Walentynki, czyli święto wymyślone przez producentów kar

Wydział Programowy
ODPOWIEDZ
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 lut 2008, 19:24

Tak się dzisiaj właśnie zastanawiam co robić z takimi świętami jak Walentynki. Od kilku lat to święto stało się bardzo popularnym w Polsce. No bo już niejeden koncern o to zadbał. Ostatnio poza świętem zakochanych jest to też święto lubiących się... Co roku czytam i słyszę coraz więcej o tej "okazji".

Zastanawiam się więc co my - ZHP mamy do powiedzenia na ten temat.Święto to na stałe już weszło w codzienną świadomość i w kulturę. Jak więc się na to zapatrywać?

Czy wykorzystywać to święto do celów wychowawczych?
Czy udawać, że go nie ma?
Popierać święto, bo jest to coś "pozytywnego" i nawiązuje do przyjaźni i miłości?
Czy może przekonywać harcerzy, że to coś głupiego i komercyjnego?

To jak się na to zapatrujecie?

Nie chodzi mi o jedną dobrą odpowiedź, a o wiele spojrzeń i pomysłów. To nie jest wątek do kłócenia się :)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 14 lut 2008, 21:19

Eeee.. traktuje sprawę jak Hallowen. Sztuczna komercyjna wszczepka. To już wolę Noc Kupały ;-), przynajmniej osadzone w naszej tradycji.
Z drugiej strony cała ta ściema, iż jest to święto dla zakochanych. Czas zrzucić tą maskę obłudy! Pluszowe serca? Czerowne lizaki? Pluszowe misie? Czy to są prezenty dla facetów? Czy któraś dziewczyna obdarzy swego wybranka Victorinoxem z 16-stoma ostrzami i pen drive-em?
NIE!
A Dzień Kobiet już jeden mamy.
MSPANC
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

Tofik
Użytkownik
Posty: 73
Rejestracja: 16 lis 2007, 13:24
Lokalizacja: 14 KDH Remedium
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Tofik » 14 lut 2008, 22:16

a u nas na biwaku dzieciaki, zupełnie nieproszone złapały papier i nożyczki i zrobiły sobie na zwajem kartki. I zostawiły nawet jedną walentynkę w szatni, bo spaliśmy w szkole, z dopiskiem "OD HARCERZY". Taki pozytywny gest, w środku bardzo bezśnieżnego i szarego lutego :D

szy_mcio
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 02 maja 2003, 15:53
Lokalizacja: "Leśni" & "Strażnicy Watry"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: szy_mcio » 14 lut 2008, 23:09

A ja obchodzę to "święto"o jako "Wale - Tynki" - dzień budowlańca polskiego - a jako że moja noga jest "otynkowana" szyną gipsową , to ta szyna dostała wielkie czerwone serduszko :P
phm. Szymon Piątek (szy_mcio)
Komendant Szczepu "Strażnicy Watry" - Świątniki Górne
Zespół Internetowy Chorągwi Krakowskiej
----------------------------
"... Z Praw harcerskich robimy dekalog, a to jest tylko Kodeks, którego przestrzeganie daje nam prawo do nazwy HARCERZA..."

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 15 lut 2008, 00:45

Myślę, iż tego czerwonego szaleństwa nie da się ignorować, jednakowoż sama Walentynek nie uważam za święto ani nic w tym stylu. Dzień jak co dzień- każdy dobry by powiedzieć komuś, że się go ko.... ale nogą ;) Z drugiej strony dajmy ponieść się komercji! - tzn, dajmy się zarobić serduszka z azbestu zbieranego w lesie przez harcerzy czy coś w tym stylu.... ;)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 15 lut 2008, 11:12

niestety są rzeczy na które nie mamy zbytnio wpływu i stawianie pytań" czy się w to bawimy czy jesteśmy na nie?" jest raczej pytaniem, które warunkuje czy zostajemu w tym miejscu, w którym stoimy czy też idziemy z postępem.
ludzie w moim wieku podchodzą do tego dnia z rezerwą, ale już dzieciaki nie. one traktują to jak coś normalnego. dlatego musimy być na to przygotowani i dam im okazję do wyrażenia siebie. niech to będzie kominek, może jakaś zabawa. ale zróbmy to inteligentnie, aby pokazać też to że mamy również np. noc kupały ;)
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

Orli Galaz
Nowicjusz
Posty: 43
Rejestracja: 27 wrz 2007, 17:52
Lokalizacja: 2 ODH ,, SZARPIE''
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Orli Galaz » 28 cze 2008, 09:28

''Najłatwiej zmieniają obyczaje ci, co nie mają żadnych''
Ostatnio zmieniony 28 cze 2008, 09:30 przez Orli Galaz, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”