Zostań współautorem komentarza do Prawa Harcerskiego

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 11 cze 2008, 13:41

heian pisze:Skoro już przy ostatnim punkcie jesteśmy, to nie da się chyba pominąć milczeniem tego najbardziej znanego, nawet przez osoby spoza harcerstwa, nakazu abstynencji. Czy w przypadku osób pełnoletnich ostentacyjne powstrzymywanie się od wypicia kieliszka wina do obiadu czy kufla piwa w czasie spotkania koleżeńskiego w pubie rzeczywiście czemuś jeszcze służy czy tylko naraża taką osobę na śmieszność? Może nie odrzucenie (chociaż to zależy od poziomu znajomych) ale właśnie łatka dziwaka – oto cena, a co w zamian?
ja się zawsze zastanawiałem dlaczego w dyskusjach o alkoholu i harcerstwie nie wiele się mówi o kwestiach zdrowotnych. Kolejne badania zdają się potwierdzać teorie, że picie umiarkowanych ilości alkoholu wydłuża życie (mocnych trunków również). Wino zmniejsza ryzyko choroby nowotworowej, problemow z sercem, moze regulowac cisnienie, zapobiega miażdżycy, zaleca się je osobom z lekką anemią, (nie ma sensu wymieniać dalej).
ścisły zakaz abstynencji kiedyś (a może już) spowoduje, że zostaniemy z teorią nie picia alkoholu dla samego ćwiczenia charakteru i zapobieganiu ewentualnemu alkoholizmowi.

ale to nie bardziej ważna sprawa niż reszta o których pisał heian
Ostatnio zmieniony 11 cze 2008, 13:43 przez Vandrey, łącznie zmieniany 1 raz.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 cze 2008, 19:50

Tak, tak, alkohol to samo zdrowie...
Alkohol, po paleniu papierosów, stanowi kolejną, udowodnioną przyczynę nowotworów: jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku i wątroby. Jego rola w patogenezie tych nowotworów nie została jeszcze dostatecznie wyjaśniona. Badania wskazują, że alkohol działa synergicznie z paleniem tytoniu zwiększając ryzyko tych osób o 40-280% w porównaniu z abstynentami. W odniesieniu do rozwoju raka piersi u kobiet rola alkoholu nie jest dostatecznie wyjaśniona.

W krajach Europy i w Ameryce Północnej alkohol stanowi najważniejszy pojedynczy czynnik odpowiedzialny za największą liczbę zgonów z powodu chorób wątroby, a najniższe hepatotoksyczne dawki etanolu (prowadzące do stłuszczenia, zapalenia i marskości wątroby) wynoszą 40-80 g/dzień dla mężczyzn, dla kobiet i młodocianych są one nawet dwukrotnie mniejsze.

Systematyczne umiarkowane spożywanie alkoholu może doprowadzić u osób wrażliwych do trwałego uzależnienia, co pociąga za sobą szereg konsekwencji zarówno zdrowotnych, jak i społecznych. Szacuje się, że w Polsce uzależnionych od alkoholu jest 600-800 tys. osób, ponadto 2-3 mln osób pije w sposób szkodliwy, a liczba osób pijących ryzykownie jest znacznie większa, choć trudna do ustalenia. Nadmiernej konsumpcji alkoholu towarzyszy często niedobór wielu składników pokarmowych, co prowadzić może do dodatkowych zaburzeń funkcjonowania organizmu.
To fragment opracowania "Alkohol w profilaktyce chorób sercowo naczyniowych" Dr inż. Elżbieta Sygnowska, dr inż. Anna Waśkiewicz Zakład Epidemiologii, Prewencji Chorób Układu Krążenia i Promocji Zdrowia, Instytut Kardiologii, ul. Alpejska 42, 04-628 Warszawa


No samo zdrowie.
Oczywiście abstrachuje tu od właściwego przeznaczenia 10 punktu.

A co do reszty to cóż... wszystko jest kwestią względną i należałoby właściwie w całości to skomentować ale szkoda czasu. Rzucę tylko przykładem. To co Michał nazywa archaicznością języka ja nazywam jego ubogością i strasznie wąskim zasobem słów. Harcerstwo rozwija podobno...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

heian
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 12 kwie 2008, 22:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: heian » 12 cze 2008, 14:30

Druhu - narazie tylko 2 słowa w odpowiedzi:
Nie wczytywalem się w cytowany artykuł, ale chyba nie muszę. Jestem lekarzem - internistą. Znam dobrze skutki nadużywania alkoholu. Jest to śmiertelna trucizna, ale jeśli jest stosowana w ODPOWIEDNIO WYSOKICH DAWKACH! W minimalnych dawkach rzeczywiście jest zalecany niektórym pacjentom. Zresztą nie o to przecież chodzi w 10 punkcie...
Druga uwaga: każdy język ewoluuje i pewne sformułowania, słowa, stają się archaiczne. Przecież gdyby ktoś dzisiaj w codziennej komunikacji próbował się poslugiwać polszczyzną Reja to byłby niezrozumiany i śmieszny. Uważam, że słowa: miłować, spolegliwy i kilka innych naprawdę wyszły już z użycia i ich zachowywanie w tekście, który ma być czymś więcej niż tylko zabytkiem językowym jest bezzasadne.

hm. Michał Wojtyczka

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 cze 2008, 15:30

heian pisze:Nie wczytywalem się w cytowany artykuł, ale chyba nie muszę. Jestem lekarzem - internistą. Znam dobrze skutki nadużywania alkoholu. Jest to śmiertelna trucizna, ale jeśli jest stosowana w ODPOWIEDNIO WYSOKICH DAWKACH! W minimalnych dawkach rzeczywiście jest zalecany niektórym pacjentom. Zresztą nie o to przecież chodzi w 10 punkcie...
Czy to że arszenik i kurara są stosowane w lecznictwie zmienia coś w smutnym fakcie że są to trucizny tak samo jak alkohol etylowy ?
Ostatnio zmieniony 12 cze 2008, 15:35 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 cze 2008, 18:18

No cóż pewnie jestem jakis przestarzały ale moi harcerze używaja słów typu spolegliwy... Staram sie by Ich zasób słownictwa był jak najbogatszy. Prawo w obecnej formie tylko mi w tym pomaga a Oni sa zadowoleni mogąc błysnąc czasem na polskim :)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 cze 2008, 19:54

heian pisze:Druhu - narazie tylko 2 słowa w odpowiedzi:
Nie wczytywalem się w cytowany artykuł, ale chyba nie muszę. Jestem lekarzem - internistą. Znam dobrze skutki nadużywania alkoholu. Jest to śmiertelna trucizna, ale jeśli jest stosowana w ODPOWIEDNIO WYSOKICH DAWKACH! W minimalnych dawkach rzeczywiście jest zalecany niektórym pacjentom. Zresztą nie o to przecież chodzi w 10 punkcie...
Druga uwaga: każdy język ewoluuje i pewne sformułowania, słowa, stają się archaiczne. Przecież gdyby ktoś dzisiaj w codziennej komunikacji próbował się poslugiwać polszczyzną Reja to byłby niezrozumiany i śmieszny. Uważam, że słowa: miłować, spolegliwy i kilka innych naprawdę wyszły już z użycia i ich zachowywanie w tekście, który ma być czymś więcej niż tylko zabytkiem językowym jest bezzasadne.

hm. Michał Wojtyczka
Nie jestem lekarzem, więc nie będę komentował.....Co do "spolegliwego" ...cóż, Kotarbiński "wymyślił" /w/g językoznawców z czeskiego/ to słówko na potrzeby swej prakseologii. Nic "archaicznego".....
Język ma to do siebie , że często "wychodzi z użycia" dzięki...... wykształceniu " użytkowników".......
Ostatnio zmieniony 12 cze 2008, 19:59 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Komentarz do Prawa Harcerskiego”