Co sądzicie o rekonstrukcjach historycznych?

Wydział Programowy
Zablokowany
saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 12 paź 2005, 22:08

Coraz więcej w Polsce i na świecie powstaje grup rekonstrukcji historycznej. Coraz więcej osób się tym zajmuje, odtwarzając rózne odziały, polskie, niemieckie, amerykańskie, brytyjskie, rosyjskie. Czy są wśród Was osoby, które biorą udział w odtwarzaniu bitew? Wiele osób mówi, ze nie ma w tym nic złego, pod warunkiem, że nie odtwarza się się strony niemieckiej. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy harcerze, którzy się tym zajmują (odtwarzając np. Wehrmacht) postępują słusznie?
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 14 paź 2005, 14:47

Czemu nie? Pytanie, jak bardzo jest to rekonstrukcja... Co rekonstruuje harcerz. Umundurowanie i broń? Czy może poglądy?

Rekonstrukcja histoyczna jest IMHO o wiele bardziej lepszą rzecza niż sztrzelanki - bardziej kształczącą od każdym względem.

No i nie musi sie ograniczać tylko do 2 wojny światowej. Wiele osób pasjonuje się kilkoma okresami historii, albo tez nieco starszymi - jak choćby Polska pierwszych Piastów (patrz: podpis).

Jestem jak najbardziej za rekonstrukcjami w ZHP - byle robionymi dobrze - tj. fachowo i z dbałoscią o szczegóły, a nie zabawę w komandosów czy rycerzyków.

No i oczywiście, jak zawsze - polecam: http://www.freha.pl
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 14 paź 2005, 20:48

Zgadzam sie z przedmówcą. takie rekonstrukcje mogą nauczyc. Szczególnie, gdy będą dobrze zrobione. To świetny sposób na wprowadzenie zasady nauki w działaniu. Ważne tylko, zeby instruktor, który czuwa nad wszystkim nie tylko świetnie się bawił, ale pilnował swoich harcerzy, zeby nie bawili się za dobrze. Bo czasem, gdy się człowiek wczuje za bardzo to się źle skończyć może.
No a poza tym, jeśli ludzie sa chętni to taka rekonstrukcja jak najbardziej posłużyć może do zilustrowania choćby piątego punktu PH
Eli

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 15 paź 2005, 11:01

silana napisał:
Ważne tylko, zeby instruktor, który czuwa nad wszystkim nie tylko świetnie się bawił, ale pilnował swoich harcerzy, zeby nie bawili się za dobrze. Bo czasem, gdy się człowiek wczuje za bardzo to się źle skończyć może.
Oczywiście, są kwestie bezpieczeństwa. Nie pozwoliłem swoim młocić sie kijami po łbach, zanim nie dorobią się odpowiednich ochron (kopiowanych wg najlepszych śrendiowiecznych wzorców). No i nie młócimy sie do tej pory.

Natomiast jest szerokie spektrum działań - od szycia strojów, poprzez poznawanie historii, kultury, treningi łucznicze, czy strzeleckie (na strzelnicy), modelarstwo (makiety fortyfikacji, szeroko rozumiane pojazdy) aż na zajęciach z archeologii doświadczalnej i historycznym obozowaniu kończąc - które można wspaniale wykorzystywać.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 20 paź 2005, 13:04

A co sądzicie o odtwarzaniu przez instruktora harcerskiego (druzynowego) żołnierza 9 Dywizji Pancernej SS? Oczywiście bez ideologii!!! Samo bieganiew niemickiem mundurze SS-mana nie jest czymś złym w waszych oczach?
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 20 paź 2005, 19:13

Generalnie jestem jak najbardziej za rekonstrukcjami historycznymi, choć mam kilka uwag:
1) to co wyżej poruszyli przedmówcy - a więc bezpieczeństwo zwłaszcza w przypadku odgrywania walk wręcz, na broń białą i stosowania środków pirotechnicznych
2) trzeba pamiętać o moralnych (i prawnych) aspektach tego w co się bawimy - o tym niżej
3) na niektórych rekonstrukcjach, rzekomo przygotowanych przez znawców tematu, śmieszy mnie zachowanie rekonstruktorów, którzy najwyraźniej nie mają pojęcia o prawdziwych realiach pola walki. Niedawno w Poznaniu była rekonstrukcja bitwy o Arnhem, tymczasem niektórzy odtwarzający zachowywali się jakby to były jakieś zmagania średniowiecznych rycerzy - biegali świńskim truchcikiem, sanitariuszki podjeżdżały po każdego rannego (na prawdziwej II wojnie światowej żołnierz poruszał się zupełnie inaczej i ewakuacja rannych też wygladała inaczej)
Niestety rekonstrukcjonizm często polega na pokazaniu ile kasy wywaliłem na kopię munduru, atrapę broni itd. a jednocześnie łączy się z niewiedzą jak to wyglądąło naprawdę albo czerpaniu wiedzy tylko z filmów przygodowych >:(


Sami w drużynie zrobiliśmy niedawwno dwie quasi rekonstrukcje (nie nazywamy tego rekonstrukcjami - raczej były to inscenizacje bo kostiumy i rekwizyty nie były idealnie zgodne z epoką - kwestia ograbniczonych środków finansowych) tak więc nie rościmy sobie pretensji do nazwy.
Za każdym razem była to świetna lekcja historii, zabawa i wyzwanie dla drużyny.
Pierwsza inscenizacja była poświęcona walkom Indian z kawalerią US Army w latach 70-tych XIX w. (na motywach bitwy pod Little Big Horn), druga - pt. "Poloki z dywersji" na temat walk o granice II Rzeczypospolitej 1918-1921, zwłaszcza działań III Powstania Śląskiego.
Z tym że właśnie: to były inscenizacje a nie rekonstrukcje: np. druh grający żołnierza niemieckiego miał hełm z II wojny światowej, a nie jak by było zgodne z realiami historycznymi Stahlhelm M1918 itd. Ubrania które mieliśmy na sobie miały "robić wrażenie" ze są z początku lat 20-tych, a nie były nimi naprawdę ani nie były nawet szyte na wzór, po prostu powyciągaliśmy z szaf rzeczy wyglądające "staro" itd. Puryści rekonstrukcjonizmu pewnie by nam odmówili prawa nazywania tego rekonstrukcją i sami też sobie pretensji do nazywania tegio pełną rekonstrukcją nie rościmy. Powazny rekonstrukcjonizm wymaga zresztą poświęcenia dużych nakładów czasu i środków finansowych, na które młodycb ludzi w wieku gimnazjalnym czy licealnym raczej nie stać.
saper napisał:
A co sądzicie o odtwarzaniu przez instruktora harcerskiego (druzynowego) żołnierza 9 Dywizji Pancernej SS? Oczywiście bez ideologii!!! Samo bieganiew niemickiem mundurze SS-mana nie jest czymś złym w waszych oczach?
Oczywiście odgrywanie jednostek niemieckich czy sowieckich na potrzeby konkretnej rekonstrukcji - jak najbardziej jest dopuszczalne. Inaczej to prowadzi do absurdów, takich jak np. w czasach PRL gdy nie produkowano w Polsce figurek plastkowych żołnierzyków Niemców i mali chłopcy musieli staczać bitwy między Amerykanami a Anglikami itd. ;)

Natomiast wczuwanie się wyłącznie w formacje III Rzeszy w moich oczach jest czymś złym, bo jest to jakby triumf III Rzeszy zza grobu.
Nazizm polegał między innymi na zastąpieniu etyki estetyką. Nie liczyły się wartości etyczne (np. miłość do drugiego człowieka) , a wartości estetyczne piękno niebieskookich blondynów, ich nienagannie skrojonych mundurów, drapieżnie wyglądających czołgów itd.

Kanadyjski historyk zajmujacy się m.in. kulturowym podłożem nazizmu pisze:
"Nazizm oznaczał, niewykluczone że przede wszystkim, miłość własną, nie miłość do samego siebie, ale do własnego odbicia w lustrze. Ów narcyzm został zamieniony w ruch polityczny i w końcu ogarnął cały naród. Odbicie w lustrze, obraz jaki naziści mieli o samych sobie: jasnowłosych, niebieskookich, silnych jak stal Kruppa wiecznie młodych obdarzonych nietzscheańską wolą władzy, to był mit. [...] W narcyzmie egzystencja staje się kwestią estetyki, kwestią przenmienienia życia w przedmiot piękna, nie słuszności czy dobra, ale piękna. [...] Nazizm był usiłowaniem okłamania w pięknym stylu narodu niemieckiego i świata. Piękne kłamstwo jest istotą kiczu. Nazizm był najwyższym wyrazem kiczu."

(Modris Eksteins, Święto Wiosny. Wielka Wojna i narodziny nowego wieku, Warszawa 1996, Państwowy Instytut Wydawniczy, s. 339-340)

Moim skromnym zdaniem fascynacja umundurowaniem i techniką wojenną III Rzeszy jest chora. Świadczy o braku wrażliwości i o powierzchownym traktowaniuu historii - wybiera się z niej to co piękne (fajne, za^%^%ste, nowoczesne - kanciaste szykowne mundury, groźnie wyglądające itd), a zapomina o moralnej stronie tego wszystkiego.

Paradoksalnie rekonstrukcjiniści jeszcze pogarszają sprawę, bo chcąc uniknąć podejrzeń o propagowanie ideologii nazistowskiej nie noszą swastyk, runów SS, nie odgrywają scen rozstrzeliwań itd, więc sytuacja jest schizofreniczna, robiią z Waffen SS i z Wehrmachtu jakby "normalne" wojsko a przeciez nimi one nie były, służyły zbrodniczej ideologii i popełniały zbrodnie.

Na naszej drużynowej quasi-rekonstrukcji oczywiście też wystąpili "Niemcy" bo ktoś musiał odgrywać przeciwnika, ale to było odtwarzanie lat 1918-1921, kiedy co prawda niemiecki Grenzschutz i Freikorpsy też popełniały liczne zbrodnie, ale jednak nie był to jesczze totalitaryzm i rozwinięta zbrodnicza ideologia. Poza tym to było tylko zakładanie kostiumów na czas odtwarzania scenek, a nie długotrwała fascynacja.

Uważam że jest tyle ciekawych formacji polskich, brytyjskich, amerykańskich itd. że można znależć o wiele wartościowsze formacje do odtwarzania i fascynacji niż wojska III Rzeszy.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 23 sie 2006, 19:45

Oto najlepsza rekonstrukcja jaką widziałem. Fakt nie w wykonaniu harcerzy ale również, co ciekawe bez archeologów. http://dziejba.org
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

Grzesiek_-_
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 25 sie 2006, 16:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Grzesiek_-_ » 26 sie 2006, 11:48

Witam!!!
W innym wątku zamieściłem post następującej treści, który bardziej pasuje do tego tematu:
Na wiosnę mam zamiar założyć "drużynę historyczną" (tak to roboczo nazwałem ), która to będzie rekonstruowała oddział Brzezinskich harcerzy eskortujących internowanych Niemców w pierwszych dniach września 1939r, może kiedyś jeszcze oddział ochotników z wojny polsko-bolszewickiej (Na razie własnie "prywatnie" odtwarzam tę wojnę). Drużyna ta ma być prowadzona na wzór przedwojennych drużyn harcerskich. Ale tu zradza się moje pytanie: Czy oprócz umundurowaia "historycznego" moi harcerze musieliby mieć zwykłe mundury harcerskie??? Jak na takich mundurach oznaczać sprawności, stopnie i funkcję??? Ten oddział eskortujący Niemców miał mundury Strzeleckie, a nie harcerskie, stąd moje pytanie.
Pozdrawiam!!!
pwd. Grzegorz Kędzia
Komendant Hufca ZHP Brzeziny

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 26 sie 2006, 12:42

Grzesiek_-_ pisze:Witam!!!
W innym wątku zamieściłem post następującej treści, który bardziej pasuje do tego tematu:
Na wiosnę mam zamiar założyć "drużynę historyczną" (tak to roboczo nazwałem ), która to będzie rekonstruowała oddział Brzezinskich harcerzy eskortujących internowanych Niemców w pierwszych dniach września 1939r, może kiedyś jeszcze oddział ochotników z wojny polsko-bolszewickiej (Na razie własnie "prywatnie" odtwarzam tę wojnę). Drużyna ta ma być prowadzona na wzór przedwojennych drużyn harcerskich. Ale tu zradza się moje pytanie: Czy oprócz umundurowaia "historycznego" moi harcerze musieliby mieć zwykłe mundury harcerskie??? Jak na takich mundurach oznaczać sprawności, stopnie i funkcję??? Ten oddział eskortujący Niemców miał mundury Strzeleckie, a nie harcerskie, stąd moje pytanie.
Pozdrawiam!!!
Przyłączam się do pytania - co prawdainteresuje mnie inny okres historyczny, ale pytanie pozostaje w zasadzie takie samo.

A do rozważenia sa dwie: Za i Przeciw:

Przeciw: Wszyscy są harcerzami i winni miec mundur harcerski, tak samo jak inni;

Za: Niektóre inne specjalniości tez mają własne umundurowanie...
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Grzesiek_-_
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 25 sie 2006, 16:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Grzesiek_-_ » 26 sie 2006, 17:08

A można wiedzieć, jaki okres???? :) Pytam z ciekawości. Jeśli do oznaczania stopni możnaby używać ówczesnych stopni wojskowych, to inne rzeczy trzudno oznaczyć (szczególnie sprawności). Ewentualnie możnaby zrobić tak, że drużynowi, przyboczni, zastępowi, a także szeregowi mają inne nakrycie głowy, co czesem jest niemozliwe do zrealizowania (np. w moim przypadku)
Pozdrawiam!!!
pwd. Grzegorz Kędzia
Komendant Hufca ZHP Brzeziny

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”