Co sądzicie o ASG w harcerstwie?

Wydział Programowy
ODPOWIEDZ
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 07 paź 2005, 10:52

saper napisał:
Jeśli ktoś neguje ASG, to albo nigdy sie w to nie bawił, albo miał przykre doświadczenia.

[ciach]

Wszystko zalezy oczywiście od drużynowego, w jaki sposób podchodzi do tego. Jeśli dba się o bezpieczeństwo i nie jest to bezmyślne wystrzeliwanie kulek do przeciwnika, to uważam, że jest to naprawdę pożyteczne. Sam bawię się w ASG i polecam to wszystkim!!!
Wiesz, podejście jest ważne. To fakt, że większość ASG to tylko bezmyślne wystrzeliwanie kulek. Historia, przyroda... dobry żart.

Natomiast jest jeszcze jeden aspekt wychowawczy - strzelanie do człowieka. Bardzo wychowawcze i uważam, że przebija to wszelkie głupoty typu uczenie się historii, taktyki czy obcowania z przyrodą.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 10 paź 2005, 13:54

dominik jan domin napisał:
Natomiast jest jeszcze jeden aspekt wychowawczy - strzelanie do człowieka. Bardzo wychowawcze i uważam, że przebija to wszelkie głupoty typu uczenie się historii, taktyki czy obcowania z przyrodą.
Czyli drużyny, które w swojej działalności wykorzystują ASG czy paintball wychowują morderców?
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 paź 2005, 14:15

jimmmm napisał:
dominik jan domin napisał:
Natomiast jest jeszcze jeden aspekt wychowawczy - strzelanie do człowieka. Bardzo wychowawcze i uważam, że przebija to wszelkie głupoty typu uczenie się historii, taktyki czy obcowania z przyrodą.
Czyli drużyny, które w swojej działalności wykorzystują ASG czy paintball wychowują morderców?
To ty napisałeś.

Ja tylko zwróciłem uwagę na niezwykle wychowawczy aspekt nauki strzelania do ludzi.

Może też warto byłoby zwrócić uwagę na wiek dzieciaków - choćby przez analogię do SS. Zawiszacy nie strzelali - a był to czas wojny. Po udziale w akcji ludki z BS przechodzili do GS. A i na początku był bardzo silny opór przeciw akcjom zbrojnym w SS, kierownictwo przekonał argument, że ludzie dążą do czynu - jesli nie w harcerstwie, to pójda do innych grup. HP było jeszcze bardziej przeciwne akcjom zbrojnym.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 10 paź 2005, 15:08

dominik jan domin napisał:
jimmmm napisał:
Czyli drużyny, które w swojej działalności wykorzystują ASG czy paintball wychowują morderców?
To ty napisałeś.

Ja tylko zwróciłem uwagę na niezwykle wychowawczy aspekt nauki strzelania do ludzi.

Może też warto byłoby zwrócić uwagę na wiek dzieciaków - choćby przez analogię do SS. Zawiszacy nie strzelali - a był to czas wojny. Po udziale w akcji ludki z BS przechodzili do GS. A i na początku był bardzo silny opór przeciw akcjom zbrojnym w SS, kierownictwo przekonał argument, że ludzie dążą do czynu - jesli nie w harcerstwie, to pójda do innych grup. HP było jeszcze bardziej przeciwne akcjom zbrojnym.
No ja napisałem, a dokładniej zadałem pytanie. Nie tylko zwracasz uwagę na aspekt wychowawczy, ale coś chcesz chyba zasugerować. Nie możesz napisać wprost, o co chodzi? Np.: nie powinno się wykorzystywać ASG bo to wychowuje zabójców lub wychowuje w nienawiści albo nie wiem co. Twoje stanowisko jest niejasne.

Jeśli strzelanie do siebie plastikowymi kulkami jest złe, to rzucanie do siebie szyszkami czy kulkami śniegu też? Kiedyś w mojej drużynie był bokser, młodzik. Lał kolegów na sparingach ile wlezie. Czy boksowanie też jest niewychowawcze?

Wydaje mi się, że więcej agresji w ludziach powoduje obecna telewizja i gry komputerowe. To jest o wiele większe zagrożenie niż ASG, które ma na pewno dużo zalet.

Według mnie skrót SS od Szare Szeregi jest bardzo niefortunny.
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 paź 2005, 15:21

Możliwe, że skrót SS jest niefortunny, ale całkowicie historyczny.
Nazwa Szare Szeregi została przyjęta w całym kraju dopiero w 1940. Początkowo kryptonim ten funkcjonował w Poznaniu. Geneza powstania kryptonimu związana jest z przeprowadzoną przez poznańskich harcerzy akcją informacyjną, podczas której roznoszono w godzinach wieczornych i nocnych ulotki do skrzynek listowych mieszkań zasiedlonych przez rodziny niemieckie z Litwy, Łotwy, Estonii. Rodziny polskie były przymusowo wysiedlane do tzw. Generalnej Guberni, a rodziny niemieckie informowano o dobrowolnym opuszczeniu mieszkań przez Polaków. Ulotki, napisane w języku niemieckim, podające sprostowanie zostały podpisane inicjałami SS. Skrót rozwinęli w kryptonim Szare Szeregi hm. dr Józef Wiza i hm. Roman Łuczywek. Kryptonim przyjął się w Poznaniu, w Chorągwi "Ul Przemysław". Informację o przyjętej nazwie przywiózł do Warszawy phm. Witold Marcinkowski (ps. Flo). Nazwę przyjęto z poleceniem wprowadzenia kryptonimu w całej, podziemnej organizacji harcerskiej. wg http://pl.wikipedia.org/wiki/Szare_Szeregi

Tak samo niefortunne są zapewne oznaki polskich wojsk ze swastyką. Oraz lilijka ze swastyką, niegdyś cenione odznaczenie harcerskie.

Jest różnica między rzucaniem sie szyszkami, a strzelaniem do siebie z broni. Nie dostrzegasz jej?

Co do boksu: Owszem, nie jest to wychowawcze. Np. w BSA boks jest zabroniony. To, że coś jest nazywane "sportem", nie oznacza, ze jest to wychowawcze.

http://www.scouting.org/nav/enter.jsp?s=ba

Unauthorized and Restricted Activities
The following activities have been declared unauthorized and restricted by the Boy Scouts of America:
Boxing, karate, and related martial arts—except judo, aikido, and Tai Chi—are not authorized activities.
Pointing any type of firearm (including paintball, dye, or lasers) at any individual is unauthorized. However, law enforcement departments and agencies using firearms in standard officer/agent training may use their training agenda when accompanied with appropriate safety equipment in the Law Enforcement Venturing program.
All activities related to bungee cord jumping (sometimes called shock cord jumping) are unauthorized.
Technical tree-climbing with ropes or harnesses is not authorized as a unit activity.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 10 paź 2005, 17:15

Skrót SS jest wieloznaczny dlatego warto użyć pełną nazwę.

Nie spotkałem się z oznaczeniami polskich wojsk ze swastyką.

Dostrzegam różnicę między rzucaniem szyszkami a strzelaniem do siebie z broni. Tylko że Air Soft Gun według mnie (i naszego prawa) to nie jest broń. To jest atrapa.
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 paź 2005, 17:31

Skrót SS jest historyczny i zamierzam go nadal używać.

W okresie międzywojennym niemało polskich jednostek używało swastyki. Jednym z efeków nazizmu jest błedne, a powszechne utożsamianie swastyki z hitleryzmem. A swastyka z lilijka? Niejeden instruktor miedzywojnia byłby szczęsliwy, gdyby ja otrzymał.

OK. A widzisz różnice między rzucaniem do siebie szyszkami a strzelaniem z atrapy broni?
I nie wiem, czy warto zasłaniać się tu naszą ustawa o bronii i amuncji. Wiatrówka, z której można spokojnie zabić człowieka - nie należy do broni, o ile energia pocisku na wylocie nie przekracze okreslonego minimum. Łuk nie jest bronią, zaś kusza juz tak. No i cała gama bronii białej nie jest bronią, ale małe ostrze chowane w lasce już jest...

phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 10 paź 2005, 20:04

Ja nadal twierdzę, że asg podobnie jak rzucanie się szyszkami to zabawa. Jakkolwiek ustawa byłaby zła to akurat w tym miejscu się z nią zgadzam. ASG nie jest bronią, nie można nią zrobić krzywdy jak wiatrówką czy łukiem.

Według mnie ASG może być elementem zajęć harcerskich, do wykorzystania na przykład w drużynach specjalnościowych. I nie wychowuje przyszłych kilerów mających zasilić szeregi mafii. Zgadzam się z wcześniejszymi postami. Trzeba to wykorzystywać umiejętnie, tak, aby ASG nie stało się jedynym zajęciem na naszych harcerskich zbiórkach.

Ja będę używał nazwy Szare Szeregi a nie SS, bo jest mi milsza. Mimo wszystko SS bardziej kojarzone jest z Schutzstafeln. Nad tym, że Indyjski symbol, swastyka kojarzona jest teraz tak a nie inaczej również boleję.
Pozdrawiam.

pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 11 paź 2005, 06:22

jimmmm napisał:
Ja nadal twierdzę, że asg podobnie jak rzucanie się szyszkami to zabawa. Jakkolwiek ustawa byłaby zła to akurat w tym miejscu się z nią zgadzam. ASG nie jest bronią, nie można nią zrobić krzywdy jak wiatrówką czy łukiem.
Jak wielkia jest Twoja pomyłka. Niewłaściwie używane ASG może być sprawcą krzywdy...
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

Pelikan
Stały bywalec
Posty: 399
Rejestracja: 27 maja 2003, 10:32
Lokalizacja: Kapituła HZS
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Pelikan » 11 paź 2005, 08:32

Fedajkin napisał:Jak wielkia jest Twoja pomyłka. Niewłaściwie używane ASG może być sprawcą krzywdy...
Daleko szukać... W pewnym hufcu uczestnicy rajdu zabrali "dozwolony" karabin pneumatyczny, który bronią "nie jest".
A jednak... instruktor, który stał się ofiarą POSTRZELENIA!!! w oko, już prawie na toż oko nie widzi. I kto mi teraz powie, że zabawa ta jest sensowna?

Uważam, że można korzystać z karabinów pneumatycznych itd., ale w rozsądny sposób. Na pewno zaś wyłącznie szkoląc naszych harcerzy w duchu sportowym. Pamiętajmy jednak, że ASG ze sportem ma niewiele wspólnego... prędzej z grami strategicznymi/militarnymi.

Nie jesteśmy wojskiem, nikt nie uczył mnie zabijać, nie jestem w stanie na rozkaz nikomu poderżnąć gardła, ani strzelić w głowę lub w plecy... I niech tak pozostanie, czego życzę sobie i innym!
hm. Marek Jedynak
Przewodniczący Kapituły Harcerskiego Znaku Spadochronowego GK ZHP
www.spadochroniarze.zhp.pl
--
Zainteresowanych "Ponurym" i "Nurtem" zapraszam na Wykus
www.ponury-nurt.blogspot.com

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 11 paź 2005, 10:07

Dwa lata temu robiłem rajd dla wędrowników. Na jednym z punktów grupa z naszego miasta pokazała, na czym polega ASG, potem uczestnicy pokonywali tor, na którym strzelali kulkami do tarcz umieszczonych w pomieszczeniach. I co w tym złego? Czy nie można nawet w taki sposób tego wykorzystać?

Oczywiście nieumiejętne posługiwanie się tym narzędziem może być niebezpieczne. Ale szyszką też można dostać w oko. Za o wiele bardziej niebezpieczne uważam nieumiejętne wykorzystanie technik alpinistycznych w harcerskich zabawach, które ostatnio są bardzo popularne.

Tak ASG to gry strategiczno/militarne. Pelikan, przecież to KPO organizował pierwsze mistrzostwa ZHP w paintballu, który też jest taką grą. Dlaczego od razu mowa o podrzynaniu gardła i strzelaniu w głowę na rozkaz? W tym wątku nikt nie napisał, że jesteśmy wojskiem.
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 paź 2005, 10:21

jimmmm napisał:
Dwa lata temu robiłem rajd dla wędrowników. Na jednym z punktów grupa z naszego miasta pokazała, na czym polega ASG, potem uczestnicy pokonywali tor, na którym strzelali kulkami do tarcz umieszczonych w pomieszczeniach. I co w tym złego? Czy nie można nawet w taki sposób tego wykorzystać?
Odpowiem Ci kilkoma cytatami z tego wątku:

Chodzi o to byście się wypowiedzieli co sądzicie o formie aktywnego wypoczynku na świeżym powietrzu jaką bez wątpienia jest ASG? Traktuje to jak inne formy aktywności, np. gra terenowa itp.

W moim środowisku prężnie działa Harcerski Klub Strzelecki "Grot". Z rozmów z nimi oraz z ich doświadczeń, jakie przywieźli ze Strzeleckich Mistrzostw ZHP wiem, że próżno na harcerskich zawodach sportowych szukać wszelkiej maści drużyn proobronnych, surviwalowych, czerwonych beretów, specjalistów od wszelkiej maści moro i mundurów wojskowych. Czy czasami nie oznacza to, że ci chłopcy na zdjęciach po prostu dobrze bawią się w żołnierzy?

Chłopaki,a teraz to juz raczej "kółko wzajemnej adoracji‘ idą sobie do lasu,opuszczonych budynków,czy starych bunkrów na "strzelanki" .Dzieilą się na dwie ekipy i odbijają zakładników,walczą ze sobą , z terrorystami,czy wymyslają sobie inne kosmiczne fabuły.Jak nie ma zbyt dużej ekipy to zawsze mozna ćwiczyć w lesie technki maskowania się lub strzelać sobie nawzaje fotki w tym cały oporządzeniu.Do tego od czasu do czasu urządzaja sobie "szkolenia" z podchodzenia przeciwnika,rodzajów broni i sprzętu wszelakiego no i oczywiście zamawiają oraz kupują coraz to większe ilości oporządzeń,zasobników,hełmów i czego tam dusza jeszcze zapragnie...Ot bawienie się w wojnę

A zatem - ile jest to strzelanie "do tarcz", a ile "zabawa w wojnę i komandosów"? Raczej to drugie. A wojna, o czym każdy harcerz winien pamiętać, to bardzo zła rzecz. Nieharcerską rzeczą jest zabawa w wojnę, kiedy nasi harcerze niegdyś ginęli - abyśmy my mogli żyć w pokoju. Oni nie chcieli takiej "zabawy".
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 11 paź 2005, 11:00

No w moim przypadku było raczej to pierwsze z małą prezentacją sprzętu i umiejętności osób zajmujących się tym w moim mieście.
Należy jednak zgodzić się z tym, co piszesz. ASG nie może stać się solą harcerskiego działania. Jeśli mamy mieć drużyny, które zajmują się tylko kompletowaniem ekwipunku i zabawą w podchodzenie i wojnę to ja również wolę żeby tego zabronić.
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

Fedajkin
Site Admin
Posty: 1066
Rejestracja: 10 cze 2002, 12:32
Lokalizacja: 43 BSDH "BUKI"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Fedajkin » 11 paź 2005, 12:18

WOW! Widzę postęp w dyskusji :) Boję się, co by było gdyby w Bełchatowie coś takiego działać to od razu zaczęłyby się teksty, że bawimy się w Strzelców (w Bełchatowie mamy 1001 Jednostkę Strzelecką "STRZELEC" i Dowództwo Południowego Okręgu).
Czuwaj!
phm. Sergiusz Papuga
Wydział Systemów Informatycznych
HelpDesk ESHD

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 12 paź 2005, 21:59

Kilka dni tu nie zaglądałem i widzę, ze dyskusja rozkecilasię na ostro.
Jeśłi chodzi o swastyki, to przed wojną piechota górska (np. podhalańczycy) nosili na kołnierzykach swastyki. Przyznaję, ze również harcerskie odznaki/odznaka posiadały swastyki. Symbol ten pierwotnie oznacza "bywaj zdrów" i pełno go m.in. na podhalu. Są różne kształty i rodzaje swastyk. Jeśli ktoś nie lubi grzebać w książkach, to proponuję będąc na Hali Gąsienicowej w Tatrach wstąpić do schroniskach. Z lewej strony przy wyjściu jest informacja nt swastyki. Po lekturze wszystko stanie się jasne. Swastykę używali również Finowie, niezależnie od Niemców i w troszkę innej formie. No mógłbym dłogo pisać, ale to nie o tym mowa w wątku.

JEśłi chodzi o ASG, to jeśli używa się gogli ochronnych i przestrzega zasad bezpieczeństwa, to nic złego się nie dzieje. Kilka lat trenowałem strzelectwo sportowe, biathlon letni. Sporo się nastrzelałem i nie wyrósł ze mnie psychol. Dziś bawię się w ASG równiez z harcerzami. Nie widzę w tym nic złego, jeśli przestrzega się pewnych zasad. Masę osób zajmuje/bawi się w ASG, a wypadki zdarzają się sporadycznie i tylko tam gdzie pojawia się głupota. To nie musi być zwykła zabawa w wojnę. Jeśli stworzy się interesującą fabułę (historyczną, związaną z danym miejscem) możemy poznawać historię, a harcerze uczyć się przez zabawę. Jestem pedagogiem i jestem wyczulony na takie sprawy. Moim zdaniem, nic złego się nie dzieje, kiedy harcerze raz na jakiś czas zagrają w ASG. Cele mogą być różne. pokazywanie historii, ciekawyc miejsc, nauka spostrzegawczości, cierpliwości, opanowanie. Poza tym jeśli maskujemy się używając roślinność, to też ludzie zwracają uwagę na to, co rośnie w danym miejscu. Poznają rośliny łąkowe, leśne itd. Wiedzą czym się charakteryzują, czasem spytają o nazwę. Rozwija też wyobraźnię, kiedy się tworzy scenariusze i sprawia, zę czasem trzeba zajrzeć do historii. Poza tym harcerze uczą się gospodarności(przynajmniej ci, których znam), bo na kulki i sprzęt trzeba zdobyć pieniądze. JEst jeszcze wiele rzeczy pozytywnych, o części już wczesniej napisałem, o reszcie już nie chcę pisać, bo nikt potem takiego tasiemca nie zechce czytać. Moim zdaniem niektórzy troszkę dramatyzują, mówiąc o zagrożeniach i jakie to złe to ASG. Wszyscy moi znajomi(nieharcerze) traktują to jako zabawę i możliwość wyszalenia się. Niektórzy tego potrzebują, nawet w harcerstwie.

jimmm, jeśłi jesteś z Dąbrowy Górniczej, to byłem na tym rajdzie o którym mówisz, i musze powiedzieć, zę ASG było wtedy świetnie wkomponowane w fabułę.

JEsłi przez to, ze jakiś instruktor gdzieś stracił oko nie mamy się bawić w ASG, to idąć tym tokiem myślenia, jeśli na nocnym biegu harcerze stracili życie, mamy nie robić gier nocnych? Chyba nie tędy droga. Wszystko zalezy od prowadzącego, jeśli jest osobą odpowiedzialną, to nic się nie stanie. Poza tym zrobi użytek z dobrej zabawy, gry i nauczy czegoś swych harcerzy. Takie jest moje zdanie i chyba go nie zmienię.
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Program”