennicy KI tak to przyjeli...
Moze tylko mi sie tak zdaje ale w PH jest wlasnie to na czym instruktor glownie powinien sie wzorowac a KI powinno byc niejako interpretacja kierowana dla Instrukora.
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

Pawel Chm.
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 28 lis 2007, 15:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pawel Chm. » 09 kwie 2008, 21:22

Trudno chyba zmajstrować "interpretację PH kierowaną do instruktora", czyli dorosłego człowieka, ponieważ PH nie porusza wielu ważnych spraw i postaw, które dorosłemu instruktorowi powinny być bliskie.

Ja wiem, że kiedyś trochę inaczej się o tym wypowiadałem, jednak trafia do mnie argument, że PH jest instrumentem w wychowaniu DZIECI. Dorośli instruktorzy (których pierwszorzędnym zadaniem jest wychowywanie młodszego pokolenia) powinni więc potrafić dobrze używać tego narzędzia wychowawczego. Jednak do dorosłych chyba należy skierować już coś innego niż tylko "interpretację PH". Dorosły inaczej patrzy na życie, inaczej rozkłada akcenty. Jeżeli KI ma w ogóle powstać to szukajmy rozwiązania na miarę elitarnej grupy społecznej (instruktorzy ZHP chcieliby przecież za taką uchodzić :)), szukajmy rozwiązania, które instruktora będzie wciąż inspirować i ciągnąć wzwyż, a dla kandydata będzie jednym z wyznaczników poziomu, jaki powinien osiągnąć chcąc zostać instruktorem ZHP.

Odpowiadając na pytania z początku tematu:

Jestem za tym, aby adresatem KI byli wszyscy pełniący funkcje instruktorskie. Pamiętajmy, że każda funkcja w strukturze stworzona jest po to, żeby ułatwiać pracę drużynowym, czyli "bezpośrednim" wychowawcom dzieci. Innymi słowy: jestem za tym, aby wysokie standardy obowiązywały wszystkich - zarówno komendantów, jak i kwatermistrzów oraz skarbników :)
rynio pisze:Inne pytania to te, o profil odbiorcy kodeksu. Jeśli zdecydujemy się, że to instruktorki i instruktorzy, to czy to świadomy instruktor, któremu nie należy tłumaczyć podstawowych rzeczy? Czy może przeciętny instruktor, nie do końca zorientowany jakie zasady go obowiązują, czy może także kandydat na instruktora? Co z kolei jest uzasadnione, gdy zdecydujemy się na odbiorcę w postaci wszystkich, którzy pełnią funkcje instruktorskie.
Sprytnie napisane ;) Wyżej się ustosunkowałem :)

Daniel Parra-Poklewski
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 25 paź 2007, 20:29
imię i nazwisko: --- ---
Hufiec: ---
Chorągiew: ------
organizacja: ZHP

Post autor: Daniel Parra-Poklewski » 09 kwie 2008, 21:34

Wszystkich obowiązuje to samo prawo harcerskie, nie jest przecież tak, że to "oni" są do wychowania, a "my" to wychowawcy. Zresztą to, czy instruktor potrafi dostosować prawo do swoich realiów życia zależy właśnie od pracy z nim, tego, czy rozumiemy, co dla nas oznaczają konretne punkty prawa.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 kwie 2008, 21:35

Paweł Chm. pisze:Trudno chyba zmajstrować "interpretację PH kierowaną do instruktora", czyli dorosłego człowieka, ponieważ PH nie porusza wielu ważnych spraw i postaw, które dorosłemu instruktorowi powinny być bliskie.

Ja wiem, że kiedyś trochę inaczej się o tym wypowiadałem, jednak trafia do mnie argument, że PH jest instrumentem w wychowaniu DZIECI. Dorośli instruktorzy (których pierwszorzędnym zadaniem jest wychowywanie młodszego pokolenia) powinni więc potrafić dobrze używać tego narzędzia wychowawczego. Jednak do dorosłych chyba należy skierować już coś innego niż tylko "interpretację PH". Dorosły inaczej patrzy na życie, inaczej rozkłada akcenty. Jeżeli KI ma w ogóle powstać to szukajmy rozwiązania na miarę elitarnej grupy społecznej (instruktorzy ZHP chcieliby przecież za taką uchodzić :)), szukajmy rozwiązania, które instruktora będzie wciąż inspirować i ciągnąć wzwyż, a dla kandydata będzie jednym z wyznaczników poziomu, jaki powinien osiągnąć chcąc zostać instruktorem ZHP.
Nie do końca się zgodzę. Dobra interpretacja właśnie pozwala różnie rozłożyć akcenty i dostosować ogólne punkty jakiegokolwiek kodeksu etycznego, czy to Dekalogu, czy Prawa Harcerskiego, czy nawet Prawa Zucha do konkretnych poziomów wiekowych, grup społecznych itp.

Poza tym, jakich spraw i postaw, które dorosłemu człowiekowi powinny być bliskie PH nie porusza? Bo jakoś nie mogę się doszukać.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 09 kwie 2008, 22:31

Z przykrościom :p muszę stwierdzić, że druh Maciek ma tu racje, a tak lubię się z nim sprzeczać:P. W PH jest napisane jasno co można, a co nie a całośc jest swoistym dokumentem, który pomoże nam zbudować autorytet i zaufanie naszego wychowanka. Nie możemy przecież czegoś wymagać od młodego człowieka jeśli w pierwszej mierze nie wymagamy tego od siebie. My działamy na nich pośrednio bądź bezpośrednio, co powoduję, że oni chcą stać się tacy jak my. Jeśli w KI nie zawrzemy PH, będzie to dla nich znakiem, że można będzie te punkty traktować z przymrużeniem oka. Przypomina mi się jeden klasyczny przypadek, gdy jedna z instruktorek (która jest wegetarianką) powiedziała o tym swojej drużynie, to od następnej zbiórki wszyscy byli wegeterianami.
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Pawel Chm.
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 28 lis 2007, 15:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pawel Chm. » 10 kwie 2008, 00:06

Nie sprowadzajmy jednak dyskusji na tory wielokrotnie już "przerobione" i prowadzące raczej do nikąd. Nie mam na myśli, że formułując KI w formie innej niż "interpretacja PH" powinniśmy zwolnić instruktorów z zasad, które staramy się wpoić dzieciom przy pomocy właśnie Prawa Harcerskiego.

Jednak słyszałem kiedyś bardzo ciekawe zdanie o tym, że każda (w zasadzie - prawie każda) grupa metodyczna w ZHP ma swój kodeks: jest Prawo Zucha, Prawo Harcerskie oraz Kodeks Wędrowniczy. Każdy sformułowany jest inaczej, bo każdy adresowany jest do innego odbiorcy. A przecież instruktorzy to także inna grupa odbiorców. Jeżeli chcemy na nich wpływać (na ich postawę, ciągły rozwój itd.), to przecież doskonale musimy zdawać sobie sprawę, że wyjściowo jest to zupełnie inna grupa niż wszystkie poprzednie. Dlatego też zestaw instrumentów musi być inny. Instruktor to osoba, która przewartościowała swoje młodzieńcze spojrzenie na rzeczywistość i uznała, że w jej dorosłym życiu nadal jest miejsce na harcerstwo. Ale harcerstwo inne od tego, które było, gdy instruktor wstępował do ZHP w wieku 10 lat. Harcerstwo kiedyś ukształtowało we mnie przywiązanie do pewnych wartości, ale według mnie niepoważne jest odnoszenie się do PH przez całe dorosłe życie. Coś, co przyjąłem jako własne, później wyrasta już ze mnie samego i wcale nie potrzebuję Prawa Harcerskiego (w postaci instrumentu wpływu), żeby pozostać przy swoich wartościach. Instruktor przede wszystkim DAJE - swoimi umiejętnościami wzbogaca pracę wychowawczą drużyny (na przykład), a to, że sam osiągnie jakieś korzyści (np. nauczy się czegoś przydatnego lub chociaż coś go zainspiruje do rozwoju) jest raczej efektem "powracającej fali" - tego, że jego charakter (osobowość) ukształtowany niegdyś także przez PH jest zdolny do absorbowania pozytywnych efektów własnej pracy i przekuwania ich na korzyść osobistą. Ja tak staram się odnosić do własnego dorosłego życia wartości przekazane mi kiedyś w PH. Chcę przez to powiedzieć, że świadomy i odpowiedzialny instruktor na tyle rozszerzająco i pogłębiająco odnosi wartości skautowe do własnego życia, że samo Prawo Harcerskie staje się dla niego dosyć ciasne. Można romantycznie powiedzieć o ogromnej sile przekazu wartości w PH, wcale temu nie zaprzeczam i mam ogromny szacunek dla tej formy i nadal wierzę w jej siłę. Ale dla mnie jest to mimo wszystko FORMA, w której staram się wpoić dziecku pożądane wartości. Nie w tym rzecz, żeby znać Prawo Harcerskie, ale w tym, żeby w życiu kierować się wartościami niesionymi przez Prawo. (To tak trochę a propos tego, co napisałem o sprawach bliskich dorosłemu instruktorowi a nieporuszanych przez PH - jakby coś to odsyłam jeszcze raz kilka linijek wyżej, tam, gdzie jest o rozszerzaniu i pogłębianiu :))

Odnosząc się jeszcze do tego, co napisał Daniel, to mimo wszystko twierdzę, że warto być świadomym, że instruktorzy są wychowawcami, którzy mają do spełnienia dużą powinność wobec wychowanków. I może przykro to brzmi, ale taki podział jest - nie możemy (instruktorzy) żyć w organizacji tylko dla siebie - trudno, jesteśmy tu dla wychowania młodego człowieka :) Tu pojawia się temat przygotowania instruktora do pełnienia swojej roli. Jeżeli na tym etapie popełnia się błędy, to one potem "procentują" - łańcuch źle ukształtowanych ludzi wydłuża się.

Podsumowując - zostawmy argumenty o tym, że nie można od młodego człowieka wymagać zachowań lub postaw, którym sami nie dajemy świadectwa - to chyba oczywiste. Uczę dziecko postępowania wg PH i sam go przestrzegam (w sensie - daję świadectwo takim samym wartościom jak te zawarte w Prawie), ale wyrasta to z czegoś głębszego niż Przyrzeczenie, które składałem będąc małym dzieckiem :)

Na sam koniec, żeby wyraźnie ustosunkować się do kwestii interpretacji PH, dodam - dla mnie osią, wokół której powinniśmy obracać się w dyskusji nad KI są WARTOŚCI, a nie samo Prawo Harcerskie, bo to jest forma.
Ostatnio zmieniony 10 kwie 2008, 00:14 przez Pawel Chm., łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Kodeks Instruktorski”