pomysł na zajęcia o składkach

Wydział Programowy
Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 lut 2008, 19:05

Ale przecież od tego zacząłem. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 05 lut 2008, 22:12

Czyli dałeś dwie propozycje do wyboru :)

1. Nie robić.
2. Robić, ale będąc samemu świadomym na co idą składki i po co są :)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 05 lut 2008, 22:49

No można to tak ująć. :)

Jeśli coś robić to ze świadomością celu wychowawczego w szerokim kontekście. Nie tylko doraźnym (żeby płacili składki), ale szerokim, ze świadomością, że kształtuję obywateli naszego kraju. A skoro tak, to jakich obywateli chcę wykształcić? Takich, co posłusznie zrobią co im władza każe? Czy takich, którzy dla władzy będą partnerem?

I to generuje resztę.
Jeśli znasz cel, znasz drogę (zen mi się przyplątał :P)
Ostatnio zmieniony 05 lut 2008, 22:49 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 05 lut 2008, 23:53

Zen albo podstawy pedagogiki ;) Nazywaj to jak chcesz :) Ważne, że mądre i ważne, że działamy świadomie :)
Ostatnio zmieniony 05 lut 2008, 23:54 przez mariuszm, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 06 lut 2008, 14:03

Maciek P pisze:Tak, gdzie to można znaleźć, bo nie widziałem na witrynie ZHP. Chodzi o to, żeby nie gadano głupot.
Przepraszam, ze tak późno, nie zauważyłem odpowiedzi.
Budżet GK zatwierdza RN. Uczyniła to w uchwale:
Uchwała nr 7/XXXIII Rady Naczelnej ZHP
z dnia 12 stycznia 2008 r.
w sprawie zatwierdzenia kierunków działania
i budżetu Głównej Kwatery ZHP na rok 2008

1. Na podstawie § 67 ust. 4 pkt 7 Statutu ZHP Rada Naczelna ZHP zatwierdza kierunki działania oraz budżet Głównej Kwatery ZHP na rok 2008, który po stronie przychodów zamyka się kwotą 5.239.386,19 zł, a po stronie kosztów kwotą 5.233.453,60 zł.
2. Przewidywany zysk w wysokości 5.932,59 zł przeznacza się na spłatę zobowiązań ZHP z lat poprzednich. (...)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 06 lut 2008, 14:48

OK. Dzięki.

Według oficjalnej witryny Prezydenta RP (http://www.prezydent.pl) w 2007 roku budżet Kancelarii Prezydenta wynosił 161.475.000 zł. W latach 2004 i 2005 było to 162 393 000 zł i 166 270 000 zł. Można przyjąć, że jest to około 160.000.000 (sto sześćdziesiąt milionów złotych). Tymczasem budżet GK ZHP zamyka się kwotą niecałych 5 milionów 250 tysięcy złotych, a więc mniej więcej 30,5 raza MNIEJSZĄ, niż "przejada" Prezydent.

Zatem słowa SeFera:
SeFer pisze:z tego co wiem nasze naczelnikowstwo pozera więcej niż kancelaria naszego prezydenta....
są fałszem. Fałsz ten wynika z niewiedzy. Z tego, że budżet gieki formalnie jawny ukryty jest tak, że osoba nie zorientowana nie wie, gdzie szukać.


Mam nadzieję, że SeFer będzie już wiedział. :)

Więc, wracając do meritum. Jak zamierzamy zrobić zajęcia o składkach nie mając elementarnej wiedzy na ich temat?
Ostatnio zmieniony 06 lut 2008, 14:58 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

azazello666
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 04 lip 2007, 18:03
Lokalizacja: 17 DH "Teoria Spokoju"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: azazello666 » 07 lut 2008, 12:29

dobrze.. powiedzmy,że wszystko jasne.. mój problem polegał na tym,że nawet zastępca komendanta nie wiedziała,na co idą tak naprawdę składki. po prostu stwierdziła(mniej więcej)-trzeba ich nauczyć,że mają płacić składki i ty się tym zajmiesz("ty"odnosiło się oczywiście do mnie)

wszystkim dziękuję za rozjaśnienie sytuacji.

początkowo zastanawiałam się,czy rzeczywiście ma sens prowadzenie zajęć o składkach bez podawania celu płacenia.współorganizatorzy owych warsztatów stwierdzili,że wystarczy ogólnie powiedzieć,że składki idą na utrzymanie zhp i ble ble ble...

postaram się jakoś to wszystko do kupy zebrać.


pozdrawiam ;)
dh.sam. FiFFi
drużynowa 17 DH "Teoria Spokoju"

podniesiona na duchu jak świeżo usypany nagrobek...

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 09 lut 2008, 10:17

SeFer pisze:
Maciek P pisze:
SeFer pisze:Składki służą przede wszystkim do opłacania malutkiej pensji(diety, wyrównania czy jak to nazwiecie)naczelnictwa zhp...
Jesteś pewien?
Ależ jestem- ile to naczelnik zarabia ?? 10 tys?? Bo z tego co wiem nasze naczelnikowstwo pozera więcej niż kancelaria naszego prezydenta....
Sefer... I znowu wykazujesz się ignorancją. Niestety.

Choć to typowe podejście. "Na pewno tam na górze zarabiają krocie!".

NIE ZARABIAJĄ. A powinni. Dlaczego?

Nie wiem czy wiecie na czym polega zarządzanie dużą NGO. To nie jest wesolutkie harcerstwo, tylko ciężka praca. Praca fajna, owszem, ale ciężka i wymagająca dużych umiejętności. To nie jest praca którą możemy wykonać sobie od godziny 17 do 19 w piątki. To nie bycie drużynowym.

Na wielu stanowiskach SĄ potrzebne osoby na etacie. Inaczej albo zupełnie zaniedbają rodzinę (spędzając tam całe wieczory a może i noce) albo wymyślą 8 dzień tygodnia, albo ktoś ich zwolni z pracy za nieobecności.

A kogo zatrudnimy dając bardzo niskie pensje? NA pewno nie dobrych instruktorów którzy podchodzą poważnie do swojego życia i służby Polsce (Polska potrzebuje dobrych pracowników żeby się rozwijać). Dostaniemy pasjonatów którzy za nędzne grosze pracują tam po 10 godzin i czasami nie zauważają, że czas płynie nieubłaganie.

Oczywiście istnieją dwa warunki.
- Po pierwsze muszą być na to pieniądze (a dzięki naszym ukochanym chorągwiom składki utykają na pewnym poziomie i nie są odprowadzane w górę - a wy ich znowu wybieracie na kolejną kadencję :) ale to inny temat)

- Po drugie osoby pracujące zawodowo nie mogą pochodzić z wyborów, tylko z konkursu i pracować pod społecznym zarządem. Takie rozwiązanie funkcjonuje w wielu organizacjach.

Jeśli ktoś chciałby zapoznać się z materiałem który kiedyś stworzyłem jako komisarz zagraniczny to zapraszam. Zresztą wyjaśniam tam nie tylko te sprawy.

http://skua.pl/dania.pdf
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 09 lut 2008, 10:28

Wilk i lisek są boscy. Jest w tym sporo racji, co piszesz. Ja w tej chwili jestem nadaktywny na szczeblu centralnym, bo od 8 blisko miesięcy siedzę na zwolnieniu lekarskim. Mam czas na to, by pójść do pok. 120 przy Konopnickiej i posiedzieć, pogadać, porobić, dopilnować.
Ale pojawił się problem. Zastępca Naczelnika chce, żebym wziął udział w spotkaniu z KG Policji. Pod koniec lutego, w południe. Tylko, że to będzie drugi dzień po moim powrocie do pracy.
I cóż. Porażka. Nie wezmę udziału, choć teoretycznie byłoby to właśnie wskazane.
Ale ja jestem tylko szefem inspektoratu. A taki naczelnik musi ganiać po całej Polsce, spotykać się, rozmawiać, lobbować na rzecz ZHP. Od tego między innymi jest.
I co? Mamy oczekiwać od ministra, że specjalnie dla naszej Naczelniczki zostanie w pracy do 19.00 (a razem z nim cały tabun urzędników od kierowcy i sekretarki po pracowników wydziału komunikacji społecznej)?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”