Forum Programowe Załęcze Wielkie 2009

Wydział Programowy
ODPOWIEDZ
MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 25 mar 2009, 00:47

Pisze tu, bo relacja z Forum Programowego 2009, która znalazła się na stronie http://www.zhp.pl/index.php?do=news&nav ... 11&id=8773 trochę odbiega od tego, co tam można było zobaczyć i usłyszeć.


Po pierwsze informacja o Forum dla programowców z całej Polski powinna być dana nie 2 tyg. przed, a znacznie wcześniej, to wtedy może byli by ludzie z większości hufców i chorągwi.
Po drugie byłem w jednej z grup i stwierdzenie "Niektórzy próbowali również godzić "ogień" z "wodą"" - odnosi sie do "niektórej" jednej całej grupy czyli jakby nie patrzeć reprezentantów czterech chorągwi... Może dla niektórych to mało, ale jakby nie patrzyć, to znaczna ilość rozumów...
Ponadto jeżeli jeden z prowadzących, ucina jakiekolwiek dyskusje w grupie na inne poglądy niż on chce, to chyba nie świadczy najlepiej, o poziomie dyskusji i widać jak na dłoni chęć manipulowania jej wynikiem (ponadto godzina na stworzenie koncepcji programowej ZHP to chyba nie docenienie tego działu).
Lansowanie przykładów zagranicznych (RAP), bez konkretnych przykładów, to nie był sposób chyba na przekonanie ludzi do tego jako recepty na lepszy program.
Należy tez zwrócic uwagę, że wplatanie "zagranicy" w każdy możliwy moment dyskusji na każdy temat to chyba przesada.
Może niektórzy pora by pojeździli po hufcach i zobaczyli jak jest na naszej ziemi i w czym komu pomóc, skąd brać pomysły i przykłady, bo nic tak nie przekonuje siebie i innych jak osobisty przykład i podwinięte rękawy w gotowości do pracy - pomocy (w roku braterstwa).

Uważam też, że mała ilość przykładów i dyskusji na temat programu, a dokładanie Ewidencji, zhp.net.pl i innych rzeczy niezbytnio związanych z programem, to zła wróżba do polepszenia programu i pracy nad nim.

A pytaniem do organizatorów, powinno być dlaczego tak mało chorągwi się pokazało?....


PS

A najbardziej ciekawą rzeczą, była próba przekonania (przez 'znacznego' instruktora władzy) że drużynowy powinien tworzyć plan pracy we wrześniu, a po nim kolejno szczep, hufiec, chorągiew,...
- Także pewnie do Grudnia by się nam udało wszystkim mieć plany.

Moim celem nie jest tu urażenie organizatorów, czy osób prowadzących, lecz wykazanie niezgodności z materiałem pisanym i chyba nie tylko moim zawiedzeniem tym co mozna było zobaczyc i usłyszeć.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 25 mar 2009, 09:38

MYCHAS pisze:Lansowanie przykładów zagranicznych (RAP), bez konkretnych przykładów, to nie był sposób chyba na przekonanie ludzi do tego jako recepty na lepszy program.
Należy tez zwrócic uwagę, że wplatanie "zagranicy" w każdy możliwy moment dyskusji na każdy temat to chyba przesada.
Na forum niestety nie byłem. Wysłałem zgłoszenie ale nikt na nie nie odpowiedział więc nie wiedziałem czy mogę przyjechać czy nie.

Natomiast co do wplatania zagranicy. To moim zdaniem bardzo dobrze, że jest wplatana. Bo skoro w innych krajach/organizacjach skauting się rozwija a u nas znika w zastraszającym tempie to musimy "wplatać" te zagraniczne doświadczenia w każde nasze działanie. Innymi słowy wykorzystywać wzorce sprawdzone w innych krajach.
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 25 mar 2009, 10:04

MYCHAS pisze:A najbardziej ciekawą rzeczą, była próba przekonania (przez 'znacznego' instruktora władzy) że drużynowy powinien tworzyć plan pracy we wrześniu, a po nim kolejno szczep, hufiec, chorągiew,...
- Także pewnie do Grudnia by się nam udało wszystkim mieć plany.
Ani z relacji zamieszczonej na stronie głównej, ani z Twoich uwag nie mogę "doczytać" realnej tresci tego spotkania. Ale to na marginesie, bo zaciekawił mnie w/w cytat.

Może Cię źle zrozumiałem ale co masz przeciwko planowaniu pracy w rytmie roku kalendarzowego ?
(zamiast roku szkolnego-oświatowego)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Trzeci
Stały bywalec
Posty: 357
Rejestracja: 16 lip 2006, 11:35
Lokalizacja: HSP
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Trzeci » 25 mar 2009, 14:43

MYCHAS pisze:A najbardziej ciekawą rzeczą, była próba przekonania (przez 'znacznego' instruktora władzy) że drużynowy powinien tworzyć plan pracy we wrześniu, a po nim kolejno szczep, hufiec, chorągiew,...
A można tak z nazwiska .... ten "znaczny instruktor władzy " druh takowe posiada...
Może czas skoczyć z taki pisaniem że CI , Tamci , Oni ...... Bez uprzedzeń to się tyczy nie tylko druha postu,
phm. Michał Michalski HR
Zespół Biura GK ZHP ds. spójności dokumentów
Inspektorat Harcerskiej Służby Porządkowej GK ZHP

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 25 mar 2009, 15:36

19kldh pisze:Może Cię źle zrozumiałem ale co masz przeciwko planowaniu pracy w rytmie roku kalendarzowego ?
(zamiast roku szkolnego-oświatowego)
Tak ale była mowa o roku harcerskim.
Trzeci pisze:A można tak z nazwiska .... ten "znaczny instruktor władzy " druh takowe posiada...
Może czas skoczyć z taki pisaniem że CI , Tamci , Oni ...... Bez uprzedzeń to się tyczy nie tylko druha postu,
Jak ktoś bedzie chciał to sam się przedstawi....
kowlak pisze:Bo skoro w innych krajach/organizacjach skauting się rozwija a u nas znika w zastraszającym tempie to musimy "wplatać" te zagraniczne doświadczenia w każde nasze działanie. Innymi słowy wykorzystywać wzorce sprawdzone w innych krajach.
U mnie instruktorka pojechała pomimo braku odp. i dobrze zrobiła.
A co do zagranicy to jakoś 10 lat temu nie wplataliśmy i program stał dobrze, a teraz się sypie, bo każdy zwala na każdego zadania, zamiast coś wspólnie.

Widać te forum ma to do siebie że zawsze schodzi się z głównego tematu.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 25 mar 2009, 19:22

MYCHAS pisze:Pisze tu, bo relacja z Forum Programowego 2009, która znalazła się na stronie http://www.zhp.pl/index.php?do=news&nav ... 11&id=8773 trochę odbiega od tego, co tam można było zobaczyć i usłyszeć.
Trochę bardzo :)

Nie doliczyłem się nigdy 72 osób. Na prezentacji Jacka w sobotę po południu na sali siedziało 28 osób.

Trzecia grupa mówiła coś zupełnie innego niż podano w relacji.

Nie było żadnego RPG. Przynajmniej ja nie zauważyłem.

Za to były rzeczy warte odnotowania, które, nie wiedzieć czemu, nie znalazły się w relacji. GK zaproponowała kontynuację organizacji Zjazdów Programowych (choć nie powiedziano w jaki sposób i w jakim trybie) - to chyba dobry pomysł, była ciekawa oferta szkoleń dotyczących cyberprzemocy wobec dzieci przeprowadzona przez Panią z UPC - myślę, że temat ciekawy i być może wart podjęcia. Była ciekawa prezentacja roku Chopinowskiego.

Niemniej - nikt nie notował tego co grupy sumują, nie było dyskusji podsumowującej pracę warsztatową, nie było dyskusji nad prezentacja o RAP. Nie wiem do czego nasza przedpołudniowa praca zostanie wykorzystana...

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 25 mar 2009, 23:18

Nie wiem, Michale skąd wziąłeś to, że 10 lat temu (1999) nie czerpaliśmy z wzorów zagranicznych, ani to, że program stał wtedy dobrze. Pomijając bezsens postawy polegającej na zapatrzeniu tylko we własne wzory (typowa zaściankowość), szukamy inspiracji w dorobku ruchu skautowego od conajmniej lat 80-tych. Oczywiście, nie możemy kopiować cudzych rozwiązań bezmyślnie. Ale twórczo wykorzystywać, jak najbardziej. Tak na marginesie: samo harcerstwo jest w istocie przystosowanym do warunków polskich cudzoziemskim pomysłem. Jeśli ktoś chce trzymać się tylko wzorów rodzimych powinien wystąpić z harcerstwa.

Co do programu, to według mnie niewiele się w ciągu 10 lat zmieniło, choć może wreszcie coś się ruszy. Natomiast, poza przebłyskami związanymi z pojedynczymi osobami, to od lat nie mamy pomysłu na harcerstwo (o czym zresztą pisałem swego czasu w HRze).

I zgodzę się z Kowlakiem. Na początku lat 90tych wzbudzaliśmy zazdrość wśród skautów skalą zasięgu społecznego. Dziś walczymy o przetrwanie. Może warto dowiedzieć się, czemu innym się udaje.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 27 mar 2009, 22:30

Maćku, może dlatego ze byłem 'młody i piękny' i zaczynałem prowadzić drużynę jako drużynowy. Programy lat 90 to dla mnie bardzo dobry kanon lektury dla młodych drużynowych, ja osobiście bardz często do tego wracam.

Co do zagranicy - to skauting jest 'towarem z importu' lecz dostosowanym do naszej rzeczywistości.
Ja współpracuje w hufcu luźno co prawda, ale z Niemcami i Duńczykami i u nich często jeden powiat to jedna drużyna, więc my nadal wzbudzamy zdziwienie.
A do puki wszyscy nie wezmą się razem do wspólnej pracy nad kształcenie, programem i organizacja, to dalej będziemy pikować ze stanem w dół.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

rafal bednarczyk
Starszy użytkownik
Posty: 166
Rejestracja: 23 lut 2005, 11:32
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rafal bednarczyk » 28 mar 2009, 02:59

WItam wszystkich,
MYCHAS pisze:[...]
Po drugie byłem w jednej z grup i stwierdzenie "Niektórzy próbowali również godzić "ogień" z "wodą"" - odnosi sie do "niektórej" jednej całej grupy czyli jakby nie patrzeć reprezentantów czterech chorągwi... Może dla niektórych to mało, ale jakby nie patrzyć, to znaczna ilość rozumów...
mysle, ze sie nie zrozumielismy. Moze warto aby sobie wytlumaczyc jak zrozumielismy godzenie tworzenia programu druzyny na podstawie potrzeb i oczekiwan harcerzy w kazdej unikalnej druzynie, z sugerowaniem druzynowemu co ma robic z druzyna zanim sie jeszcze nad tym porzadnie zastanowil piszac program druzyny.
Sprobujmy porozmawiac o tym merytorycznie bez emocji. Bo ja przynajmniej w swoim imieniu jako jeden z prowadzacych grupe moge zaswiadczyc, ze nie bylo nasza intencja obrazic, czy zmarginalizowac pogladow kogokolwiek.
Natomiast niewatpliwie chcielismy pobudzic wszystkich uczestnikow do zastanowienia sie nad tym jak wesprzec w hufcu druzynowego tworzacego program druzyny. i wiemy wszyscy, ze analiza sytuacji obecnej w naszych hufcach nie jest w przeazajacej czesci dla nas mila. Ale wlasnie, aby cos zmienic trzeba najpierw z tego blogostanu wyjsc
MYCHAS pisze:Ponadto jeżeli jeden z prowadzących, ucina jakiekolwiek dyskusje w grupie na inne poglądy niż on chce, to chyba nie świadczy najlepiej, o poziomie dyskusji i widać jak na dłoni chęć manipulowania jej wynikiem
rozumiem, ze to zarzut do mnie. Coz moze rzeczywiscie zbyt zdecydowanie przerywalem wypowiedzi, ktore nie trzymaly sie tematu. Jesli kogos urazilem to przepraszam. Chociaz zazwyczaj instruktorzy radza sobie w wyrazaniu wlasnych pogladow tylko czasami trudno przytoczyc argumenty ktore kogos przekonuja. Moze tak bylo tym razem i dlatego watek odbiegajacy od tematu rozmowy zostal przerwany?
MYCHAS pisze:(ponadto godzina na stworzenie koncepcji programowej ZHP to chyba nie docenienie tego działu).
a kto powiedzial, ze mielismy stworzyc koncepcje programowa ZHP? Chyba rzeczywiscie sie nie zrozumielismy. Nam chodzilo o pobudzenie wlasnych przemyslen w tym kierunku, szczegolnie przekonanie do zadania sobie pytania: jak w moim hufcu wspieram druzynowego w pracy z programem druzyny?
MYCHAS pisze:Lansowanie przykładów zagranicznych (RAP), bez konkretnych przykładów, to nie był sposób chyba na przekonanie ludzi do tego jako recepty na lepszy program.
znowu sie nie zrozumielismy - my nie przekonywalismy ze RAP to recepta na lepszy program. Cieszei sie, ze RAP zostal zapamietany w ogole bo chodzilo o to, aby wywolac nim pierwsze zainteresowanie. A RAP to tylko na dobra sprawe zestaw narzedzi do zadania sobie samemu pytan - jak wyglada program mojej organizacji. Recepty po zadaniu sobie tych pytan musimy znalezc sami. Nikt ze skautow nie przyjdzie do nas i nie da nam gotowca na program ZHP. CHociaz pewnie tak byloby latwiej
MYCHAS pisze:Należy tez zwrócic uwagę, że wplatanie "zagranicy" w każdy możliwy moment dyskusji na każdy temat to chyba przesada.
a dlaczego przesada? Co w tym zlego?
MYCHAS pisze:Może niektórzy pora by pojeździli po hufcach i zobaczyli jak jest na naszej ziemi i w czym komu pomóc, skąd brać pomysły i przykłady, bo nic tak nie przekonuje siebie i innych jak osobisty przykład i podwinięte rękawy w gotowości do pracy - pomocy (w roku braterstwa).
troszke chyba ryzykujesz twierdzac, ze my nie jezdzimy po hufcach i nie spotykamy sie z instruktorami. A w ilu Ty hufcach bywales np. w 2008 roku ze masz prawo tak mowic? I chyba niewiele wiesz o tych co prowadzili te zajecia, co oni robia i czy maja zakasane rekawy. Najpierw trzeba kogos przylapac na blogim lenistwie, a potem dopiero pisac takie rzeczy bo moze sie okazac, ze osoby ktore opisujesz maja wieksze pojecie o tym co dzieje sie w hufcach niz Ty
MYCHAS pisze:Uważam też, że mała ilość przykładów i dyskusji na temat programu,
a mozesz napisac co masz na mysli piszac o przykladach?
MYCHAS pisze:a dokładanie Ewidencji, zhp.net.pl i innych rzeczy niezbytnio związanych z programem, to zła wróżba do polepszenia programu i pracy nad nim.
a moze jednak dasz sie przekonac, ze ewidencja ma duzo wspolnego z pracami nad polepszeniem programu, ze nawet takie narzedzie jak zhp.net.pl moze byc uzyteczne dla programu chocby w hufcu
MYCHAS pisze:A najbardziej ciekawą rzeczą, była próba przekonania (przez 'znacznego' instruktora władzy) że drużynowy powinien tworzyć plan pracy we wrześniu, a po nim kolejno szczep, hufiec, chorągiew,...
- Także pewnie do Grudnia by się nam udało wszystkim mieć plany.
no to kiedy u Ciebie w hufcu druzynowy tworzy program druzyny? A jak w takim razie wg Ciebie powinno byc? A moze jedank jest jakas wartosc w tworzeniu programu hufca w oparciu o programy druzyn? Porozmawiajmy o tym
MYCHAS pisze:Moim celem nie jest tu urażenie organizatorów, czy osób prowadzących, lecz wykazanie niezgodności z materiałem pisanym i chyba nie tylko moim zawiedzeniem tym co mozna było zobaczyc i usłyszeć.
No wiec ja jako jeden z organizatorow nie czuje sie urazony. Rozmawiajmy jak sie wspolnie wypracowac rozwiazanie, ktore da najlepsze mozliwe wsparcie w tworzeniu programu przez druzynowego. Bo o to w koncu mam nadzieje nam wszystkim chodzi.

pozdrawiam serdecznie nudzac sie podczas przygotowan do jutrzejszego prowadzenia punktu podczas Rajdu "Arsenal" na ktory przyjada tylko druzyny z Warszawy i okolic:-)

Rafal
--------------------------------------------
hm. Rafal Bednarczyk
czlonek GK ZHP, komisarz zagraniczny ZHP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 mar 2009, 06:37

MYCHAS pisze:Maćku, może dlatego ze byłem 'młody i piękny' i zaczynałem prowadzić drużynę jako drużynowy. Programy lat 90 to dla mnie bardzo dobry kanon lektury dla młodych drużynowych, ja osobiście bardz często do tego wracam.
Ja opieram się na kanonie lat 30. Od zawsze. Jak wiesz, skutecznie.

To, co wtedy (koniec lat 90-tych) wydano w zakresie przede wszystkim poradników metodycznych było podsumowaniem dorobku wieloletniego. Trudno z jednej strony, żeby co roku robić taki bilans. Z drugiej, trudno w tamtym czasie znaleźć więcej, niż obecnie inicjatyw na konkretne działania programowe ze strony GK. Jest to czas wyhamowywania, który zaowocował późniejszym marazmem i nie mam tu pretensji o to do nikogo, gdyż był to skutek zmiany sytuacji, w jakiej przyszło nam działać. Coś się wyczerpało, a na nowe nie było pomysłu.
Co do zagranicy - to skauting jest 'towarem z importu' lecz dostosowanym do naszej rzeczywistości.
Ja współpracuje w hufcu luźno co prawda, ale z Niemcami i Duńczykami i u nich często jeden powiat to jedna drużyna, więc my nadal wzbudzamy zdziwienie.
g00rek coś pisał na temat statystyk. Nie wyglądamy w nich tak rewelacyjnie, jak piszesz.
A do puki wszyscy nie wezmą się razem do wspólnej pracy nad kształcenie, programem i organizacja, to dalej będziemy pikować ze stanem w dół.
Weźmy się i zróbmy! Ale chyba temu właśnie służyło forum. Czyż nie?

Jak rozumiesz tę wspólną pracę? Bo ja przede wszystkim w dwóch wymiarach. Po pierwsze, każdy drużynowy szuka rozwiązań programowych (korzystając z inspiracji i podpowiedzi) na własną rękę dzieląc się efektami z innymi. Po drugie, nie podstawiamy sobie nawzajem nóg udowadniając, że "ja to wiem/zrobiłbym lepiej, a wy to dno i szuwary".
A jak jest? No chyba wiesz dobrze.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 30 mar 2009, 23:40

rafal bednarczyk pisze:...mysle, ze sie nie zrozumielismy. Moze warto aby sobie wytłumaczyć ....
I tu jest sedno sprawy, gdyby było wcześniej wiadomo, nad zakresami tematów i dyskusji, każdy z nas by do tego przywykł i nie czuł zaskoczenia.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”