Zostań współautorem komentarza do Prawa Harcerskiego

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 01 kwie 2008, 13:39

Przeprowadziłeś już wiele zbiórek i spotkań na temat Prawa Harcerskiego? Zorganizowałaś kilka kuźnic i wysłuchałaś grona wędrowników i ich rozumienia Prawa Harcerskiego? Pracowałeś z harcerzami, harcerzami starszymi lub wędrownikami i wykorzystywałeś do pracy z Prawem Harcerskim różne formy pracy? Podziel się z nami swoimi doświadczeniami.

Trwają prace nad komentarzem do Prawa Harcerskiego dla wychowanków. Szukamy odpowiedzi na pytanie czy potrzebujemy kilku komentarzy, czy jednego, w jakiej formie powinien on być, by był najbardziej przystępny, a może w różnych formach? Dlatego zapraszamy wszystkich, którzy mają swoje własne pomysły na komentarz do Prawa Harcerskiego dla konkretnej grupy wiekowej, na jego treść lub formę. Może przyszedł czas byśmy mieli zbiór różnych w formie i treści komentarzy, tak, by każdy wybrał coś dla siebie? A może nadal należy pozostać przy jednym tekście? Możliwości jest wiele. Im więcej osób wypowie się na ten temat, tym szersze będziemy mieli spojrzenie.
Zapraszamy do przesyłania swoich propozycji na adres komentarz@zhp.pl do 15 maja 2008 r. Zapraszamy tez do serwisu www.komentarz.zhp.pl

w imieniu zespołu ds. komentarza do Prawa Harcerskiego
Katarzyna Krawczyk
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 16 kwie 2008, 20:49

http://dziewietnastakldh.republika.pl/prawo.htm
Czy ktoś czuje się na siłach napisać cos lepszego ? Bardziej wymownego ? treściwego ?
Konkretnego ?

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 20 kwie 2008, 09:06

Myślę, że nikt nie zamierza rywalizować z autorami poprzednich komentarzy. Nie bez powodu, Zjazd Programowy zdecydował, że komentarz ma być napisany przez zespół a nie przez jednego autora.
Zachęcam więc do otwartości na różne nowe możliwości. Może współczesny komentarz do Prawa Harcerskiego będzie stworzony w zupełnie innej formie, niż rozwinięcie kolejnych punktów?
Zjazd dał nam szansę na stworzenie czegoś nowego, co młodym ludziom pomoże rozumieć przekaz Prawa Harcerskiego, myślisz, że nie warto tej możliwości wykorzystać?
Zamiast zastanawiać się czy to będzie lepsze, treściwsze, bardziej konkretne - zastanówmy się czego dzisiejsi młodzi ludzie potrzebują, by lepiej rozumieć zapisy PH i zastanówmy się, co zrobić, by nowy komentarz był rzeczywiście dobry.
pozdrowienia
Kasia Krawczyk
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

Tofik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 16 lis 2007, 13:24
Lokalizacja: 14 KDH Remedium
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tofik » 20 kwie 2008, 14:46

StaryWilk pisze:"Skauting jest Ruchem, bo porusza się do przodu. Jak tylko się zatrzyma, staje się organizacją i przestaje być Skautingiem" /BiPi/
no właśnie... Pomyślmy o tym rozwijaniu się. O nowoczesności. Może aktualne komentarze nie trafiają do młodych i trzeba stworzyć coś nowego. Nikt nie będzie krytykował komentarzy wcześniejszych, bo nie o to chodzi. Jak powiedziała Kasia:
Kasia_Krawczyk pisze:Może współczesny komentarz do Prawa Harcerskiego będzie stworzony w zupełnie innej formie, niż rozwinięcie kolejnych punktów?
Zjazd dał nam szansę na stworzenie czegoś nowego, co młodym ludziom pomoże rozumieć przekaz Prawa Harcerskiego, myślisz, że nie warto tej możliwości wykorzystać?

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 kwie 2008, 18:18

Tofik pisze:
StaryWilk pisze:"Skauting jest Ruchem, bo porusza się do przodu. Jak tylko się zatrzyma, staje się organizacją i przestaje być Skautingiem" /BiPi/
no właśnie... Pomyślmy o tym rozwijaniu się. O nowoczesności. Może aktualne komentarze nie trafiają do młodych i trzeba stworzyć coś nowego. Nikt nie będzie krytykował komentarzy wcześniejszych, bo nie o to chodzi.
Chyba, może, na pewno, odpowiem, a jutro pomyślę, że to nie tak...

Podejmowanie działania na bazie gdybania oznacza wypuszczanie pary w gwizdek.

Zresztą, żeby nie być gołosłownym:
komentarz do Prawa Harcerskiego napisany przez 21 letniego wędrownika.
Czy coś do niego nie trafia?
Ostatnio zmieniony 20 kwie 2008, 18:18 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 20 kwie 2008, 18:33

Maciek P pisze:Podejmowanie działania na bazie gdybania oznacza wypuszczanie pary w gwizdek.
A jak nazwiesz sytuację, w której na podstawie gdybania, nie podejmie się działań?

pozdrowienia
Kasia Krawczyk
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 kwie 2008, 18:45

Kasia_Krawczyk pisze:
Maciek P pisze:Podejmowanie działania na bazie gdybania oznacza wypuszczanie pary w gwizdek.
A jak nazwiesz sytuację, w której na podstawie gdybania, nie podejmie się działań?

pozdrowienia
Kasia Krawczyk
Kunktatorstwo.

Kasiu, dobrze wiesz, o co mi chodzi: podejmujmy decyzje - każde zarówno w sprawie działania, jak i jego zaniechania - na podstawie rzetelnych i miarodajnych przesłanek, a nie przypuszczeń. Podejmowanie decyzji na podstawie gdybania jest zwyczajnie niemądre.

Dlatego ciekaw jestem, jaki jest faktyczny odbiór PH u harcerzy w zależności od wieku, ilu miało dostęp do istniejących komentarzy, ilu naprawdę je zna, co jest dla nich niezrozumiałe lub niejasne.
Dopiero na podstawie takich przesłanek będzie można zrobić dobry, trafiający do odbiorcy komentarz. Najpierw określa się target i jego potrzeby, a potem dopiero tworzy produkt.
:)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Kasia_Krawczyk
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 31 mar 2006, 09:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Kasia_Krawczyk » 20 kwie 2008, 19:29

Maciek P pisze:Kasiu, dobrze wiesz, o co mi chodzi: podejmujmy decyzje - każde zarówno w sprawie działania, jak i jego zaniechania - na podstawie rzetelnych i miarodajnych przesłanek, a nie przypuszczeń. Podejmowanie decyzji na podstawie gdybania jest zwyczajnie niemądre.

Dlatego ciekaw jestem, jaki jest faktyczny odbiór PH u harcerzy w zależności od wieku, ilu miało dostęp do istniejących komentarzy, ilu naprawdę je zna, co jest dla nich niezrozumiałe lub niejasne.
Dopiero na podstawie takich przesłanek będzie można zrobić dobry, trafiający do odbiorcy komentarz. Najpierw określa się target i jego potrzeby, a potem dopiero tworzy produkt.
:)
Maćku,
trudno się z Tobą nie zgodzić. Dlatego Zjazd podjął decyzję na podstawie dyskusji instruktorskich w całej Polsce. Zakładam, że instruktorzy, którzy brali udział w tych dyskusjach wiedzieli, co robią, decydując, że komentarz jest potrzebny.

Istniejące komentarze zapewne będa rozpropagowane przez propozycję programową "mam szczerą wolę, obiecuję", którą GK powinna opublikować do 30 kwietnia.

Sporo na temat rozumienia Prawa Harcerskiego przez młodych ludzi w ZHP można dowiedzieć się z wyników badania przeprowadzonego podczas Zlotu Drużynowych w Krakowie.

Natomiast niedługo będziemy mogli dowiedzieć się na podstawie badań przeprowadzonych przez Wydział Badań i Analiz, jak różne wyrażenia z Prawa Harcerskiego rozumieją i z jakimi postawami łaczą młodzi ludzie spoza ZHP.

No i na podstawie wniosków z dyskusji zeszłorocznej, na podstawie badań, na podstawie przesłanych do nas propozycji stworzymy komentarz.

Jeśli możemy korzystać z dotychczasowych komentarzy a do tego stworzymy coś bardziej współczesnego, to czy nie warto jednak zainwestowac w to czas? Do kogoś trafi komentarz dh. Mirowskiego, do kogoś kardynała Wyszyńskiego a do kogoś coś zupełnie nowy komentarz (choćby dlatego, że jest nowy). Im więcej sposobów na osiągnięcie celu, tym w większym stopniu go zrealizujemy. Ja myślę, że to dobrze.
pozdrawiam
Katarzyna Krawczyk

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 20 kwie 2008, 19:48

Kasiu, oczywiste jest, że lepsze jest wrogiem dobrego. Sądzę nawet, że powinno istnieć kilka komentarzy skierowanych do różnych środowisk. Bo czy nie można stworzyć komentarza napisanego blokerskim slangiem? Istnieje przeróbka PH na slang, ale to żart, a ja mówię o czymś na serio, co może trafić nie tyle pod strzechy, co pod klatki schodowe.
:)

Niemniej, zanim zacznę coś robić, chcę zobaczyć, na czym stoimy, żeby nie opierać się na zgadywaniu, ale na rzetelnych danych :)

BTW fajnie, że powstanie wydawnictwo zbierające wszystkie komentarze, ale ten nowy też powinien się w takim zbiorze znaleźć.
Ostatnio zmieniony 20 kwie 2008, 19:49 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 21 kwie 2008, 06:38

Maciek P pisze:Zresztą, żeby nie być gołosłownym:
komentarz do Prawa Harcerskiego napisany przez 21 letniego wędrownika.
Czy coś do niego nie trafia?
komentarz przez tautologię
nie ma tam żadnego wyjaśnienia czy komentarza, tylko napisane to samo przy pomocy większej ilości słów.
nawet o karności ma do powiedzenia tylko tyle, że polecenia przełożonych trzeba wykonywać sumiennie
a w 1 punkcie najważniejsza jest sumienność, a nie służba Bodu i Polsce

takie rozumienie PH jest porażką instruktorów, którzy wychowywali autora.

Marcin Wojtczak

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 kwie 2008, 14:48

Marcinie, zwróć uwagę na pierwsze zdanie i na kontekst. Przykład nie dotyczył komentarza wzorcowego, tylko tego, że treści PH nie są niezrozumiałe, skoro pojął je człowiek niespecjalnie władający językiem polskim, w dodatku będący w ZHP ledwie pół roku.

BTW każdy komentarz jest napisaniem tego samego, tylko inaczej.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 21 kwie 2008, 16:27

Maciek P pisze:BTW każdy komentarz jest napisaniem tego samego, tylko inaczej.
większość komentarzy mówi, że karność harcerska nie oznacza bezwzględnego posłuszeństwa oraz bezmyślnego wykonywania rozkazów przełożonych, co zdecydowanie zmienia treść tego punktu

z ostatniego punktu dh Mirowski wysnuł wniosek, że harcerz "sprawy płci traktuje poważnie i odpowiedzialnie", co w kontekście enigmatycznego zapisu o czystości w myśli mowie i uczynkach jest dużym postępem

Marcin Wojtczak

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 21 kwie 2008, 17:49

majcin pisze:
Maciek P pisze:BTW każdy komentarz jest napisaniem tego samego, tylko inaczej.
większość komentarzy mówi, że karność harcerska nie oznacza bezwzględnego posłuszeństwa oraz bezmyślnego wykonywania rozkazów przełożonych, co zdecydowanie zmienia treść tego punktu
<szok>Zmienia? No chyba, że inaczej rozumiemy pojęcie karności. Dla mnie nie oznacza ono bynajmniej pruskiego drylu. Zresztą, Lesio nigdzie nie napisał o wykonywaniu bezwzględnym, tylko o wykonywaniu sumiennie i jak najlepiej. A to wcale nie jest tożsame z drylem i bezwzględnym posłuszeństwem.
Pełniąc służbę w SG jestem karny, ale są granice mojego posłuszeństwa przełożonym określone właśnie karnością. Mam prawo odmówić posłuszeństwa w momencie, gdy wykonanie polecenia oznaczałoby złamanie Ślubowania poprzez naruszenie prawa lub zasad etycznych.
To pojęcie ma rodowód starożytny i w Nowym Testamencie jest interpretowane jako warunkowe posłuszeństwo - warunkowe, to znaczy takie, którego granicą jest wierność autorytetowi wyższemu (Chrystusowi) ->por. choćby listy św. Pawła.
Nie ma więc żadnej sprzeczności między karnością, a krytycyzmem wobec przełożonych. Co więcej, krytycyzm wobec przełożonych jest warunkiem świadomej karności stanowiącej element wolnej woli. Wykonuję polecenia o tyle, o ile nie są sprzeczne z wyższym celem. W momencie sprzeniewierzenia się przełożonego celowi mam obowiązek wypowiedzieć posłuszeństwo -> por. teologia Lutra i sedewakantystów odnośnie autorytetu papieskiego.

Karność, to nie jest bezwzględna dyscyplina, tylko posłuszeństwo świadome i warunkowe ograniczone wiernością wyższemu autorytetowi.
z ostatniego punktu dh Mirowski wysnuł wniosek, że harcerz "sprawy płci traktuje poważnie i odpowiedzialnie", co w kontekście enigmatycznego zapisu o czystości w myśli mowie i uczynkach jest dużym postępem

Marcin Wojtczak
<szok_nr_2>
Zobacz, jak pojęcie czystości interpretowali choćby Kant, czy Luter. Właśnie jako odpowiedzialność. W dodatku w ujęciu kantowskim oznacza to generalnie traktowanie drugiego człowieka podmiotowo, a nie przedmiotowo.
Zdanie druha Mirowskiego nie jest żadnym postępem, tylko streszczeniem tego, co w kwestii czystości (nie tylko w kontekście płciowym - skąd ta płciowa schiza?) powiedziano od starożytności.
Ostatnio zmieniony 21 kwie 2008, 18:47 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

majcin
Użytkownik
Posty: 82
Rejestracja: 22 lip 2004, 12:10
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: majcin » 25 kwie 2008, 12:54

moim zdaniem komentarz, powinien odnosić się do wartości w jakich chcemy wychowywać harcerzy przy pomocy PH (które moim prywatnym zdaniem należy zmienić, ale na razie jest to niemożliwe, trzeba więc stosować "protezę" jaką jest oficjalny komentarz).
Czyli:
1. Określać relację harcerza do Boga
2. Określać stosunek harcerza do ojczyzny, uwzględniając fakt, że od żyjemy w wolnym, demokratycznym kraju, bez zagrożenia wojną oraz zjawisko emogracji, imigracji i tegracji europejskiej
3. Czy harcerz zawsze mówi prawdę, czy dotrzymuje słowa, czy jest osobą godną zaufania?
4. Określenie relacji z innym człowiekiem, jaki jest zakres obowiązków harcerza w stosunku do "bliźniego"
5. Wypisać o jakie cechy i zachowania chodzi, bez opowiadania legend o rycerzach, smokach i uwięzionych królewnach bo te po pierwsze są mało adekwatne gdy wyjaśniamy PH harcerkom, a po drugie można na nie odpowiedzieć historią o rzezi Jerozolimy lub głupocie i niesubordynacji Rolanda. I jeśli w tym punkcie chcemy coś zapisać inaczej dla dziewcząt i chłopców, to napiszmy od razu 2 wersje, a nie tłumaczmy, że obowiązkiem harcerza jest ustępować miejsca w tramwaju kobiecie, a harcerka to niewiadomoco.
6. Czy chronimy przyrodę "racjonalnie", trochę jak właściciel swoją własność, czy stawiamy na metafizyczna łączność z przyrodą (czy może oba na raz).
7.Po punkcie 6 PH powinien od razu być 8, oszczędziłoby to wielu problemów. Ale skoro już jest to trzeba położyć nacisk na 2 rzeczy:
-wierność swoim zasadom i przekonaniom i umiejętność odmówienia grupie lub przełożonym, którzy chcą harcerza namówić do postępowania z nimi sprzecznego
-odpowiedzialny udział w życiu rodzinnym, odpowiedni do wieku i dojrzałości harcerza
8.Umiejętność radzenia sobie w trudnych sytuacjach, "podnoszenie się z upadku"
9.Umiejętne gospodarowanie posiadanymi środkami materialnymi.
10.Uzasadnienie nakazu abstynencji
11. Odniesienie się do kontaktów seksualnych harcerzy i rozwoju w tej sferze
12. Przetłumaczenie na współczesny język znaczenia "czystość w myśli mowie i uczynkach"

Taką mniej więcej strukturę narzuca obecny tekst PH.
Komentarz, z natury rzeczy nie może być zbyt szeroki, ale zanim przystąpi się do redagowania komentarza, trzeba wiedzieć o czym ma on mowić.

Marcin Wojtczak

heian
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 12 kwie 2008, 22:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: heian » 11 cze 2008, 09:54

We wstępie zaznaczam, że przez ostatnie 2 lata nie pełniłem funkcji wychowawczych i nie pracowałem z prawem harcerskim. Wracając do tego tekstu po takiej pauzie mam chyba do niego większy dystans, co pozwala na bardziej krytyczne refleksje.

Jeżeli mamy okazję coś zmienić w dotychczasowym komentarzu do prawa to zastanówmy się, co było jego największą niedoskonałością. Moim zdaniem - anachronizm języka. Gdyby nowa redakcja miała się ograniczyć tylko do uwspółcześnienia dotychczasowych sformułowań to już byłby postęp. Problem jedynie w tym, że samo prawo harcerskie jest napisane językiem anachronicznym; niezrozumiałym i nieprzemawiającym do dzisiejszej młodzieży. Czy naprawdę w imię tradycji musimy pozostać przy &#8222;miłowaniu&#8221; przyrody i nakazie czystości? Trudno napisać dobry komentarz do ostatniego punktu, bo nie da się ukryć faktu, że był pisany w czasach purytańskich w porównaniu z obecnymi (szczególnie w kwestii oficjalnego stosunku do seksualności) i że właśnie o seksualność w nim chodziło. W dzisiejszych czasach nakaz czystości (w dodatku tak restrykcyjny, bo ingerujący nawet w myśli) można stosować w grupach ortodoksów religijnych, ale nie w stosunku do młodzieży, która ma się zdrowo i harmonijnie rozwijać, także w zakresie seksualności. Jeżeli taki zapis ma kogoś powstrzymać przed &#8222;nieczystymi myślami&#8221; to nie łudźmy się &#8211; nikogo nie powstrzyma. Stworzymy fikcyjny nakaz, co sprawi, że całe prawo harcerskie stanie się fikcyjnym zbiorem pobożnych życzeń. A jeżeli uda nam się jakimś cudem wyegzekwować przestrzeganie tego punktu to osiągniemy tyle, że nasi wychowankowie w dorosłe życie wejdą niedojrzali i niegotowi do nawiązania partnerskich relacji z &#8222;płcią przeciwną&#8221;. Komentarze, w których próbuje się udowadniać, że tak naprawdę w tej czystości to chodzi o coś innego, uważam za obłudne. Jednak w prawie harcerskim powinno chyba być jakieś odniesienie do sfery płciowości, jeśli ma to być w miarę kompletny drogowskaz życiowy. Chyba nie wzbudzi żadnych kontrowersji zapis mówiący o odpowiedzialności i powściągliwości w &#8222;tych sprawach&#8221;. Mam na myśli powściągliwość rozumianą jako opozycja do rozwiązłości i odpowiedzialność rozumianą jako pochodna podmiotowego traktowania partnera. Taki zapis byłby chyba zgodny z &#8222;duchem czasu&#8221; i rzeczywistymi potrzebami duchowymi młodego pokolenia.
Skoro już przy ostatnim punkcie jesteśmy, to nie da się chyba pominąć milczeniem tego najbardziej znanego, nawet przez osoby spoza harcerstwa, nakazu abstynencji. Czy w przypadku osób pełnoletnich ostentacyjne powstrzymywanie się od wypicia kieliszka wina do obiadu czy kufla piwa w czasie spotkania koleżeńskiego w pubie rzeczywiście czemuś jeszcze służy czy tylko naraża taką osobę na śmieszność? Może nie odrzucenie (chociaż to zależy od poziomu znajomych) ale właśnie łatka dziwaka &#8211; oto cena, a co w zamian? Śmiem twierdzić, że nic. Kwestie ćwiczenia woli, kształtowania charakteru owszem są adekwatne, ale raczej wobec bardziej ogólnego nakazu &#8211; zachowywania umiaru w korzystaniu z przyjemności, wystrzegania się konsumpcjonizmu i popadania w jakiekolwiek nałogi. Takiego zapisu w prawie harcerskim jednak nie ma. Dla mnie na przykład powstrzymywanie się od palenia papierosów nie jest żadnym wysiłkiem woli, żadnym problemem. Nigdy nie paliłem, nigdy mnie do papierosów nie ciągnęło i zakaz palenia w moim przypadku żadnej funkcji wychowawczej nie spełnia. W odniesieniu do dbałości o zdrowie i hart ducha znacznie ważniejsze niż całkowite powstrzymywanie się od alkoholu jest racjonalne odżywianie się i utrzymywanie masy ciała w normie (przy czym równie ważna jest jej górna i dolna granica). To są fakty naukowe. Jestem przekonany, że w harcerstwie powinniśmy walczyć z otyłością i pogarszającą się sprawnością fizyczną u Polaków. W prawie harcerskim nie ma do tego istotnego problemu społecznego żadnego odniesienia wprost (jest tylko ogólne nawiązanie w komentarzu).
Kolejny problem miałem zawsze z punktem 7, a konkretnie z nakazem posłuszeństwa rodzicom. Dotychczasowy komentarz jakoś mnie nie przekonuje, że ten zapis jest odpowiedni nie tylko w stosunku do dzieci, ale także harcerzy starszych, wędrowników i instruktorów. Jeżeli prawo harcerskie ma być jedno dla wszystkich grup wiekowych to zapisy muszą być wystarczająco uniwersalne. Rozumiem nakaz posłuszeństwa rodzicom w przypadku dziecka, ale w okresie dorastania i dorosłości podejmuje się coraz więcej decyzji samodzielnie, czasami wbrew woli rodziców i taki stan rzeczy jest moim zdaniem naturalny. Natomiast nie miałbym żadnych zastrzeżeń w stosunku do nakazu szacunku dla rodziców. Szacunku, który z czasem zmienia formę swojego wyrazu i w okresie dorosłości wiąże się głównie z powinnością zapewnienia rodzicom opieki, autentyczną troską o nich, utrzymywaniem z nimi regularnych kontaktów (co w dobie powszechnej emigracji wcale nie jest takie proste).

hm. Michał Wojtyczka

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Komentarz do Prawa Harcerskiego”